wymiana rozrządu, oleju klocków... 146TS
W tym tygodniu podjadę do serwisu w celu wymiany paru rzeczy i mam kilka
pytań, bo nie nie znam tego zakładu a nie chcę aby zdarli ze mnie kasę.
Jaki jest najlepszy olej do mojej 146TS 2.0 ?
Ile kosztuje termostat i jaki jest przybliżony koszt robocizny ?
Czy powinienem wymienić płyn od układu wspomagania kierownicy ?
W przednich kołach klocki są jak nowe, ale z tyłu już trzeba wymienić, jaki
jest koszt klocków ?
I jeszcze jedno pytańko o rozrząd. Dzwoniłem i gość podał mi przybliżone ceny
elementów rozrządu oryginalengo i podróbki. Czy warto pchać się tańszą
podróbkę ? Jaka jest normalna cena wymiany rozrządu oryginalengo i ile
robocizna ?
Na co jeszcze powinienem zwrócić uwagę w serwisie ? Autem nie jeździłem dużo,
może z 500-600km od momentu zakupu w styczniu. Opony są letnie nowe.
Z góry dziękuję za cierpliwość i odpowiedź

· 

Gość portalu: Mark napisał(a):

> Zgadzam się z Tobą. Jeżdzę również V6 i przez rok w swojej
Lagunie miałem
> wymienione: karte, xsenon, akumulator, tarcze hamulcowe. Fotel
kierowcy dwa
> razy naprawiany ( strasznie piszczy ) Po 22 tys musialem
jeszcze wymienić
> przednie opony. Były łyse. ( Continental PremiumContact ).
Samochód bardzo
> wygodny ale NIEDOPRACOWANY. ZDECYDOWANIE JEST TO MOJE OSTATNIE
AUTO MARKI
> RENAULT.

Może nie do końca dopracowane auto, ale chyba wszyscy wiedzą że
pierwsze serie produkcyjne (w/w samochód z pierwszej półroczy
2001) zawsze dają takie ryzyko.
Poza tym wymiana opon bo łysy to raczej wina kierowca niz akurat
danego samochodu...

Pozdrawiam

Palio to prawie to samo co Siena.
Kupiona w 1998r i co do awarii - wszystkie uznane w ramach gwarancji:
1. Wymiana sprzęgła - stuki
2. Opiłki w silniku
3. Szyba przednia też pękła, ale sama od siebie w garażu !!!!
4. Lakier czerwony, dostał plam typu kropki białe - pomalowali !
5. Zła geometria, informacja od serwisu - to taka seria, wymieniono dwie opony.
6. Drobiazgi, których już nie wymieniam.
Czy się czepiam, czy mam pecha ??
Z informacji ogólnych sądze,że moje przypadłości nie są odosobnione.
Samochód nadal posiadam i cieszę się Fiatem, ale dwa razy się już zastanowię co
kupię. Napewno nie samochód światowy jak to wcześniej reklamował Fiat !.
PS. Przypomniałem sobie takie to stwierdzenie serwisu jak już miałem dość i
żądałem wymiany samochodu na wolny od wad :
"... czy chce pan trafić na gorszy egzemplarz, teraz przynajmniej typowe
usterki są naprawione..."
Dziękuję firmie Fiata za taki produkt i tak profesjonalne podejście - niektóre
usterki po gwarancji, których nie wymieniłem były usuwane w ramach gestu
handlowego taki to wpis widnieje w mojej książce gwarancyjnej.
Posiadałem już Fiata 126P, Cinquecento, teraz siene i w przyszłości ? -
wszystki poprzednie modele były nowe kupione u dilera.

W poprzednim samochodzie zalozylem opony PepBoys Futura 225/60R16 i byly
niesamowicie dobre - swietnie sie trzymaly drogi, super odprowadzaly wode i
byly calkiem ciche. Jedyne co mi sie nie podobalo to wielki napis "Futura".
Cala wymiana z wywazeniem, ustawieniem zbieznosci itp. kosztowala mnie $260.
Jedyny problem jaki po tym mialem to to ze po wjechaniu na porzadny wyboj
trzeba bylo sie wybrac na ponowne wywazanie (juz za darmo) bo bily. Zwykle
zdarzalo sie to raz na 2-3 miesiace. Nigdy w zyciu nie mialem podobnego
problemu z zadnymi innymi oponami i ciekaw jestem czy to coz zlego z opona czy
z montazem. W kazdym razie wiecej u nich nie kupie (albo inaczej - kupie do
samochodu do pracy a ten do jazdy po autostradzie dostanie lepsze).

· 

Aaa!

Ta wectra o ktorej piszesz jest warta zastanowienia jesli:
- przebieg jest realny,
- jest dobrze utrzymana (nawet mogla miec stluczke, ale dobrze naprawiona, auto
po stluczce tez jezdzi:)))
- zalozysz gaz do tej pojemnosci, bo 2 litry musza miec duzo paliwa, choc
trzeba uczciwie przyznac, ze Oplce maja bardzo oszczedne silniki!
- podoba ci sie:)))

ST

PS. Spojrz na rzeczy typowo eksploatacyjne, czyli takie, ktore maja okreslony
zywot, np: opony, tlumik, klocki hamulcowe, amortyzatory, kiedy byl robiony
przeglad (wymiana olejow itp). Takie rzeczy przy aucie za 13 tys. zl moga
wyciagnac z kieszeni jeszcze pare tysiecy i wtedy auto robi sie bardzo
drogie:))) A lepiej zeby wiekszosc z tych kosztow poniosl jakis czas temu
poprzedni wlasciciel.

No i przed chwila zmienilem na nowe. Kupilem Uniroyal Tiger Paw. Glowny powod -
cena - zaplacilem $70 za sztuke wraz z wymiana, wywazaniem do konca zycia
(opony a nie mojego), gwarancja na 80 tys. mil, ubezpieczeniem w wypadku
przebicia (zakleja lub wymienia na nowa za darmo) itp. Pierwsze wrazenia -
znacznie cichsze niz moj Eagle RS-A, ale samochod bardziej na nich na boki
chodzi. I piszcza inaczej - Goodyear mial rasowy dzwiek palonej gumy a te
jecza jakos tak cienko. Napisze wiecej jak torche na nich pojezdze.

Te niby nizsze ceny to normalne ceny w warsztatach wulkanizacyjnych w Rzeszowie
(w cenie wymiana). Jak kupisz przez internet to za wymianę dodatkowe 40-50 pln
zapłacisz. Niektóre modele są tańsze niż w internecie o 10-20pln/szt. Polskie
opony są najtańsze w Tesco. W ostatni weekend jechałem w góry więc juz
założyłem zimówki. Opłaciło się bo snieg był po kostki. Kupiłem Ceat Artic 3. W
służbowym mam Artic 2 i byłem z nich zadowolony dlatego znów CEATy. Wrażenia:
na suchym słabsza od 2ki, lepiej się trzyma w zakrętach, mało podatna na
aquaplaning, lodu jeszcze nie widziała i kopnego śniegu też, na śnieznobłotnej
breji dobrze sobie radzi.

Gość portalu: joanna napisał(a):

> Jak często zmieniacie pióra w wycieraczkach i jakich firm używacie?
Osobiście zmieniam w czasie deszczu jak wydaje mi się, że gorzej widać -
najczęściej na pierwszej porządnej stacji po drodze. Na wycieraczkach
zaoszczędzisz najwyżej na okulary.
> Proszę o sugestie.
Ale kiedyś jechałem busem z Zakopanego do Morskiego Oka w zimie. Siedze prawie
z przodu, patrze i oczom własnym nie wierzę. Facet ma wycieraczki od nowości.
Bus typu Mercedes późne lata 80. Prawa wycieraczka składa się z metalowego
ramienia na którym jest osadzona gumka - a dokładnie takie postrzępione jak
zęby starej piły, resztki z wyraźnymi ubytkami. Lewa wycieraczka przypominała
zaś coś na kształt docinanego nożyczkami paska gumy - widać wymieniana w latach
90. Jak widzisz Joasiu z tą wymianą można poczekać. (A propo lód był na drodze,
a kierowca rozwijał prędkości jak w lecie - na końcu trasy wolałem nie patrzeć
na opony) Pzdr Bobek

koło 10 zl to kosztuje cala wymiana kola z wywazeniem, a ty dajesz sie nabrac
na tak badziewiackie zagrywki marketingowe. skocz do supermarketu, tam tez
wymienia ci opony gratis, a za wywazenie zaplacisz 9 zł. da ci to 4 zl
oszczednosci ktore bedziesz mogl wydac na tanie paliwo ze stacji znajdujacej
sie kolo supermarketu.
innym wytłumaczeniem twojego bezgranicznego zachwytu tym warsztatem jest to ze
jestes jego wlascicielem.

a calkiem powaznie YyY to zrob to tam gdzie maja jakies normalne maszyny, ceny
tej operacji w punktach wulkanizacyjnych roznią sie tylko nieznacznie.

Popieram. Autoryzowane serwisy nie są warte tych pieniędzy,
jakie się tam zostawia. Przykład: cena opony Michelin 195/55R15
za sztukę w serwisie Citriena kosztuje 600 złotych, ta sama
opona w serwisie opon kosztuje 400 złotych. Wymiana klocków
hamulcowych ponad 300 złotych, w dobrym warsztacie z zakupem
klocków koszt ok. 200 złotych.
Przegląd samochodu po 20.000 km kosztuje ok. 500 złotych.
Przecież nic wielkiego tam się nie robi, gość sprawdzi światła,
hamulce, ciśnienie w oponach, wymieni olej itp. Dosłownie góra
jedna godzina roboty.
Obecnie mam nowe auto jeszcze na gwarancji, na przegląd pojade
ale tylko w okresie gwarancji, aby jej nie stracić. Ale po
okresie gwarancyjnym już nie pojade do autoryzowanego serwisu,
bo to jest wyrzucenie pieniędzy. A sprawdzać regularnie auto
można przecież w dobrym warsztacie samochodowym.

No cóż, ja zamówiłem na www.opony.com.pl, z dostawą do ich 'firmowego'
warsztatu oponiarskiego (wymiana od razu w warsztacie). Po godzinie dostałem
telefon z potwierdzeniem. Ponieważ jednak mój rozmówca powiedział mi, że ich
warsztat pracuje do 17, stwierdziłem, że nie zdążę i poprosiłem o dostawę do
mojego miejsca pracy (podałem ulicę przez telefon, na zamówieniu w i-necie był
adres domowy). Dostałem potem jeszcze jeden telefon, ponieważ rozmiar
zamówionych opon według katalogu (sprawdzili!) nie pasował do mojego samochodu,
bo profil w mm jest minimalnie wyższy niż zalecany, jednak potwierdziłem
zamówienie, bo wolę mieć na zimę troszkę więcej gumy na felgach (schowane pod
błotem/śniegiem dziury i krawężniki), a z doświadczenia wiem, że wyższe opony
są wciąż OK. Następnego dnia, dokładnie o wyznaczonej godzinie, otrzymałem
dostawę do pracy. Miło pogawędziłem sobie z panem o typach opon (sporo wiedział
na ten temat) i opony odebrałem. ZERO problemów, polecam.
Natomiast jedna uwaga - fajnie by było, gdyby mieli w W-wie ze 2 warsztaty
(jeden na północy, drugi na południu), pracujące np. do 20.00. Poza tym -
bardzo OK, cena 30 zł niższa niż gdzie indziej, zakładając 15 zł za
przerzucenie jednej opony jest to 15 zł taniej, niż konwencjonalny zakup z
natychmiastowa wymianą w serwisie oponiarskim. Mnie przede wszystkim jednak
przekonał duży wybór - w serwisach oponiarskich masz do wyboru w swoim
rozmiarze opon zwykle ze 2-3 typy, często nie te, które chcesz założyć.

Pzdr
Niknejm

Chyba już kiedyś pisałem o tym zawieszeniu. Też mi to bardzo na początku
przeszkadzało, teraz już tylko nieco. Na gwarancji nic się z tym nie zrobi,
trzeba by wymienić amortyzatory na "twardsze", zwłaszcza tył jest
taki "kanapowy", jakby amortyzatorów prawie nie było. Wymiana opon na niższy
profil przy takich amortyzatorach może IMHO tylko pogorszyć sprawę. Samochód
będzie tak samo miękki, a zmniejszy się resorowanie przez opony - więcej
nieprzyjemnych hałasów w środku wynikających z polskich dróg.

pozdrowienia

P.S. Ale za silniczek kocham ten samochód.

Gość portalu: JMK napisał(a):

> Z tego względu że zbliza sie okres zimowy, stare opony (tym bardziej ze
letnie)
> nie są w najlepszym
> stanie mam zamiar zakupić opony całoroczne Dębica Navigator. Zanim się
jednak z
> decyduję
> chciałbym zapytać czy macie może jakies doswiadczenia z tym rodzajem
ogumienia.
> Dodam tylko że zimą nie mam dużych przebiegów i kombinuję ze moze nie musze
sie
> od razu
> decydowac na dodatkowy kpl. zimówek. #Od
Od dziesiątków lat jeżdżę wyłącznie na wielosezonowych, przypuszcam po cichu,
że sezonowa wymiana opon to dobry biznes (dla sprzedawców). Jeżeli mało
jeździsz zimie - szkoda pieniędzy,

Gość portalu: Alfred napisał(a):

> Od dziesiątków lat jeżdżę wyłącznie na wielosezonowych, przypuszcam po cichu,
> że sezonowa wymiana opon to dobry biznes (dla sprzedawców). Jeżeli mało
> jeździsz zimie - szkoda pieniędzy,

Cóż, musisz sam wyważyć 'za' i 'przeciw'. Ja jeździłem kiedyś w zimie na
wielosezonowych, bo też myślałem, że to tylko marketing. Kiedy dostałem autko
służbowe, zostałem poniekąd zmuszony do zmiany opon na zimowe. I... szczęka mi
opadła. Różnica, zwłaszcza na błocie pośniegowym, czy zlodzonej nawierzchni
była ogromna. Od tej pory również w samochodach prywatnych zmieniam opony lato-
zima i uważam że warto, bo koszty blacharki samochodowej są wyższe niż
oszczędność na oponach. ;-)
Inna sprawa, że nowa generacja opon uniwersalnych, np. GY Vector 5 sprawuje się
(według testów) całkiem dobrze i w lecie i w zimie. Ale w warunkach typowo
zimowych dobra opona zimowa wciąż jest lepsza. Tym bardziej, że słyszałem już z
kilku źródeł, że żywotność Vectorów (jeśli jeździ się na nich także w lecie)
jest mocno ograniczona, więc w tym przypadku zysk finansowy z posiadania
jednego kompletu dobrych opon nie jest zbyt duży.
A jak jeździsz dużo, to i tak opony zużyjesz względnie szybko, zanim guma się
zestarzeje, i jedyny koszt dodatkowy, jaki ponosisz, to przekładka.

Pzdr
Niknejm

kokus1 napisała:

> Moje auto cały czas stoi na parkingu bo jest po prostu zepsute. Na razie nie
> zamierzam go naprawiać. Czy na zimę powinienem zmienić opony na zimowe?

W takiej sytuacji wystarczy wymiana powietrza w oponach z letniego na zimowe, z
powodzeniem, no chyba że .....

Nexia. Znany mi przykład:
Prawie 6 lat, ponad 100kkm,
naprawy: wymiana tłumika tylnego(170 zł + montaż),
sprężyny z tyłu (2x76 zł + 50 wymiana - razem ok. 200 zł).
Klocki, filtry, świece ,płyny.
8 zaworowy - chyba mniej pali (na trasie zdecydowanie poniżej 7).
Zapala "na dotyk". Akumulator ma ciągle zielone oczko (sprawny).
Złe opony fabryczne koreańskie - twarde, bardzo "śliskie".
Są części polskie (np. te, których potrzebowałem). To są wszystko modele nieco
przestarzałe, niezbyt bezpieczne, więc w małym Tico, a nawet Swifcie bałbym się
trochę.

Cześć,
Mam drugą (z 2001), pierwsza była z 1997. Produkowałem sie troche na ten temat
na tym forum. Generalnie model z 1997 był lepiej wykonany, fakt ze był dużo
prostszy. Głowna naprawa jaka była to wymiana po kawałku całego układu
wydechowego. Aktualnie ten pojazd eksploatuje kolega i ponownie wymieniał tylny
tłumik. Należy też sprawdzać połączenia tylnych lamp, czasem robiły sie
przepięcia. Opony ok. (goodyear GX2). Jak byś miał szczegółowe pyt. to sie
polecam. Pozdrowienia

Sprzedam FSO 1500.
Rok prod.1987 , czerwony , przebieg 114.000km , badanie techniczne do
10.2003 , jeden właściciel od 1989 roku , nie wymaga nakładów finansowych
(ew.wymiana olejów,regulacja zaworów,wyprawki na drzwiach kierowcy). Co było
zrobione : 90.000km wymiana tarcz z tyłu ; 100.000km wymiana zacisku lewy
tył, wymiana końcówek drążków kierowniczych , wymina sprzęgła kompletnego i
krzyżaków wału ; 102.000km wymiana pompy wodnej i regeneracja gaźnika ;
104.000km wymiana panewek głównych i korbowodowych oraz szlif wału ; 112.000
wymiana okładzin hamulcowych z przodu ; końcowy tłumik wymieniony półtora
roku temu(oryginalny ale z racji przebiegu jest jak nówka) ; 114.000
regulacja zapłonu i gaźnika , wymiana kopułki , przewodów WN , wymiana
sworznia prawego wahacza ; Opony Vivo ok 40.000km przebiegu - jeszcze dobre ;
Silnik - sprężanie 12,0 , ciśnienie niecałe 4 atm(tak było po wymianie
panewek jak sprawdzali) ; Skrzynia i most ok. Samochodzik dość dobrze ciągnie
w trasie przy prędkości 90km/h spalił kiedyś 7.0l/100km.

Mam 1,4 z klima z 99 roku:zero awarii(odpukuje) , malo pali w trasie ok 5/100
po miescie zima w tym roku dochodzila do 7,2 -w tym w korkach.Mam 94kkm
amortyzatory zyja o dziwo sadzac po wądolach po jakich sie włócze powinny dawno
umrzec.O wymienie jej na wiosne opony i postanoilam jednak zajezdzic choc
kusila mnie wymiana na "ostatki" bo nowa ak sadze musi przejsc okres ustalnia
slabych punktow.M

niemniej w kontekscie tego co tu czytam czytajac odpukuje i mowie ,ze dotad bez
wpadek.nie wiem czy mi uwierzycie ale naprawde jak mam jakis drobiazg do
zrobienia -czerwienie sie-wymiana zarowki bzdura prawda? wiec kiedy tam kupuje
pan sie usmiecha i wymienia od reki.kiedys poldek klasnal mi lusterko na
wiejskiej drodze pan (usmiech) nawet nie pytal czy zrobie to sama.nigdy nie
czulam sie naciagana.natomiast z czysto babskiego punktu widzenia oczekuje od
serwisu porady.Pytam czy zmienic opony?-jeszcze nie tu ma pani znaczek ,
jeszcze pojezdza.Zmienic klocki bo kilometrowo to juz?-jeszcze nie kolega
sprawdzal.innym razem cos mi zaklekotalo pod maska-pan ten od usmiechu
powiedzial , zebym nie tankowala tam gdzie zeznalam ,ze tankuje.M

Napisałem, że to zwiększa koszty a nie szkodzi silnikowi. Jest wiele sposobów
na oszczędzanie silnika: - dobry olej; - zimnego silnika nie wolno mocno kręcić
(a to, że silnik można uznać za rozgrzany dopiero po około 10 kilometrach to
niewielu wie); - przyspieszanie na wysokim biegu przy niskich obrotach silnika
(nie dotyczy dużych silników). Pozostawiam ważniejsze sprawy, bezpieczeństwo
(dobre opony, hamulce, częsta zmiana wycieraczek itp.itd. Gdyby tak sobie ważyć
te wszystkie winy to wymiana oleju według mnie powinna znaleźć się na końcu tej
listy. Ale to moje doświadczenia.

serena2 napisała:

> Gość portalu: Red napisał(a):
>
> > Nie kupuj, poszukaj czegoś nowszego!
>
> Fajnie by było, tylko z kasą krucho

ja jak kupowalem swojego Kadetta to tez mialem krucho z
kasa ale potrzebowalem bardzo jakies auto. Kupilem od
kolegi 1.6i za 6 tys. rocznik 89 z ABSem, alufelgi 15
cali + opony zimowe z felgami + dobre radio ze zmieniarka
CD. Wtedy bylo to raczej okazyjnie. W zasadzie nigdy sie
na Kadeciku nie zawiodlem. W ciagu troche ponad 1.5 roku
wlozylem w naprawy okolo 1200 pln (od pol roku
praktycznie nic nie robie w nim) ale w tym byla wymiana
rozrzadu (okolo 500) i poduszek pod silnikiem (400) a
reszta to byly w miare tanie drobnostki (zrobilem tez
blacharke chociaz nie bylo az tak zle i mozna bylo
spokojnie jeszcze jezdzic). Ale jesli poprzednik o auto
nie dbal to musisz sie liczyc, ze co jakis czas cos tam
drobnego bedziesz musiala zrobic (na szczescie serwis i
czesci sa tanie).
A no i gdyby nie rdzewial to byl by to samochod idealny
za takie pieniadze :D.

Jezdze tym autkiem glownie po autostradach i rozwijam
predkosci typu 170-180 km/h (licznikowo). Dlatego coraz
bardziej mysle o czyms co ma ze 4 airbagi i odpowiednie
strefy zgniotu :). Ale zazwyczaj jak juz jestem
zdecydowany, ze musze cos kupic to Kadett jakos tak super
mi jezdzi, ze przestaje sie spieszyc z wymiana :).

Pozdro.

Byłem użytkownikiem rok.
Za: dobry pomysł, pomimo tego że samochodzik mały - funkcjonalnie pomyślane
wnętrze i obszerne. Bardzo dobrze się prowadzi (ale do 120km/h) sterowny....i
tani
Przeciw: no tu sie mogę rozpisać. AWARYJNY!!! Po roku wymagał około 10tys.
wymiany części. Od zawieszenia począwszy na sondzie lambda kończąc. Po 3
miesiącach we wszystkich kołach łożyska do wymiany. Daewoo obrał politykę, że
jak wyprodukuje opony o rozmiarze jakiego nikt nie produkuje, felgi o
rozmiarze "tylko do matiza" i inne i jak to będzie sprzedawać po kilkukrotnie
zawyżonych cenach ......ale to sie nie sprawdziło. Wymiana łożyska w kole -
330zł, opona Kumho - 240zł, felga - 330zł (dane z 2000r). Bylejaka naprawa
blacharska - 2200. Auto tanie ale części cholernie drogie - co jak na auto
awaryjne dyskwalifikuje (chociaż pojawiły się podróbki części).
Wykończenie wnętrza skrzypiącym i trzeszczacym plastikiem, tapicerka po 9
miesiącach przetarta (siedzenie kierowcy), wykładzina u kierowcy na wylot
przetarta. Wgniecenia karoserii od zwykłych "oparć". Bardzo delikatny
samochodzik (pokrzywione zawieszenie, tarcze hamulcowe itd.)
Myślę, że gdyby wykonane było przez niemców (np.opel) byłby to samochód
przebojowy - niestety polskie półprodukty pokazały na co nas stać........
Kłopot ze sprzedażą tego samochodu - duuuża strata wartości.

Gość portalu: mat napisał(a):

Przeciw: no tu sie mogę rozpisać. AWARYJNY!!! Po roku wymagał około 10tys.
wymiany części. Od zawieszenia począwszy na sondzie lambda kończąc. Po 3
miesiącach we wszystkich kołach łożyska do wymiany. Daewoo obrał politykę, że
jak wyprodukuje opony o rozmiarze jakiego nikt nie produkuje, felgi o
rozmiarze "tylko do matiza" i inne i jak to będzie sprzedawać po kilkukrotnie
zawyżonych cenach ......ale to sie nie sprawdziło. Wymiana łożyska w kole -
330zł, opona Kumho - 240zł, felga - 330zł (dane z 2000r). Bylejaka naprawa
blacharska - 2200. Auto tanie ale części cholernie drogie - co jak na auto
awaryjne dyskwalifikuje (chociaż pojawiły się podróbki części).
Wykończenie wnętrza skrzypiącym i trzeszczacym plastikiem, tapicerka po 9
miesiącach przetarta (siedzenie kierowcy), wykładzina u kierowcy na wylot
przetarta. Wgniecenia karoserii od zwykłych "oparć". Bardzo delikatny
samochodzik (pokrzywione zawieszenie, tarcze hamulcowe itd.)

Ja jeżdzę Matizkiem 4 lata i nie popsułem tyle co TY:) Faktem jest że
wymieniłem jedno łożysko (80 zł z VAT - może właśnie podróbka) i filtr paliwa,
ale to wszystko ( nie liczę rzeczy ekspoatacyjnych). Ja ogólnie jestem
zadowolny: 80 tysięcy kilometrów - spalanie 5.0 na trasie i najważniejsze że
nigdy nie musiałem go holować (chyba że zostawiłem włączone światła). Właśnie,
można się jeszcze "naciąć" na nie wyłączeniu świateł. Może właśnie przez to (
przez zapalanie z rozpędu) ta sonda lambda do wymiany...:P

silniki sa trwale i niezawodne do 250 tys km.
zawieszenie - koncowki drazkow -wymiana po ok. 230 tys

w tym modelu to caly wahacz jest jednym elementem
nie kazdy umie naprawic sama koncowke z kulka
zero korozji -wahacz z aluminium -odlew

duzo pali w zimie na pierwszych kilometrach, potem okolo 15 l/100

trudno sie prowadzi w koleinach

drogie opony w tym rozmiarze - ok 2500-3500 zl za komplet
zadne krajowe nie pasuja

auto dla inzyniera- jesli cokolwiek rozumiesz z mechaniki mozna samemu
robic przeglady tylko kup ksiazke serwisowa

ja mam takie auto z 95 roku ponad 3 lata i jestem b zadowolony
kupilem po 95 tys km

czesci w sklepie na Kondratowicza 25 w Wa-wie

nic sie nie psuje i kupilem tylko pasek klinowy a durny mechanik kiedys
powiedzial mi ze wahacz do wymiany - a padla poduszka pod amorkiem ...

serwis - to wymiana plynow swiec filtrow. i nic poza tym

97r GLE (wspomaganie kier, centr.zamek,el.szyby itd) 122 tys.
Po 80 tys sprężyny tylnego zawieszenia (2x76 zł +60 zł wymiana ),
tłumiki (2x150 +100 wymiana),
Przy 108 tys uszczelka pod głowicą,(650, ale w tym nowy pasek rozrządu(przy
okazji , bo wymiana wypada po 120 tys.))
I normalnie: klocki, olej, flitry.
Pierwszwe amortyzatory, pierwszy akumulator.
Wielki bagażnik. Zapala na dotyk (zawsze).
Naprawdę tanie części i materiały eksploatacyjne - chyba podróbki.
Tylko pompa paliwa droga - słyszałem,że kosztuje 800-900 zł

Poczucie niezawodnośći, ale to może bardzo zależeć od sposobu eksploatacji: jak
się operuje gazem, jak jeździ po dziuiach, czy zmienia często flitry i olej
(zawsze jeździłem na syntet. i zmienialem co 10.tys).
Zużycie paliwa : zdecydowanie poniżej 7 na szosie, ale więcej , jeśli się
nagle dodaje gazu. To wiadomo.
Brak poduszek i SABS-u.
Jeszcze jedno: Fatalne oryginalne opony. Twarde i śliskie.
Krótko mówiąc: jestem od 6 lat pod wrażeniem bardzo udanego zakupu, ale trudno
mi polecać auto stare, które ma swoją własną historię.

Mój peugeocik niestety nie jest tak udany, jak opisują go inni (zakup VI 2002,
1,6 XS + Aut. klima, przebieg do dzisiaj 40tyś.) Pierwszy problem pojawił się
po tygodniu eksploatacji - zacinał się przełącznik kierunkowskazów, po wymianie
kilka miesięcy spokoju i znów wymiana, skończyła się gwarancja i dalej czasami
zawodzi. Druga sprawa to stuki w podwoziu po wymianie łożysk (ponoć ze względu
na błąd przy montażu). Walka z serwisem przez pół roku i wreszcie coś zrobili,
ale zwalili wszystko na opony (bzdura). Ponadto stukające zamki oparć tylnych -
wymiana i spokój, trudności z zamykaniem bagażnika wymiana zamka i ok,
trudnośći z otwieraniem tylnych drzwi - regulacja i cisza. Jeszcze było tam
parę drobiazgów, ale juz nie pamiętam co. Najgorsza jest jednak rzecz, którą
odkryłem po ok. trzech miesiącach od zakupu. Zauważyłem, że lewy tylny błotnik
był dodatkowo malowany, co teraz już wyraźnie można zauważyć. Wystosowałem
pismo do firmy i odpowiedź była taka, że oczywiśćie fima przyjmuje to
zgłoszenie i w ramach gwarancji zostanie ono poprawione, ale nie dostanę
żadnego wpisu o tym, że uszkodzenie jest fabryczne (co jest istotne przy
ewentualnej sprzedaży) ponadto nie przysługuje mi żadna rekompensata finansowa.
Biorąc jednak pod uwagę wszystkie walory samochodu - wyposażenie, zachowanie na
drodze, osiągi , komfort jazdy, design, spalanie nie widzę jak na razie
konkurenta w tej klasie cenowej.

Gdzie kupic oponki w W-wie
Witam,
zamierzam w najblizszym czasie zakupic nowe oponki zimowe moj wybór chyba
padł na GoodYear UG6 185/65R15. Jestem z Warszawy. Odwiedziłem już i
pobuszowałem na www.opony.com.pl. Znalazlem tam info, że mają taka opcje
ktora pozwala na odbiór opon w wybranych serwisach wulkanizacyjnych i od razy
wymienic sobie.
Czy moze ktoś przerabiał juz taka opcje w W-wie z nimi i moze cos na ten
temat powiedziec?
Ewentualnie moze ktos zna godny polecenie serwis wulkanizacyjny gdzie mozna
kupic dobre oponki w dobrej cenie wraz z wymiana (na www.opony.com.pl za te
GoodYear UG6 życzą sobie 293PLN)

Pozdrawiam,
Robert

Zapomniales o leju w skrzyni biegow i tylnim moscie.Wlasciciele volv sa znani
ze wymieniaja olej w dyfrze wraz z wymiana tegoz.
Skrzynia ,dyfer.Zobaczysz rok przejezdzisz i nic, bedziesz zadowolony.
Nie wspomnialem o silniku.Czy to silnik gaznikowy czy wtryskowy.
Jezeli gaznikowy to odkrecasz na gazniku plastikowa mutre i tam wpuszczasz pod
tloczek olej czerwony ten ze skrzyni automatycznej moze byc.Potem wystarczy
pompnac dwa rzy razy.Moze olej jest to wystarczy pompnac.Chodzi o smarowanie
przepustnicy.Robic to raz w miesiacu.
Nie zapomnij o spolerowaniu nadwozia i bedziesz mial przyjem,nosc jeszcze
pojezdzic dobrym samochodem.
Niedyskretne pytanie jak zmieniales koncow ukladu kierowniczego ustawiles
zbieznosc w firmie? To bardzo wazne inaczej natura zezre Twoje opony.
Pzdr.Michal

a ja wymieniam w alcampo/auchan - normalnie to jest tak, ze hipermarkety maja
podpisane umowy z pobliskim warsztatem, czesto tez warsztat znajduje sie na
dole na parkingu, kupujesz olej najtaniej i wymiana gratis, za wymiane filtra
tylko kaza placic 5 euro.... Podobnie z oponami - kupujesz opony w markecie i
wymiana i wywazanie gratis... Przynajmniej u mnie tak jest...

Jestem posiadaczem takowego od nowości. W tej chwili 152 kkm. Generalnie rzecz
ujmując zgadzam się z opinią przedmówców o tym, iż takie auto - serwisowane i
niezajeżdżone - może być bardzo dobre.

Przez te wszystkie lata najpoważnieszym problemem była jedna, ale ciągnąca się,
usterka układu chłodzenia - nikt za Boga nie mógł dojść do tego który to
termostat nie pracuje, itd. Poważniejszych rzeczy nie było.

Na co moim zdaniem należy uważać podczas eksploatacji:
- pasek rozrządu wymienić po 90 kkm a nie po 120 kkm, jak podaje instrukcja;
- układ jezdny auta jest bardzo wrażliwy na lekkie odejścia od określonego
układu geometrycznego na skutek wszelkich dziur na drogach, szalonego
wjeżdżania na krawężniki, itp.;
- mogące się pojawiać drgania na kierownicy podczas hamowania to w pierwszej
kolejności wina samowichrujących się tarcz hamulcowych - taka przypadłość
materiałowa dla dużych Fordów;
- bardzo łatwo pękające zderzaki - materiał prawie nie do sklejenia;
- stosunkowo - jak we wszystkich Fordach - słaba wentylacja, w związku z tym
zalecana częściejsza niż podaje producent (30 kkm) wymiana filtra
przeciwpyłkowego;
- polecam opony 185/65R14 - większe (szersze) wiele nie dają poza zwiększonym
zużyciem paliwa.

To chyba wszystko tak od ręki.
Jeżeli będziesz chciał podnieść jakieś inne kwestie - to odpowiem natychmiast.
Na razie polecam auto.
PZDR

> Koszmar...
> Jak to możliwe, że przejechałem bezawaryjnie swoim Megane II już ponad 30.000
> km???
> W końcu to też Renault, w dodatku niższej klasy...

30 tys km to robi polonez bezawaryjnie, i to bez problemu, dla mnie porazka
jest auto przy ktorym trzeba cokolwiek robic do 100kkm (z wyjatkiem czesci
eksploatacyjnych jak olej, filtry, klocki ham. opony itp), ja mam nabite 70kkm
na "amerykancu" i nie widzial serwisu poza wymiana oleju, filtrow i opon, plus
wymiana tylnego mostu przez debili w serwisie ktorzy nie zalozyli spowrotem
zakretki na wlew oleju do dyferencjalu po zmianie oleju. Ale to nie wina auta i
poszlo z ubezpieczenia serwisu. A przepraszam jeszcze mi sie zlamala plastikowa
nakladka na pedal gazu jak mu kiedys za mocnego kopa dalem przy wyprzedzaniu,
ale nawet mi sie nie chce kupowac nowej bo mi jej brak specjalnie nie
przeszkadza.

Gość portalu: TO JA napisał(a):

> nie wymagaja rotacji kol co jakis czas, ale samochody jak najbardziej.
> Spotkalem sie z opinia ze to nieprawda bo to przezytek z innej epoki. Czy
> szanowni forumowicze maja cos do powiedzenia na ten temat?

Sa dwa systemy rotacji.
Ten pierwszy, polegajacy na kompleksowej wymianie dookola lacznie z kolem
zapasowym, to naprawde przezytek, ktorego jedyna zaleta jest rownomierne
zuzywanie sie opon, a wada znacznie przyspieszone zuzycie, a takze gorsza
przyczepnosc w okresie docierania sie opony do nowego miejsca montazu. No i na
koncu, po przebiegu X, trzeba wydac na raz sume za piec nowych opon, a nie po
przebiegu 0,7 * X sume za pare.

Wraz z masowym stosowaniem opon jednokierunkowych system ten przezyl sie
zupelnie.

Natomiast ten drugi system czyli wymiana przod na tyl i z powrotem z
zachowaniem strony pojazdu nie jest co prawda az tak niekozystny, jak ten
pierwszy, ale ja osobiscie wiekszego sensu w nim nie widze. Tez przyspiesza
nieco zuzycie opon i kumuluje koszty.

Osobiscie stosuje nastepujacy system. Po osiagnieciu przez przednie opony
okreslonej granicy zuzycia przekladam tylne (bedace w znacznie lepszym stanie)
do przodu, a do tylu zakladam nowe.

Pozdr.

K.

Accord 1.8 r1996.
Kupiony w salonie
Sprzedałem w sierpniu 2003.
130 tyś km w momencie sprzedaży.
Awaria autoalarmu Prestige(holowanie) w pierwszym roku.
Wymiana tłumika tylnego(rura łącząca) w szóstym roku.
Klocki przez ten czas 2 komplety(fabryczny,pierwszy wymieniony,drugi z którym
sprzedałem, zużyty w połowie).
Fabryczne opony Pirelli(stwardniały po czterech sezonach),dojeździłem na
Dunlopie. Plus zimówki.
Rozrząd wymieniłem po 115 tysiącach.
Przetoczenie tarcz hamulcowych w szóstym roku.
Początki rdzy na błotnikach tylnych w oklicach nadkoli(w siódmym roku).
Poza tym literalnie nic.
Za auto zapłaciłem w salonie 59 tyś zł plus montaż klimatyzacji w pierwszym roku
5 tyś zł
Sprzedałem z pocałowaniem ręki za 26 tyś.
Kupiłem drugiego w sierpniu 2003r
Na razie bez żadnych uwag.
POZDR

Lato - michelin pilot primacy, zima goodyear GW3, rozmiar 195/55/15, felgi
stalowe (170 pln/szt.), wymiana z wyważeniem 40PLN więc drugi komplet
nieopłacalny (17 wymian), tak długo nie będę nim jezdził. Ile czasu w roku
jeździ się na bryi pośniegowej? bo tylko w takich warunkach i to pod kątem
kontroli toru jazdy spisują się opony węższe (zaleta tańsze). Na letnich
zastanawiałem się czy ABS jeszcze jest sprawny i przy nawet stosunkowo szybkim
ruszaniu kała mi nie buksowały, na zimówkach wiem że ABS na pewno jest jeszcze
sprawny i koła często zrywają. Pogoda jak dziś blisko zera i mokro. Wnioski nie
warto kupować drugich felg i jeżeli w 90% jeździsz w dużym odśnieżanym mieście
to nawet zimówek. Wystarczy przez kilkanaście dni w roku jeździć ostrożniej.
Pozdrawiam.

Mam alufelgi (13) w garażu - są lepsze od blaszanych ale tylko optycznie.
A plusy z posiadania blaszanych są takie - za zaoszczędzone pieniądze kupuję
lepsze opony, mniejsze prawdopodobieństwo kradzieży, mniej kosztuje wymiana
tarczy koła przy ewentualnym otarciu się o krawężnik, oraz kwotę, jaką trzeba
zapłacić za kołpaki przeznaczam na dopłatę do lepszych np. opon.

W centrum parkuje sie za pieniadze, wiec lepiej znalezc jakas uliczke
niedaleko od metra ( U-Bahn) w strefie, gdzie parkowanie jest bezplatne.
Potem kupic na wszystkie srodki komunikacji Tageskarte i jezdzic do woli.

Odradzam duze parkingi P+R, bo sa daleko, a poza tym na takim parkingu moim
znajomym z polskimi numerami ci zdyscyplinowani Niemcy (jakies prymitywy)
pocieli nozem wszystkie 4 opony. A moze im kiedys w Polsce auto zginelo, nie
wiem.

Wymiana 4 opon + transport byla kosztowna. Zglosili to tez policji.

Jezdzilem tym autem z 2002roku jako przedstawiciel.
Zrobilem nim w niecaly rok ponad 50.000km. Wymiana oleju co 10.000,przeglad co
15.000.Nie zepsulo sie NIC. I nic nie wskazywalo na to,zeby cos sie mialo
zepsuc. W miescie palil okolo 6,5 litra,na trasie okolo 5,5. Jezdzilem
dynamicznie i czasami za szybko a spalanie nigdy nie chcialo przekroczyc 7
litrow.Jezeli jada max. dwie osoby to dynamika jest dobra.W 4 osoby z bagazem
byl strasznym mulem,ale nic dziwnego przy mocy 60KM.Komfortowy po francusku,ale
czasem zbyt glosny.Ze 100% pewnoscia moge powiedziec Ci,ze jego Vmax to 174km/h
(policyjny radar),wiec na pewno nie ejst wolny.Jazda z taka predkoscia jest
bardzo niebezpieczna tym autem,tym bardziej na seryjnych oponach.Wtedy to byla
proba na autostradzie,ale i tak nie czulem sie pewnie. Seryjne opony daly o
sobie znac na mokrej nawierzchni kiedy przy 80km/h wypadlem na mokrej drodze do
rowu glebokiego na okolo 4m. Zyje...
Samochod nadawal sie niestety do kasacji a ja mialem podrapana reke...
Nie swiadczy to moze o jego wytrzymalosci,ale nie wiem jak wygladalbym po takim
wypadku w innym aucie.
Jezeli Saxo,ktorym jestes zainteresowana nie byl w przeszlosci katowany ani nie
mial powaznego wypadku to zdecydowanie polecam !!
Pozdrawiam
Rafal

Szczerze ci powiem że to bardzo kontrowersyjne auto.
Napewno bardzo sympatyczne (mnie się podoba) i jeśli nie tłuczone to karoseria
się trzyma dobrze (pełny ocynk). Samo auto jedni mówią ze bezusterkowe inni
psioczą na czym świat stoi.
Niestety serwis renaulta autoryzowany jest bardzo drogi. Na początek min. 1000
zł to wymiana płynów, pasek rozrządu, klocki itp. To musisz zrobić, chyba że
auto z pewnego żródła i serwisowane na bieżąco. Jak masz pecha to mogą być opony
do wymiany (przy tym przebiegu to bardzo realne) i pewnie wydech o ile nie był
jeszcze robiony (uwaga bywa w tych autach walnięty katalizator, a to spory
wydatek). Najlepiej umów się z włścicielem i jedźcie do serwisu na przegląd, tam
ci powiedzą co trzeba wymienić.
Cena którą podajesz chyba przeciętna (nie znam aktualnych cen), ale o wiele
istotniejsze to czy auto nie miało wypadku i czy przebieg jest realny.
Niestety przez net nikt ci nieodpowie na te pytania.

Ostatnim moim autem byl Golf IV 1.6 z 1998 r.
Nie bylem pierwszym wlascicielem.Auto nie przyspozylo mi nigdy zadnych
problemow.Wymienilem w nim pasek rozrzadu,olej silnikowy oraz filtry zaraz gdy
go kupilem.Musialem zakupic komplet nowych opon gdyz nabylem samochod
wyposazony w opony zimowe,ale to osobna sprawa.Acha,wymiana wycieraczek.

Przez trzy lata nie przejechalem nim duzo,moze okolo 50 tys. km.
Sprzedalem auto w ...Anglii rodakowi ,ktory jako pierwszy przyjechal go
obejrzec.Po okolo dwoch tygodniach zadzwonil do mnie i zaprosil nas ,wraz z
malzonka na spotkanie.Bylo milo...Tak pozyskalismy nowych znajomych. :]

Jak dla mnie ładniejszy 306 mimo że 10-latek nie zwala z nóg wyglądem.
Zdecydowanie lepiej wygląda po face liftingu w 97r. Na pewno większy i
wygodniejszy od clio. Co do usterkowości. Mój to 1,9d 1995 5d 120 tys. km.
Silnik- nic poza tym co trzeba wymienić (rozrząd+pompa płynu+simeringi, świece
żarowe po 90 tys. Po prostu wół roboczy, dosłownie i w przenośni. Mało
dynamiczny, nie szybki ale średno 6 l sosu. Ponoć problemy zaczynają sie po 500
tys. km - to mi nie grozi.
Przeniesienie napędu - łożysko podporowe półosi, poza tym nic. Sprzegło troche
twardsze ale jeszcze spoko choć troche hałasuje. Skrzynia spoko.
Zawiecha - oba sworznie wachacza, jeden łącznik stabilizatora, jedna końcówka
drążka kierowniczego. Przekładnia kierownicza naprawa bo pękła guma-osłona na
drążku. Z tyłu jedna poduszka przednia i obie tylne (chyba po wożeniu glazury)
Amortyzatory z założenia wymieniłem po 100 tys. ale za dużo to sie nie zmieniło.
Hamulce - pród wymiana po 95 tys. tył cały czas fabryka.
Wydech - fabryka
Elektryka - nic sie nie działo.
Oczywiście + opony+ akumulator+jakieś żarówki.

Pozdro.

Stary samochód,z wyglądu nic specjalnego ale jestem zadowolony. Leje sos i jadę.

witam-ja jezdzilem sierra 2.3D-dostalem po ojcu razem przez 17lat nastukalismy
okolo700.000km(wymiana uszczelki pod glowica-tlumik-drazki kierownicze-tarcze
hamulcowe-swiece zarowe(kilka razy)-koncowki wtryskow-rozrusznik i oczywiscie
klocki,opony,filtry i itp!
w sumie autko nie do zajechania-zmienilem je gdy poszlo sprzeglo-teraz mam
calibre 2.0 16v-osiagni nie porownywalne,ale sierra na trasie brala 6,1litra
predkosc 100-120!!!
benzyny nie polecam bo poki jezdzi to jezdzi-a jak sie zacznie sypac to mogila!!
ewentualnie 2.0 DOHC-super osiagi-pekaja glowice i inne niespodzianki!!

Problemy z zaplonem,zmieniam swiece na laser !
Mam tego dosyc,zawsze po deszczu mam problemy z uruchomieniem silnika w
samochodzie,Mysle,ze bardziej niezawodny od swiec bedzie laser.
Jaka firma tuningowa zajmuje sie wymiana swiec na laser ?
P.S.
Tam gdzie zakladalem szerokie opony,rury z nierdzewki i spojlery nie
orientuja sie zupelnie w sprawach zaplonu laserowego.

Podam na przykładzie mojego auta:
Opel Vectra 2.0
Ubezpieczenie OC+AC+NW: 2000zł/rok
Benzyna: przeciętnie 9l/100km = 35zł/100km
Przegląd+wymiana części, płyny, klocki: 500-1000zł/rok
Środki czystościowe: 100zł/rok
Amortyzatory: 1500zł/60000km
Opony:2000zł/50000km

suma: opłaty stałe - 3000zł/rok, koszt 10tys km -4000-4500pln
Jeżdząc 10tys km rocznie kosztuje mnie to ok. 7000zł czyli prawie 600zł/mies
Ale to duże auto, jeśli policzysz koszt dla SC tyjdzie Ci połowa, ew. można
załorzyć gaz
Straty wartości auta nie liczę.

HEHEHEHE Dokladnie tu to samo. U zony juz jest trzeci tlumik i tak jak mowisz
trzeba zaplacic za robocizne, za rury itd. Rece opadaja. Tlumik, rury, dwie
nowe opony, wymiana oleju i robocizna -> $400 US. Mniej niz miesieczna splata
na nowy samochod ale zadowolony z rachunku to nie bylem, wolalbym przejesc w
dobrej restauracji. Z tego co mi moj mechanim powiedzial to te tlumiki
rdzewieja zwykle jak samochod nie przejezdza zbyt duzego dystansu i woda ktora
sie zkroplila zostaje w tlumiku i powoduje korozje. Czy tak jest nie wiem,
niczego to nie zmieni. Jestem pewien ze obydwa samochody ida na zmiane tlumikow
za maximum dwa lata. Prawie zapomnialem, moja Toyota ma markowy tlumik z
dozywotnia gwarancja. HA! Dozywotnia = 2 lata, bo nowy musza zalozyc. Jedyny
plus ze w Toyocie to pokrywa tez to caly koszt robocizny.

Witaj Aniu,
Twoj problem bylby dziwny gdyby samochod byl nowy,ale smiem twierdzic ze moze
sa opony za szerokie do tego modelu.Wtedy wlasnie wystepuje takie
zjawisko,scierania na jednej zewnetrznej krawedzi,mozna pomoc pompujac troche
wiecej,wlasciwie nalezy wrocic do rozmniaru zalecanego przez fabryke.
Jezeli opony sa takie jak wymaga fabryka to byc moze lubisz szybko jezdzc w
zakretach,albo to co koledzy zasugerowali .Zle drogi i wystapåily pewne
zuzycoia w ukladzie jezdnym samochodu.trzba to zdiagnozowac wymien pewne
lementy i ustawic zbieznosc (toe in),kat pochylenia kolumny (osi)(camber) i
kat wyprzedzenia osi (caster).
Pamietaj najpierw diagnoza,sprawdzenie wszystkich luzow w
zawieszeniu ,ewentualna wymiana czesci i dopiero ustawianie.Samo ustawienie w
momencie ïstniejacych zuzytych czesci mija sie zcelem ,problem bedzie
wystepowal caly czas.
Pzdr.Michal

mialem kiedys bum w prawym przodzie w MB207D no i wjechalem do lasu , dobrze ze mlody zagajnik byl bo jak by bylu sosenki to byloby nieciekawie. natomiast na autostradzie w niemczech mialem bum z tylu bylo nerwowo ale dalem rade, gorzej z wymiana kola bo jak postawilem na lewarku a przelecial TIR to malo co a autko wyladowaloby na trawce . pozdrawiam opony z debicy model D124 zdecydowanie nie polecam

greenblack napisał:

> Czy opony i felgi kupiłeś używane? Jesli tak, to sprawa jest jasna - wyważyć.
> Jak stare są opony?

Opony i felgi dostalem niejako w prezencie od sprzedajacego, ktory jest moim
krewnym. Pojedzil na nich moze ze 4 sezony. Nie sa bardzo zuzyte, w dobrym
stanie jak na moje niedoswiadczone oko. Wymieniajac po prostu odkrecilem letnie
i wkrecilem zimowe. Wydaje mi sie ze byly juz z raz wywazane wiec czy warto to
robic teraz?
>
> >Poza tym nie wiem ile to moze kosztowac?
>
> Przecież w tamtym wątku jest napisane.

Wydaje mi sie ze tam jest napisane ze WYMIANA KOL kosztuje okolo 20 euro, ale
tutaj u mnie to wola zlotowki. Ktos napisal ze 10 zl. ale tez za wymiane.
>
> > Tommy
>
> Pozdrawiam

Ja rowiniez

>

"najechałam sobie na krawężnik" i, co tu dużo mówic/pisac - baba, polisa w
garści - dzwonię do ubezpieczyciela. Opowiadam co i jak. Proszą o pozostanie
przy telefonie - że oddzwonią _na_swój_koszt_ ustalic szczegóły udzielenia
pomocy. Wypytali o wszystko co zapisane na druczku. Zgadza się, za chwilę
telefon od pomocy drogowej żeby potwierdzic dane i dokładnie (mnie)
zlokalizowac. Mimo, że była to prosta wymiana koła (tu się pochwalę :)) -
wszystkie skarby z bagażnika przewaliłam przed przyjazdem ekipy na przedni
fotel) zostałam obfotografowana (tzn autesio) z każdej strony + widok na
Wisłostradę. Bo, może, wpadnie mi do głowy zgłosic szkodę ...

Swoją drogą - byłabym, chyba, na mózg upadła żeby tracic kilkuletnie zniżki za
wymianę opony. Było gorąco (ok. 30 st), byłam po pracy, ale ... jeszcze
(resztki) zwojów funkcjonowały ;)

myślę, że przy OC też tak powinno działac

bloczek4 napisał:

> Pono każda wymiana opon powoduje nieodwracalne uszkodzenia obręczy.

Nie odwiedzaj wiecej tego zakladu.

> Z tego
> względu zaproponowano mi opony z dodatkowym kompletem kół, co zapachniało mi
> lekką paranoją...

Posiadanie opon zimowych i letnich na oddzielnych kompletach obreczy ma sens. Bo
kilkukrotne zdejmowanie i zakladanie opony na jej zdrowie pozytywnie nie wplywa.
Ale zeby razem z nowymi oponami i obrecze wymieniac to mocno zdecydowana przesada.

MfG

C.

Wymiana u Targosa. Kupno NIGDZIE. Paczkowski i Koczała mają ceny jak z KOSMOSU.
Z przykrością stwierdzam, że najtaniej jest w Świeciu. Zmieniałem tam opony
letnie, cena 65zł czyli 65+65=130zł. Zmieniałem dwie tylne 225/60/16 u gościa
ktory ma zakład naprzeciwko Szpitala tego na gorce. Za opony 215/60/16 (czyli
węższe) pan Koczała zaśpiewał 105zł za JEDNĄ.

Ja ze swoim jeżdżę do warsztatu (nazwy nie pamiętam, bo posługujemy się
nazwiskiem właściciela) do Paligi, w Łagiszy na Dąbrowskiej. Z tego co do tej
pory robili jestem zadowolona. Chociaz jak na razie był to przegląd, wymiana
płynów i konserwacja na zimę no i teraz opony. Puk, puk w niemalowane, żebym
nie miała klepania. Ode mnie z pracy też tam wszyscy jeżdżą.

Wymiana przeżutki tylnej, kółeczek, łańcucha - i dalej skacze łańcuch:(((
okazuje się że mam rozwalona kasaete, zjechane tryby, scentrowane koło a opony
po roku nadają się do wymiany:(((( kurcze jak bym poszedł do serwisu gianta to
zapłacił bym pewnie z tysiaka-na szczeście chłopaki na targu z wymioną i
robotą wezmą 2 paczki-trzeba wiedzieć gdzie reperować:))))))))

koaa napisał:

> Wymiana przeżutki tylnej, kółeczek, łańcucha - i dalej skacze łańcuch:(((
> okazuje się że mam rozwalona kasaete, zjechane tryby, scentrowane koło a
opony
> po roku nadają się do wymiany:((((

czy to od intensywnej jazdy, czy niewłaściwego użytkowania? ;)

Opony wielosezonowe - czy dobry pomysł?
Wiadomą sprawą jest, że najlepiej jeździć na oponach letnich od wiosny do
jesieni, a na zimowych gdy temp. powietrza spada poniżej +7 stopni Celcjusza.
Jednak posiadanie 2 kompletów opon to czasami problem z ich składowaniem /nie
każdy ma gdzie ich trzymać, nie wspominajć o własciwej pozycji ich
przechowywania/ jak również konieczność dwa razy do roku ich wymiany. Wymiana
staje się prosta, gdy posiadamy 2 komplety felg, np. stalowe na zimę i piękne
alufelgi na opony letnie. Propblem z ich składowaniem pozostaje, zmienia się
tylko sposób składowania z pionowego na poziomy. Ale konkretyzując, czy
dobrym rozwiązaniem byłoby kupno opon wielosezonowych? Czy spełnią swą
funkcję zimą, bo o letnie warunki się raczej nie martwię. Takie opony
popularne za oceanem, w Polsce zaśnieżone, oblodzone drogi wymagają być może
typowo zimowych opon. Czy jak kupię na wiosnę opony wielosezonowe będzie to
dobry pomysł, czy lepiej pozostać przy 2 kompletach opon? Mam nadzieję, że to
bardziej pasujące pytanie do Forum, niż moje wcześniejsze grzechotanie przy
prawym kole - rzeczywiście przy hamowaniu nie słychć, czyli hamulce.
Pozdrawiam.

Zbieżność niemożliwa do ustawienia?
Witam!

Mój samochód to Ford Festiva, czyli amerykański ]
klon Kii Pride albo Mazdy 121(sprzed 93 roku).
Od roku próbuję ustawić zbieżność w moim samochodzie, mechanicy twierdzą że
jest idealna, ale mój samochód cały czas nie trzyma kierunku!

Jadąc na wprost muszę trzymać kierownicę o 5-7 stopni skrzywioną w prawo,
poniewaz samochód ma "odchylenie" w lewo. Podczas przyśpieszania ten objaw
się nasila, a podczas hamowania prostuję kierownice bo wtedy "trzyma
kierunek".
Mam nowe opony, wyważone koła,sprawdzone ciśnienie, wymienione tarcze i
klocki z przodu, szczęki z tyłu, sprawdzone przewody hamulcowe.
Auto "lepiej" skręca w lewo niż w prawo. Mimo to pomiary zbieżności wykazują,
że kiedy kierownica jest "na wprost" koła są również skierowane "na wprost" -
zdaniem mechaników.

Auto ma 10 lat. Poprzedni właściciel prowadził rzetelną księgę napraw, z
której wynika, że bardzo dobrze dbał o samochód.
Najpoważniejszą naprawą była wymiana tylnego zawieszenia (zdaje się że
chodziło o wahacze, ale w tej chwili nie mogę sobie dokładnie przypomnieć).

Auto jest kupione w salonie (OPEL) u wiarygodnego znajomego, przeszło
wszystkie badania i przeglądy, z których wynika, że nie było wypadku (w
każdym razie nie wymianiano blach, zderzaków, ani nie malowano samochodu).
Nic mi również nie wiadomo o poważniejszym uszkodzeniu podwozia.

Bardzo proszę o radę, co mogę zrobić?

pozdrawiam!
Wojtek

Ponieważ nie doczekałem sie odpowiedzi bardzo dziękuje ekspertowi za
zainteresowanie tematem :P
Widocznie jego cenny czas jest zbyt drogi by się zastanowić nad tematem.

Info co było:
- wahacz - do wymiany
- opony - dębica vivo - poszła struktura wewnatrz i dodawało to niezapomnianych
wrażeń z jazdy

Pozdrawiam "Eksperta"

Nawiasem mówiąc poprzednia rada z wymianą oleju tez była do bani

Otóż próbowałem jeździć na letnich oponach przy temoeraturach rzędu 0 - 7
stopni (w zeszłym roku nieco się pośpieszyłem z wymianą zimówek na letnie -
wydawało mi się, że zimy już nie będzie) i różnica była kolosalna. Dużo gorsza
przyczepność i kierowalność, etc.
Kolejna sprawa: jeżeli mówisz o tym, że dałem się złapać specom od marketingu w
temacie bieżnika to znowu zaczynasz dyskusję nie wiedząc o czym piszes. Używam
opon Continental SportContact (letnich). Bieznik wygląda w nich następująco:
dwa okręgi wokół opony do zbierania wody, maleńkie poprzeczne lamelki pomiędzy
wspomnianymi okręgami (do odprowadzania wody na zewnątrz opony) i nacięcia w
kstałcie litery X pomiędzy wspomnianymi okręgami (niezbyt głębokie).
I teraz moje pytanie: co w tej oponie ma "wgryzać" się w śnieg i błoto???!!!!

> Otóż próbowałem jeździć na letnich oponach przy temoeraturach rzędu 0 - 7
> stopni (w zeszłym roku nieco się pośpieszyłem z wymianą zimówek na letnie -
> wydawało mi się, że zimy już nie będzie) i różnica była kolosalna. Dużo
> gorsza przyczepność i kierowalność, etc.

Różnica mogła być kolosalna tylko na śniegu i błocie pośniegowym. Na pewno nie
podczas deszczu i na suchej szosie.
Chyba że letnie opony masz łyse.

> Kolejna sprawa: jeżeli mówisz o tym, że dałem się złapać specom od marketingu

Fragmenty twojego pierwszego postu brzmiały, jak żywcem wyjęte z folderu
Michelina albo innego Goodyeara.

> temacie bieżnika to znowu zaczynasz dyskusję nie wiedząc o czym piszes.
[...]

Tu trzeba najpierw wiedzieć, o czym NALEŻY pisać. Otóż ten wątek rozpoczął
ktoś, kto chce kupić opony całoroczne. To jest temat wątku.
I przeczytaj nareszcie mój post z 15.01.

> Używam
> opon Continental SportContact (letnich). Bieznik wygląda w nich następująco:
[...]
> I teraz moje pytanie: co w tej oponie ma "wgryzać" się w śnieg i błoto???!!!!

Jak to co? To samo, co się wgryzało, kiedy ludzie jeszcze nie słyszeli o
zimówkach.

Barum Bravuris... Warto ??
Mozliwe ze czeka mnie wymiana jednej pary opon w lecie.
Zainteresowala mnie opona barum Bravuris, zarówno ze względu na cene, jak i
kuszący kształt bieżnika, zerknijcie sami.
opony.com.pl/opony/foto_new/barum_bravuris.jpg
Przeczytałem opinie uzytkowników i jedni zachwalają przyczepnosc , trakcje
itp , inni ograniczają sie do "niezłe oponki za niską cene" a znalazłem tez
opinie ze "to kicha i słabo trzyma sie drogi , nie dajcie sie zwieść ładnemu
kształtowi bieznika".

Czy ktoś z Was ma moze takie? albo przynajmniej ma jakies doswiaczenia z ta
marką?

Po pierwsze musisz opony zareklamować najlepiej tam gdzie je kupiłeś. Musiałeś
dostać gwarancję na te opony. Nie mogą co odmówić przyjecia tych opon. Opony
pojadą do producenta i tam zostanie podjęta decyzją o tym czy reklamacja
zostanie uznana czy też nie. To trwa chyba dwa tygodnie. Gwarancja jest
zapewnie dożywotnia ale wymiana na nowe opony przysługuje gdy wda powstanie nie
później niż chyba dwa lata (strzelam). Po tym okresie w przypadku uznania
reklamacja do nowych opon należy dopłacić róznicę wynikającą ze zużycia opony.
Życzę powodzenia. Mi się kiedyś udało. Reklamacja została uznana.

Pozdrawiam
ak25

Liczniki kręca wszyscy a elektroniczne pod warunkiem posiadania odpowiedniego
oprogramowania łatwiej przestawiać niż klasyczne. Rozrząd oleje , filtry trzeba
zmienić bez względu na zastany przebieg w aucie używanym (za duże ryzyko w
stosunku do kosztów). Jedyne odstępstwo to gdy kupisz od kogoś znajomego i
wiesz czy i kiedy auto było serwisowane. Pozostałe sprawy np klocki, płyny
hamulcowy czy chłodzący, można wzrokowo ocenić czy wymiana jest już konieczna
czy nie. Jeśli auto było serwisowane możesz pojechać do tego serwisu i oni na
podstawie swoich danych z komputera potwierdzą przebieg i wykonane wymiany np.
rozrządu, oraz określą co musisz zrobić już a z czym można poczekać.
Faktyczny przebieg auta można ocenić ale ze zbyt dużym błedem. W przypadku auta
z przebiegiem deklarowanym ~ 80 000 jeżeli np poprzedni włąściciel zmieniał na
zimę opony na kołach powinny być letnie orginalne jeszcze w przyzwoitym stanie.
Jesli nie zmieniał mogą być nowe opony ale napewno w stanie prawie idealnym.
Przecietnie opony wytrzymują 70-80 tyś. i mają rok produkcji zakodowany na
obrzeżu. Stąd możesz się zorientować czy są jeszcze orginalne.
Pozdrowienia

A chcesz tym autem startowac w wyscigach czy jezdzic po miescie? Bo od tego
zalezy w jakich warunkach i w jaki sposob bedzie pracowal silnik a wiec tez i
jaki olej bedzie mu najbardziej odpowiadal. Zostan przy tym co zaleca
producent, chyba ze chcesz stracic gwarancje. Efektu w postaci wzrostu mocy i
tak nie poczujesz o ile w ogole jakis bedzie.

Kola powinny byc juz wywazone przy odbiorze samochodu, mozesz co najwyzej po
500 km pojechac na ponowne wywazenie kol (opony moga sie "ulozyc" na feldze i
leciutko zmienic wywazenie kola). Jednak to tez nie ma wiekszego sensu -
bardziej sie felgi poniszcza przy zdejmowaniu ciezarkow i sciaganiu z auta niz
bedzie tego efekt - jak nie drzy kierownica w okreslonym zakresie predkosci to
NIE MA CO wywazac (zrobia to i tak tak samo jak dealer).

Obecnie silniki sa bardzo dobrze spasowane juz w fabryce i nie ma potrzeby
docierania ich przez 2000 km. Nawet wymiana oleju na tym przebiegu nie jest z
reguly konieczna (nabijanie kasy dealera). Jednak przegnanie auta do 9000 obr
na pierwszej prostej do domu rowniez nie jest rozsadne. Rob jak napisali w
INSTRUKCJI OBSLUGI auta.

....Tylko, że po mieście nie jeżdżę na piątce... Chyba po tych kilku miesiącach
faktycznie się kończy, bo przy ruszaniu nieźle potrafi szarpnąć. Co prawda nie
za każdym razem, ale dzisiaj ze dwa razy. Mam takie skojarzenie, jakby koń
podrywał się do skoku z tylnych nóg. Tylne opony niżej - górne wyżej... A więc
wymiana ????

wymiana opon
w mojej Cordobie mam w tej chwili założone opony:
przód 185/60, tył 175/65. Opony na tylnej osi są prawie nowe (z lutego 2004)
na sezon letni. Przednie opony nadają się do wymiany.
Chcę zmienić przednie opony na zimówki teraz, natomiast na wiosnę dokupić
letnie (lub całoroczne) i załozyć je na tylną oś, natomiast dotychczasowe z
tylnej osi przełozyć na przód.
Czy to ma sens? Czy zachować dotychczasowe rozmiary opon, czy lepiej
skompletować wszystkie w jednym rozmiarze, np. wszystkie 185/60 lub 175/65.
Czy ma jakies znaczenie różnica w wymiarach między przednią a tylną osią?
Będę wdzięczny za poradę. Pozdrowienia

Wymiana kół na zime - samemu czy w warsztacie?
Posiadam komplet kół na zimę (opony + felgi) które były użytkowane przeze
mnie poprzedniej zimy. Czy wymieniajac teraz komplet letni na zimowy
konieczne jest wyważenie kół zimowych i ewentualnie jakies inne zabiegi (poza
sprawdzeniem ciśnienia) czy tez wystarczy wymienić koła samemu, sprawdzić
cisnienie i wszystko będzie grało?

Moim zdaniem jeśli już chcesz zmieniać opony na większe to odpowiednie byłoby 185/60/14 montowane w młodszych rocznikach seryjnie w vw polo ale to wiąże sie z wymianą felg. Na pewno skorzystałbyś na przyczepności: pewniejsze prowadzenie, krótsza droga hamowania ale odrobine większe opory, spalanie i hałas. Coś za coś wybór należy do ciebie.

Nigdzie nie jest powiedziane, że wymiana na felgi aluminiowe musi wiązać się ze
zmianą profilu opony! Ja używam alufelg i opony mam całkowicie standardowe,
takie same jak zimówki na stalowych felgach.

Jeszcze raz zatem pytam: dlaczego w Lagunie montowane są felgi aluminiowe, które:
- wyglądają jak stalowe (czarne, jak wytłaczane z blachy),
- mają zwykłe dekle???????

Oczywiście dla szpanu!! Hue-hue-hue!! i by auto lepiej wyglądało Hue-hue-hue!!!
- myślenie typowe dla tych, którzy alufelgi tylko dla szpanu zakładają (bez obrazy!)

vatseq

vatseq

To wyliczenie bylo proste....:-)
Tak proste, ze az zenujace...:-)
Czyzby wydatki na jazde, jakimkolwiek pojazdem, ograniczaly sie tylko do
kosztow paliwa ?
Tak wygodnie jest zapominac o innych kosztach ?
Gdzie podzialy sie wydatki na serwisy, opony (2x sety), czyszczenie i
sprzatanie pojazdu, wymiana przedniej szyby (raz na 2,5 roku) ?
I...najwazniejsze ze wszystkiego!...amortyzacja!!!!...czyli odkladanie kasy na
nowa bryke po uplywie lat pieciu!....

Sprawdz cene nowego autka, porownaj z cena z przed pieciu lat, oblicz sobie
wskaznik przyrostu ceny i +- zastosuj ten sam... w stosunku do tego ile
zaplacisz w roku 2008.
Stara bryke oddaj na depozyt (jesli wystarczy), pozostalosc rozbij na 60 mies.
i do tego co otrzymales dodaj +- 65%.... Tyle bedziesz placil miesiecznie przez
nastepne 5-lat.....
I tak w kolko Macieju....:-)
Jest jeszcze jedno wyjscie: serwisy robyc samemu (sic), miec jeden set opon i
jezdzic 20-letnim autem....i starac sie z rana nie jezdzic na Wschod a
wieczorem na Zachod....wtedy jeszcze cos tam widac przez ta szybe....;-))))

les1

Gość portalu: pirx99 napisał(a):

> Uciekać!!! Kiedyś myślałem, że tu się może poprawić, ale dziś
> wiem na pewno - UCIEKAĆ!!!!!!!!!!

Powodzenia. Proponuję uciekać do Wielkiej Brytanii, gdzie akurat
mieszkam. Paliwo koszuje ok. 4.5 zł za litr, ubezpiecznie
niewielkiego samochodu (Peugeot 106) co najmniej 1800 zł
rocznie, do tego podatek drogowy ok. 600 zł rocznie, zwykły
przegląd kosztuje min. 600 zł, trzeba co roku uzyskać certifikat
Ministerstwa Transportu, co też kosztuje. Robocizna jest droga,
typowo 30 funtów + VAT za godzinę, więc wymiana jakieś dupereli
kosztuje dziesiątki o ile nie setki funtów. Ostatnio wymieniłem
dwie opony i zapłaciłem 110 funtów (660 zł), w tym same opony...
40 funtów. Ostatni rachunek: naprawa pękniętego przewodu
hamulcowego + przegląd + certyfikat = 520 funtów (3100 zł). Jak
wam się to podoba?

adam.67 napisał:

> Planuję zmienić gumy na zimowe, ale chiałbym to zrobić tak, żebym miał drugi
> komplet kół (czyli felgi + gumy)
> Dowiedziałem się o firmie na ul. Dekerta (niedaleko targów Chemobudowy) - czy
> ktoś tam był klientem???
> A może znacie inny solidny zakład godny polecenia?

A po co Ci kupować nowe felgi a zmieniam same opony i jest git. Wymiana
kosztuje tyle samo co z felgami a zresztą robisz to tylko 2 razy w roku. Ja
zazwyczaj zmieniam koło Geanta.

Zima!!!
Zima - czas kiedy trzeba wzmożytć czujność na drodze.
Śnieżek spadł i mrozik złapał. Niemiło. Założyliście zimowe opony? Ktoś gdzieś
pytał o cenę takiej usługi. Ja wymieniałem opony na Bródnie, za ok. 12zł!!!
Hihi! Ale dlatego, że mój tata dał hurtem 3 samochody do wymiany opon. Nie
pytałem się, ile by kosztowała wymiana od koła w pojedynczym samochodzie.
Tak czy inaczej mam do Was prośbę (do kierowców):
BĄDŹCIE OSTROŻNI NA DROGACH!
Chwila nieuwagi może kosztować nie tylko rozbicie samochodu, ale nawet czyjeś
życie :-(
3majcie się i szerokiej drogi!!!

Pozdrawiam.

Witam jak zwykle po dlugiej przerwie. Hiszpan i Mikoch jak bedziecie latac w
weekend to dajcie znac ja jutro czyli w czwartek daje motorek na maly przeglad i
w piatek zamierzam go odebrac wiec moge w sobote czy niedziele gdzies poleciec.
Opony nie bede palil bo i tak niedlugo czeka mnie wymiana a cena ostatnio
strasznie mnie oslabila. Jak cos to esa na 888217927 lub maila buddha@moto-abc.pl
Pozdrawiam wszystkich i zycze dobrego poczatku sezonu.

Ja mam motocykl z roku '86 już prawie 5 lat. Na wstępie zrobiłem remont
generalny silnika(bo poprzedni właściciel to kat, a ja żółtodziób)koszt to ok.
3000zł całość w serwisie. Pozostałe robory serwisowe do dziś wykonuje
samodzielnie (wymiana oleju, regulacja zaworów itp.). Motocykl bardzo przyjazny
nie mam z nim kłopotów, o czym swiadczy zrealizowana wyprawa do Chorwacji w
2002r. bez awari. W ciężki teren za ciężki(choć można pozdejmować migacze,
błotniki, bagażniki i założyć teerenowe opony i to w zuełności wystarczy)
natomiast na szose ok! lecz nie na autostrade ( drogi trzeciej kategori to jest
to co doktor lubi najbardziej). Idealnie sprawuje sie do turystyki off-road
(lajtowo oczywiście). Mam nadizeje że torchę rozjaśniłem. Więcej info.
www.republika.pl/wyprawa_enduro są tam także schematy silnika- ZAPRASZAM

Czesc ja zajezdzilem 2 50ccm enduro i powiem Ci tak: Yamaha DT spośrod
konkurencji jest najsłabsza silnikowo (mała moc, dławiący sie silnik) Ale za
to jej cena zachęca do zakupu niewielkie koszty utrzymania (pali mniej niz
konkurencja) Kolega ma taką tylko 80ccm i jest juz troszke lepiej z tą mocą.
Ale jesli to ma być Twoj pierwszy motor to mysle ze na poczatek spokojnie
wystarczy. Co należy sprawdzić:
-przede wszystkim kompresje w cylindrze. Mozna zrobić to domowym sposobem po
prostu nacijkając kopniak (najlepiej ręką)i sprawdzając czy stwaia jakiś opór.
Jesli wyczuwalny bedzie brak oporu to czekać cie moze wymiana cylindra, tłoka
pierścieni itd. lub szlif cylindra ale to tylko wtedy gdy jes on żeliwny a nie
aluminiowy.
-zwróć uwage na zbierzność kół tzn czy ida w jednej linii. (sam mialem taki
przypadek) :)
-stan zębatek i łańcucha ( to stosunkowo niedrogie rzeczy i ich zurzycie nie
eliminuje kupna , ale zawsze mozna cos stargować z ceny na nowy napęd)
-dobrze bylo by sprawdzić ramę czy nie jest gdzieś pęknieta i czy nie widać
śladów spawania. trzeba bedzie zdjąć siedzenie.
-i inne rzeczy ktore zucja sie w oczy :) takiej jak opony (w przypadku ich
zurzycia duś kolesia o opuszczenie z ceny na nowe :P

Jak masz jeszcze jakies pytania to z chęcią doradze. Moj nr gg: 3824424

ocena kosztów przez warsztat-czy nie są zawyżone?
Mam GSXR 750 po szlifie i poprosiłem renomowany zakład o wycenę kosztów
naprawy, czy aby nie są za wysokie ?
sprzeglo 245 zl wymiana 50
klocki komplet 250 wymiana 40
lancuch 500 wymiana 50
opony nowe 900 uzywane w bardzo dobrym stanie 300 zl
olej filtr 125 wymiana 20
naprawa tlumika 200 zl
swiece 60
akumulator 120
regulacja zworow czyszczenie i regulacja gaznikow 200
przerobka na stretfightera czyli owiewka przod z lampami 700 ,wypelnienie pod
zbiornik paliwa 400 spojler pod silnik 500 zl mala prerobka tylu aby zaslonic
rame 300, lakierowanie : 2 felgi, rama, bak ,owiewka ,spojler , tyl ,
wypelnienia pod zbiornik ,wachacz,kierownica itp wraz ze szpachlowaniem
klejeniem itp ponad 10 elementow po 160 za element .naprawa tlumika 200
instalacja elektryczna okolo 150-200 kierunkowskazy i lusterka 200-300 .

opony-VIRAGO 535- PILNE.
witam po raz pierwszy,ale nie ostatni.w mojej virażce535 nieuchronnie zbliża
się wymiana opon.mam wiec pytanie do forumowiczow jeżdżących takim
sprzętem.oryginalne opony to:przód 3.00R19 tył 140/90/15.z przednią jest ten
kłopot,że wybór w tym rozmiarze jest niewielki.czy można założyć i czy się
zmieści np.90/90 19 lub 100/90 19?a może ktoś próbował i mu się udało?z tyłu
chciałbym wrzucić 150/90/15.kosztuje jakieś 30 zł więcej od seryjnej.czy ktoś
już tak robił-jakie efekty,no iczy warto.myślę,że wizualnie powiększy to
motocykl i będzie bardziej poważny.wiem,że co fabryka dała,to jest ok,ale
kumple mnie namawiają,a ja specjalnie przekonany nie jestem/gorsze własności
trakcyjne,większe obciążenia łożysk?/proszę o podpoiedzi wsztystkich,którzy
mają jakieś pojęcie na ten temat i którzy czegoś takiego już
próbowali.wszelkie opinie mile widziane.to mój pierwszy sezon i nie chciałbym
go zaczynać z ręka w nocniku.pozdrawiam.

Opony Zimowe ----------------------darmowa wymiana
Przy zakupie opon po najnizszych cenach, wymiana opon bezpłatna.
Przy wymianie opon klienta 50 zł z wyważeniem do rozmiaru "16
Czynne od pn-pt od 8-17 w innych terminach po wcześniejszym umowieniu
telefonicznym.
Mysłowice ul.Obrzeżna Północna 17
Salon Daewoo
tel.032 22 36 705
kom. 0602 216 794
0501 319 774
Pomoc drogowa czynna calą dobę na telefon.
naprawy powypadkowe bezgotówkowe
bezplatna wymiana oleju i filtrów przy zakupie w servisie po najnizszych
cenach
samochody zastepcze
skup samochodów za gotówkę

> Wszystko zależy jak sie jeźzi i po czym. Przy ostrj jeździ po
> kamieniach opony wytrzymają bardzo krótko, a po asfalcie
> bardzo dłógo.

no a co ja napisałem? o ile potrafię czytać ze zrozumieniem, top dokładnie to samo

> Tak samo jest z linkami. Jak ktoś jeździ po mieście i to w ładną
> pogode to link i są praktycznie nie do zajechania.

dlatego w rowerach żony i dzieci linki zmieniane sa raz na chiński rok, znaczy
jak już przerzutki i hamulce zaczynają sie kleszczeć

> A jak po wszelkim błocie, wodzie, itp. to są
> one bardzo obciążone i wymagają konserwacji.

jak dla mnie najlepszą konserwacją jest wymiana linek raz na rok. najlepiej na
wiosnę.

> Bo już mnie zaraz tu coś trzaśnie z tymi dętkami.
> Guma za gumą była.

takie rzeczy zdarzały mi sie z trzech powodów:
- drucik wbity w oponę (nie sprawdziłem opony przed wymianą dętki)
- drut z uszkodzonej, jak sie po oględzinach okazało lekko naddartej opony drutówki
- niewłaściwe zakładanie waskiej opony (przycisnąłem przypadkiemdętke oponą albo
łyżka do obręczy)

może być jeszcze czwarta przyczyna - w dętce było więcej dziur i nie wszystkie
znalazłeś i załatałeś.

Ja kupiłam prawie dwa lata temu Kellys Stulus - 899 zł
www.kellys-bicycles.com/index.php?module=catalog&country=pl&cPath=1_71_86&pID=9168
Przejchałam nim ponad 9 tys. km, w tym ok. 7,5 tys. po mieście (dojeżdzam do
pracy), ok. 1,5 tys w okolicach Wrocławia: Wzgórza Trzebnickie, Wzgórza
Strzelińskie, Ślęża, okolice Oławy, Brzegu Dolnego, ale i asfaltowe przełęcze
Gór Sowich (Jugowska, Walimska)
W tym czasie w rowerze musiałam wymienić sztycę (rura pod siodełkiem), 2-3 razy
centrować koła (to moja największa bolączka...), oczywiście wymiana łańcucha
itd, wymieniłam opony na szersze.
Generalnie taki rower jest ciut za słaby dla moich wycieczek. Dziś wydałambym
ok. 1300 zł, aby kupić jednak górala, z dobrymi sztywnymi obręczami i mostkiem,
by móc lepiej wyregulować pozycję.
Kwestia np. przerzutek nie wydaje mi się az tak istotna przy tego typu
użytkowaniu, Shimano Acera absolutnie wystarczy.

Pzdr
kasia

Co moze sie przydac w aucie, i co nalezy zrobic
Lina holownicza,
Mala szufelka aluminiowa,
Lancuchy para na kola pedne,
Plyn do spryskiwania szyb 5l.
Nawet 1kg piasku w silnym opakowaniu,"wyjazd z szklanki".
Jazda w gory zawsze auto po servisie.Wymiana oleju i filtrow,oraz plynu
hamulcowego.
Nigdy z niesprawnym hamulcem recznym,
Opony zimowe minimum 5mm grubosc bierznika.Przepis dopuszcza 3mm.
Siadac za kierownice wyspany lub paru kierowcow.
Wykorzuystac dluga jazde silnika i wlac do tanku plyn czyszczacy uklad paliwowy
wtryskowy.Usunie wode z benzyny i wyczysci wtryski.Nie bedzie niespodzianek na
dzuym mrozie.
Pzdr.Sky.

witaj,
nie wiem jakie ma to znaczenie, chociaz zadalem podobne pytanie, z
uwagi na czas dostepnosci nagran.
Chyba mamy na osiedlu problem. Gina rowery (z 10E zginely 3),
niszczone sa samochody (rysy, przebijane opony), nie wiadomo czego
mozna oczekiwac od ochrony, osoby wybrane przez nas do Zarzadu nie
zauwazaja problemu. Jedyne rozwiazanie to, moim zdaniem:
- uczulenie Zarzadu na komunikacje z nami. Teraz jest jej brak
- wymiana administratora i ochrony

pozdrowienia
Arek

Polecam warsztat na Ostródzkiej 40.
Regularnie zmieniam tam opony i wszystko jest OK.
Warsztat nie ma może zbyt zachęcającego wyglądu z zewnątrz ale robią szybko
i solidnie.

Wymiana opon 60zł, ale możne próbować się jeszcze targować.
tel. 606 558 867.

Pzdr

Vipku kochany, wierz mi,dzieci mam super!
do wczoraj nie mialam zadnych problemow,a dzisiaj mam i to duzY!!!!/nie z
dziecmi oczywiscie!
Cholera znowu popsul mi sie moj jaguar:(((((
Juz 2-gi raz w ciagu 2,5 roku szlak trafil transmisje /43 tys mill/ Jechalam ze
sklepu i nagle ukazal sie napis "gear buks fell" , silnik zgasl i auto "caput":
((((((, ledwo zdazylam skrecici na pobocze. Juz nie mam zdrowia to tego junk,a!
Jag jest 82 rok all wheel drive, sport edytion. 1-szy raz szlak trafil
transmisje po roku 18 tys mill! Od samego poczatku ciagle cos sie psulo ! przez
okres niecalych 3 lat 8 razy go naprawialam! co prawda drobne usterki,ale
zaduzo jak na tak krotki okres eksploatacjii!, po 25 tys chamulce byly do
wymiany/tylko klocki 378 dol/, z wymiana 870:( po 26 tys opony 4-ry po 270 dol.
Ostrzegam kazdego, kto ma zamiar kupic sobie Jaguara /fordowskie
wydanie/,nieeeeeeeeeee!!!!!! Chyba najbardziej tandetne auto jakie Amerykanskie
firmy wypuscily na rynek! Komfort jazdy-beznadziejny, trzesie gorzej jak na
wozie drabiniastym! fatalna sprawa! Jestem bardzo zawiedziona tym samochodem,
dlatego mowie kazdemu kto by mila zamiar kupic Jaguara- zaduzo problemow!!
Dokad na gwarancjii to jeszcze ok, co potem?
W sobote ide robic trade, tylko musze sie zastanowic co kupic? oczywiscie nie
mowie o samochodach klasy Honda czy Suburu. Lexus, Infinity i tego typu-owszem
Wszelkie rekomendacje wezme pod uwage!
Pozdrawiam Wadera

Wymiana ogumienia
Pytanie na czasie?! Mgły nastały, deszcze i trzeba się spodziewać pogorszenia pogodny i stąd moje pytanie. Gdzie sprawnie, dobrze i w miarę tanio wymieniają opony w Radomiu?! Myślę, że nie będzie to jałowa dyskusja ... moze pomóc w oszczędzeniu czasu i paru groszy?!

R O W E R Y - S E R V I S
Witam!
Sezon rowerowy się zbliża, warto pomyśleć o przygotowaniu roweru do jazdy

Oferuję min.:

Regulację:
- przerzutek
- hamulców

Wymiana/montaż:
- pedałów
- przerzutek
- hamulców, klocków hamulcowych, tarcz hamulcowych
- bagażnika
- oświetlenia
- błotników
- rogów
- widelca
- kierownicy
- siodełka
- łańcucha
- haka przerzutki
- linki przerzutki, linki hamulca
- dętki, opony

Oraz:
- niwelowanie luzów
- smarowanie łańcucha
- smarowanie piast
- odpowietrzanie hamulców hydraulicznych
- serwis widelca amortyzowanego
- mycie roweru (+ konserwacja po myciu)

Doradzę przy zakupie nowego roweru i osprzętu.

Telefon: 0-507-605-189
e-mail: rowerek-servis@o2.pl
Pozdrawiam! Piotrek

wymiana wolnobiegu na kasetę
Witam. W zeszłym roku kupiłem rower, okazało się że z wolnobiegiem. Zamierzam
dokonać w najbliższym czasie wymiany całego napędu. Do kupienia mam:
1. kasetę 8-rzędową. Co lepiej kupić - Shimano klasy Alivio za ok.70 zł czy
SRAM 5.0 za ok. 80 zł ? Czy jest to sprzęt porównywalny?
2. koło. Mógłbym oczywiście wykorzystać starą obręcz i bawić się w
zaplatanie. W sklepie zalecono mi jednak kupno nowego koła. Pokazano mi koło
za 217 zł, na bazie piasty za ok. 80 zł(podobno dobrej), obręczy Mavica za
jakieś 110 zł (podwójnie coś tam - nie pamiętam) i szprych za 1,3 zł. Pan
zapewnił mnie, że jest to całkiem dobre kółko a tańszego nie należy kupować,
bo to byłby szmelc. Czy faktycznie trzeba liczyć za koło ponad 200 zł i
taniej się nie da? Dodam, że jeżdżę raczej po ulicy czy po lesie, szybko ale
bez skakania (chyba że z krawężnika) i ważę 77 kg.
3. łańcuch. Mam łańcuch, na którym przejechałem ponad 3000 km, Pan w sklepie
stwierdził, że do wyrzucenia. Nowy 39 zł.

Liczę na sugestie, co kupić żeby wyszło tanio i porządnie. Czy uda mi się
zmieścić w 300 złotych?

I jeszcze jedno pytanko, dotyczące opony. Bieżnik w tylnej oponie wytarł się
strasznie macno, natomiast z przodu jest niemal nienaruszony. Czy żeby
zaoszczędzić na kupnie nowej opony mogę na jakiś czas wymienić tył na przód?
Nie wiem, ale wydaje mi się że większy bieżnik powinien być z tyłu.
Pozdrawiam

scott sportster p5 - wymiana opon
czesc!mam pytanie - chcialabym kupic rower, taki do pojezdzenia po alejkach w
parku i po lesie (2w1).. w sklepie pan sprzedawca polecil mi scotta
sportstera p5,jest lekki, cena optymalna, ilosc biegow tez, ale niestety w
wersji oryginalnej ma on bardzo waskie opony, a ja zawsze mialam "gorale" z
szerokimi oponami i jakos pewniej sie na takich rowerach czuje.. czy istnieje
mozliwosc wymiany opon na szersze w tym modelu??czy dany model ma tylko jeden
rodzaj opon ktore do niego pasuja?? z gory dzieki za pomoc! :)

wymiana opon
Kiedys rozpoczalem juz ten temat, chyba rok temu...
W tym roku juz jestem po- i znow z oszczednosci czasu sie wpuscilem i w
koszty i kolejna strate...
Powiem jedno- znam trzy punkty w Siedlcach, gdzie mozna smialo wymieniac
opony:
1. Na Zambrowskiej
2. W Iganiach kolo mlyna
3. Na Warszawskiej (zapomnialem jak sie nazywa, na przeciwko Luxu, w takim
duzym serwisie z myjnia, sklepem itd.)

Na pewno nie polecam Auto S i punktu w Strzale (po prawej stronie, razem z
myjnia reczna- choc myjnia jest ok).
Perypetie z Auto S opisywalem rok temu, teraz Strzala:
Wymiana trwa z 90 minut i w efekcie musialem pojechac na Zambrowska, zeby
wywazyli, bo sie dalo jezdzic tylko do 110 i powyzej 190km/h. Przy innych
predkosciach trzeslo kierownica.
pzdr

Michelin Tweel - czy to opony przyszłości ... ?
michelin zaprezentowal nowosc
opony typu tweel

felga i bieznik polaczone sa za pomoca elastycznych lacznikow
felga i opona to de facto jedna calosc

trwalosc kola w aucie osobowym Michelin szacuje na ok 30 000km
nastepnie wymienia sie calosc
a wymiana ma kosztowac mniej niz obecna opona

najistotniejsze jest to ze nie ma mozliwosci jej przebicia
bo nie ma powietrza ...

link:

www.swissmotor.ch/start_251_299/0265_b_tweel.htm

....Wymiana opon....
Kto juz dzisiaj wymienil (probowal wymienic) opony?

Ja - zaczalem PROBOWANIE o 17:30. Bylem w 5 (PIECIU) zakladach i NIGDZIE juz
mnie nie chcieli obsluzyc.

Co za durne podejscie do pracy, tym bardziej w takiej branzy jak oponiarstwo
gdzie tak wazna jest zmiana sezonowa zima/lato! Jakby nagle sprzedawcy zniczy
we Wszystkich Swietych stwierdzili, ze po 15 nie pracuja, bo nie.

Niewiele sie zmienia - wielu Polakow to banda leniwych pajacow, ot co.

wymiana opon: kto dostał najdłuższy termin?
jak wiadomo, od tygodnia jakieś 4-6 mln ludzi usiłuje wymienić opony, najlepiej jutro. Mi w Warszawie średnio proponują terminy za 10 dni, choć w jednym punkcie zaproponowali nawet 15 dni (na 22.11).

Ogłaszam ranking: komu zaproponowali najdłuższy termin?

Czy wymiana 2 opon na zimowe cos daje
W tym momencie mam tylko 2 zimowe opony , a bede jechal w gory gdzie moze byc
slisko . Powiedzcie czy wymiana tylko 2 opon na zimowe ( np tylko z przodu )
cos daje czy tez trzeba wymienic wszystkie 4 . (Opony Michelin letnie i
zimowe auto Toyota Corolla )

wymiana opon ??
Chcem teraz wymienic opony w moim moto bylem dowiedziec sie ile to kosztuje u
specjalnego wulkanizatora, powiedzial mi ze 50 zl od opony niewiem czy to
drogo ale mam pytanie czy niemoge oddac do wymiany opony do zwyklego
wulkanizatora samochodowego ?? jesli tak to napewno bedzie to taniej a tylko
niewiem czy tak samo bedzie ona wywazona ??

Wymiana opon
Słuchajcie gdzie zmieniacie opony w Pruszkowie? Na Bohaterów Warszawy
był mały zakład ale teraz jest sushi, przez 2 ostatnie sezony
zmieniałam opony w namiocie pod Tesco - dzisiaj sprawdzę czy namiot już
stoi, ale może polecicice mi jakiś zakład wulkanizacyjny tutaj gdzie
oddadzą mi moje opony :)

Pozdrawiam śniegowo

Onna

wymiana opon drut/kevlar
Witam

Czy mozecie sie wypowiedziec czy w mojej sytuacji warto wymieniac opony. W tej
chwili mam gumy na drucie Author Wing 26x1,95 600g. Moja jazda to 80%
asfalt/kostka reszta to las (dukty, sciezki). Na authorah zrobilem tylko 1k km
wiec opony sa jeszcze b.dobre. Ale chcialem sobie odchudzic kola i wypatrzylem
opony Maxxis Ignitor 26x1,96 490g (zwijana kevlar) na tych gumach
zaoszczedzilbym po 100g na kole. Czy te 100g da sie odczuc, czy raczej nie
zawracac sobie glowy (jezdze na krotkich dystansach 30-50km) Aha jeszcze jedno
slyszalem ze zwijane oponki sa duzo podatniejsze na uszkodzenia i dosc latwo
mozna zlapac gume szczegulnie w ruchu miejskim (krawzniki itd).

Opony całoroczne - doradźcie!
Dojeżdżam właśnie zimówki i na wiosnę czeka mnie zakup nowych opon.
Postanowiłem nie dać się dymać po raz kolejny koncernom oponiarskim
i nie pajacować 2 razy w roku u wulkanizatora z wymianą gum.
Chcę zakupić w miarę dobre opony całoroczne i potrzebuję opinii
użytkowników takowych.
Jeżdże głównie w mieście, sporadyczne wypady letnie na zieloną
trawkę, rocznie ok. 20.000km.

Z góry dziękuję za opinie typu: "co jest do wszyskiego to jest do
niczego", darujcie sobie.

Tylko opony całoroczne mnie interesują. Jak ktoś ma coś ciekawego do
powiedzenia na ten właśnie temat to zapraszam.

Wymiana open w BB
Witam,
jako, że sezon wymiany open w pełni (no może już trochę po) chciałem podzielić
się sugestiami na temat warsztatu wymiany w BB.
Otóż pojechałem, z jednym kołem (opona + felga) do uszczelnienie, gdyż przez
okres letni powietrze uciekło i opona się rozszczelniła.
I teraz uwaga zapłaciłem 25zł 8-/ (bez przekładania kół). Dwa dni jazdy i
opona zeskoczyła z felgi, więc zakładam zapas, jadę do tego pseudo-oponiarza z
reklamacją. Owszem zrobili, ale co znów chcieli 25zł - paranoja jakaś.
Oczywiście nie zapłaciłem, ale każdemu szczerze odradzam i przestrzegam przez
Premio Opony Serwis przy ul. Krakowskiej, złodzieje to mało, klienta traktują
jak petenta, banda taka, że szkoda gadać.

Omijajcie szerokim łukiem (a kiedyś robili naprawdę dobrze).
Zapraszam do podzielenia się opiniami ja temat tego oraz innych warsztatów.
Nie dajmy się doić.

Wymiana opn z felgami
Witam, słyszałem opinię, że przy wymianie opon letnich z felgami na
zimowe bez felg często podczas wymiany są uszkadzane felgi. Czy ktoś
może to potwierdzić lub zaprzeczyć? Nie wiem czy mam kupic nowe
opony zimowe wraz z felgami czy przekładać z letnich. Z góry dzięki
za odpowiedź.

wymiana opon - pomocy
Potrzebuje pilnie wymienic opony ze wzgledu na ich stan w ktorym wolalbym do
polski nie wracac. jestem aktualnie we florencji, w planach lucca, elba i
siena - moze ktos poradzic jakikies wiarygodne i dostepne miejca gdzie
moglbym kupic i wymienic na nowe ?
Pozdrawiam i z gory dziekuje
Tomek

wymiana opon-prośba o polecenie
Witam,
uprzejmie proszę o polecenie sprawdzonego serwisu w Ząbkach lub okolicach, w
którym sprawnie i tanio wymieniają i wyważają opony. Interesuje mnie także
możliwość przechowania opon przez zimę.
Czy ktoś korzystał z usług firmy Bugas przy Radzymińskiej albo serwisu opon u
zbiegu Radzymińskiej i Łodygowej? Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi.

wymiana opon na dwa lata - czy warto?
Mam matizka 8 letniego. Zamierzam nim pojeździć jeszcze ze dwa lata. Czy warto w związku z tym inwestować w nowe opony. Koszt np Dębica VIVO około 450-500 zł z montażem, czy może lepiej poszukać używanych bądź regenerowanych (widziałam takie na allegro za około 60 zl/sztuka). Dzięki za wszelkie porady. A może macie jakieś propozycje, gdzie można tanio nabyć oponki letnie (wymiar chyba 155/65R13). Pozdrawiam.

Wymiana opon... ku przestrodze
Dzisiaj wymianiałem opony (letnie zużyte na letnie nowe).
Powiedziałem przyjmującemu zlecenie: 2,8 bara przód i 2,6 bara tył.
Dodatkowo jeszcze powiedziałem to chłopakowi, który bezpośrednio
zajmował się wymianą.

Po wszystkim samochód dziwnie "miękko" się prowadził.
Sprawdziłem na najbliższej stacji... tył i przód po 2,0 bara.
Dodatkowo każdą śrubę udało mi się dokrecić o cały obrót (zwykłym
kluczem).

Wielokrotnie miałem już podobne przypadki u różnych wulkanizatorów.
Praktycznie to nie pamiętam, aby udało im się napompować opony
prawidłowo, zgodnie z moim życzeniem.
Ekstremalnym przypadkiem był przypadek mojej przyjaciółki.
Napompowali jej po 1,5 bara tył i przód, a powinno być po 2,6 bara.

Nie wspomnę już nawet o wyważaniu zabłoconych felg.

Sprawdzajcie zawsze po "fachowcach" ciśnienie i dokręcenie śrób.

TWOJE ŻYCIE A WYMIANA OPON
Czy już naprawdę Polacy są takimi skąpcami. Dla kilku groszy ryzykują swoje
życie nie mówiąc o innych. Nie zdążę się położyć a słyszę o jakimś tragicznym
wypadku. Nie zdążę wstać a tu kolejny tragiczny wypadek. Wiem że stan
polskich dróg jest godny pożałowania i opony szybko się zużywają ale taka
jest rzeczywistość, i Ci co decydują się jeździć powinni o tym pamiętać.
Niestety dla kilku groszy o tym zapominamy. Bo przecież jeszcze zrobimy parę
kilometrów na tych łysych oponach. Bo przecież po co wymieniać opony na
zimowe skoro kolejną zimę jeździmy na letnich i nadal żyjemy. Ja wiem że mamy
gospodarkę rynkową i liczy się efektywne wykorzystanie zasobów ale nie
przekraczajmy granic bezpieczeństwa. Nie odbierajmy życia sobie i innym. Do
Polski sprowadzono w tym roku ponad 500 000 używanych aut. W większości
wypadków wymagały one natychmiastowej wymiany całego ogumienia. Ale czy ktoś
się tym przejmuje. Te parę groszy zarobione na tańszym samochodzie po prostu
przejadamy bo po co inwestować w samochód który niewiele pojeździ. Więc
pytam, po co go w ogóle sprowadzać tańsze samochody skoro traktujemy je jak
jeżdzące trumny. Kierowco !!! Zbliża się sezon zimowy !!! Jeżeli nie zależy
Ci na Twoim życiu pomyśl przynajmniej o swoich bliskich !!! Zmień opony na
zimowe !!! A jeżeli nie jeździsz za często kup nowy zestaw opon
całorocznych !!! Podaruj sobie i innym dłuższe życie !!!

wymiana amorka na sztywny widelec
dzień dobry...
po kilku latach jazdy zachciało mi się pozbyć amorka Judy XC i zamontować
sztywny widelec chromo molibdenowy. Ostatnio coraz więcej jeżdżę po szosie i
łatwiejszym terenie...zmieniłem opony z 2,1 na sliki 1,5 calowe.Dzisiaj w
sklepie przy Nowowiejskiej widziałem taki widelec / na stery a head
oczywiście /. Cr mo cena 129 zł. Jeżdżę Trekiem 6000 rocznik 98 a ,zmotywował
mnie do wymiany najnowszy KTM do XC / ze sztywnym widelcem .Co sądzicie o
takiej wymianie ?

opony, gdzie najtaniej wymiana ?
witacje
musimy zmienic tylnie opony w Lagunie II
225-45-17 ( moze by 225-50-17, 225-55-17)
szukam jak najtaniej, we Francji jest najtansza kosztuje bez montazu 100e
najwygodnie bybylo by jak bysmy je zmienili w Warszawie ale w sumie moze to
tez byc inne miasto bo bedziemy duzo podrozowac w lipcu po Polsce.

pomozecie ?

Opony w mojej Alfie strasznie halasuja.
Kupilem zestaw opon letnich do ALfy 145. 195 na Alu-felgi. Od tego czasu
zaczal sie koszmar. W srodku auta jest glosno jak w bombowcu.Szczegolnie przy
wiekszych predkosciach.
Opony maja profil V.
Co moze byc tego przyczyna i czy jedynym rozwiazaniem jest kolejna wymiana
opon?

pozdrawiam Wszystkich
Zbyszek

Opony zimowe w Warszawie bez kolejki
Oczywiście pisałem już wcześniej na forum, że zapraszam do serwisu ogumienia
Eco-Premium na Połczyńską 73 tel.665 85 08

Przekładka z wyważeniem komputerowym to 60PLN za komplet na stalowych felgach i
68PLN na aluminiowych z klejonymi ciężarkami(klejone wewnątrz są niewidoczne i
nie szpecą alufelg).

Wymiana wentyli 20PLN za komplet.

Opony nowe z rabatem do 25% na hasło Internauta.

Oszczędnym lub zamierzającym wkrótce sprzedać samochód polecam używane.
Używane są z Niemiec (wszystkie sprawdzane i z gwarancją)pochodzące zawsze z
jednego samochodu. Pary albo komplety.
Przykładowe ceny używanych zimówek:

15" 180-200 za parę
14" 160-180 za parę
13" 140-160 za parę

ceny obejmują: opony, montaż i komputerowe wyważenie.

Polecam promocję tygodnia: całe koła stalowe 14" do peugeota z oponami Michelin
Alpin - 900PLN oraz komplet nowych zimowych Dębic do CC lub Seicento - 428 PLN.

Oczywiście zdania co do używanych opon zawsze będą podzielone, ale ekonomia
jest nieubłagana i jak cienko z kasą coraz częściej musimy iść na
kompromis.Zawsze możesz wybrać.

Dodatkowo na miejscu zimowy płyn do spryskiwacza do -22
z uzupełnieniem gratis!!!
Wymiana: oleju - 25PLN, filtrów 10PLN za sztukę,klocków 40PLN za oś
(materiały dostępne na miejscu)

Pozdrawiam, Adam

wymiana kola
Witam,
zlapalem gume. Problem pojawil sie przy wymianie kola. Okazalo sie ze sruby
sa kompletnie zapieczone i za nic nie daja sie odkrecic. WD40 nie pomaga. 3
razy probowalem odkrecic cholerstwo ale rezultat to wyrobione nakretki,
ktorych juz sie nie da zlapac zadnym kluczem. Czy przecietna wulkanizacja da
sobie z tym rade? Jak tam dojechac? Mimo ze to ok 300m to chyba nie warto
ryzykowac wymiane obreczy? Zostaje laweta. Dodam, ze opona i chyba detka sa
do wymiany, zrobilo sie na boku opony wygrubienie, ktore peklo. Nie da jej
sie napompowac chocby na chwile bo caly czas ucieka powietrze. Moze znacie
jakis inny sposob /srodek/ ktory moze pomoc w tej sytuacji.

wymiana opon
gdzie w Świeciu najtaniej wymieniają opony zimowe na letnie

Gdzie wymieniacie opony?
Witam
Zima się kończy i trzeba pomyśleć nad wymianą opon na letnie. Gdzie polecacie
wymianę?

Gość portalu: JRB napisał(a):

> >
> Może nie do końca dopracowane auto, ale chyba wszyscy wiedzą że
> pierwsze serie produkcyjne (w/w samochód z pierwszej półroczy
> 2001) zawsze dają takie ryzyko.
> Poza tym wymiana opon bo łysy to raczej wina kierowca niz akurat
> danego samochodu...
>
> Pozdrawiam

Gdybyś zadał sobie trud i dokładanie przeczytał mojego posta, to zauważyłbyś
że napisałem ,że miałem wymienione tarcze hamulcowe co oznacza że musiały
występować: duże drgania przy hamowaniu , nierówne, szarpane hamowanie co z
kolei w sposób ewidentny powodowało szybsze zużycie opon . Renault Polska
nie chciało wymienić tarcz na gwarancji, rekomendowała tylko toczenie tarcz i
to zostało wykonane przez serwis. . Po toczeniu , dolegliwości nie ustąpiły,
dopiero pomogła wymiana tracz ( ale już na swój koszt ) .
Nie napisałem tylko, że z tych 22000 km, 10000 km zrobiłem na drugim
komplecie opon zimowych. Tak więc na letnich oponach przejechałem około 12.000
km. Opony w klasie V są bardzo miękkie, więc praktycznie każda usterka
związana z nierównym hamowaniem powoduje bardzo szybkie zużycie opony. Jeżdżę
szybko, ale nie tak że każde hamowanie to pedał hamulca wciśnięty na max’a, a
przy każdym ruszaniu włącza się ESP. Mój służbowy samochód ( innej marki )
wyposażony w takie same opony i dokładnie w taki samym stylu jazdy
prowadzony wytrzymał na tych oponach 400000 km. Kierowca ten sam, opony w
tej samej klasie, więc chyba to nie jego wina........., że opony w Lagunie
wytrzymały tylko 12 000 km.
Nie chce mi się pisać , co dalej jeszcze wysiadło w tym francuskim gównie, w
każdym bądź razie za niedługo się go pozbędę . NIE JEST DLA MNIE ŻADNYM
WYTŁUMACZENIEM, STWIERDZENIE ZE JEST TO PRODUKCJA Z PIERWSZEGO PÓŁROCZA 2001. i
miała się prawo psuć, Zapłaciłem za to gówno sporo ponad 100 000 PLN i miałem
prawo oczekiwać, że to będzie to bezawaryjnie jeździć, zresztą każdy nowy
zakupiony samochód za każde pieniądze, obojętne czy duże czy małe ma jeździć
bezawaryjnie.

Życzę wszystkim obecnym i przyszłym posiadaczom nowych Laguna, żeby ich
samochody jeździły bezawaryjnie i żeby nie mieli z nimi żadnych kłopotów,
natomiast przyszłym nabywcom mówię, zastanówcie się co robicie, czy
warto ..... są przecież inne marki.........

Pozdrawiam Marek

Wiem, ze w Polsce jest problem z "environmentaly friendly" usuwaniem materialow
takich jak zuzyty olej, akumulatory czy opony. Ponizej jest moj komentarz jak
sie to robi w Kanadzie.

Zuzyty olej wrzetwarzaja specjalne zaklady. Zbieraja go wszystkoe warsztaty
samochodowe. Tutaj malo kto sam brudzi sobie rece wymiana. Ale jezeli to robi,
to zbiera olej i oddaje do pobliskiego warsztatu. Kiedys sam cos takiego
zrobilem i nie mialem z tym zadnego klopotu.

Akumulatory. Tutaj przy kupnie pobierana jest specjalna oplata (kilka dolcow)
pokrywajaca koszt likwidacji albo przetworstwa szkodliwych materialow. Stary
akumulator mozesz zostawic w sklepie gdzie kupiles nowy. W miastach
tutejsze "gminy" prowadza tzw "recycling depot" czyli miejsce, gdzie odwozi sie
stare papiery, tekture, metale, lodowki (freon). plastiki, czesciowo zuzyte
puszki z farbami, butle po propanie, no i oczywiscie stare akumulatory.
Stare akumulatory sa nastepnie przemyslowo rozbierane a komponenty takie jak
plastik olow i kwas neutralizowane i przygotowane do recyclingu.

Opony. Tutaj tez pobiera sie "environmental fee" czyli oplate pokrywajaca
koszty wtornego przetworstwa zwanego recyclingiem. Wynosi ona ok $3 od opony.
Zuzyte opony zostawia sie w sklepie, gdzie kupiles nowe, albo dwa razy do roku
wystawia przed dom w czasie specjalnej zbiorki "smieci".
Wiekrzosc opon jest nastepnie wtornie przetwarzanych.

Dodam tylko, ze wylewanie oleju czy kwasu z akumulatorow do otwartych sciekow,
rzeki, jeziora czy ziemi morze byc bardzo kosztowne. Stwierdzenie np. oleju
samochodowego w ziemi na prywatnej posesji, czyni nieruchomosc bezwartosciowa,
a koszty oczyszczania moga przekroczyc jej wartosc. Olej rozprzestrzenia sie i
moze wedrowac dosc daleko wraz z woda deszczowa i wodami podziemnymi. Polecam
wiec ostroznosc pod tym wzgledem wszystkim szczesliwcom posiadajacym domek i
dzialke. Wiem, ze w Polsce nikt na to jeszcze nie zwraca uwagi, ale Europa juz
puka do drzwi. Wasze dzieci moga wiec odziedziczyc po was spadek, ktorego
oczyszczenie na zadanie lokalnej administracji moze kosztowac znacznie wiecej
niz bedzie kiedys warty. Znam podobne przypadki w swojej okolicy.
Podobnie od sprawcy zanieczyszczenia strumienia rzada sie zwrotu kosztow
oczyszczania i strat z tym zwiasanych.

Pozdrowienia

Gość portalu: jola napisał(a):

> Witaj Mac'u Ja oczywiscie na oponach sie nie znam, ale zaczelam sie za nimi
> rozgladac. Oczywiscie pytalam sie w pewnym punkcie, ktory mi polecono i tam
> podano mi takie ceny Kleber - 245 zlote a Michelin 341 zl !!!!! tylko, ze
niby
> wymiana opon i wywazanie gratis. No ale to nie jest gratis, bo jak wziac
Twoje
> ceny + np. 120 zl bo tyle chca w salonie za zmiane i wywazenie opon, to te
ceny
>
> co mi podano nie brzmia zachecajaco. Podano mi jeszcze Uniroyal - 277 zl;
> Barum -206 zl, Continental - 346. Hm...Ja myslalam o tych Kleberach, ale
jesli
> mozesz to powiedz mi gdzie ta oferta Michelinow, bo jesli mowisz 260 zl - to
> sie powazniej nad tym zastanowie - no chyba, ze sa jakies modele opon, ze
niby
> Klebery, ale jakies tak super hiper i za sie placi - wlasnie Mac'u powiedz
jak
> to jest z oponami, czy to tylko tak, ze np. Micheliny taki i taki rozmiar do
> Yarisa na zime, czy tez sa jeszcze odmiany???? Pozdrawiam i jeszcze raz
prosze
> o namiar tego salonu, gdzie sa Micheliny po 260 zl/szt.

jolu:
otóż promocja tych opon jest w każdym salonie toyoty: opony zimowe o 20 procent
tańsze dzwonilem do nich i mają wlasnie micheliny(ok 260 z vatem) i continentale
a klebery mam namiar w hurtowni, ktora jak sie okazało sprowadza cześci dla
ciężarówek a z rynku osobowych sie wycofuje, ale ma b. duze upusty a dla mnie
zrobili wyjatek, no i maja kleberki po 198 z vatem, ale one jakosciowo sa
gorsze, co nie znaczy ze własciwosci jezdniowe sa gorsze, po prostu szybciej
sie zużywa, mniej odporna itp., ale cena i znów tak dużo i ekstremalnie się
jezdzi w zimie

co do rozmiarów, musisz miec odpowiednią do felgi więc albo r13, lub r14, może
zmnienic jej wysokośc, nie wiem jak się to fachowo nazywa, to co z boku
widzisz, tj. wysokość tej gumy, może być nisko profilowa i wysoko profilowa,
nie możesz zmienić szerokości bieżnika bo to wiąze się ze zmianą felg, dalej
kapcie mają różne jakby limity prędkosci, zależne od bieżnika, na przykład
optymalne do 150-160 są tansze od tych co do 180-190, itp., ale najlepiej :
mówisz rozmiar do samochodu małego miejskiego marki takiej, albo w cenie takiej
i ci doradzą,

ale właśnie kleberki czy micheliny to mój dylemat, co mam wybrać, doradzcie
wszyscy moi mili ??????

mac

Osobiście czekam z wymianą jak najdłużej, ale problem w tym, że nie
mam "drugich" felg, więc dlatego tak robię:( Poza tym, wspomniane pow. 7st.C.
nie są krytycznym momentem dla letnich; to po prostu moment, w którym guma
zaczyna twardnieć, a i tak, gdy nie ma dużego mrozu (i śniegu oraz lodu na
drogach) letnie są przyczepniejsze od zimówek. W miare oczywiste jest, że
zimówka jest w swoim żywiole na śniegu, i wtedy to "nie ma porównania" (na
lodzie zresztą też, choć to i tak krytyczne warunki nawet dla zimówek). Może
kiedyś, gdy prognozy będą naprawdę długoterminowe, na pytanie o czas zmiany
będzie się dało odpowiedzieć rzetelnie...

Co do marek- zależy. Choć nie znam wszystkich, które wymieniłeś, to zauważyłem
z (małego) doświadczenia, że czasem mniej zaawansowane opony (niekierunkowe, z
prostą rzeźbą bieżnika- czyli tańsze) lepiej się spisują na śniegu (zwykła
Dębica była tu "dzielniejsza" w śniegu od kierunkowej), a i na mokrym asfalcie
też np. hamowała lepiej (gorzej się za to prowadziła w skręcie i była
głośniejsza). Teraz np. jeżdżę na ContinentalTS760, a że mieszkam w górach i
często jeżdżę po śniegu, to mogę powiedzieć, że od zwykłej dębicy
niekierunkowej nie jest chyba lepsza. Jest za to cichuteńka (na suchym, rzecz
jasna) i...wiele droższa. Jednak na suchym nie ma praktycznie żadnych szans z
choćby BarumemBrilantisem, czyli letnią (oprócz tej głośności; to w ogóle
najcichsza opona, jaką znam- w Meganie prawie niesłyszalna).

W ogóle na tym rynku marketing robi ogromne zamieszanie, a w zimie każda
niezużyta zimówka jest lepsza od choćby nie wiem jakiej letniej. Prawda jest
taka, że jak ktoś nie jeździ dużo po autostradach i nie wczuwa się nadwrażliwie
w samochód, szukając choćby minimalnych różnic (że to niby są takie ważne i
warte "swojej" ceny), to nie musi się szarpać na drogie opony. Ważne, żeby
miały wysoki bieżnik! Poza tym, można się pokierować "oficjalnymi" testami, ale
z tym to wiadomo, jak bywa, pozdrawiam

Szprzedam FSO 1500
Ojciec był dziś na stacji diagnostycznej i okazało się ,że nie przybili
pieczątki przedłużającej ważnosć badania technicznego.W ciągu 14 dniu musimy
zadecydować co zrobić z naszym Fiacikiem.Sprzedać (na części czy całosć?) ,
oddać na złom? Może coś doradzicie? A może ktoś jest zainteresowany kupnem
całości lub części? Jak jest z silnikiem ? Można sprzedać sam silnik i potem
go zezłomować bez silnika? Ile dają na złomie za złomy? Wolałbym upchnąć
całość.Krótko opiszę autko i jego stan techniczny oraz usterki , które wyszły
na badaniu technicznym.
Fiacik jest z roku 1987 , kolor czerwony , jesteśmy właścicielami od 1989
roku.
Przebieg 114.000km
Co było zrobione:
90.000km wymiana tarcz z tyłu
100.000km wymiana zacisku lewy tył, wymiana końcówek drążków kierowniczych ,
wymina sprzęgła kompletnego i krzyżaków wału
102.000km wymiana pompy wodnej i regeneracja gaźnika
104.000km wymiana panewek głównych i korbowodowych oraz szlif wału
112.000 wymiana okładzin hamulcowych z przodu
końcowy tłumik wymieniony rok temu(oryginalny ale z racji przebiegu jest jak
nówka)
Opony Vivo ok 40.000km przebiegu - jeszcze dobre.
Silnik - sprężanie 12,0 , ciśnienie niecałe 4 atm(tak było po wymianie
panewek jak sprawdzali).
Skrzynia i most ok.
Samochodzik dość dobrze ciągnie w trasie przy prędkości 90km/h spalił kiedyś
7.0l/100km.

Na badaniu wykryli:
wyciek oleju ze skrzyni i mostu
analiza spalin nie tak jak trzeba
luz na sworzniu wachacza z prawej strony
niesprawny hamulec ręczny(sądzę ,że nie warto dłubać chyba co?)/

Cena za całość 650pln.

NIe do konca sie zgadzam z Twoja wypowiedzia. Nowe opony zimowe zazwyczaj maja
wysokosc bieznika 8mm a zalecana jest wymiana, kiedy tenze bieznik zetrze sie i
zostanie mniej niz 4mm.
Pozdrawiam
Jankes

1.4 HDI SX plus AC po 12500 km przebiegu.
Hamulce mogłyby być mocniejsze (wersja bez ABS) a oferowane seryjnie opony
trochę szersze. Obecnie wbrew regułom jeżdżę na szerszych zimowych
(odziedziczone po poprzednim aucie) czyli zamiast 165/70R14 jest 185/65R14.
Auto prowadzi się lepiej, choć koleiny czuć wyraźniej.
Przy jeździe po zakrętach (np. uliczki w mieście) trochę przeszkadza spory
słupek przedni - trzeba się przyzwyczaić. Irytująca jest wymiana żarówki (od
strony kierowcy) - dostęp jest utrudniony. Wentylacja mogłaby być bardziej
wydajna - ogrzewanie nóg w podziale z nadmuchem na szybę sprawia, że na
ocieplenie nóg trzeba trochę poczekać. Jakkolwiek nawet przy dużych mrozach
imponuje jak szybko dociera ciepłe powietrze do wnętrza. Przy wyprzedzaniu
równo jadącego auta (np. przy 120-130 km)widać ograniczenia wynikające z
pojemności jakkolwiek osiągi jak na silnik 1.4 są wyśmienite. Turbo włącza się
przy 2 tys. obrotów i robi to płynnie. Uwaga - nie radzę podłączać radia bez
przejściówki - choć jest fabryczna kostka ISO, to po podłączeniu bez
przejściówki centralny zamek nie zawsze działa z pilota - wówczas trzeba
przekręcać kluczyk w zamku.
Polecam wersję z podłokietnikami - spora wygoda. Jasna welurowa tapicerka
niestety nie lubi ciemnego sztruksu - po spodniach zawsze zostają
charakterystyczne ślady. Dla estetów - przydałyby się dodatkowe uszczelki przy
drzwiach - progo mocno się brudzą - może chlapacze przy przednich kołach
trochę zniwelują problem.
Po jednej nocy z 20 stopniowym mrozem kiedy auto stało na dworzu auto odpaliło
dopiero za drugim razem. Od kiedy jednak dolewam podczas każdego tankowania
dodatku do ON problemy się skończyły (chyba, że to zbieg okoliczności).
Na koniec charakterystyczny drobiazg. Przy zamykaniu maski odpowiednio układa
się przewód od spryskiwaczy. Jeśli się zagnie nie tak jak trzeba (co się
zdarza) - zamiast fajnego rozpylenia płynu mam wąską ciurkę na szybę.
Wystarczy jednak lekko go "rozprostować" w miescu zgięcia i problem z głowy.
Tyle w telegraficznym skrócie.
Pozdrawiam
Tom Ok

Dla rezystentnych na wiedze
Gosc FROST, w chwili zamroczenia alkoholowego widocznie, walac na oslep w
klawisze, taka kombinacje wystukal:

> Sluchaj barani lbie, jakie moze byc bezpieczenstwo p poz skoro w
> powietrzu jest
> 78% azotu. Poza tym jak opona wybucha to sie zapala? W momencie
> rozerwania
> opony od samolotu i tak azot miesza sie powietrzem. Zastanów sie
> zanim cos
> napiszesz. Róznica moglaby istniec gdyby opony pompowac czystym
> tlenem.
>

Zdaza sie, ze samolot musi ladowac majac mase wieksza, niz dopuszczalna.
Rowniez zdaza sie, ze niekozystny wiatr, problemy z silnikami, rewersem ciagu
etc. powoduja ponadnormalne uzycie hamulcow podczas ladowania. Takie uzycie
prowadzi do ich przegrzania, co jest o tyle akceptowalne, ze wymiana
przegrzanych hamulcow kosztuje znacznie mniej, niz wymiana rozbitego samolotu.

Rowniez w przypadku pekniecia opony podczas ladowania pozostale opony sa
przeciazone i gwaltownie sie grzeja.

W obu powyzszych przypadkach material opon moze zostac rozgrzany do temperatury
czasem bliskiej samozaplonowi. O ile zewnetrzna strona opony chlodzona jest
pradem powietrza, a w ostatecznosci dostepna jest dla srodkow gasniczych,
strona wewnetrzna podgrzewana jest z jednej strony przez prace uginania scianek
opony, a z drugij strony przez cieplo przenoszone przez felge z hamulcow. Tak
wiec mogla by latwiej ulec samozaplonowi, a trudniej byc w takim wypadku
gaszona. Poza tym nawet lekkie nadpalenie wewnatrz bylo by powaznym, a
niezauwazonym uszkodzeniem opony.

Aby uniknac takich efektow, napelnia sie opony samolotow gazem niepalnym, np.
azotem.

Jak juz podlaem w watku "Przyczynek o azocie w oponach", drugim, mniej istotnym
powodem jest brak kondensacji absolutnie suchego azotu nawet przy
piedzesieciostopniowych mrozach podczas lotow. Ktora to kondensacja mogla by w
niekorzystnych okolicznosciach doprowadzic do korozji felgi lub innych
elementow.

Any questions, barani lbie?

Pozdr.

K.

dowcip na czasie [wymiana gum na zimowe]
czym sie rozni murzyn od opony?
-tym ze jak na niego założysz łańcuchy to rapuje

5040

Wymiana opon. Samemu ?
Czy można samemu wymienić opony ?

Opony zimowe, koniecznie?
Mam nowy samochód (5 m-cy), jeżdżę w zasadzie tylko po mieście. czy konieczna
jest w takiej sytuacji wymiana opon na zimowe?

gdzie najtańsza wymiana opon
Ciekawi mnie za ile mozna wymienic opony z zimowych na letnie.A może ktoś zna
gdzie najtaniej w Częstochowie?

OPONY CAŁOROCZNE - Dunlop - CO SĄDZICIE ???
Przymierzam się do wymiany opon. Interesują mnie całoroczne Dunlop All Season
M 2 (wychodzi to taniej niż 2 komplety opon i nie ma kłopotu wymiana-
składowanie). Czy ktoś miał takie oponki ? Proszę o opinię.

>Przy ok. 70-90 tys. km. czeka Cię
> wymiana paska rozrządu (ok. 2000 zł)...

alez skąd! dałeś się nabrac tym cwaniaczkom z ASO i wymieniłeś po 70 tys za 2
tys rorząd?? :-))) ja mam przejechane ponad 100 i jeszcze przy rozrządzie nic
nie robiłem (nie twierdzę że to dobrze) - natomiast co do kosztu to poza ASO
jest to ok. 600 - 800 zł z robocizną (pytałem)

>serwis klimy też kosztuje

jak w każdym aucie po pewnym okresie eksploatacji....nie jest to jednak wielki
wydatek....

>opony zimowe są dość drogie, bo są duże (195/65/15)

dobre możesz mieć już za ok 300 zł (sztuka)

>Vectra jest w miarę niezawodna,

tu się zgadzam - moja mnie nigdy nie zawiodła

>ale przy każdym przeglądzie będą do wymiany (przynajmniej 1 rzecz): gumowe
> drobiazgi z zawieszenia

nie wymieniałem jeszcze nigdy (przebieg 105 tys km)

>lub duperele z ukł. kierowniczego (końcówki) - po prostu są za delikatne na
nasze drogi.

raz wymieniałem końcówkę - z robocizną koszt niecałe 200 zł

>Silnik, elektryka, hamulce,amortyzatory - bez zarzutu.

zgadzam się....czasami tylko lubią zawodzic auto alarmy (UNGO)

> Gaz - to będzie chyba ta najdroższa instalacja III generacji.

chyba raczej tak...ale jeżeli dużo nie jeździsz - olej to - gaz jest coraz
droższy, a będzie jeszcze drozej...serwis instalacji też kosztuje...

> Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem dobry samochód - ja Vectrę miło wspominam -
była dość cicha, trochę "sportowo" twarda, fajnie się prowadziła.

zgadzam się...dodam jeszcze ze materiały wykończeniowe sa na prawdę dobre - w
czasie jezdy nic nie trzeszczy, tapicerka nie ma śladów zużycia, nic nie jest
wyrobione...no ale wszystko zalezy od własciciela :-) kto dba ten ma :-)