tola_30 napisała:

> Ja tez mam juz wyslane papiery i czekamy teraz, jednak mam pytanie, moze
ktos
> mi powiedziec jak wyglada wyrobienie paszportu kanadyjskiego dla dziecka.
Wiem,
>
> ze dziecko w momencie urodzenia bedzie mialo podwojne obywatlestwo, nawet
jesli
>
> sie urodzi w Polsce. Ciekawi mnie jak sie wyrabia taki paszport dla
malenkiego
> dziecka, wprawdzie mam termin porodu az na czerwiec, ale zdaje sobie sprawe,
ze
>
> byc moze dziecko moze sie jeszcze urodzic w Polsce.
Twój mąż albo ty w jego imieniu najpierw skladasz aplikację na certyfikat
obywatelstwa(jezeli urodzi się w polsce) czeka się ok 6 miesięcy Potrzebne
dokumenty to zdjęcia(nie wiem czy takiego maleństwa też)w/g ich wymiarów,akt
urodzenia zupełny,dokumenty potwierdzające obywateltwo kanadyjskie jednego z
rodziców ,wypełniony wniosek i opłata i dopiero jak dziecko dostanie certyfikat
obywatelstwa składa się kolejną aplikację na paszport i znów zdjęcia,paszport
polski,akt urodzenia.Akty urodzenia muszą być tłumaczone i dobrze do aplikacji
na obywatelstwo dołaczyć odpis aktu ślubu też przetłumaczone
Najdłuzej czeka się na certyfikat obywatelstwa bo ok 6-8 miesięcy bo paszport
ja czekałam 3 dni

· 

Tylko widzisz Marzena, jak ci fotograf spindroli fotke do paszportu czy
jakiejkolwiek wizy i zostanie twoj wniosek odrzucony i wrocisz do zakladu to
owy fotograf z przeprosinami wykona usluge ponownie i moze nawet da ci znizke
na kolejna wizyte.Fotograf tez czlowiek a osoba wykonujaca zdjecie mogla sie
pomylic i zrobic fotke zamist do paszportu to do wizy bo sa inne wymiary
przeciez.W Polsce mnie wlasniezastanawia czy w zakladach fotograficznych
przyjmowane sa reklamacje co do ewidentnie spitolonych zdjec.

Z tym robieniem zdjęcia samemu to chyba nie teraz przejdzie:
"....Od dnia 27 lipca 2006r zgodnie z rozporządzeniem Ministra Spraw
Wewnętrznych i Administracji ( z dnia 14 l;ipca 2006r Dz. U nr 130 poz. 904 z
19 lipca 2006r.) zmianie ulegają wymagania dotyczące fotografii załączanych
do wniosku o wydanie paszportu.
dwie jednakowe fotografie o wymiarach 3,5 x 4,5 cm, wykonane w ciągu
ostatnich 6 miesięcy na jednolitym jasnym tle, mające dobrą ostrość oraz
pokazujące wyraźnie oczy i twarz z obu stron od wierzchołka głowy do górnej
części barków, tak aby twarz zajmowała 70-80 % fotografii; fotografia ma
przedstawiać osobę bez nakrycia głowy i okularów z ciemnymi szkłami, patrzącą
na wprost z otwartymi oczami, nieprzesłoniętymi włosami, z naturalnym wyrazem
twarzy

OSOBY UBIEGAJĄCE SIĘ O WYDANIE PASZPORTU
OD DNIA 27 LIPCA 2006R
ZAŁĄCZAJĄ ZDJĘCIA WYKONANE PRZEZ FOTOGRAFÓW ZGODNIE z rozporządzeniem
Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji
z dnia 14 lipca 2006r (Dz. U nr 130 poz. 904 z 19 lipca 2006r.)

Szczegółowe informacje znajdują sie na stronie
www.mswia.gov.pl/ftp/pdf/plakat_nowe_zdjecia_do_paszportu.pdf

www.bip.powiat-legionowski.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=1825&lang=
pod tym linkiem znajdziesz informacje o szczegółowych wymaganiach przy
wyrobieniu paszportu dziecku (patrz załącznik)
Co do zdjęcia to wymagania są następujące : aktualne fotografie - 2 szt. o
wymiarach 5 cm x 4 cm

Nie ma nawet mowy o jakimś profilu czy widocznym uchu, ale kiedyś trzeba było
robić lewy półprofil z widocznym uchem i ja tak na wszelki wypadek robiłam.
Z synkiem poszliśmy do normalnego fotografa jak miał 2 msc. Trzymałam go na
kolanach, zasłonięta byłam białym materiałem aby było białe tło.
Córeczce robiliśmy sami aparatem cyfrowym - leżała na białym prześcieradle i
zabawiałm ją , aby pokazała lewe ucho.Nie było żadnych problemów z przyjęciem
zdjęcia w urzędzie.
pozdr

· 

Jak złożyć reklamację?
Dzisiaj byliśmy z mężem i dziećmi u fotografa. Zamówiliśmy zdjęcia do
paszportu dla synka oraz wspólne zdjęcie portretowe dzieci. Mąż odbierając
zdjęcia od fotografa przyniósł co prawda zdjęcia paszportowe synka, ale
zamiast portretu dzieciaków dostal 3 sztuki zwykłych zdjęć albumowych
(wymiary chyba 9x13 cm). Na zarzut, iż nie są to zdjęcia portretowe fotograf
odrzekl mężowi, iż nie udokładniliśmy jakie zdjęcia portretowe chcieliśmy.
Dodam, iż w atelier fotograficznym na ścianach wisiało mnóstwo zdjęć
portretowych w ramkach. Patrzyłam na nie mówiąc dzieciom, że ich zdjęcie też
powiesimy na ścianie. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Chcę zwrócić małe
zdjęcia, a otrzymać jedno portretowe. Fotograf nie chce o tym słyszeć. W jaki
sposób mogę załatwić tę sprawę?

Według MSWiA zdjęcia paszportowe mają być idealne. Fotka ma mieć wymiary 35 na
45 mm, musi pokazywać całą głowę i górną część szyi, a głowa musi zajmować 70–
80 proc. zdjęcia. Nie ma mowy o uśmiechu, czapce, czy okularach w grubych
oprawkach. Fantazyjna fryzura też wykluczona. Mało tego, twarz nie może być
mniejsza niż 31 mm, a oczy powinny się znajdować 20–30 mm od dolnej krawędzi
zdjęcia. Każde zdjęcie urzędnicy sprawdzają specjalnym szablonem.
Właściciele zakładów fotograficznych są wściekli. Zdarza się, że klienci
wracają z reklamacją. Nie ma wyjścia, bezpłatnie trzeba zrobić nowe zdjęcia
Odrzucają zdjęcia, nawet gdy nie zgadzają się z szablonem o jedną trzecią
milimetra!
– Teraz już jest lepiej, ale przez pierwsze dwa dni odrzucaliśmy 50 proc.
wniosków z powodu złych zdjęć – zastępca kierownika Wydziału Paszportów w
Lublinie. – Wczoraj na 150 przyjętych wniosków zdyskwalifikowaliśmy tylko
kilkanaście.
A to dopiero początek zmian w paszportach. Każdy, kto po 28 sierpnia złoży
wniosek, otrzyma dokument z chipem w okładce. W formie elektronicznej będą
zapisane dane, podpis oraz owal twarzy. Zdjęcia będzie można dostarczać w
formie elektronicznej, np. na płycie CD. MSWiA dokładnie określiło parametry
fotografii – rozdzielczość 300 DPi, 530 na 415 pikseli.

Pulma
Owszem, mieszkajac na stale na polnocy Wloch o wydanie nowych paszportow
zwracasz sie do konsulatu w Mediolanie (tel. 02-48018978, corso Vercelli 56).
Powinnas przyniesc stary paszport, 4 zdjecia wykonane wg polskiej normy (nie z
kabiny ani z Polaroidu, jasne tlo, lewy polprofil, widoczne lewe ucho
b/kolczyka, wymiar zdjecia 4x5 cm), wypelnic dwa kwestionariusze paszportowe
(na osobe); do wydania polskiego paszportu dziecku potrzebna jest pisemna zgoda
ojca - moze ja podpisac w konsulacie albo dostarczyc juz napisana z podpisem
poswiadczonym np. na komisariacie (nie musi tego robic u notariusza). Pomijam
kwestie okazywania polskich aktow - malzenstwa i urodzenia dziecka, zakladajac,
ze je masz.
Ale oczywiscie o szczegoly, ktore jak wiadomo ulegaja czasem zmianom, spytaj
sie osobiscie w konsulacie.
pozdr

jakie zdjęcia do UK?
Znajomi radzili mi, żeby wyjeżdżając do UK zrobić sobie w Polsce z 10 zdjęć,
bo będą potrzebne przy różnych załatwieniach (WRS itd.) Ale jakich zdjęć??
Podobno "paszportowe" - ale to znaczy, że z takimi samymi restrykcjami jak
się robi do paszportu? tzn. osie symetrii twarzy, twarz idealnie na wprost,
musi zajmować ileś tam% powierzchni itd? Czy takie jak do dowodu osobistego,
czyli z jednym uchem z profilu? Czy trochę takich a trochę takich. Wymiary
zdjęcia takie jak w Polsce?

Od czwartku zmiany w zdjęciach paszportowych
Od 27 lipca do wniosku o paszport trzeba będzie dołączyć dwie fotografie o
wymiarach 3,5 x 4,5 cm, wykonane w ciągu ostatnich 6 miesięcy na jednolitym
jasnym tle, o dobrej ostrości, pokazujące wyraźnie oczy i twarz en face, od
wierzchołka głowy do górnej części barków.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3504544.html

wadera3 napisała:

> Robią tam dość dobre zdjęcia, choć chyba nie jest tanio.

Jeśli ma być tanio to można zrobić samemu i wydrukować na domowej drukarce na
papierze fotograficznym lub wywołać w fotolabie za 50 gr. Całkowity koszt
zdjęcia wychodzi poniżej 1zł. Robiłem tak zdjęcia całej rodzinie, również
dorosłym i zostały zaakceptowane do paszportu. Jako tło wykorzystałem kartkę z
bloku A3. Światło powinno być rozproszone, nie dające ostrych cieni, więc może
być to światło zza okna przez firankę. Zdjęcie do odpowiednich wymiarów
rozciągasz i przycinasz programem picassa lub gimp. Ze zdjęciem dziecka jest
trochę łatwiej bo "dzieci do piątego roku życia nie wymagają zdjęć zawierających
cechy biometryczne".
Dokładna instrukcja robienia zdjęć paszportowych jest tutaj:
www2.mswia.gov.pl/download.php?s=1&id=1799
A tutaj instrukcja robienia zdjęć do wizy amerykańskiej
travel.state.gov/pdf/Photo%20Guide%2010-01-04.pdf

"Przeslij zdjecie do legitymacji"
Słuchajcie, jakie zdjecie skanujecie i wysylacie? Te paszportowe,
ktore wymaga uczelnia, czy te dowodowe?

Bo pisze tak:
"Preferowane jest zdjęcie w formacie JPG o wymiarach 400 x 500
pikseli, co pozwala na wydrukowanie zdjęcia w rozmiarze 2 cm * 2,5
cm z odpowiednią jakością. Akceptowane są również zdjęcia o
większych wymiarach spełniających powyższe proporcje."

Mam 5 zdjec paszportowych chce je zeskanowac, ale czy bedą one
odpowiadac tym wymogom? Bo jelsi je obetne w progamie, to to juz
idenycznie nie bedą, tak jak podaja w punkcie:

"Zdjęcie dostarczone elektronicznie powinno być identyczne ze
zdjęciem 'na papierze', dostarczanym na uczelnie razem z pozostałymi
dokumentami."

Chyba przydzie mi robic nowy zestaw... 4 zdjecia paszportowe i 2
dowodowe...kurcze...;/;/

flipflap napisał:

> Załącz trzy zdjęcia paszportowe z lewym uchem.

O przepraszam. Format zdjęcia zależy od tego kto je żąda:
wzrok i twarz czasem muszą być skierowane prosto w obiektyw aparatu i oboje uszu
być widoczne, a twarz musi mierzyć 3 cm (SIC!):

" o zdjęcie, wykonane w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, musi być
przyklejonie na wniosku wizowym;
o wymiary zdjecia - kwadrat o boku 5 cm;
o kolorowe;
o tło - białe lub inne jasne, jednolite;
o twarz na zdjęciu musi mierzyć 3 cm od czubka głowy do podbródka;
o wzrok i twarz muszą być skierowane prosto w obiektyw aparatu;
o oboje uszu być widoczne;
o nie można fotografować się w ciemnych okularach;
o nie można fotografować się w nakryciu głowy, chyba że nakrycie
noszone jest z powodów religijnych, jednak nawet w takich przypadkach cała twarz
musi być widoczna."

warsaw.usembassy.gov/poland-pl/docs_photo.html

Marzek, Julek też się nie przekręca z brzuszka (na którym leżeć nie lubi).
Tylko na boczki. Wiec się nie łam! Paczka poszła do Krakowa dziś wieczorem.
Dodałam jeszcze parę drobiazgów.

Zolmo, na basenie nie byliśmy, bo rano Julek miał szczepienie i wolelismy nie
narażać go na więcej atrakcji jednego dnia. A byłam nastawiona na kąpiel, nawet
kupiłam kostium. Następnym razem wchodze do wody na pewno.

Tusiu kochana, tego ortopede Twojego to tylko w ryjek strzelić!!!

Kino - ja też się jutro wybieram.

Delfinlex- balon helowy - jestes wielka!!!!!!Na pewno spróbujemy. Pomysł
bombowy!! Nie mogę się doczekać kiedy zaczniemy z nim spacerować.

A z innych nowości u nas: w czerwcu wyjezdzamy za granicę a Julek nie ma
jeszcze paszportu Zagapilismy się trochę i mam stracha ze nie zdążymy
wyrobić. Więc dziś natychmiast poszłam zrobić Julkowi zdjęcie do poszportu i
wyobrażcie sobie że udało się go uchwycić w uśmiechu. W tym poszportowym
wymiarze taki malutki uśmiechniety buziaczek wygląda cudnie! ))

pozdrawiam
sushi

Dzięki serdeczne.
Czy orientujesz się może, jak powinna wypełnić formularz moja żona (chodzi o
nazwisko panieńskie), ponieważ zmieniła nazwisko jak i również wszystkie
pozostałe dokumenty oprócz paszportu ponieważ tak i tak będzie go wymieniać w
przyszłym roku (jeszcze ważny przez 7 miesięcy). Czy powinna podać nazwisko z
paszportu, czyli panieńskie i zaznaczyć "Mrs" i czy nie będzie związanych z tym
problemów.
Na twojej stronie nie doszukałem się info o formacie zdjęć, a tak jak pisałem
powyżej różne źródła podają różne wymagane wymiary fotografii.

Pozdrawiam
Kuba

Gość portalu: , napisał(a):

> wolno, wolno, ja tez mialam retuszowane, przeciez nikt nie zmienia ci na
> zdjeciu koloru wlosow, oczu itd a tylko retuszuje np worki pod oczami po
> nieprzespanej nocy, pryszcxe itd...

miałam retuszowane zdjęcie do paszportu - fotograf wyrównał kolor cery i
zatuszował zmarszczkę na szyi. rozporządzenie ministra SWiA nic nie wspomina o
zakazie retuszowania ;) - "dwie aktualne, wyraźne fotografie o wymiarach 5 cm x
4 cm, przedstawiające osobę bez nakrycia głowy i okularów z ciemnymi szkłami w
taki sposób, aby ukazywały głowę w pozycji z lewego półprofilu i z widocznym
lewym uchem, z zachowaniem równomiernego oświetlenia twarzy; na odwrocie
fotografii należy czytelnie wpisać imię i nazwisko (prośba o wpisania tych
danych delikatnie, żeby nie były widoczne na właściwej stronie fotografii)".
nie wolno sobie cech charakterstycznych ukryć, ale do takich raczej moja
zmarszczka na szyi nie należy ;)
a propos zdjęć kolorowych i czarno-białych, nie wiem jak wy, ale często używam
tego samego zdjęcia do różnych dokumentów. moje zdjęcia do paszportu od
fotografa wyszły kolorowe, a dopiero urząd paszportowy przerobił je na szare ;)
btw faktycznie na tym zdjęciu już w paszporcie mało co widać, można się nie
przejmować. podobnie w nowych dowodach osobistych. najgorsze zdjęcia chyba
zdarzają się w identyfikatorach biurowych ;)

jennifer_e napisał(a):

> pok
> aż mi kraj, w którym można wniosek paszportowy złożyć w
internecie? lub zrobić
> sobie fotkę na tle drzwi kuchennych? To byłby dopiero raj dla
hakerów i złodzie
> jów tożsamości!

Daleko nie szukajac - UK. Tak wyrabialam dzieciom paszporty
brytyjskie, dwa razy, raz pierwszy paszport, a drugi raz bardzo
niedawno bo waznosc wygasala.

> Na zdjęciu do paszportu brytyjskiego nie można się nawet
uśmiechać! Są szczegół
> owe wytyczne jak takie zdjęcie ma być zrobione, wymiary głowy
określone w milim
> etrach itp.

Moja corka (5 lat) sie lekko usmiecha na swoim zdjeciu paszportowym,
nie bylo to dla nikogo problemu. A wymiarow glowy ani niczego
innego w ogole nie mierzylam, wycielam zdjecie nozyczkami i wyslalam.

> Formularz, owszem, od niedawna jest dostępny w necie, ale potem i
tak zost
> anie nam wysłany do podpisania i dopiero po odesłaniu podpisanego
paszport może
> zostać wystawiony.

To chyba normalne? Bo jak podpisac sie w necie?

> No ale wiadomo, jak polski konsulat wymaga zdjęć określonych
wymiarów to jest t
> o kompletne fiasko i biurokratyczna paranoja a jak UK Passport
Office żąda tego
> samego to już nie ma problemu.

Ja akurat mam porownanie wyrabiania obydwu, wiec prosze mi nie
tlumacz, ze czarne jest biale.

Jaleo:

Moja corka (5 lat) sie lekko usmiecha na swoim zdjeciu paszportowym,
nie bylo to dla nikogo problemu. A wymiarow glowy ani niczego
innego w ogole nie mierzylam, wycielam zdjecie nozyczkami i wyslalam.

-

Bo zdaje sie dopiero od bardzo niedawna UK wprowadza paszporty biometryczne.

a może akurat ten właśnie fotograf wie jak te zdjęcia dokładnie zrobić i dlatego go polecają?
czemu zaraz węszycie jakiś podstęp?

jak widać ma przykładzie mallgoshi nawet zdjęcie zrobione według pisemnych wytycznych nie zawsze jest dobre.
Spójrzcie na to z innej strony.
Naprawdę wolicie biegać po dwa razy?
Chyba dobrze, że kierują do kogoś kto zdjęcie zrobi właściwie za pierwszym razem?

W konsulatach bardzo wielu krajów leżą ulotki i mapki do najbliższego fotografa, najbliższego punktu ksero, autoryzowanego tłumacza dokumentów, nawet widziałam wywieszki do najbliższego bankomatu :o).
Bo to po prostu ułatwia ludziom życie.
Jest to całkiem normalna praktyka w innych ambasadach i jeszcze nie słyszałam, żeby ktoś się tak strasznie bulwersował.

Przecież jak zachodzisz do takiego fotografa współpracującego z konsulatem to nie musisz wszystkiego szczegółowo tłumaczyć.
Jak mówisz że do wizy rosyjskiej to gość od razu wyciąga matowy papier.
Jak mówisz, że do paszportu amerykańskiego to gość wie,
że zdjęcie musi być duże, kwadratowe a głowa określonych wymiarów.

Więc jak dla mnie to, że ambasada poleca konkretnego, wyspecjalizowanego fotografa wydaje się bardzo logiczne i pożyteczne.
A kto ile z tego ma to już mnie najmniej obchodzi.
Grunt, że ja nie muszę biegać przez pół miasta za zdjęciami.

Paszport jest tylko dla dziecka, od dawna już nie ma wspisów do
paszportu rodziców. Zdjęcie musi być w miarę profesjonalne, zrobione
u fotografa, o konkretnych wymiarach. U takiego malucha pewnie jest
trudno je zrobić, ale może się uda.
Dziecko musi miec takie samo zdjęcia jak dorosły, wyraźne na jasnym
tle, bez kolczyków itp. z lewym widocznym uchem, z zamkniętą buzią.

w każdym zakładzie fotograficznym, który robi zdjęcia do poszpartu
powinni mieć tzw miarkę biometryczną....zdjęcie do paszportu to
właściwie zdjęcie samej głowy.....bez biżuteriii tzn
kolczyków....bez usmiechu, powiedz w zakładzie fotograficznym żeby
zrobili dokładnie i zmierzyli miarką biometryczną....ja pracuję w
takim miejscu i coś wiem na ten temat.....my mierzymy miarką i
jeszcze nam nikt zdjęcia nie odniósł....ale nie w Toruniu
niestety...więc powiedz żeby było zgodne z wymiarami i
wymogami.....powinno być dobrze

My ostatnio wyrabialiśmy. Musisz mieć dwa zdjęcia paszportowe o odpowiednich
wymiarach to zdjęcie:

fotoforum.gazeta.pl/3,0,1016991,2,2.html
było dla Pan urzedniczek nieodpowiednie, ponieważ Daniel ma na nim "za małą"
buzię, jeździliśmy 2 razy, bo zdjęcie trzeba było powiększyć.

Do złożenia wniosku potrzebni są OBOJE rodzice i DZIECKO! Ty i tata muszą miec
dowod osobisty (a w przypadku cudzoziemca karta pobytu
+ aktualny paszport!), dziecko akt urodzenia z peselem! + zdjecia, o ktorych
pisałam wyżej.

Wypełniasz dwa formularze: 1) wniosek o wydanie paszportu, 2) zgodę obojga
rodzicow na wyrobienie paszportu (uwaga dla cudzoziemca jest inny formularz! i
trzeba o niego poprosić bo w standardzie go nie wykładają w gablotach)

PRZED! złożeniem wniosku musisz dokonać opłaty na konto urzędu w wysokości 30zł.
z doswiadczenia najlepiej gdzies w jakims banku a nie w kasie urzędu (porażka!)

Ustawiasz się w kolejce tylko z KOMPLETEM dokumentow bo inaczej Cię odprawią z
kwitkiem i trzeba wyprawę powtarzać... :)

Jesli zdjęcie będzie zaakceptowane możesz poprosić o paszport 5 letni jeśli
nie... wydają tymczasowy tylko na 1 miesiąc (dla mnie bzdura więc warto
popracować nad dobrym zdjęciem)

Czas oczekiwania w Warszawie: 1 miesiąc.

Po odbiór może zgłosić się już tylko jedno z rodziców :) to pocieszająca
informacja :)

życzę powodzenia!
:)

Silvii & Dan

A ja zamiast tego proponuje aby, kiedy idziemy do fotografa zrobic zdjecie,
uprzedzic osobe ja robiaca, ze jest sie Polakiem. Jezeli osoba ta nie zna
kryteriow wystarczy powiedziec, ze rozmiar zdjecia jest taki sam jak brytyjski,
tylko rozmiar glowy powinien byc wiekszy pomiedzy 32 a 36mm.
Czyli zdjecie do paszportu powinno miec wymiary 35x45mm z glowa wielkosci
pomiedzy 32 a 36mm. I tyle.
Zreszta wierze, ze jak sie juz powie, ze to do polskiego paszportu to beda
wiedziec.

Rok temu robiłam u nich zdjęcia paszportowe, dziecka zdjęcie pani w
urzędzie ledwo przyjęła, ale moje zdyskwalifikowała, że nie spełnia
wymaganych wymiarów. Nie miałam czasu na reklamację, zrobiłam drugie
gdzieś indziej. Ale parę lat temu byłam zadowolona z ich usług.
Kiedyś na Grójeckiej bliżej kina Ochota był sklep z aparatami
fotograficznymi i tam była fantastyczna pani Angelika chyba miała na
imię jej zdjęcia były super. Może ktoś wie, gdzie oni się przenieśli?

Jestesmy sojusznikiem..........
przepisy sa jednak przepisamy.Wystarczy przeczytac wymagania w kwestii paszportu, nie mowie juz o zalatwieniu wizy.
Obowiązkowo musimy również posiadać paszport, ważny przynajmniej sześć miesięcy ponad planowany pobyt w USA oraz zdjęcie, którego wymogi są bardzo dokładnie opisane:
musi być wykonane w ciągu ostatniego półrocza i przyklejone na wniosku wizowym;
wymiary: kwadrat o boku 5 cm;
czarno-białe lub kolorowe;
wykonane na jasnym, jednolitym tle;
twarz na fotografii musi mierzyć 3 cm od czubka głowy do podbródka;
wzrok i twarz muszą być skierowane prosto w obiektyw aparatu;
oboje uszu muszą być widoczne;
nie wolno fotografować się w ciemnych okularach, ani w nakryciu głowy, chyba że jest noszone z powodów religijnych - mimo to cała twarz musi być widoczna.

Cześć. Nie trzeba robić zdjęcia koniecznie u fotografa. My robiliśmy
sami w domu - na jasnym tle, konkretnie: ułożeni na łóżku, bo mieli
wtedy 3 miesiące. Po prostu musiały zgadzać się wymiary zdjęcia,
oraz proporcje twarzy itp. My wyrabialiśmy paszport jak małe miały 3
miesiące, więc lepij nm było te wszystkie fotki robić w domu (w
sumie wyszło ich prawie z 200 dla obydwóch, bo albo głowa nie w tą
stronę, albo oko ucieka, albo bezzębny uśmiech... U fotografa
spędziłabym 3 godziny, a w domu kiedy akurat były chęci...
A z wyrobieniem paszportu na 5 lat też nie było problemu - chyba
zależy od urzędnika...

Słyszałam, że kolejki przed konsulatem są ogromne, może się okazać że nas nie
przyjmą danego dnia. Nie mogę małego na to narażać (wymiotuje i ulewa, ciągle
płacze).
Mam jeszcze takie pytanko: czy wymiar zdjęcia 3,5 na 4,5 do paszportu jest ok.
To jest standardowa wielkość jaką robią do brytyjskich paszportów i takie też
nam zrobili.

sebaga napisała:

> Mam jeszcze takie pytanko: czy wymiar zdjęcia 3,5 na 4,5 do paszportu jest ok.

z informacji, ktora laskawa pani z konsulatu raczyla mi udzielic zdjecia 3,5x4,5
sa 'do zaakceptowania' gdy wyrabia sie paszport tymczasowy (roczny) inaczej
potrzebne sa zdjecia o wymiarach 4x5

> To jest standardowa wielkość jaką robią do brytyjskich paszportów i takie też
> nam zrobili.

mozna poprocic o inny rozmiar. moze sie to wiazac z dodatkowa oplata.

o ile wiem od sierpnia 2006 możliwości wpisu do paszportu już nie ma...
możesz dziecku wyrobić paszport w konsulacie/ambasadzie i tu od Ciebie zależy
czy chcesz wyrobić normalny paszport czy paszport tymczasowy... do tymczasowego
musisz mieć umiejscowiony w Polsce akt urodzenia, 3 zdjęcia w odpowiednim
wymiarze i musicie być oboje przy składaniu wniosku: Ty i ojciec dziecka (lub
jeżeli nie będzie jednego z Was to trzeba mieć zgodę nieobecnego rodzica
potwierdzoną przez notariusza)...
do normalnego paszportu konieczny jest jeszcze PESEL dziecka...
a wo ogóle to najlepiej wejdź na stronę konsulatu i poczytaj co oni tam
piszą...
jeżeli wstukasz w wyszukiwarkę paszport dla dziecka urodzonego za granicą to
znajdzie Ci całą masę wątków na ten temat...
pozdr!
życzę dużo cierpliwości i radzę Ci się za te wszystkie formalności zabrać
szybciutko, bo to wszystko trwa i trwa...

Najlepiej jak pojdziesz do fotografa, tam gdzie robia zdjecia cyfrywka, podasz
rozmiary zdjecia (35mm na 45mm) i wymiar glowy - 31-36mm (jest inny niz do
brytyjskiego paszportu). Fotograf zrobi takie jak trzeba. Koszt jest niewielki,
okolo £5, a masz gwarancje, ze nie bedzie trzeba zdjecia robic w przerwie
spotkania w konsulacie.

Ja naprawde nie pojmuje skad te ciagle pytania o zdjecie do paszportu.
Wystarczy isc do pierwszego lepszego fotografa i powiedziec, ze potrzebuje sie
zdjecie do paszportu POLSKIEGO o wymiarach 35mm na 45mm gdzie wielkosc glowy
wynosi pomiedzy 31 a 36mm. Wszytkie te wytyczne sa na stronie konsulatu!!!! I
jezeli zdjecie jest zle (konsulat je nie akceptuje) jest to tylko i wylacznie
Wasza wina, bo:
- nie mowicie, ze zdjecie ma byc do paszportu polskiego (a te rozni sie od
zdjecia do paszportu brytyjskiego i anglik ma prawo nie znac jego wymiarow,
gdyz kazdy kraj ma inne wytyczne, np. USA ma zdjecia 2x2 cale, Grecja - 40mm na
60mm, Indie - niebieskie tlo itd.)
- nie sprawdzacie zdjecia po wydrukowaniu - co za problem poprosic fotografa
zeby sprawdzil czy rzeczywiscie glowa ma dobre wymiary (31-36mm)

Wszyscy mowia o tym Oxford Street a mnie to smieszy. Tam zdjecie jest zawsze
dobre gdyz przychodzi do nich po kilkanascie Polakow dziennie i oni po prostu
znaja juz te wymiary i tyle.

To sie zmienilo po 9/11.
Wszyscy robia zdjecia "paszportowe", tzn. standartowe zdjecia do Amerykanskich
paszportow. Tani apart, Polaroid, nie pozwala na zmiane wymiarow.

Jak wspomnisz zagraniczny paszport to dostaja goraczki. Nie tylko wymiary ale
chyba i ustawienie glowy jest czesto inne. Lepiej mowic ze potrzebujesz zdjecia
do zagranicznej wizy i takie to a takie sa wymagania.

Takich zdjec wielu nie robi (WallMart, AAA, ...); jeden outfit co je robi to
Federal Express. I kosztuje ze dwa razy wiecej niz normalne. Mysle ze jak
zrobia to tez zglaszaja do zaraz do FBI; stad te dane ktore od Ciebie zbieraja.

Nie ma to jak wolny kraj! A moze to tylko Kalifornia???
:)))
SP

Idziesz do biura w swoim OSK i tam dostajesz:
1. Zaświadczenie o ukończonym kursie
2. Wniosek, formularz do wypełnienia dla WORDu (dostępny w każdym WORDdzie)
3. Orzeczenie lekarskie o braku przeciwskazań zdrowotnych do kierowania
pojazdami, jeśli w Twoim OSK takie badania są przeprowadzane. Jeśli nie są,
badania robiłaś sama i na pewno takowe otrzymałaś.

Żeby zapisać się na egzamin musisz mieć także:
4. Wyraźną fotografię o wymiarach 3.5 na 4.5 cm, przedstawiającą Cię bez
nakrycia głowy i okularach z ciemnymi szkłami w taki sposób, aby ukazywała
głowę z lewego półprofilu z widocznym lewym uchem z zachowaniem równomiernego
oświetlenia (idziesz do fotografa i prosisz o zdjęcie paszportowe)
5. Do wglądu: dowód osobisty, lub paszport (z załączonym zaświadczeniem o
zameldowaniu)

Wypełniasz wniosek, o którym mowa w pkt.2 (jeżeli nie będziesz wiedziała jak,
to wal), następnie idziesz z tym całym bałaganem do swojego WORDa i stajesz w
kolejce do kasy, gdzie uiszczasz opłatę za egzamin (najlepiej teoretyczny i
praktyczny: 134zł), by następnie stanąć w kolejce do zapisów na egzamin.
Dochodzisz do okienka, składasz dokumenty, Pani z okienka wpisuje Cię i
wyznacza datę egzaminu teoretycznego. Po zdanej teorii stajesz w tym samym
okienku, by zapisać się na egzanim praktyczny:).

Bardzo prosze- ciesze sie ze moglam pomoc
A zapomnialam dodac pracuje tam polski fotograf i wystarczy powiedziec ze do
polskiego paszportu i on juz bedzie wiedzial jakie wymiary itp.Jest to wazne
aby bylo prawidlowe zdjecie bo z tego co slyszalam nie kazde przechodzi a
terminy sa dosc odlegle wiec szkoda zeby Ci przepadło spotkanie- tym bardziej
ze przyjezdzasz z daleka.Pozdrawiam rowniez.Jola

5. UBIEGANIE SIE O PASZPORT TYMCZASOWY W CELU POWROTU DO KRAJU Osoba ubiegajaca sie o paszport tymczasowy tylko w celu powrotu do kraju sklada: a) Dwa podpisane i czytelnie wypelnione kwestionariusze paszportowe, wypelnione pismem "nasladujacym druk" z uwzglednieniem polskich znakow, ktore sa wnioskiem o wystawienie paszportu (podpisane w polu wnoszacy podanie). Jak wypelnic kwestionariusz - patrz punkt 8. b) Trzy aktualne fotografie o wymiarach 5,0 x 4,0 cm przedstawiajace lewy polprofil na jasnym tle, z widocznym lewym uchem, z zachowaniem rownomiernego oswietlenia twarzy (bez cieni), bez nakrycia glowy i ciemnych okularow, na bialym blyszczacym papierze (nie z automatu). Jedna z fotografii powinna byc podpisana na odwrocie olowkiem. c) Oswiadczenie o okolicznosciach i dacie utraty paszportu, ktorego formularz jest do dyspozycji w konsulacie, a takze na stronie internetowej www.polandconsulateny.com. Nalezy w szczegolnosci podac swoj ostatni adres w Polsce, nazwe miejscowosci, w ktorej wydano paszport i date jego wydania (przynajmniej rok). d) Osoby mieszkajace na stale w USA skladaja potwierdzona notarialnie kopie "green card" lub strony z danymi osobowymi z paszportu amerykanskiego (lub innego dokumentu potwierdzajacego ten fakt). e) Polski dokument ze zdjeciem, potwierdzajacy tozsamosc. Wiecej informacji na stronie www.nowydziennik.com po prawej stronie

witam w klubie,
mi takze przydazyla sie podobna historia.
od kilku lat mieszkam we francji i aby dostac karte stalego pobytu musze miec
nowy paszport bo data waznosci na starym za dwa miesiaca wygasza; tak wiec
przytapilam do wyrobienia sobie nowego paszportu - i co podobna historia ze
zdjeciem
w zapasie mialam zdjecie z polski robione w renomowanym zakladzie
fotograficznym w warszawie i co sie okazalo na zdjeciu widnialo moje prawe ucho
- co za pech !!!
drugie podejscie
wyszperane drugie zdjecie takze robione u tegoz samego fotografa - i co
odrzucone bo mialam za duze kolczyki
w tym momencie moje archiwum zdjec sie skonczylo wiec poszlam do fotografa i
wytlumaczylam mu jakie to ja sobie zdjecie zycze do dokumentow. facet zrobil
tak jak mu sie wydalo logiczne, ale ja ogladajac to zdjecie nic nie widzialam
tylko moje ucho na pierwszym planie.
wkurzona zadzwonilam po mojego meza z zalem ze tutaj nikt nie wie o co chodzi,
wiec razem wrocilismy do fotografa pokazujac mu na wzor zdjecie z polski z
prawym uchem. tym razem sie udalo - oczywiscie zdjecie z polarojdu,
pocwiatrowane i dane w odpowiedniej obwolucie
co sie okazalo - zdjecie nie ma wymiarow jakie wymagane sa w polskich urzedach
czwarte podejscie
poszlam do automatu jakie mozna spotkac na kazdej stacji metra i zrobilam takie
jakie chciano, ale zostawiajac minimalne kolczyki dokladnie takie same jak
mialam na zdjeciu w starym paszporcie - zdjecie odrzucono
podejscie piate i ostatnie - zdjecie przyjeto !!!!!!
ale to nie koniec, bo aby odebrac paszport w polsce musze miec nowy dowod
osobisy - i historia sie powtarza bo chodzi o zdjecie
idac do urzedu, skladajac papiery dalam dokladnie to samo zdjecie co do
paszportu, ale pani sie nie podobalo bo kolory jakies wyblakle, wiec aby
uproscic sytuacje wyjelam wszystkie moje zdjecia jakie to byly przygotowane do
wyrobienia paszportu i o dziwo urzedniczka wybrala to zdjecie z najwiekszymi
kolczykami w uszach
tutaj chyba to nie przeszkadza

powodzenia moixa

Problemy ze zdjęciami do nowych paszportów

"Gazeta Wyborcza": Lato w pełni, wiele osób stara się o nowy paszport, a urzędnicy odrzucają nawet połowę wniosków. Z powodu fotografii.
Za mała głowa, nieobojętny wyraz twarzy, nienaturalny kolor, za długa grzywka - takimi epitetami urzędnicy biur paszportowych kilku miast obrzucili zdjęcia dziennikarki "GW". A potem je odrzucili.

Na tzw. gruncie nowych przepisów (od 27 lipca) załatwia się odmownie połowę wniosków o paszport w Katowicach, jedną trzecią we Wrocławiu. W Warszawie mimo licznych fotoszkoleń urzędnicy zdyskwalifikowali co 12. zdjęcie. Zdarza się, że tę samą fotografię jeden urzędnik akceptuje, a inny nie. Unia Europejska zaleciła nam paszporty biometryczne, w których zdjęcie jest nie tylko wklejane, ale i zapisane na specjalnym chipie. Za trzy lata będzie kolejna rewolucja: na chip trafią zakodowane odciski palców, a potem tęczówka oka - przypomina dziennik.

Reporterka gazety przedstawiła urzędnikom 10 wersji swej twarzy. Żadna nie zyskała powszechnej aprobaty. Najczęstsze mankamenty zdjęć Polaków? - "Zły format lub asymetria, czyli przechylona głowa" - mówi rzecznik prasowy wojewody mazowieckiego Maksym Gołoś.
***

Urzędnicy winią fotografów. Twarz na zdjęciu nie może być krótsza niż 31 milimetrów. Według Gołosia niektórym myli się twarz z głową i wliczają w ten wymiar także fryzurę.

Fotografowie się rewanżują: "Rozsierdzeni klienci wrzeszczą, że nie dostaną paszportu, bo zrobiłem fatalne zdjęcie. A prawda jest taka, że to urzędnicy są nadgorliwi" - mówi "Gazecie Wyborczej" fotograf ze śląskiego zakładu.

***

Hahaa, Wy polaczki, jestesmie smieszni :D :D Ale kabaret :D :D :D

Z tej samej dezinforamcji (?):
abc.onet.pl/1883,1061553,,paszport,kontent.html

>>>….wniosek paszportowy wraz z dwoma zdjęciami, znaczkiem skarbowym oraz
dowodem wpłaty opłaty paszportowej można wysłać pocztą, ….
==> ALE POD ODBIÓR PASZPORTU TRZEBA STAWIĆ SIĘ OSOBIŚCIE. <<<

-(buchachachachachachacha),dalej:

abc.onet.pl/_i/kwest_pas2.jpg

>>>>dwie aktualne, wyraźne fotografie o wymiarach 5 cm x 4 cm, przedstawiające
osobę bez nakrycia głowy i okularów z ciemnymi szkłami w taki sposób, ….
==>ABY UKAZYWAŁY GŁOWĘ W POZYCJI Z LEWEGO PÓŁPROFILU I Z WIDOCZNYM LEWYM UCHEM
<<<<

-(buchachachachachachachachacha) …tylko dlaczego jaruzelski legitymuje sie
paszportem w ciemnych okularach?
A teraz jeszcze to:

>>>Paszport wydawany jest na jedną osobę. …… Do paszportu mogą być wpisane
dzieci do lat szesnastu. <<<<

Hehehe, mozna sobie dopisywa, czy nie?

Hehe, zas tutaj:
>>>Danych dziecka nie wolno wpisywać samodzielnie - dokument z własnoręcznym
wpisem rodziców musi być zatrzymany przez Straż Graniczną. Młodzież od 16 roku
życia musi, tak jak dorośli, legitymować się na granicy paszportem lub dowodem
osobistym. <<<
abc.onet.pl/2031,1006238,,na_granicy,kontent.html

Chyba cos sie zmienilo, bo takie oto informacje sa na stronie www.polandemb.ru:
(sorry ale dopiero dzis sprawdzilem)

Dokumenty wymagane do otrzymania wizy:

* Ankieta z przyklejoną fotografią wymiaru paszportowego (3,5 x 4,5cm)
* Ważny paszport (minimum 3 miesiące licząc od daty planowanego wyjazdu z
Polski, paszporty z krótszą datą ważności nie są przyjmowane)
* Kserokopia paszportu (strona ze zdjęciem)
* Potwierdzenie celu pobytu: :

o 1) Zaproszenie

+ a) Od osoby fizycznej - oryginał (potwierdzone przez wojewodę)
+ b) Od osoby prawnej - oryginał lub fax (dane firmy /
organizacji zapraszającej, dane osoby zapraszanej, cel przyjazdu, termin
przyjazdu, informacja kto pokrywa koszty przebywania osoby zapraszanej)

o 2) Potwierdzenie wykupienia usług turystycznych (voucher)
o 3) Nota MSZ lub Ambasady (paszporty dyplomatyczne lub służbowe)
o 4) Przyrzeczenie wydania zezwolenia na wykonywanie pracy przez
cudzoziemca wydane przez wojewodę (w celu podjęcia pracy)
o 5) Aktualne zaświadczenie ze szkoły lub uczelni (w celu podjęcia
nauki lub studiów)

W celu uzyskania wizy należy:

* Zarejestrować się w Konsulacie RP w godzinach 9.00 – 13.00 (wymagane
dokumenty: ważny paszport, dokument potwierdzający cel podróży)
* Przyjść w wyznaczonym terminie do Konsulatu, dokonać opłaty i złożyć dokumenty
* Odebrać dokumenty w godzinach 15.30 – 16.15

Cudzoziemiec winien ponadto posiadać przy wjeździe do Polski środki finansowe
niezbędne do pokrycia kosztów wjazdu, pobytu i wyjazdu z terytorium RP.

Od 1 maja 2004 roku osoby wjeżdżające na terytorium RP powinny mieć ze sobą
ubezpieczenie zdrowotne. .

Posiadanie wizy nie gwarantuje wjazdu na terytorium Polski. O wjeździe
każdorazowo decyduje Straż Graniczna.

Ceny wiz wydawanych w wydziale konsularnym ambasady RP w Moskwie

fotograf powinien wiedzieć,przynajmniej tak było u mnie.
powiedziałam ,że potrzebuję zdjęcia do dowodu,paszportu i prawka.
zrobił,wiedzział ile ma ich być i w jakich wymiarach.

Fotograf -zdjecie "paszportowe" i zgranie go na CD
Potrzebuje znalezc fotografa ktory robi zdjecia "paszportowe" (nie musi byc
dokladnie w polskim wymiarze)i zgrywa je na CD (potrzebuje je potem wkleic do
Worda). Czy ktos wie czy takowy fotograf wystepuje w Brukseli? Dzieki

UWAGA !!! Paszport biometryczny - nowe wymagania

OD 27 LIPCA 2006r. TYLKO NOWE ZDJĘCIA
W związku z wprowadzeniem paszportu biometrycznego zmianie uległy wymagania
dot. zdjęć paszportowych. Obowiązek dołączania nowych zdjęć paszportowych
wchodzi w życie z dniem 27 lipca 2006r.

Z dniem 27 lipca 2006 r. wchodzi w życie nowelizacja rozporządzenia Ministra
Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 12 lipca 2002 r. w sprawie wzorów
oraz trybu wydawania paszportów, dokumentów wymaganych do ich otrzymania, a
także trybu postępowania funkcjonariuszy Straży Granicznej w przypadku
ujawnienia w czasie kontroli granicznej wad w paszportach. (Dz.U. Nr 114, póz.
991) w związku z powyższym dotychczasowy § 2 ust. l pkt 2 cyt rozporządzenia
otrzymuje brzmienie:

Osoba ubiegająca się o wydanie paszportu składa m.in.:

"dwie jednakowe fotografie o wymiarach 3,5 x 4,5 cm, wykonane w ciągu ostatnich
6 miesięcy na jednolitym jasnym tle, mające dobrą ostrość oraz pokazujące
wyraźnie oczy i twarz z obu stron od wierzchołka głowy do górnej części barków,
tak aby twarz zajmowała 70-80 % fotografii.

Fotografia ma przedstawiać osobę bez nakrycia głowy i okularów z ciemnymi
szkłami, patrzącą na wprost z otwartymi oczami, nieprzesłoniętymi włosami, z
naturalnym wyrazem twarzy i zamkniętymi ustami."
Zachęcamy również do odwiedzenia podanych niżej stron internetowych.

Ważne adresy:
www.sejm.gov.pl
www.mswia.gov.pl - paszporty biometryczne. Tutaj znajdują się instrukcje:
wykonywania zdjęć oraz instrukcja obsługi systemu paszportowego.
biopaszporty@mswia.gov.pl - można zadawać pytania
www.uwoj.krakow.pl
www.wrotamalopolski.pl

MUW Wydział Spraw Obywatelskich i Migracji - ul. Św. Sebastiana 9-11, tel.(01-
12) 392-18-55, 392-18-12, fax.(01-12)422-30-19

> Dlaczego nie mozna wypelnic
> formularza paszportowego on-line, trzasnac dzieciom fotke na tle
> drzwi kuchennych bez mierzenia co do milimetra linijka, czy tlo
> wokol glowy jest odpowiedniej wielkosci?? Wyrobienie polskiego
> paszportu to jest - jak dla mnie - niespotykana nigdzie indziej
> biurokratyczna paranoja, przez ktora na szczescie nie musze

ciekawa jestem jak dawno i w ilu krajach wyrabiałaś ostatnio nowy paszport? pokaż mi kraj, w którym można wniosek paszportowy złożyć w internecie? lub zrobić sobie fotkę na tle drzwi kuchennych? To byłby dopiero raj dla hakerów i złodziejów tożsamości!
Na zdjęciu do paszportu brytyjskiego nie można się nawet uśmiechać! Są szczegółowe wytyczne jak takie zdjęcie ma być zrobione, wymiary głowy określone w milimetrach itp.
Zdjęcia do paszportów amerykańskich nie można sobie nawet zrobić w normalnej budce, tylko u fotografa, bo muszą być większe.

W dobie terroryzmu, kradzieży tożsamości, nielegalnej imigracji, handlu ludźmi itp paszport jest przecież kluczowym dokumentem.
Litości, to nie jest jakaś polska fanaberia tylko międzynarodowe standardy. Zdjęcia do paszportów są skanowane na biopage więc to chyba logiczne, muszą być odpowiedniej jakości i rozmiaru.

UK Passport Office odrzuci aplikacje, jeśli zdjęcie jest za jasne, na kolorowym tle, z za małą głową itp. A jeśli urzędnik uzna, że Twój wygląd się znacząco zmienił to jeszcze będziesz musiała znaleźć uprawnioną osobę, która Twoje zdjęcia podpisze i poświadczy, że to Ty.
Aby wyrobić sobie pierwszy dorosły paszport w UK też trzeba już pójść na interview. Formularz, owszem, od niedawna jest dostępny w necie, ale potem i tak zostanie nam wysłany do podpisania i dopiero po odesłaniu podpisanego paszport może zostać wystawiony.

No ale wiadomo, jak polski konsulat wymaga zdjęć określonych wymiarów to jest to kompletne fiasko i biurokratyczna paranoja a jak UK Passport Office żąda tego samego to już nie ma problemu.

...
moje fotografie ceramika

wymiary zdjecia do paszportu ???
chodzi mi o paszport brytyjski. sama zrobilam dzieciom zdjecia bo w
budce za bardzo ryczaly, zamierzam wykadrowac i wydrukowac tylko
chyba jakas nierozgarnieta jestem bo nie moge w necie znalezc jakie
maja byc wymiary. help!

My zawsze do brytyjskiego paszportu robimy zdjecia sami - niedawno
wlasnie wymienialam dzieciom, i zrobilam im sama zdjecie na tle
drzwi kuchennych :-) nie jest to wcale trudne, o ile mniej wiecej
zachowasz wymiary podane na ich stronie internetowej.

czesc!Do paszportu tymczasowego potrzebne sa 3 zdjecia.Ja robilam u fotografa
za 4 zdjecia -13f.Trzeba powiedziec ze do polskiego paszportu.Na wszelki
wypadek wez wymiary zdjecia,sa na stronie konsulatu.pozdrawiam.

Ja zarowno przy wyrabianiu tymczasowego paszportu jak i rocznego wyslalam
normalne zdjecia, ktore sama zrobilam i wywolalam o wymiarach 10x15, oczywiscie
jak pisalam nizej tak na oko zobaczylam zeby buzka malego zmiescila sie w
paszporcie. Oni sami sobie wycieli i dopasowali.

nie sadze zebys miala problem z prawidlowym zdjeciem do paszportu. wiekszosc
fotografowa juz dlugo przed wprowadzeniem nowych norm miala konkretne wymiary

zdjecia do polskiego paszportu w USA
czy robil ktos u amerykanskiego fotografa i czy latwo zrobic te zdjecia
spelniajac polskie wymagania (to zanczy wymiary zdjecia, ujecie, profil etc.)
Macie jakies doswiadczenia w tej kwestii?
Dzieki

zdjecia do WRS
napisane,ze maja bys paszportowe.
czy to jakis szczegolny konkretny wymiar?

mam dwa zdjecia z Polski do dowodu ( w Polsce inne sa do dowodu inne do
paszportu).
moga byc?

Z Polski do raju... komplikacje
Przemycali ludzi za ocean

Byli doskonale zorganizowaną grupą przestępczą. Dysponowali osobami
wyszukującymi chętnych na nielegalny wyjazd do Stanów Zjednoczonych,
fałszerzami dokumentów, kurierami, charakteryzatorami. W ciągu kilku lat
przemycili do USA kilkaset osób, zarabiając na tym kilkaset tysięcy dolarów.

11 członków gangu zatrzymali policjanci XX Wydziału Centralnego Biura
Śledczego w Rzeszowie. W rozpracowaniu szajki pomogli im funkcjonariusze
Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku oraz amerykańskiego FBI.

Nie wszyscy Polacy chcący wyjechać do Stanów Zjednoczonych otrzymują
amerykańskie wizy. Wyszukiwaniem takich osób zajmowali się pośrednicy
podkarpackiej szajki. – Chętni na nielegalny wyjazd do USA musieli zapłacić
grupie 8,5 tys. dolarów, a niedawno stawka wzrosła do 9 tysięcy. Potem czekali
od kilku tygodni do kilku miesięcy, aż uda się zorganizować dla nich paszport
– wyjaśnia Lesław Myrda, prokurator Wydziału VI Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Dokumenty członkowie szajki pożyczali, kupowali bądź kradli osobom, które
legalnie otrzymały wizę do USA i były podobne do klientów oczekujących na
przemyt. – Przestępcy wykorzystywali fakt, że zdjęcie na wizie wklejonej do
paszportu jest niewyraźne. W przypadku kupna dokumentu płacono za niego od
tysiąca do dwóch tysięcy dolarów – dodaje prokurator Myrda. W pozyskany
paszport wklejano zdjęcie oczekującego.

Kierunek: USA

Następnie klienci gangu, zgodnie z poleceniami, na własnych, legalnych
paszportach przekraczali granice Polski. Udawali się zwykle autobusowymi
kursowymi zazwyczaj do Paryża, ale czasami także do Londynu, Frankfurtu,
Berlina, Sztokholmu, Kopenhagi. Tam przejmował ich kolejny kurier. – W razie
potrzeby następowała także charakteryzacja podróżnika. Bilety kupowali sobie
sami nielegalni imigranci – mówi Wojciech Różycki, zastępca prokuratora
okręgowego w Rzeszowie.

Nielegalny emigrant, wyposażony już w fałszywy dokument tożsamości, wylatywał
do Stanów Zjednoczonych. – Grupa wykazywała się przezornością. Jeśli nastąpiła
wpadka na którymś z europejskich lotnisk, zawieszano na jakiś czas tranzyt
przez to miasto – wyjaśnia prokurator Myrda.

Po przylocie do USA polskich podróżników i udanym przejściu kontroli
prowadzonej przez pracowników urzędu imigracyjnego polscy podróżnicy oddawali
fałszywe paszporty kolejnemu członkowi gangu, a ten odsyłał falsyfikaty do
Polski. Jeśli zaś przemycana osoba została zawrócona do kraju, gang za
dodatkową opłatą powtórnie organizował jej przerzut do Stanów.

Międzynarodowy szok

Grupa działała przez kilka lat, jej rozpracowanie zajęło kilka miesięcy. - To
była trudna sprawa. Ani członkowie grupy, ani osoby korzystające z ich usług
nie były zainteresowane powiadomieniem organów ścigania – mówi mł. insp.
Włodzimierz Woźniak, naczelnik XX Wydziału Centralnego Biura Śledczego w
Rzeszowie. Jeden z członków został zatrzymany na zachodniej granicy kraju,
pozostali w woj. podkarpackim i innych regionach Polski. Pomocni przy tym
okazali się policyjni antyterroryści.

Mózgiem zorganizowanej grupy przestępczej okazał się niespełna
pięćdziesięcioletni Mieczysław S., mieszkaniec pow. niżańskiego, oficjalnie
trudniący się rolnictwem. Aresztowano go tymczasowo na trzy miesiące. Podobne
środki zapobiegawcze zastosowano jeszcze wobec dwóch członków szajki. Jeden z
nich zajmował się przerzutem Polaków do zachodniej Europy, drugi
organizowaniem dla przemycanych fałszywych paszportów.

Wobec pozostałych 8 zatrzymanych, mieszkańca woj. małopolskiego oraz osób z
okolic Tarnobrzega, Niska i Stalowej Woli, sąd zastosował jako środki
zapobiegawcze: poręczenie majątkowe, zakaz opuszczania kraju wraz z
zatrzymaniem paszportów, dozór policyjny. Marian S. otrzymał zarzut stworzenia
i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Pozostali - udziału w takiej grupie.

W rozpracowaniu podkarpackiej szajki pomogły informacje przekazywane przez
funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej i amerykańskiego FBI.
Przemytnicza afera przyczyni się też do zmiany procedur imigracyjnych: od
stycznia 2004 r. na amerykańskich lotniskach planuje się wprowadzenie skanerów
źrenic oraz kontrolę odcisków palców.

– Ponadto członkowie grupy mogli umożliwić wyjazd z kraju osobom poszukiwanym
przez wymiar sprawiedliwości – mówi Włodzimierz Woźniak.

Bartosz Bącal

performance grupy "Sędzie Główny" w LeMadame

12.02 sobota

performance grupy sędzie główny
orient party
electronic haus
wejscie na wszytko:10pln
ale do lochu tylko dla osob przebranych lub tych ktorzy oddadza sie w rece
malarzy bodypaiting....

22.00 "electric house" KETIOV (3channels/radioabc/szczecin),
DEEOP(3channels/radioabc/szczecin), QB (personel/techsounds), MIKE P
(dubsystem)

góra:
Grupa “Sędzia Główny”
performance
Karolina Wiktor, Aleksandra Kubiak

Publiczność w ich perfomancach pełni funkcję odbiorcy jak i nadawcy, każdy
poszczególy widz jest elementem tworzącym całość zajścia. Performerki
anektują zastaną przestrzeń nadając jej inny kontekst, wprowazając inny
wymiar relacji twórca-widz.
Wyrastają ze stylistyki postmodernizmu, posługują się nowymi mediami, czerpią
z estetyki popularnej: queer, cyborg-culture. Cielesność ich performanców
jest realną wizualizacją postulatów Antoine Artauda...
Z myślą o weekendowych imprezach w Le Madame specjlanie przygotują swój
performance

[performance o blizej nie okreslonej nocnej godzinie]

Grupę Sędzia Główny tworzą dwie młode artystki z Uniwersytetu
Zielonogórskiego: Aleksandra Kubiak (ur. 1978) i Karolina Wiktor (ur. 1979).
Obie artystki zajmują się sztuką performance, wideo, malarstwem i tworzeniem
instalacji. Od 2001 roku pokazywały swoje performance w polskich galeriach,
m.in. w Galerii Sztuki Współczesnej Inner Spaces w Poznaniu, Galerii Kont w
Lublinie, BWA w Katowicach, czy w Modelarnii w Gdańsku, ale także w
rozmaitych miejscach i przestrzeniach, takich jak: Klub La Madam w Warszawie,
Kawiarnia Naukowa w Krakowie czy Dworzec PKP w Głogowie

w lochu:
ORIENT PARTY
Zmysłowa impreza indyjska, wernisaż zdjęć oraz slajdy ze słynnej wyprawy
motocyklowej rozgoszczą się w sobotnią noc12 lutego w lochach Galerii
LeMadame przu ul. Koźlej 12. Czekają na Was barwne wnętrza, baldachimy, fajki
wodne,taniec brzucha,oraz wegetariańska kuchnia. Orientalny erotyzm prosto z
bollywoodzkich filmów i Kamasutry, oraz mnóstwo dobrej muzyki. Toostatnia
sobota przed Walentynkami i najgorętsza zabawa w mieście. Hasłemjest podróź,
relaks i zmysłowe piękno. Ubierzcie się w zwiewne orientalneszaty i ruszcie w
magiczną podróż bez paszportów, bez ograniczeń...
Imprezę uświetni wystawa zdjęć Pawła Ferdka i Michała Skrobota, oraz
pokaz slajdów i body %u2013 paintigu Magdaleny Baczyńskiej. Ci dwaj
motocykli. postanowili w oryginalny sposób głosić hasło przyjaźni między
ludźmi różnych ras i narodów. Odwiedzili z tym przesłaniem rejony
niespokojne i dotknięte skutkami wojen. Ich trasa wiodła przez Kaszmir
gdzie tli się konflikt indyjsko-pakistański, pogranicze Pakistanu i
Afganistanu, Iran, Kurdystan i Syrię. Przejazd polskich motocyklistów
spotkał się z ogromnym zainteresowaniem i życzliwością ze strony
lokalnych społeczności. Zdjęcia i slajdy prezentowane na wystawie
dokumentują tysiące przebytych kilometrów, setki poznanych ludzi,
egzotyczne krajobrazy oraz trudy wyprawy. (Pentagram zaprasza)

Juz nie: Siedze w Minsku!!!
Prywitańnia!!!

Jak zapowiadałem - odzywam sie dopiero w RP - i na Białorusi nie czytałem
waszych wypowiedzi.
Trudno mi dokładnie opowiedzieć o nastrojach społeczeństwa białoruskiego
wobec reżymu - gdyż ja mam tylko narodowo i antyreżymowo nastawionych siabrou w
Mińsku - a z innymi kontakty nie były zbyt głębokie...
Jeśli spojżeć na warstwę językową - to można by pomyśleć, że miażdżąca
większość obywateli RB popiera rusyfikacyjną politykę Baćki. Poza miejscami,
gdzie wiadomo że mówi się po białorusku [BNF, TBM] wszyscy mówią po rosyjsku -
i czesto nawet nakazują bym i ja mówił w tem narzeczu!!!
Wyjątkiem była panienka na jednem ze stoisk muzycznych, która sympatycznie
odpowiadała po białorusku.
Ale z drugiej strony - jak zobaczyłem w pewnem kiosku portret Łukaszenki
[są niemal wszędzie] - spytałem sprzedawczynię po ile są tarcze strzelnicze [po
rosyjsku "mieszień"] - i pani, bez mrugnięcia oczu spytała duża, czy małą. A po
moim stwierdzeniu, ze wielka - odparła ze 850 brub. O pomyłce nie było mowy -
żadnych tarcz jako takich w tem kiosku nie było - a portret "prezydenta"
wystepował w dwóch wymiarach...

Moja droga powrotna była ciekawa - choć w sumie spokojna. Po przyjeździe
rano do Grodna, usłyszałem jak jakiś facet mówi przez komórkowiec, że
aresztowali Adasia. Spytałem go [jak skończył rozmawiać], o co chodzi.
Powiedział, że zatrzymano polskiego dziennikarza. Kilak godzin później w
komorze celnej zauważyłem, ze wszedł jakiś weoły [wręcz beztroski] młody
człowiek i od razu dlaczegoś poczułem w nim Adasia. Spytałem - i okazałao się,
ze to prawda! To włąśnie był on. jak zapewne woiecie już od soboty ze ŚMP -
został deportowany, za brak akredytacji. Chociaż nim wsiedliśmy do pociągu - i
przed nami trzymał się twardo wersji, że jest zwykłym turystą [ale jakby robiac
przy tem oko].
Chyba nieźle zagrał miejscowym funkcjonariuszom na nosie. Gdy staliśmy w
kolejce do odprawy paszportowej zadzwonił jego komórkowiec. Po chwili "rzuciło
się" na niego około 5 funkcjonariuszy wojsk pogranicznych i zaczęło go
intensywnie legitymować [ale nie amrtwcie się - nikt go nie bił, czy coś
takiego - a chłopak był w szampańskiem humorze (((-; ].
Ja wiozłem jakieś drobiazgi antyrzadowe - ale i mnóstwo: słodyczy
[uwielbiam], kwasu i innych pierdołek. Pani celniczka nie "shańbiłą" sie
rozmawianiem z nami po białorusku - ale zasadniczo była bardzo przyjemna i nie
udawała, że nie rozumie mowy Kołasa. Kazała pokazać górne pudełko z mojej
wielkiej pasiastej torby - a także otworzyć dolne. Miałem jeszcze wielki i
mały plecak -ich zawartością sie nie zaciekawiła. Pytała się co prawda co
wieziemy z druków - ale jak zobaczyła płytę ze zdjęciami - spytała co to - a
gdy jej odparłem, ze moje prywatne zdjęcia, które chciałem wywołać taniej na
Białorusi [co zreszta był szczerą prawdą - ale okazało się, że w odróżnieniu od
Ukrainy, na Białorusi zdjęcia są droższe niż w RP]- uwierzyła bez problemów.
Najbardziej to ją ciekoawióo - tak po ludzku [kobiecemu] - co my za jedni.
Właściwie to sama zgadywała, że my: turyści, spimy pod namiotami i tak sobie
jeździmy od miasta do miasta. Gdyby nie gadała po rosyjsku - tylko po ludzku -
rzekłbym, że rozmowa była sympatyczna i serdeczna.

Za chwile okzaało sie, jednak że jest kolejny problem. Przy odprawie
paszportowej - okazao się, że moja współtowarzyszka, która kupowałą bilety,
chyba za dobrze znała j.rosyjski. Sprzedano jej bowiem bilety bez spaecjalnego
podatku granicznego [około 10zł] dla cudzoziemców. Podbiegł do nas wysoki,
niesympatyczny major PW i cos zaczął medlić. Ale zaraz do rozmowy włączył się
nieco starszy, niższy p.płk. - bardzo sympatyczny - tem sympatyczniejszy, że
mówiący po białorusku [to znaczy ja mówiłem po białorusku - a on po kilku
słowach po rosyjsku, zaczął mi odpowiadać po białorusku - i tak już do końca
naszych kontaktów]. Co prawda kazał nam [mi] pójść po pieniądze i zapłacić w/w
haradż - ale zasadniczo był bardzo jiły - a kazał zapłacić, z takim jakby
usmieszkiem: no tak trzeba, ale przecież nie będziemy sie kłucić o takie
głupstwa - ja byłem trochę zdenerwowany - bo przecież wszystkie ruble juz
wydaliśm.
Tak to wyglądało.

Sława!

Żywie Biełaruś!!!

Zapewne tam, gzie wyrabiasz paszport - czyli w urzedzie wojewodzkim, ale za
posrednictwem starostwa.

Osoba ubiegająca się o wpisanie dziecka (do 16 lat) do paszportu składa:

Wniosek z danymi dzieci dla każdego dziecka składa się osobne podanie -
wypełnione czytelnie pismem technicznym, podpisane własnoręcznie przez
wnioskodawcę (nie należy wypełniać stron przeznaczone na adnotacje urzędowe)
oraz wypełniony wniosek dla rodzica, do którego będzie wpisane dziecko w
paszporcie.
Pisemną zgodę rodziców lub opiekuna prawnego na wpisanie do paszportu osoby
małoletniej - podpisana w siedzibie organu paszportowego lub potwierdzoną
notarialnie (patrz uwagi końcowe).
Paszport jednego z rodziców, do którego dokonany zostanie wpis .
Poprzednio posiadany paszport (paszporty) dziecka.
2 znaczki skarbowe za 5 zł
Dwa dowody osobiste - obojga rodziców (do wglądu) i odpis skróconego lub
zupełny akt urodzenia dziecka z adnotacją o stałym zameldowaniu na terenie
województwa.
Książeczka RUM dziecka lub dokument potwierdzający PESEL dziecka.
2 zdjęcia aktualne, wyraźne, o wymiarach 5X4, przedstawiające osobę (bez
nakrycia głowy i bez okularów z ciemnymi szkłami) w pozycji półprofilu z
widocznym lewym uchem (dziecka i rodzica).

UWAGA !!!

W sprawie wydania osobie małoletniej do 18-go roku życia paszportu, dokonanie
wpisu dziecka (do 16 lat) do paszportu:
Jeżeli występuje brak zgodności stanowisk w kwestii wyrażenia zgody na wydanie
paszportu (na wpisanie danych dziecka do paszportu) lub zachodzi możliwość
uzyskania zgody jednego z nich należy uzyskać zgodę sądu opiekuńczego na
wpisanie danych dziecka do paszportu. Prawomocne orzeczenie sądu należy
dołączyć do wniosku.
Jeżeli jedno z rodziców nie żyje, należy przedłożyć do wglądu opis aktu zgonu.
Jeżeli jednemu z rodziców na podstawie orzeczenia sądu nie przysługuje prawo
współdecydowania w sprawach wydania paszportów małoletniemu (wpisanie danych
małoletniego do paszportu) należy przedłożyć do wglądu odpis prawomocnego
orzeczenia sądu.
Jeżeli o sprawach małoletniego decyduje tylko jedno z rodziców, należy
przedłożyć do wglądu oryginał dokumentu urzędowego potwierdzającego ten fakt.
Jeżeli o sprawach małoletniego decyduje tylko jeden z rodziców, należy
przedłożyć do wglądu oryginał dokumentu urzędowego potwierdzającego ten fakt.
Jeżeli osoba małoletnia przebywa w rodzinie zastępczej a kontakt z rodzicami
dziecka jest niemożliwy należy dołączyć do wniosku prawomocne orzeczenie sądu
opiekuńczego zezwalające na wydanie paszportu. Rodzina zastępcza nie jest
uprawniona do wyrażenia zgody na wpisanie danych dziecka do paszportu.
Jeżeli o paszport (wpis do paszportu) danych osoby małoletniej występuje
opiekun prawny, należy przedłożyć do wglądu zaświadczenie sądu opiekuńczego o
objęciu opieki oraz zgodę sądu na wpisanie danych dziecka do paszportu.

Oszukany
PLinUK.net
-=Polacy w Hampshire i Wielkiej Brytanii=-

Praca - Oszust - Brook Farm
Bogdan - 2007-01-27, 17:43
Temat postu: Oszust - Brook FarmUWAGA Praca na farmie, zbiór truskawek Anglia
Brierley

S & A Produce

Brook Farm
MardenHerefordHR1 3ET
England
Tel: +44(0)1432 880235
Fax: +44(0)1432 880644
email: saproduceukltd@sagroup.co.uk

www.sagroup.co.uk/
Warunki obiecywane przez Organizacje:(w naszym przypadku)

1).Miejsce Pracy:Wielka Brytania-brytyjskie hrabstwo środkowej Anglii-Farma
Brierley
2).Wymagania:
- znajomość języka-niewymagana;
-doświadczenie-mile widziana praktyka w rolnictwie
-inne-osoby muszą być przygotowane do ciężkiej pracy
3).WARUNKI PRACY:
-data rozpoczęcia, okres zatrudnienia: 12 tygodni,praca roz.się 5.06.2006r.
-czas pracy: 8 godz/dzień, 5 dni w tygodniu
(podczas szczytu-możliwość pracy w większym wymiarze czasu i weekendy)
-wynagrodzenie : 5,05 funta/godz/netto
4).Dodatkowe informacje:
-wiek:18-45lat,
-dobry stan zdrowia:zaświadczenie lekarskie ( opłata 30 zł)
-niekaralność-zaśw. o niekaralności (opłata- 50 zł)
-ważny paszport, dowód osobisty
-zakwaterowanie na farmie-35,30 funta na tydzień(będzie potrącone z pensji)
-żywienie we własnym zakresie.
Praca miała wyglądać w następujący sposób:
-płacone na godzine -5.05 funta
-pod osłonami(tunele)
-truskawki na wysokości 0,5 m (czyli zrywianie na stojaco,truskawki na
wysokości rąk)
-praca 5 dni w tygodniu-po 8 godz
-atrakcje za darmo: basen, internet, TV, bilard, siłownia, dżakuzi,
piłka-nożna, siatkowa, stołowa, itp.
-za darmo - 3-4 wyjazdy tygodniowo z Farmy do Tesco na zakupy
-mieszkanie-camping(w stanie bardzo dobrym)z kuchnią, łazienką, bierzącą wodą,
prysznicem, meblami(łóżka, szafy, szafki itp)
-ubezpieczenie-darmowe wizyty lekarskie
- 1500 zł - przjazd( w tym zakwaterowanie, ubezpieczenia i przejazd w dwie strony)
-zdjecia-całej sylwetki, 3 paszportowe(w tym dwa trzeba zabrać do Anglii)
daty szczepien, rozpoczęcia i zakończenia ostatniej szkoły
-ksero paszportu i dowodu os.

Ogólne koszty wyjazdu:
1500 zł -przejazd w dwie strony, ubezpieczenie
50 zł- zaświadczenie o niekaralności + koszty dojazdów do Lublina
30 zł- zaświadczenie o dobrym stanie zdrowia
10 zł - wpisowe
50 zł- składka na zrzeszenie 2006 rok
15 zł-zdjęcia paszportowe
10 zł -zdjęcie całej sylwetki
około 100-300 zł - na jedzenie które trzeba ze soba zabrać
około 400 zł(70 funtów) -zabrać ze sobą

razem ponad 2000 zł

AGENCJE POŚREDNICTA PRACY KTÓRE WSPÓŁPRACUJĄ Z FARMĄ: (które zazwyczaj
oszukują-zatajają prawdę):

Adrian Bilski
Agencja Pośrednictwa Pracy 'Matt-Job'
Losciuszki 31
38-200 Jasto

Wiktor Niepsuo
Agencja Zatrudnienia 'Don Vito'
Rynek 25
58-150 Strzegom

ECTO (dawny Studentcenter)
Ul Mokotowska 48
00-543 Warszawa

Oskar Tourism Centre
PI Wolnosci 2-7
61-738 Poznan

Ogólnopolskie Zrzeszenie
Producentów owoców i warzyw w Kraśniku.
ul.Niepodległości 10A
23-210 Kraśnik

Po szczegóły jak tam się pracuję zapraszam na stronę :

farmabrierley-hereford.blog.onet.pl/
Link do forum o tej farmie www.ang.pl/farma_w...awek_33845.html

Poszukujemy ludzi zainteresowanych sprawą o pracy w Anglii na Farmie Brienley
wHereford. Jeśli ktoś tam był, jest lub chce jechać-proszę się zapoznać ze
szczegółami na tej stronie.Ludzi poszkodowanych i mających zdjecia lub jakieś
dowody z Farmy proszę o kontak na maila czk1@op.pl
Lub CzK@os.pl

Zrodlo: www.oszukany.pl/ma...id=67&Itemid=42

Hej

Powiem Ci, że wraz z lekturą Twojego postu targały mną sprzeczne uczucia. Od
negatywnych (babcia drze zdjęcie swojego wnuczka w imię czego? Podarcie
fotografii nie zmieni faktu, że jest jego babcią), przez bardzo mieszane
(chciałaś faceta, ale niekoniecznie z dzieckiem), aż po zupełne osłupienie
(koniec Twojego postu i wyjasnienie motywów matki).

Nie mam zielonego pojęcia co Powinniście zrobić.

Cholernie żal dzieciaka i tego, jaką sieczkę z mózgu robi mu matka. Cholernie
żal także Waszych dzieci, że prawdopodobnie nigdy nie poznają swojego
przyrodniego brata. Ciebie też żal, bo w niczym nie zawiniłaś, a Jesteś
wmanewrowywana w dość kiepską sytuację. Twojego męza żal, bo tak jak nie udało
mu się kiedyś wyezgzekwować uznania dziecka i kontaktów, tak prawdopodobnie
nadal tych kontaktów nie uzyska, a alimenty pewnie będzie musiał płacić.
Myslę, że jedyna rada to wysupłać pieniądze i uderzyć do dobrego adwokata.
Pytanie tylko o co walczyć?

Ogólnie sądzę, że alimenty to święte prawo każdego dziecka z rozbitej rodziny i
to jest prawo niepodważalne. Tutaj jednak sytuacja jest nieco inna: dziecko
miało wybranego przez matkę "tatusia" i to on był przeznaczony na płatnika.
Niestety życie pokrzyżowało te plany, więc matka przypomina sobie o ojcu,
którego wcześniej nie chciała znać i teraz również nie chce, ale chętnie zapozna
się z jego portfelem.

O kontakty można walczyć, można je nawet wywalczyć, a mimo to nie móc ich
wyegzekwować. To raz.
Dwa: nawet wyegzekwowane kontakty w tym przypadku sprowadzą się do tego, co sama
napisałaś "hej, jestem twoim tatą, którego nigdy nie poznałeś". Jeśli dołożyć
do tego niewątpliwe niezrównoważenie matki, która- co bardzo możliwe- nie
zajmuje się w wolnych chwilach robieniem dobrego PRu biologicznemu ojcu i
niekoniecznie przygotowuje dziecko na takie spotkanie, może wyniknąc z tego
naprawdę nieszczęsliwa sytuacja dla samego dziecka. Twój mąz jest dorosly, więc
sobie poradzi- co z sześciolatkiem, który a) nie ma stabilizacji b) jego
sytuacja rodzinna zmienia się jak w kalejdoskopie c) nie ma wsparcia w matce i
cała ta sytuacja spadnie na niego jak grom z jasnego nieba? Średnio to widzę.

Trzy: wbrew woli matki niewiele da się zrobić. Tak brzmi prawda, być może
brutalna. Nawet jeśli się pełnię praw posiada i zablokuje wydanie paszportu (co
uniemożliwi emigrację) to i tak nie przełoży się to na kontakt z dzieckiem, do
którego matka może zwyczajnie nie dopuścić. Korytarze sądowe są wydeptywane
przez ojców, którzy jeszcze nie pozbyli się złudzeń, że wymiar sprawiedliwości
zwróci im dziecko. Otóż nie zwróci. Takie sprawy ciągną się latami, a matka
swododnie może grac w kulki z kolejnymi kuratorami i adwokatami.

IMHO być może jakimś wyjściem byłoby skontaktowanie się przez Twojego męza z
matką dziecka. Po prostu celem spokojnej rozmowy i wysondowania tego, co
zamierza. Nie opierajcie się tu na plotkach. Potem być może mediacje.

Tak naprawdę myślę jednak, że Twój mąż ma szanse "odzyskać" syna dopiero
wówczas, gdy ten syn osiągnie pełnoletniość i sam zacznie szukać ojca.
Z drugiej jednak strony nalezy pamiętac o tym, że dzisiejsza postawa Twojego
męza będzie podstawą późniejszego (ewentualnego) kontaktu ojca i syna. I być
może (BYĆ MOŻE)w synu zagra okolicznośc, że ojciec jednak o niego nie chciał
walczyć. Nie wiem tego, Ty również nie, tym bardziej nie wie tego Twój mąż.

Nie wiem jednak, czy dobrze jest kasowac przeszłość poprzez symboliczne darcie
fotografii. Być może zaniechanie jest grzechem największym.

a.

Najszybszy sposob i najtańszy to wiza turystyczna !!

Jak ubiegać sie o wizę turystyczną

Rozmowy z osobami ubiegającymi się o wizy turystyczne prowadzone są tylko i
wyłącznie na podstawie wcześniej ustalonych terminów. Aby ubiegać się o wizę
turystyczną, należy postępować zgodnie z procedurą opisaną poniżej.

1. Ustalenie terminu spotkania z konsulem

Aby umówić się na rozmowę z konsulem należy zadzwonić pod numer 0701 77 44 00,
który jest czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00 - 20:00. Koszt
jednej minuty połączenia to 4,- PLN + 22% VAT (cena może zostać zmieniona bez
uprzedzenia). Połączenie z tym numerem możliwe jest tylko z terytorium Polski,
ale nie z aparatów na karty telefoniczne. Zanim Państwo zadzwonią należy
przygotować paszport, papier i przybory do pisania.

Operatorzy obsługujący ten numer udzielają informacji na temat dostępnych wiz
nieimigracyjnych oraz określają jaki rodzaj wizy jest właściwy ze względu na
charakter planowanej przez Państwa podróży. Oprócz tego, ustalają terminy
spotkań z konsulem odpowiednio w Ambasadzie USA w Warszawie lub w Konsulacie
Generalnym w Krakowie, jak również wyjaśniają jakie dokumenty należy dostarczyć
konsulowi i o co może on zapytać.

Uwaga! Jest to jedyny sposób ustalenia terminu spotkania z konsulem w sprawie
wizy. Ambasada USA w Warszawie i Konsulat Generalny USA w Krakowie nie
udzielają informacji przez telefon, ani nie umawiają na spotkanie z konsulem.

2. Rozmowa z konsulem w sprawie wizy

W umówionym dniu należy zgłosić się do właściwej sekcji konsularnej z
dokumentami opisanymi w rozdziale Podstwowe dokumenty i fotografie. Przeważnie,
już w trakcie rozmowy konsul podejmuje decyzję o tym, czy osoba ubiegająca się
o wizę nieimigracyjną ma prawo ją otrzymać. W nielicznych przypadkach, aby
podjąć taką decyzję konsul może poprosić o dostarczenie dodatkowych dokumentów,
co nie wymaga ponownego umawiania się przez telefon.

Osoby, które przyjdą na rozmowę z konsulem do Ambasady Stanów Zjednoczonych w
Warszawie spędzą w niej co najmniej kilka godzin.

3. Wynik rozmowy z konsulem

A) Jeżeli osoba ubiegająca się o wizę kwalifikuje się do jej otrzymania, a jej
wniosek został rozpatrzony w Ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Warszawie,
paszport z wizą będzie można odebrać osobiście tego samego dnia o 16:00 lub za
pośrednictwem firmy kurierskiej Servisco pod wskazanym adresem. Jeśli wniosek
został rozpatrzony w Konsulacie Generalnym w Krakowie, paszport z wizą zostanie
odesłany pod adres domowy osoby ubiegającej się o wizę za pośrednictwem firmy
Servisco.

B) Jeżeli osoba ubiegająca się o wizę nie kwalifikuje się do jej otrzymania,
dostanie pisemne wyjaśnienie przyczyn odmowy wydania wizy, a jej paszport
zostanie zwrócony na miejscu. Każdy może ponownie ubiegać się o wizę w terminie
późniejszym, zgodnie z opisaną tu procedurą. Na ogół jednak zalecamy aby osoby,
którym odmówiono wydania wizy odczekały rok zanim złożą nowy wniosek, chyba, że
zaszła istotna zmiana w ich sytuacji lub mają inny ważny powód, aby ubiegać się
o wizę wcześniej.

Podstawowe dokumenty i fotografie

Wszyscy, którzy ubiegają się o wizę nieimigracyjną, bez względu na jej rodzaj i
niezależnie od celu wizyty w USA, muszą przedstawić nastepujące dokumenty:

Paszport ważny przynajmniej sześć miesięcy ponad planowany pobyt w USA. Uwaga!
Według prawa polskiego obywatele polscy, którzy zmienili nazwisko, są
zobowiązani do wymiany paszportu na nowy.
Dokładnie wypełniony wniosek wizowy DS-156. Mężczyźni w wieku 16-45 lat
wypełniają również formularz DS-157. Osoby ubiegające się o wizę typu F, J lub
M, a także wszyscy obcokrajowcy, bez względu na wiek i płeć, wypełniają trzy
formularze: DS-156, DS-157 oraz DS-158.
Dowód uiszczenia opłaty wizowej w wysokości 420,- złotych (równowartość USD
100,-) z oryginalną pieczątką banku lub poczty. Kwotę tę należy wpłacić na
rachunek: Ambasada USA, Al. Ujazdowskie 29/31, 00-540 Warszawa, Bank Handlowy w
Warszawie SA, numer rachunku: 18200001500350016, tytułem: opłata wizowa. Na
przekazie bankowym lub pocztowym koniecznie muszą być umieszczone: imię i
nazwisko osoby ubiegającej się o wizę oraz dopisek „opłata wizowa".
Zdjęcie spełniające wszystkie niżej wymienione kryteria:
zdjęcie musi być wykonane w ciągu ostatnich 6 miesięcy;
wymiary zdjecia: wysokość - 5 cm, szerokość - 3,8 cm;
fotografia może być czarno-biała lub kolorowa;
tło jasne i jednolite, ale nie białe;
twarz musi zajmować 50% powierzchni zdjęcia i mierzyć 3 cm od czubka głowy do
podbródka;
wzrok i twarz muszą być skierowane prosto w obiektyw aparatu;
oboje uszu musi być widoczne;
nie można fotografować się w ciemnych okularach;
nie można fotografować się w nakryciu głowy, chyba że nakrycie noszone jest z
powodów religijnych, jednak nawet w takich przypadkach cała twarz musi być
widoczna.

powodzenia !!!!!!


DYSKRYMINACJA I MARGINALIZACJA TYBETAŃCZYKÓW

Wydawało się w 1979 roku że złożona deklaracja przez Deng Xiaopinga
(oświadczył, że jest gotów rozmawiać o wszystkim
poza „niepodległością”) , zmieni relacje chińsko-tybetańskie.
Dalajlama, zapowiedział rezygnację z suwerennych aspiracji swojego
narodu i przedstawił „korzystny dla obu stron” model „drogi środka”.
Zakładał on zapewnienie Tybetańczykom prawdziwej autonomii, oraz
przeobrażenie Tybetu w „strefę pokoju”. Do Tybetu wyruszyły cztery
delegacje wysłanników Dalajlamy, którzy mieli na własne oczy
zobaczyć „postępy”, jakich dokonano pod rządami Pekinu.
Na podstawie zebranych wtedy dokumentów, relacji świadków oraz
statystyk, źródła emigracyjne szacują, że chińską okupację
przepłaciła życiem jedna piąta część narodu.
W 1987 roku, nastąpiło kolejne załamanie kontaktów między Pekinem a
Tybetańczykami. W Lhasie odbywały się niepodległościowe
manifestacje, które tłumiono strzelając z broni maszynowej do
demonstrujących.
W marcu 1989 roku wprowadzono stan wojenny. Rozpoczęły się masowe
przypadkowe aresztowania, połączone z biciem. Zatrzymani byli
skazywani na kilkuletnie kary więzienia.
Ponieważ turyści odwiedzający środkowy Tybet byli światkami
brutalnych działań policji, władze zaprzestały łapanek ulicznych i w
inny sposób zaczęły zapobiegać protestom. Budowano agenturę,
instalowano kamery, zatrzymanych i więźniów poddawano torturom, aby
wydobyć informacje i zastraszyć całą społeczność tybetańską.
Ponieważ wieloletnie, rozmowy zakończyły się fiaskiem i nie
przyniosły żadnych rezultatów politycznych, Dalajlama ponownie
zaapelował o pomoc wolnego świata. Przyczyniło się to do powstania
wielu organizacji i grup popierających aspiracje Tybetańczyków.
Niestety doprowadziło to w 1993 roku do zerwania wszelkich kontaktów.
Kolejny przewodniczący Jiang Zemin, ogłosił także nową
strategię „chwytanie oburącz” – miała ona ostatecznie związać Tybet
ze strukturami ChRL, oraz przynieść ścisłą kontrole polityczną. W
1994 roku Komitet Biura Politycznego KPCh uznał że prawdziwym
problemem jest tożsamość Tybetańczyków i ich lojalność wobec
Dalajlamy.
„Rozwój gospodarczy” sprowadzał się do pompowania gigantycznych
dotacji na rozbudowę infrastruktury oraz agend administracji
partyjnej i rządowej, i niemal całkowicie pomijał najważniejsze z
perspektywy Tybetańczyków :edukację, szkolenia zawodowe i opiekę
zdrowotną w regionach wiejskich.
Za dotacjami z budżetu centralnego podążyli chińscy osadnicy z
sąsiednich prowincji - w tym momencie Tybetańczycy stali się
mniejszością na „własnej ziemi”.
W 2001 roku – w ramach programu „rozwijania ziem zachodnich” Pekin
przystąpił do budowy linii kolejowej, która cztery lata później
połączyła Tybet centralny z innymi prowincjami ChRL. Jej otwarcie,
napewno przyspieszy procesy migracji.
W 2002 roku władze chińskie, które do tej pory kategorycznie temu
zaprzeczały, oficjalnie przyznały, że Tybetańczycy stają się
mniejszością we własnym kraju.
Głównym instrumentem kontroli uczyniono kampanie „edukacji
patriotycznej”; najpierw objęto nią partyjne kadry oraz urzędników,
potem duchownych i w końcu całe społeczeństwo tybetańskie.
Znowu nastąpił okres wtrącania do więzień, za posiadanie flagi
narodowej, czy przekładu Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.
Innymi słowy, w czasie ponaddziesięcioletniej fali nowego,
zainteresowania świata, z dziesiątkami parlamentarnych deklaracji w
obronie Tybetańczyków, Pekin konsekwentnie zaostrzał politykę w
Tybecie, mnożąc restrykcje i potęgując represje, a przy okazji
obracając rdzennych mieszkańców tego kraju w marginalizowaną i
jawnie dyskryminowaną mniejszość. Co więcej, działania organizacji
pozarządowych i sympatia międzynarodowej opinii publicznej w żaden
sposób nie przekładały się na politykę rządów, których priorytetem
stał się wyścig do chińskiego rynku.
Niestety, po 11 września 2001 roku i gwałtownej zmianie priorytetów
na arenie międzynarodowej, której ofiarą padły przede wszystkim
standardy praw człowieka, sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej,
a Pekin, z błogosławieństwem zachodnich rządów, zaczął wykorzystywać
globalną wojnę z terroryzmem do prześladowania mniejszości.
Mieszkańcy Tybetu, mają ogromne problemy z uzyskaniem paszportu. Wg
chińskich mediów w roku 2003 wyjechało 300 tybetańczyków co jest o
200 więcej niż w roku 2002.
Co roku tysiące tybetańskich uciekinierów ( liczną grupę stanowią
dzieci) uciekają do Indii.
Chińska straż graniczna często używając amunicji ściga uciekinierów
na terenie Nepalu.
Jak na ironię 2005 roku, nie zmienił wiele w życiu Tybetańczyków. W
dalszym ciągu nie mogą oni posiadać ani zdjęć swojego przywódcy, ani
swobodnie się wypowiadać.
Klasztory są kontrolowane, a więźniowie polityczni są torturowani i
bici.
W lipcu 2005 roku doszło do czwartego spotkania wysłanników
Dalajlamy z przedstawicielami Pekinu. Choć według
Tybetańczyków „mimo zasadniczych sprzeczności” rozmowy
były „konkretne i rzeczowe” oraz „odbywały się w serdecznej,
szczerej i poważnej atmosferze”, strona chińska wciąż oficjalnie
bagatelizuje ich znaczenie, nasilając przy tym kampanie, których
głównym celem jest zniszczenie więzi między narodem tybetańskim a
jego przywódcą.
Podsumowując marginalizacja Tybetańczyków ma zarówno wymiar
społeczny i gospodarczy, polityczny. I niestety dotyka każdego
obywatela. W dalszej części mojej pracy będę starała się nieco
szczegółowiej omówić zagadnienia dotyczące sytuacji kobiet, dzieci,
więźniów politycznych, braku swobód religijnych i cenzurowanych
mediach.