Male porownanie. Na poczatku lat 70-tych, po studiach zarabialem okolo 3000zl
czyli 100zl dziennie. Bochenek chleba kosztowal wtedy ok 3 zl, wiec za 100zl
moglem kopic okolo 33 bochenkow chleba.
Na poczatku lat 2000 mlody absolwent po studiach powinien zarabiac 66 zl
dziennie zeby kupic ta sama ilosc bochenkow chleba (2 zl za bochenek).
Rownowazne wynagrodzenie miesieczne to okolo 2000zl miesiecznie (netto, po
podatku).
Czyli brutto (przed podatkiem) nasz absolwent powinien zarobic okolo 3000zl.
Czy to realistyczna pensja dla absolwenta z powiedzmy dwuletnim stazem?
Z pewnoscia tylko dla nielicznych.
Reasumujac: Dla nielicznych niewiele sie zmienilo, dla wiekszosci jest gorzej
biorac pod uwage wysoki poziom cen na wiele towarow i uslug.

Mityczny "rozwoj gospodarki" jest propagandowym sloganem. Polska produkuje
ilosciowo mniej, ale produkcja wyceniona jest inaczej (wg cen zblizonych do UE).
To taka manipulacja cyframi.

· 

w przyszłym roku po wejściu w zycie III transzy podwyżek
- asystenci bedą zarabiać ok 1400-1500 netto
- adiunkci mają zarabiać ok 2500-3000 netto
- profesorowie ok 6000 brutto
O ile dla asystentów podwyżki są niewielkie, to w przypadku adiunktów i
profesorów II i III transza podwyżek ma być duża (II transza wejdzie w zycie we
wrześniu tego roku)
Oczywiście nie wiadomo czy m.f. nie bedzie kombinowało przy okazji. Po pierwsze
podatki (pracownicy wyższych uczelni mają wiekszą kwotę kosztów pracy -
wyleciało mi jak się to fachowo naztwa), przez co płaca mniejsze podatki. To
może zmniejszyć wynagrodzenie przyszłe na uczelni.
We wrześniu w gazecie praca ma być wszystko o podwyżkach na wyższych uczelniach
Pozdr

Musisz zgłosić to w swoim Urzędzie Skarbowym i będziesz musiała w miarę
mozliwości sama oszacować swoje dochody, przychody, koszty uzyskania i zaliczki
na podatek. Wypłaty były na konto bankowe - trzeba więc sięgnąc do bilingów.
Następnie radzę znaleźć jakiś intenetowy kalkulator wynagrodzeń z 2005 r i
poprzeliczać kwoty netto na brutto. Nie wiem tylko czy nalezy ujmowac także
niewypacone wynagrodzenia, ale na zdrowy rozum wydaje się że nie - bo co to za
dochód???? Ja na szczęście dostałam PIT, ale tak na wszelki wypadek rozejrzałam
się w temacie. Powodzenia;))

1. Pracownik - brutto 4001 PLN to netto (do ręki) dostaje 2681,4 PLN
2. Przedsiębiorca - dochód 4001 PLN to wg nowych zasad naliczania ZUS
dostanie (od siebie) = 1622 PLN. Skąd to wynika : 4000 - (2332 czyli średnie
wynagrodzenie; razy 180% daje 4197 pln razy stawki ZUS daje 2003 PLN) = 1997 -
19% = 1662.

· 

szukam odpowiedzi na 2 pytania ...
Na początek fakty. Nie jestem ich do końca pewien, bowiem nie jestem pewien
ostatecznej propozycji SLD:

1. Pracownik - brutto 4001 PLN to netto (do ręki) dostaje 2681,4 PLN
2. Przedsiębiorca - dochód 4001 PLN to wg nowych zasad naliczania ZUS
dostanie (od siebie) = 1622 PLN. Skąd to wynika : 4000 - (2332 czyli średnie
wynagrodzenie; razy 180% daje 4197 pln razy stawki ZUS daje 2003 PLN) = 1997 -
19% = 1662.

Prosze o odpowiedź na 2 pytania:
1. Czy jeżlei założę firmę na słowacji będąc obywatelem Polskim i mając tu
miejsce zamieszkania to czy płacę podatki wg stawek słowackich czy Poslkich.
2. O co chodzi z tym zrównaniem szans i obowiązków o którym piszą panowie z
SLD? Czy nie będę musiał odpowiadać swoim całym majątkiem za ew. błędy
(działalnośc prowadzi się na własny koszt i ryzyko), czy też może dostanę
wyższą emeryturę (trochę humoru nie zaszkodzi)?

kazdy prowadzacy dzialalnosc ma mozliwosc placenia podatku dochodowego w
wysokosci 19%, czyli takiego jaki placi wiekszosc spoleczenstwa.
podejrzewam ze 37 zl netto (50 zl brutto) za godzine pracy to dla wiekszosci
spoleczenstwa baaaaaaaaaaaaaaardzo godziwe wynagrodzenie...
darmozjadow owszem posiadamy ale koniecznosci ich utrzymywania (placenia
podatkow) nie nalezy mylic z wybujalymi ambicjami fachowca, posiadajacego firme

Gość portalu: J0anna1 napisał(a):

> kazdy prowadzacy dzialalnosc ma mozliwosc placenia podatku dochodowego w
> wysokosci 19%, czyli takiego jaki placi wiekszosc spoleczenstwa.
> podejrzewam ze 37 zl netto (50 zl brutto) za godzine pracy to dla wiekszosci
> spoleczenstwa baaaaaaaaaaaaaaardzo godziwe wynagrodzenie...
> darmozjadow owszem posiadamy ale koniecznosci ich utrzymywania (placenia
> podatkow) nie nalezy mylic z wybujalymi ambicjami fachowca, posiadajacego
firme

a Z U S

Ale wiemy za to, ile zarabia...
W Libiążu

Kieszeń władzy

Dotychczasowe zarobki włodarza Libiąża nie ulegną zmianie. Tak zadecydowali na
ostatniej sesji Rady Miejskiej libiąscy radni, którzy przyjęli ustalenia
dotyczące wynagrodzenia burmistrza miasta.

Burmistrz Libiąża Tadeusz Arkit miesięcznie nadal będzie zarabiał 9.733 zł
brutto, czyli 6.606 zł netto. W skład jego pensji wchodzi: wynagrodzenie
zasadnicze miesięczne w wysokości 4.530 zł, dodatek funkcyjny wynoszący 1.775
zł oraz dodatek specjalny w wysokości 40 proc. wynagrodzenia zasadniczego i
dodatku funkcyjnego łącznie.

Warto też zaznaczać, ile zarabiają zastępcy szefa gminy. Miesięczne dochody
wiceburmistrza Jacka Latko wynoszą 8.205 zł brutto, czyli 5.656 zł netto. Z
kolei drugi wiceburmistrz Libiąża Maria Siuda miesięcznie zarabia brutto 8.080
zł (5.571 zł netto).

dzis.dziennik.krakow.pl/?2003/11.24/Oswiecim/05/05.html

Niezła pensyjka....
Czy przypadkiem prezydent Aleksander "magister" Kwaśniewski nie zarabia mniej?

Joasiu bardzo mnie zaintrygował Twój przypadek i zrobiłam taką mała rachubę
przyjmując że miesięcznie otrzymywałaś 662,61 netto (900 zł brutto).
Zadziwiajace ale prawdziwe przy takim wynagrodzeniu Twój zasiłek 100% za cały
miesiąc wynosi netto 592,68 zł. Serio sama jestem zdziwiona. Wniosek jest
prosty zasiłek opłaca sie jedynie osobom które otrzymują dodatkowo np: premie
kwartalne lub trzynastke bo one znaczaco podwyzszają średnia przyjmowana do
obliczania. Jeśli będziesz zainteresowana dokładnym wyliczeniem powyzszego
przykładu to chętnie Ci napiszę jak to sie liczy. MONIKA

Czy jest tu jakaś specjalistka od płac???HELP!!!
Zachodzę w głowe, nie wiem o co chodzi.
Do 09.01.05 pracowała, a od 10.01 po raz pierwszy poszłam na zwolnienie
lekarskie, więc cały ten miesiąc opłaca mi pracodawca.
Zarabiam 2800 brutto+premie uznaniowe co miesiąc. Dziś dostałam wypłatę w
wysokości ok.2200 netto.
Jak oni to obliczyli??? Byłam pewna że dostanę 100% wynagrodzenia brutto
czyli dużo mniej. Wiem, że powinnam się cieszyć, ale czy im się coś nie
pomyliło? I jeszcze jedno pytanko...W przyszłym miesiącu dostanę kasę
częściowo od pracodawcy a częściowo już od ZUS-u. Jak szybko ZUS przelewa
pieniądze?

POzdrawiam
Beata i Zuzka

Różnica pomiędzy wynagrodzeniem netto a brutto.
Witam,
czy ktoś może wie, ile procentowo odpada od wynagrodzenia brutto? Czyli ile
zostaje "na rękę".
Od miłego "forumowicza" mam link do strony, która to liczy, ale czy można na
tych wyliczeniach polegać? Bo jakoś stosunkowo mało mi odpadło. Zdecydowanie
mniej niż odpada w Polsce.

Dla zainteresowanych podaję link:
www.finance.cz/dane-a-mzda/financni-kalkulacky/mzdovy-kalkulator/

40 tys CZK brutto to około 30 tys netto, by mieć około 40 netto to
należało by zarabiać około 55 tys brutto.
Czy jest to dużo czy mało to oczywiście zależy od osobistych
oczekiwać + doświadczenia + ...
Poniżej link do kalkulatora wynagrodzeń na 2009 - może się przydać
www.finance.cz/dane-a-mzda/financni-kalkulacky/mzdovy-kalkulator-2009/

Z mojego doświadczenia z PL i CZ to raczej rozmawia się o pensjach
brutto nie netto wychodząc z założenia, że podatki to pracownika
sprawa. Oczywiście przy relokacji na koniec koniecznie trzeba
porównać jak to wygląda netto biorąc wszystkie mozliwości obniżki
zoobowiązań podatkowych.

Jak zwykle kiedy się przenosi do innego kraju/miasta największym
kosztem jest wynajem mieszkania/domu.
Wynajem mieszkania to koszt powiedzmy 15 - 20 tys więc przy pensji
30 netto zbyt wiele nie pozostania - ale tu znów grają rolę osobiste
oczekiwania. Jeśli koszt wynajmu pokrywałaby firma to i te 40 brutto
nie byłoby takie złe.
linki do stron z ofertą wynajmu były już wielokrotnie prezentowane.

Jeśli potrzebne by były jakieś bardziej szczegółowe informacje to
proszę pisać na priv

Pozdrawiam

Uczelnia państwowa: asystent przed doktoratem - 1800 netto (2200 brutto - duża
część wynagrodzenia to tzw. praca twórcza, a więc koszty uzyskania przychodu
50%:-))
adiunkt - 2100 netto (2700 brutto).
Tylko dlaczego w pierwszym przypadku bliżej do górnej granicy widełek, a w
drugim do dolnej? Oto jest pytanie... (Dla ułatwienia dodam, że chodzi o jedną
i tę samą osobę).

Nie narzekam, bo i tak nigdy nie wyrabiam pensum (nie ma takiej możliwości,
może teraz po doktoracie będzie dla mnie więcej zajęć), poza tym jak ktoś już
wspomniał jest "13", "grusza", bony świąteczne, jakieś dofinansowanie
konferencji, środki na badania, zaplecze biurowe (a z tym w wielu uczelniach
prywatnych jest nienajlepiej). Ale to wciąż nie za dużo, żeby kupić mieszkanie
w Warszawie:-(((
Tak, czy inaczej, nie zamieniłabym tej pracy na żadną inną!!!

sasanka05 napisała:

> Uczelnia państwowa: asystent przed doktoratem - 1800 netto (2200 brutto -
duża
> część wynagrodzenia to tzw. praca twórcza, a więc koszty uzyskania przychodu
> 50%:-))
> adiunkt - 2100 netto (2700 brutto).
> Tylko dlaczego w pierwszym przypadku bliżej do górnej granicy widełek, a w
> drugim do dolnej? Oto jest pytanie... (Dla ułatwienia dodam, że chodzi o
jedną
> i tę samą osobę).
>

Może szef się zmienił? ;-) Albo żeby nie było rażących dysproporcji wśród
adiunktów?

> Nie narzekam, bo i tak nigdy nie wyrabiam pensum (nie ma takiej możliwości,
> może teraz po doktoracie będzie dla mnie więcej zajęć),

Rozumiem, że formalnie wyrabiasz pensum, bo w innym przypadku chyba nie do
przejścia - gdyby ktoś nie miał pensum cały instytut nie dostałby pieniędzy za
nadgodziny. Taka zasada przynajmniej u nas obowiązuje.

Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego od 1 stycznia 2005 r.
kwalifikacje stopień
awansu zawodowego nauczyciel
stażysta nauczyciel
kontraktowy nauczyciel
mianowany nauczyciel
dyplomowany
I grupa 1143 1355 1716 2059
II grupa 983 1164 1473 1770
III grupa 845 1004 1271 1526
IV grupa 701 836 1056 1266

czy te podane wynagrodzenia nauczycieli są kwotami netto czy brutto?

We Wrocławiu traktuje się kaucję do zwrotu podobnie jak
wynagrodzenie brutto i potrąca się z naliczonej kwoty 30%.
Jest to działanie karygodnie dobrotliwe, bo kaucje wpłacano w
kwotach netto z własnych pensji i często przekraczały one
znacznie wynagrodzenie w momencie wpłaty. Wielu brało na ten cel
pożyczki, a dzisiaj wariant wrocławski proponuje myto 30%.
Pomysłodawca 30% pomylił kaucję, czyli zastaw lub depozyt
pieniężny wpłacony netto, z wynagrodzeniem.
Kwota odprowadzona do budżetu ma charakter publicznej pożyczki,
a co pożyczone to nie zwrócone - jt.jedno z praw Kalego
obowiązujące w budżecie, bo gdyby to budżetowi rąbnięto kasę to
proszę krotkiego dopiero wtedy naliczono by wskażnik inflacji,
odsetki bankowe, no a ustawowe to co ????.

melicius napisał:

> za 1000 zl ?? heheehheeheh ! wolne zarty ,przeciez dzisiaj zarabia
> sie w Polsce przecietnie 4000 zl na reke na czysto,,,,,,tak
> przynajmniej mowia dane statystyczne

Pokaż mi te dane.

W Trójmieście średnia płaca to ok. 3500-4000 zł, brutto.
Mediana (netto, czyli na rękę) to 2200 zł.

W innych rejonach kraju będzie to więcej (np. Warszawa) lub sporo
mniej (np. wschodnia Polska).

www.wynagrodzenia.pl/monitor_plac_1.php/wpis.41
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,5135565.html

Panuj nad językiem
"> Ty durna babo" To tak Cie uczono zwracać się do innych??

"bo ja ( i moi koledzy z branży)
> mamy powazne trudnosci z pozyskaniem ludzi do pracy w kraju- budownictwo"

Macie poważne problemy?? Cholera, więc jak to mozliwe przy tak wysokim
bezrobociu jakie jest w Polsce??

" 70% załogi zarabia nawet od 2700-
> 3500zl bez sobot, wielu fachowcow zarabia nawet 8- 12 tys. m-c"

Boże, a skąd Ty te kwoty wziąłes?? Bo jeśli to marzenia to jestem w stanie w to
uwierzyć :) Bo napewno takie kwoty w Polsce...prędzej mi gwiazdka z nieba
spadnie...
Tysiace ludzi są bez pracy, oni chętnie wzieliby nawet za 1000 zł robotę, kwote
której nikt nie chce dać, więc przestan wciskać kit że u nas ludzie zarabiają
od 2700 do 12 tys.
Pracodawca w budowlance chętnie może dałby Ci 2 tysiące netto, ale na umowie o
prace będzie 899,10 zł brutto -najniższe nasze kochane wynagrodzenie ( na
szczescie tylko do konca roku, bo od przyszłego wzrośnie o całe 36,90 zł!!!!)
a na reszte musi robić po godzinach i w soboty, więc przestan kit wciskac boś
chyba się upił jak to pisałes.
Te przypadki, o których Ty piszesz są sporadyczne, rozumiesz, sporadyczne, a to
oznacza 1 na 1000000.... Pracodawca, polski pracodawca nie da nigdy zarobić
pracownikowi, więc bardzo dobrze ze nie macie ludzi do pracy!
Niech im się dobrze wiedzie gdziekolwiek są :)

I nie obrażaj mnie za to co napisałam, bo też Ci puszcze wiązanke lepsza od
durnych bab.

Jak chcesz naprawiać Polskę zacznij od siebie.

Bardzo mi przykro, ze macie takie zle doswiadczenia o biurach pracy w Holandii.
Chcialabym pare rzeczy wyjasnic:

Nasi pracownicy nie mieszkaja w barakach czy szopach ale w przyzwoitych
mieszkaniach wyposazonych we wszelkie wygody. Maksymalnie 2 osoby na jedna
sypialnie. Musza wziac tylko swoja posciel, poduszke i reczniki.

Osoba, ktora mowila o minimalnej zaplacie netto, powinna sie dobrze zapoznac z
przepisami podatkowymi,gdyz w holandi nikt nie placi 50% od wynagrodzenia.
Placi sie miedzy 20%-30% zaleznie od przepracowanych godzin. Minimum stawka w
Holandi jest € 7,30 brutto. Chcialabym dodac, ze wyplacamy takze urlopowe i dni
wolne ponad normalna wyplate

Niniejszym chcialabym podkreslic, ze nie wszystkie biura okradaja swoich
pracownikow. My z uni-pool, takze chcemy zarobic, ale w przyzwoity, uczciwy i
legalny sposob. I czasami forum jest sposobem, aby zainteresowac ludzi praca w
naszym biurze.

2500 euro netto czy brutto, a wiecie Panie ze dzien pracy to dzien pracy, nie
ma kawowania nie ma pyskowania a jest praca ciezka i odpowiedzialna i trzeba
caly czas byc usmiechnietym i milym, przyjmowanie prezentow jest karalne....w
krajach arabskich slyszeliscie co stalo sie z lekarzem i pielegniarkami
bulgarskimi, kochani czy nie lepiej zmienic system /skladka) funduszu zdrowia
ktory zapewni prace i odpowiednie wynagrodzenie w kraju, da szanse lepszego
leczenia ludzi zastanowcie sie nie ma sie czym chwalic...ze wyjade ale czy
wroce.....

hiro napisał:

> naucz się kraść i kombinować na grube pieniądze!

Dochody: emerytura - 2 985 zł netto; dieta radnego - 1 443 zł (miesięcznie).
Dochody: praca w Kuratorium Oświaty - 34 477,58 zł; praca w PWSZ - 8 983,91 zł;
w WOM - 4 918,00 zł; ZSO nr 13 - 67,90 zł. Umowa o dzieło - 722,28 zł. Dieta
radnego - 16 244,06 zł.

Dochody: z tytułu zatrudnienia 17 203,31 zł; emerytura - 17 824,02 zł; dieta
radnego 15 266,00 zł.
Dochody: praca w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej - 34 214,27 zł; Urząd
Wojewódzki - umowa o dzieło i zlecenie - 602,28 zł; dieta radnego - 22 732,20
zł.
Dochody: wynagrodzenie za pracę 60 070,06 zł. brutto; umowy, zlecenia - 3
084,09 zł. brutto; dieta radnego 19 242,72 zł. brutto. !!!!!!!!
oj biedaków się ciepiacie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
najłatwiej jest się do kogoś przypierdolić ale samemu coś trzeba zajebać -tto
już się nóżki trzęsę

Gość portalu: Bernard napisał(a):

> Hey werty,
> Pieprzysz jak bezrobotny z wyboru!!!
> Pamieta kazdy o prawie 16% bezeobotnych...
> Nie musisz nimi ulic brukowac...
> Pomusl pacanie czasami o 84%pracujacych!!!
> Czy z powodu istnienia bezrobcia nic im sie nie nalezy???
> Biedowac maja wszyscy do czasu az ostatni prace dostanie???
> Ta inwestycja, pacanie komunistyczny, to tez PRACA dla wielu!!!
> Przestan biadolic...
> Na wymioty sie zbiera...
> Nie pozdrawiam bo nie sadze ze powinienem... pacanie

Pacanie, wynagrodzenie w Polsce wynosi średnio 2400 złotych brutto (nieco ponad
1600 zlotych netto), ale 70% pracujących uzyskuje wynagrodzenie poniżej średniej
krajowej (dane GUS). W Gorzowie, który nie jest centrum rozowju relacje płacowe
wyglądają jeszcze gorzej (średnia to około 1800 - 2000 brutto); zapewniam cię,
że trufle, srufle będą cieszyły się dość niewielkim zainteresowaniem nabywców. W
ogóle produktu kategorii super premium będą jedynie ozdobnikiem, zaś dominujące
pozycje w koszyku dóbr będą zajmowały (zajmują) towary z niższych półek.
Niestety w Polsce nie jest tak, iż wynagrodzenie pozwala na zaspokojenie potrzeb
wykraczjących poza tzw. podstawowe (przynajmniej w przypadku wiekszości pracujących)

2 tys. zł na osobę
"Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze
przedsiębiorstw w 2002 r. wyniosło 2.277,43 zł. - podaje
GUS.

Przeciętnie tylko 2/3 tej sumy trafia do rąk Polaków
w formie wynagrodzenia netto."

www.wprost.pl/ar/?O=38889&C=73
mbs

Gość portalu: mbs napisał(a):

> "Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze
> przedsiębiorstw w 2002 r. wyniosło 2.277,43 zł. - podaje
> GUS.
>
> Przeciętnie tylko 2/3 tej sumy trafia do rąk Polaków
> w formie wynagrodzenia netto."

W Ameryce tez tyle sie dostaje netto, chyba sie jest
Frankiem z Greenpointu i wszystko sie dostaje "na lewo"
w gotowce....

pojęcie najlepsze jest względne
Zależy jakie kryteria. Jeden ma inne drugi inne. Ja 2tyg temu odrzuciłem bardzo
dobrą ofertę pracy na stanowisku dyrektora -9kpln brutto+auto+komórka w
Warszawie, jako ofertę słabszą od dotychczasowej pracy w Toruniu na stanowisku
kierownika za 5kpln brutto.
Powód?
-Oferowane wynagrodzenie nie będzie proporcjonalnie wyższe netto
-Wysokie ceny w stolicy, szczególnie mieszkań. Koszt domu jednorodzinnego to ok.
200m2 * 4500zł=900kpln czyli 100pensji brutto, (w Toruniu 200m2*2000=400kpln
czyli 80 pensji brutto)
-czas dojazdu do pracy/domu - to też jest koszt

Po wyliczeniu lepsza oferta jest słabsza :-)

Lotysze to bardziej cywilizowany narod od nas, zgadzam sie. Jadac dalej do
Estonii, mozna juz calkowicie zwariowac. Toz to druga Finlandia.

Cos z tymi stawkami nie tak, przede wszystkim w Polsce nie podaje sie w
ogloszeniach wynagrodzenia. Przez to marnowany jest czas obu stron i zwyzkuja
koszty rekrutacji.

Cale studia kosztuja jakies 30tys., w trakcie 4 lata pracy. Po tym chyba mozna
zapytac o 3tys. netto, czasem brutto? Nie ma w tym nic obrazliwego, dolujacego
ani strasznego. No i wychodzi sie od trzech, ale mozna sie zaczepic na dwoch.
Tylko ja stwierdzam, ze to pracodawcy czasem maja dziwne podejscie do sprawy.
Powiedzmy 1/4 etatu za prowadzenie calej ksiegowosci, albo obsluga klientow
zagranicznych, bo nikt z obecnym sobie nie radzi. To nie jest sygnal do tego,
zeby podwyzszyc wynagrodzenie oczekiwane? Prosta zasada, placisz mniej -
dostajesz mniej.

Zgadzam sie natomiast co do wydajnosci pracy, w Polsce lapie sie bardzo zle
nawyki. Tylko znowu to sito, mozna odejsc od tradycyjnych i nic nie mowiacych
CV/LM i skonstruowac lepszy mechanizm. Sprawdzilem, sprawdza sie swietnie.

Popieram całkowicie Czytelnika to prawda co do wynagrodzenia co to jest
1200,00 zł brutto. jak się wszystkie składki ZUS i podatek potrąci to zostanie
ok.800,00zł na ręke i co to jest w dzisiejszych czasach jak wszysto takie
drogie a jeszcze jak się ma dzieci na wychowaniu. Ja juz nie wspomne o swoim
wynagrodzeniu - po 25 latach pracy można brać netto ok.1200,00 zł a szczególnie
denerwuję jak czytam średnią krajową. Jak myślicie skąd ona sie bierze napewno
nie z wynagrodzen ludzi pracy tylko na wysokich stołkach. Rząd tak obiecywał
duże cięcia - przed wyborami a teraz nigdzie ich nie widać

Przykład:
Wynagrodzenie opiekunki 1000,00 zł brutto
od tego potrącamy
skł. Emerytalna 9,76 % = 97,60 zł
skł. Rentowa 6,5 % = 65,00 zł
skł. Chorobowa 2,45 % = 24,50 zł
Razem Składki Społeczne 187,10 zł
Podstawa składki Zdr. tj. 1000,00 - 187,10 = 812,90 zł
składka Zdr. 7,75 % = 63,00 zł
składka Zdr. 1,00 % = 8,13 zł
Podstawa naliczenia podatku :
812,90 - 102,25 (koszty uz. przychodu) = 710,65 po zaokr. 711 zł
711 x 19% = 135,09 - 44,17 (ulga podatkowa) = 90,92 - 63,00 = 27,92 po zaokr.
28,00 zł

Razem potracenia :286,23 zł
Wynagrodzenie netto : 713,77 zł
Składki opłacane przez pracodawcę:
skł. Emerytalna 9,76 % = 97,60 zł
skł. Rentowa 6,5 % = 65,00 zł
skł. Wypadkowa 1,80 % = 18,00 zł
skł. na Fundusz Pracy 2,45 % = 24,50 zł
Razem : 205,10
Łącznie do ZUS Przekazujesz : 463,33 zł
Całkowity koszt zatrudnienia pracownika w tym przykładzie = 1205,10

O ile mi wiadomo, to i tak emerytura kobiety mającej tyle samo lat pracy, co
mężczyzna, będzie niższa. Powód - przy wyliczaniu jej uwzględnia się
współczynnik - statystyczną długość życia kobiety, która jest wyższa o kilka
lat, niż mężczyzny. Żeby rzeczywście wyrównać szanese, trzeba by dla kobiet
wiek podnieść. Skoro dla męźczyzn wynosi 65 lat, to dla kobiet powiedzmy 70. I
co? Paranoja. Poza tym znam przypadek, że pan pobierający emeryturę podjął
pracę legalnie, z oplacaniem składek ( także tej emerytalnej) ZUS. Po roku
dotał podwyżkę emerytury. O ile? O 7,50 zł. Słownie siedem pięćdziesiąt. Tylko
nie pamiętam, czy brutto, czy netto. Nie wiem też, ile składek pobrano za ten
rok od jego wynagrodzenia, ale podejrzewam, że więcej.

pragniemy byc kochani brutto, nie netto
"Życie nie pieści - pieśćmy się sami"- ostatnio złowiłam tę myśl w starym
zbiorku sentencji z "Przekroju" i odtąd mam ją ciągle na ustach i w głowie.
Zdrada boli? Ba, depcze i opluwa Twoje poczucie własnej wartości, zabija ufność
i zaufanie i bolesnie zderza z bezlitosna rzeczywistością. Coś się kończy, coś
zaczyna. Powtórzę banalny przykład - to tak jak z przeciętym sznurkiem - mo zna
go związać, ale supeł pozostanie. Potraktuj to jako kolejne doświadczenie (dużo
mi zajęło żeby się nauczyć takiego podejścia do zdarzeń), postaraj się
uświadomić sobie, że przez to i Ty coś zyskałaś - dystans do uczucia i związku,
czas na przemyslenia... wiem, że to nic w porównaniu z tym, co musiałaś przezyć
i nadal przżywasz... jedyne, co może Ci pomożyć uleczyć psychikę, to odcięcie
się, choćby częściowo, od tego, co się wydarzyło.
ostatnie miesiące były dla mnie potwornie ciężkie - miałam same problemy i
stałye uczucie niepokoju i dysonansu. Tylko zdystansowanie się - na pewnien
czas przynajmniej - może pomóc.
"cóż nas moga ochodzić nieszczęścia? albo o ne miną, albo my miniemy" (Pellisson)
a co do niego - nie znam szczegółów, ale jedyne,co moge poradzić to - daj
szansę. OSTATNIĄ. i nigdy więcej nie tłumacz go przed samą sobą tym, że tyle
czasu spędziliście razem ani niczym innym. to Ty jesteś pokrzywdzona, a on
powinien stawac na rzęsach i klaskać powiekami żeby Ci choć częśc cierpienia
wynagrodzić. nie zapominaj o tym - to w końcu Twoje życie.
pozdrawiam, trzymaj się ciepło :*

Access-Pomocy, mam wielki problem
Dla znawcy tematu będzie to może błachostka ale dla mnie.....przejde do sedna.
mam utworzyc tabele z danymi.jest tam miedzy innymi wynagrodzenie netto,
brutto , podatek itp. A oto pytanie. czy jest mozliwość zastosowania jakis
formuł(jak w excel-u) aby np. dane z kolumny "premia" były dodane z
kolumną "płaca netto", a wynik wyskakiwał w "płacy brutto" ???
prosze o odpowiedź,a jeski nie to moze jakies linki ??? z Góry dziękuję.

Tramwajarze zastrajkują?
W artykule brakuje informacji, kiedy ostatni raz motorniczowie mieli
podwyższane pensje oraz co jest podstawowym wynagrodzeniem motorniczego, a co
dodatkiem. Można wysnuwać wniosek, że obecnie motorniczy zarabia ok. 2000
zł/m-c. Netto, czy brutto? Wtedy można się lepiej ustosunkować do tych żądań.

Napisałem to w środku wątku, ale chyba nie wszyscy czytają, więc powtarzam

I tu się Babariba mylisz okrutnie. Ta podawana w w drukach ZUS RMUA podstawa
obliczenia to jest płaca brutto uwzględniająca tylko podatek PIT. W twoim
rozumieniu brutto wynosiłoby 1 614,29 + 403,33 = 2 017,62.
Zastanów się trochę, w podanym przez ciebie przypadku pracownik dostawałby do
ręki:
1 614,29 - 403,33 = 1 210,96 - 19% podatku = 980,88zł.

A nawet jeżeli to wtedy pracodawca płaci z kasy 1 614,29 + 288,63 = 1902,92zł a
pracownik z tego dostaje 980,88 czyli 922,04 zabiera państwo! a 922,04/980,88
to daje dokładnie 94%. I nie mów zbyt pohopnie, kto tu jakie studia kończył,
ale to już uwaga na marginesie, nie chcę wchodzić w osobiste wycieczki.

PIERWOTNA TEZA TYTULOWEGO BIZNESMENA BYŁA TAKA, ŻE OD KAŻDEJ ZŁOTÓWKI
WYPŁACONEJ NETTO PRACOWNIKOWI PAŃSTWO ZABIERA OK 90 GROSZY W FORMIE RÓŻNYCH ZUS-
ów, PIT-ów i jeszcze innych bzdur. I TO JEST NIESTETY PRAWDA! I stanowi to w
całości koszt przedsiębiorcy!!!! Księgowane jest to oczywiście w koszt
wynagrodzeń, co nie zmienia faktu, że całkowity koszt po stronie pracodawcy
jest 1 902,92 a pracownikowi może wypłacić z tego do ręki TYLKO 980,88. Nie
dziwię sie, że pracownik narzeka, ale pretensje powinien mieć do PAŃSTWA a nie
płatnika bo ten związany jest bzdurnymi przepisami. I faktem jest również, że w
tym przypadku wypłacając np 1 080,88 czyli o 100zł więcej w koszty wynagrodzeń
będzie musiał zaksięgować i wydać z kasy firmy 194zł. Chyba jednak kalkulator
mam w porządku.

Nikt nikogo nie "RŻNIE". Z deklaracji powyższej wynika, że w zależności od
rozumienia "Brutta" z kasy urzędu czy organu czy przedsiębiorstwa niezależnie
kto płaci, wypływa 2 306,25zł lub 1 902,92zł i to jest koszt całkowity
płacącego wynagrodzenie. Pracownik dostaje do kieszeni odpowiednio 1 307,57zł
lub 980,88zł a resztę zabiera państwo. Oznacza to wprost, że narzuty
obowiązkowe na wynagrodzenie netto pracowników zabierane przez ZUS, US, i wielu
innych wynoszą w pierwszym przypadku 76,38% a w drugom 94% co już wielokrotnie
udowodniłem wyliczeniami powyżej. I nie ma znaczenia mkto to płaci fizycznie.
Rachunek płatnika jest prosty. Chcąc zapłacić pracownikowi DO KIESZENI 1 000zł
miesięcznie muszę się liczyć z wydatkiem i kosztem około 1 900zł miesięcznie. I
JAK NA RAZIE TEGO NIC NIE ZMIENI!!!!!

KOLEJNY "KANT" i oszukaństwo
Gość portalu: eLBe napisał:

> Nikt nikogo nie "RŻNIE". Z deklaracji powyższej wynika, że w zależności od
rozumienia "Brutta" z kasy urzędu czy organu czy przedsiębiorstwa niezależnie
kto płaci, wypływa 2 306,25zł lub 1 902,92zł i to jest koszt całkowity
płacącego wynagrodzenie. Pracownik dostaje do kieszeni odpowiednio 1 307,57zł
> lub 980,88zł a resztę zabiera państwo. Oznacza to wprost, że narzuty
obowiązkowe na wynagrodzenie netto pracowników zabierane przez ZUS, US, i wielu
innych wynoszą w pierwszym przypadku 76,38% a w drugom 94% co już wielokrotnie
udowodniłem wyliczeniami powyżej. I nie ma znaczenia mkto to płaci fizycznie.
> Rachunek płatnika jest prosty. Chcąc zapłacić pracownikowi DO KIESZENI 1000zł
miesięcznie muszę się liczyć z wydatkiem i kosztem około 1 900zł miesięcznie. I
>
> JAK NA RAZIE TEGO NIC NIE ZMIENI!!!!!
***********************************************************************

ciekawe, kiedy wreszcie przestaniesz liczyć PŁACONĄ PRZEZE MNIE składkę i
podatek, jako TWÓJ KOSZT????

Gość portalu: babariba napisał:

> Gość portalu: eLBe napisał:
>
> > Nikt nikogo nie "RŻNIE". Z deklaracji powyższej wynika, że w zależności od
rozumienia "Brutta" z kasy urzędu czy organu czy przedsiębiorstwa niezależnie
> kto płaci, wypływa 2 306,25zł lub 1 902,92zł i to jest koszt całkowity
> płacącego wynagrodzenie. Pracownik dostaje do kieszeni odpowiednio 1 307,57zł
> > lub 980,88zł a resztę zabiera państwo. Oznacza to wprost, że narzuty
> obowiązkowe na wynagrodzenie netto pracowników zabierane przez ZUS, US, i
wielu
> innych wynoszą w pierwszym przypadku 76,38% a w drugom 94% co już
wielokrotnie
> udowodniłem wyliczeniami powyżej. I nie ma znaczenia mkto to płaci fizycznie.
> > Rachunek płatnika jest prosty. Chcąc zapłacić pracownikowi DO KIESZENI 100
> 0zł
> miesięcznie muszę się liczyć z wydatkiem i kosztem około 1 900zł miesięcznie.
I
> >
> > JAK NA RAZIE TEGO NIC NIE ZMIENI!!!!!
> ***********************************************************************
>
> ciekawe, kiedy wreszcie przestaniesz liczyć PŁACONĄ PRZEZE MNIE składkę i
> podatek, jako TWÓJ KOSZT????
*************************************************************************

babariba:
wtedy, gdy przestaniesz POTRĄCAĆ tą składkę i PŁACONY PRZEZE MNIE podatek z
mojego zarobku

Zdolność kredytowa
Razem z mężem planujemy zakupić mieszkanie na rynku wtórnym o wartości
70000zl. Nasze wspólne miesięczne wynagrodzenie wynosi 4000zl brutto. Mąż z
zawodu jest informatykiem i w obecnej firmie pracuje 6 miesięcy.Jego
miesieczne wynagrodzenie wynosi 2000zl plus premia (okolo 600zl). W
poprzedniej również pracował jako informatyk i zarabiał 1000zl netto.
Zatrudniony jest na 10 lat. Ja z kolei jestem nauczycielem stażystą i pracuję
w zawodzie od 6 miesięcy. Moje miesięczne wynagrodzenie to 750zl plus
nadgodziny okolo 250zl. Pracuje również na umowę-zlecenie, gdzie zarabiam
200zl. Nie posiadamy żadnych zadłużeń. Zaoszczędziliśmy około 10000zl, a
miesięczne wydatki wynoszą okolo 600zl. Interesuje nas kredyt hipoteczny w
wysokości 65000zl na okres 10lat. Wobec tego mamy pytanie czy możliwe jest
uzyskanie przez nas takiego kredytu.

Kredyt mieszkaniowy - nasza zdolność kredytowa
Planujemy kupić mieszkanie o wartości do 150.000,- PLN w CHF w ostatnim
kwartale 2006/ Mój mąż podpisze wtedy umowę na czas nieokreślony z
wynagrodzeniem 1.400,- brutto + premie (obecnie ma umowę w tym samym miejscu
na czas określony 7 miesięcy, ale przedłużenie umowy na czas nieokreślony
jest w 100 % pewne) Ja pracuję na umowę zlecenie (od 1,5 roku, umowa
podpisywana co trzy miesiące, stałe warunki i stałe wynagrodzenie 1.200,- PLN
netto). Nasze zobowiązania to mój kredyt studencki (obecnie po dwóch latach
nauki zawieszony na dwa lata ze względu na zmianę kierunku studiów - nie
wiem, czy będę kontynuować wypłacanie transz). Innych zobowiązań (auto,
telefon, inne kredyty, polisy itp.) nie mamy. Gospodarstwo domowe tworzą 2
osoby. Mamy 22 lata (Mąż stara się o kategorię A, jeżeli chodzi o
uregulowanie stosunku do służby wojsk.).
Jak oceni Pan naszą zdolność kredytową - możemy marzyć, że już niedługo
staniemy się właścicielami własnego mieszkanka?
Pozdrawiam. Dziękuję.

Kredyt dla czterdziestokilkulatków
dzien dobry,
Pracuje na czas nieokreslony w stabilnej instytucji z wynagrodzeniem brutto
2700 zł/mies., maz na kontraktach (na ogol terminowych) z wynagrodzeniem
netto ok. 4000 zł/mies.. Mamy troje uczacych sie dzieci, jedno mieszkanie na
odrebna własnośc i jedno mieszkanie własnościowe, żadnych kredytow. Czy
mozemy otrzymac kredyt mieszkaniowy?
pozdrawiam

Jakie mamy szanse na kredyt?
Witam!Mam 24 lata,pracuję na umowę na czas nieokreślony,wynagrodzenie stałe-
1470 zł brutto miesięcznie(999,60 zł netto).Razem z narzeczonym wynajmujemy
mieszkanie,co kosztuje nas 1000 zł miesięcznie(łącznie z opłatami).Partner
zarabia 1000 zł brutto(umowa na czas określony).Suma,jaką przeznaczamy
miesięcznie na "haracz" dla właścicieli mieszkania pokryłaby z powodzeniem
wysokość raty na spłatę własnego mieszkania.Jednak czy jeśli nie jesteśmy
małżeństwem,bank uwzględni łącznie naszą zdolność kedytową?Czy lepiej
skorzystać z kredytu hipotecznego,czy pożyczki mieszkaniowej?Jak wysoki
kredyt można zaciągnąć przy tak niskich dochodach?Bardzo proszę o odpowiedź
radę.

trzeci współkredytobiorca
Witam!
W trakcie przygotowywania dokumentów okazało się, że mój pracodawca zaniżał
moje oficjalne wynagrodzenie. Tracimy w ten sposób zdolność kredytową. Czy
możemy wziąć do kredytu osobę trzecią (mamę) przy założeniach ja ok. 850
brutto, mąż 1400 brutto, mama 2000 netto (osoba samotna), my mamy dziecko.
Interesuje nas kredyt na 120 tyś. we franku na 30 lat.
Proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam,
Katarzyna

zanim podejmie Pani jakąkolwiek decyzje proponuję przeliczyc
wszystkie koszta jakie będą się z tym wiązały i czy rzeczywiscie
będzie to dla Pani opłacalne,oczywiscie służe pomocą.Nie znam
warunków na jakich dostala Pani kredyt w Millennium,dlatego jesli
moze Pani opisac dokladniej swoją sytaucję prosze o wiadomosc na
maila: nocny_doradca_open@gazeta.pl

Proszę o informacje: jaka kwota pozostała do zrefinansowania,na
jakich warunkach udzielony byl kredyt (marża banku - w umowie),w
jakiej walucie,ile lat temu,jaką ma Pani aktualnie ratę,jaki okres
kredytowania ma Pani w Mille,na kogo zaciągnięty był kredyt,ponadto
dane do zdolnosci kredytowej:

wiek,liczba osob w gosp.dom.,wynagrodzenie netto/brutto jak Pani
wygodniej,czy są jakies inne zobowiązania,jaki okres kredytiwania
Pania interesuje,pzdr i czekam na kontakt

Pytanie
Bardzo chcielibyśmy mieć swój tzw. dach nad głową, ew. TBS. czytając to forum
i inne publikacje mamy ochotę skoczyć z mostu... poradźcie czy jest
jakakolwiek szansa na jakiś kredy którym moglibyśmy spełnić nasz marzenia.
Sytuacja nie jest kolorowa: jesteśmy małżeństwem nie mamy dzieci, dochód męża
to 2000 netto ( umowa o pracę 781,71 + 1218,29 umowa o dzieło) praca na czas
nieokreślony ( w jednej firmie od 5 lat z tym że firma zmieniła status prawny
w styczniu tego roku ze spółki zoo na komandytową - nie wiem czy to ważne ale
pisze bo mąż dostał jakby nowa umowę o prace), ja pracuje w firmie państwowej
od 11.06; od 02.2007 umowa na czas określony do końca 02.2008 z możliwością
przedłużenia na czas nieokreślony - wynagrodzenie 1000zl brutto plus premia i
dodatek kontrolerski średnio co miesiąc wychodzi to jakieś 850zł netto. Mamy
pożyczkę w koncie 5000. niestety mąż na dodatek ma nieciekawą przeszłość z
wpisem do bik - w 2001r wziął kredyt i miał poślizg: były niestety zaległości
90 - 180 dni ze względu na brak zatrudnienia. doszło do tego ze sprawa została
przekazana do komornika wszytko zostało spłacone w całości, postanowienie o
ukończeniu postępowania egzekucyjnego na dzień 24-01-2005. Czy w ogóle mamy
szanse na cokolwiek?? Czy jest jakaś iskierka w tunelu? Dziękuje za ew.
odpowiedzi....

Czy dostanę kredyt? W który banku?
Witam!

Mam dość specyficzna chyba sytuacje, bo dotyczczas ani openfinance ani doradca
indywidulany
nie byli w stanie mi pomóc :(

Otóz od 6 m-cy (od 1 lutego 2006) prowadzę działalność gospodarczą -
wykonuję tzw. zawód zaufania publicznego i prawo nie pozwala mi zawrzeć umowy
o pracę.
Dotyczczasowy dochód netto z tej działalności to ok. 3000 zl/m-c
Wczesniej (do 31 stycznia 2006) odbywałem aplikacje - byłem zatrudniony na
podstawie umowy o pracę przez 4 lata,
niestety z wynagrodzeniem 900 zł brutto/m-c.

Dostałem od dziadków dom w stanie surowym zamknietym, dość atrakcyjnie połozony -
chciałbym zakończyc budowę, ale brakuje mi 150.000 zł.

Ogółem wartość domu i działki po zakończeniu inwestycji (po wykorzystaniu
kredytu)
szacuje na ok. 600.000 zł, czyli wkład własny mam dość znaczny.
Niestety - jak do tej pory żaden z banków nie jest w stanie "przeskoczyć"
problemu z tak krótkim okresem działalności.

Nigdzie nawet nie pada pytanie o zaawansowanie prac, o wysokość wkładu własnego -
jak tylko powiem, że działalność prowadzę od lutego tego roku - game over :(

Może tutaj ktoś mi popodpowie do jakiego banku powinienem sie kierować -
bo jak na razie nie mogę przesytać sie dziwić, że przy ponad 70% wkładzie
własnym nadal nikt nie chce ze mną rozmawiać.

Minimalny zarobek-UK????
Moja kuzynka,z ktora jestem bardzo zwiazana znalazla w UK prace jako teaching
assistant w szkole specjalnej,ale wynagrodzenie jest tylko 7,3 GBP na godzine
przy 28 godz.tygodniu pracy.Ile to wyjdzie netto,na reke na miesiac?Czy nie
sadzicie ,ze to troszke za malo,by utrzymala sie z tego osoba
dorosla,samotna,ktora musi w pojedynke zaplacic za mieszkanko,swiadczenia
+jedzenie.Chyba ledwie starczy,alebo i nie.Jak to widzicie z perspektywy
Waszych doswiadczen?A z 2-giej strony wiem,ze na to stanowisko bylo naprawde
wielu aplikantow.Jak wiec to mozliwe?Czy warto?
Z gory dziekuje za podpowiedzi,rady,wskazowki,bo nie ukrywam,ze chcialabym
dowiedziec sie ile trzeba minimalnie zarobic(netto,brutto-zaznacznie),zeby
normalnie zyc,bez wyrzeczen i bez szalenstw?Pozdrawiam i czekam na Wasze
reakcje.Kasia

Gość portalu Jerzy Krajewski napisał:
> Urzędnicy samorządowi powinni (zgodnie z ROZPORZĄDZENIEM RADY MINISTRÓW
> z dnia 26 lipca 2000 r.w sprawie zasad wynagradzania i wymagań
> kwalifikacyjnych pracowników samorządowych zatrudnionych w urzędach gmin,
> starostwach powiatowych i urzędach marszałkowskich) zarabiać znacznie mniej
> niż zarabiają w Markach. Zarabiają więc, bo przynają sobie dodatki specjalne.
> Burmistrzowi Werczyńskiemu dodatek specjalny w wysokości 40% każdego roku
> przyznawała zdominowana przez AWS Rada Miasta. To spowodowało, że w 2001 r.
> jego zatrudnienie kosztowało miasto Marki ponad 120 tys. zł.
Czy piszac "kosztowalo miasto Marki ponad 120 tys. zł" ma Pan na mysli laczny
koszt razem z czescia ZUS-u pokrywana przez pracodawce czy tylko wynagrodzenie
brutto (przed podatkiem i ta czescia ZUS-u, ktora potracana jest z
wynagrodzenia zatrudnionego)?
Nawet zakladajac ze ma Pan na mysli samo wynagrodzenie brutto (bez
uwzglednienia kosztu skladki ZUS-owskiej ponoszoszonego przez pracodawce) to (z
grubsza liczac) oznacza to srednie wplywy netto na poziomie jakichs 5-6 tys
zlotych (o ile sie nie pomylilem). Jesli podal Pan koszt lacznie z druga polowa
ZUS-u, to nawet wyraznie mniej. Czy naprawde uwaza Pan, ze to duzo?

sarmatia napisała:
> Prezydent Kaczyński brutto zarabia 11 tyś. zł czyli ok. 7 - 8 tyś netto ale
> już Wiceprezydent zarobił więcej od Prezydenta Kaczyńskiego w roku 2003.

Dzieki za informacje - czyli wyglada (jak podejrzewalem), ze Man nieco zanizyl
wynagrodzenie pana Kaczynskiego dla uzyskania lepszego efektu polemicznego.
Co do samych kwot, to uwazam, ze te 11 tys. brutto jest prawdopodobnie w sam
raz jak na obecne polskie warunki.
Chociaz oczywiscie jest to niewiele w porownaniu do wynagrodzenia za kierowanie
przedsiebiorstwem prywatnym o podobnym budzecie, to jednak na wiecej nas
(jako "akcjonariuszy" Polski) nie stac. Zreszta - przy calym szacunku - nikt
pewnie nie powierzylby kierowania niezalezna firma prywatna o tak duzych
rozmiarach i z takim budzetem prezydentowi Kaczynskiemu (a juz tym bardziej
niektorym jego kolegom, jak mojemu ulubionemu Janowi Parysowi) wiec nie maja na
co narzekac.

Nie rozumiem jednej rzeczy... Jeżeli zarabia 20 tys. PLN to skąd bierze
pieniądze na przykład na opłacenie samej kadry sprzątającej prezydencki
pałac..??? Przecież suma 20 tys. PLN nie wystarczy na wynagrodzenia dla tych
ludzi. Przypuszczam, że ma tam jakiegoś kucharza. Jakie wynagrodzenie może mieć
ten kucharz? 800 PLN??? CZy 20 tys. PLN zarabia brutto czy netto? To jest
zasadnicza różnica.

1. Poprawka, 2. Nie jestem zaskoczony
ad.1.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie, bez wypłat nagród z zysku, w czwartym
kwartale 2004 r. wyniosło 2403,80 zł. - to ze strony www.gus.pl

ad.2.
Jestem zdziwiony tym, że te dane budzą zdziwienie.
O płacach - jestem mianowanym, i pracując na 2/3 etatu mam 1100 netto, czyli na
cały etat byłoby 1650, a brutto to już ponad 2000 zł. A przecież wielu z nas ma
duuuużo więcej godzin, niż 18...
O autach - hmmm. Maluch za 500 zł, Uno za 5000-7000 zł to też auto... Choć z
drugiej strony, w mojej szkole (tereny wiejskie o dużym bezrobociu) większość z
nauczycieli ma swój pojazd, troche lepszy niż wspomniany Maluch. Pojęcie "auto"
niewiele mówi o zamożności.
O komputerach - jw. Na naiwny wskaźnik zamożności. "Komputer" można kupić za 250
zł - całkiem niezły do pracy biurowej. I co to za wskaźnik :-) ?

A na koniec, uważam, że nauczyciele w Polsce mają zbyt roszczeniowe postawy, ale
to dlatego, że wszystko trzeba sobie "wywalczyć" zmianą rozporządzeń, ustaw,
przeliczników, widełek itp. a nie po prostu pracą. A to wszystko przez Kartę,
która konserwuje ten "socjalistyczny" typ relacji praca-płaca w naszej "branży".

Co do tych zarobków to warto jeszcze wiedzieć, co było podstawą onliczania
dochodów. Np. czy też korepetycje ... ?

Te kryteria dochodowe są trochę załamujące:
"W programie nie mogą uczestniczyć osoby:
o średnich miesięcznych dochodach brutto przekraczających:
a) 120% najniższego wynagrodzenia przypadającego na jednego członka rodziny pozostającego we wspólnym gospodarstwie domowym,
b) 150% najniższego wynagrodzenia – w przypadku osób samodzielnie gospodarujących".
Ja dostaję rentę socjalną kilkaset zł, mama niecały tysiąc, ojciec trochę więcej. Tylko siostra pracuje w dobrej firmie i dostaje kilka tysięcy zł netto, tylko że raczej jedynie na swój użytek. Czyli tylko dlatego, że wszyscy jesteśmy pod jednym dachem ten dochód na jednego członka rodziny wyjdzie ponad limit. Trochę to bez sensu. Wg mnie powinien się liczyć mój dochód, a nie wszystkich domowników. To że moja siostra zarabia więcej niż wszyscy pozostali razem wzięci, nie znaczy, że mi zapłaci za studia...

wybacz źle obliczyłem :( Moja renta wynosi w sumie z zasiłkiem pielęgnacyjnym
719,17 PLN. Praca w mikrotech wynagrodzenie
miesięczne 1126,00 zł brutto, netto 820,00 zł. Rożnica 100 PLN z groszami. Boje
sie jednego. Mianowicie zawieszam rentę zatrudniam sie w mikrotechu, popracuje
trochę wywalą mnie z pracy pójdę do zusu żeby mi rentę przywrócili a ich lekarz
powie że skoro jestem taki zdolny do pracy to renta mi sie już nie należy :((
Jedyne pocieszenie w tym że od stycznia ponoć będzie można dorabiać bez limitów
więc na pewno wtedy nie będzie takich dylematów.

Oczywiście, że możesz dorobić do renty socjalnej. Warunek jest taki, że nie
możesz przekroczyć przychodu stanowiący 30% przeciętnego miesięcznego
wynagrodzenia za kwartał kalendarzowy. W przeciwnym wypadku trzeba zgłosić w
ZUS-ie o zawieszenie renty. Jeśli się tego nie zrobi, trzeba będzie potem oddać
różnicę. W tej chwili aż do końca listopada 20009 roku do renty socjalnej można
dorobić brutto 924,50zł. Ja pobieram rentę socjalną i mam przyznana na stałe.
Wielokrotnie sama zawieszałam rentę jeśli dostawałam np. 1500zł netto. To była
moja karta przetargowa w rozmowach z pracodawcami o pensję. Pracowałam tez na
1/2 etatu, wówczas miałam i pensję i rentę. Obecnie jestem na wychowawczym, bo
sprawuję opiekę nad niepełnosprawnym synkiem, pobieram rentę socjalna i zasiłki
pielęgnacyjne i szukam właśnie pracy na niepełny wymiar pracy.

Święta Państwowe, Kościelne i inne dni wole od pracy są dzniami płatnymi.
Nadgodziny to bardzo trudny i skomplikowany temat, amo naliczanie ich jest
trudne i oczywiście firmy robia wszystko żeby ich nie było.

Netto - to co dostaje pracownik na rekę
brutto - wynagrodzenie wraz z podatkiem i składkami ZUS, które opłaca pracownik
brutto po ubruttowieniu - pełny koszt pracodawcy

Różnica netto brutto - ok 37%
Różnica netto - brutto po ubruttowieniu - ponad 50 %

Niestety w zeznaniu majatkowym mojej żony wkradł się błąd.Nie jest to błąd
eliminujacy to zeznanie ale niestety wprowadza niejasność co do dochodów które
osiągnęła moja zona wykonując pracę jako dyrektor POK-u.
Dochód wykazany w oświadczeniu majątkowym odnosi się do wszystkich dochodów ze
stosunku pracy-a tych było w 2004 roku 3.
Moja żona do września pracowała również jako nauczyciel w szkole rolniczej w
Sobieszowie oraz otrzymywała zaległe wynagrodzenie ze Szkoły Społecznej w
Karpaczu.Pensja Dyrektora Pok-u to w skali roku tylko 31.000 brutto co stanowi
ok.1700 zł netto miesięcznie+ dodatek za wysługę lat.
Taki to krezus z Dyrektora POK.

Nie przekraczasz granicy 400 Euro dochodu na miesiac,wiec powinna u ciebie miec
zastosowanie zasada Brutto=Netto,suma godzin razy stawka godzinna powinna byc
ci wyplacana jako wynagrodzenie.
Jezeli chodzi o termin wyplacania,to mozesz oczywiscie dochodzic swoich praw na
drozde sadowej,ale jezeli chodzi tylko o kilka dni to chyba nie warto.

Powroty
> Hameryki szybko przebic sie nam nie da. Ale 50% wieksze zarobki niz maja ci,
> ktorzy nie wybrali sie za granice, to jednak cos co moze odczernic troche wizje
>
> powrotu. Dodac maly lab, paru magistrow i mozna cos zamieszac. O grant do UE
> sie starac.

Ex-raku, będę brutalny. Jak wiesz, ja powrotu spróbowałem, i to nie na biedną,
uczelnianą posadkę. Rezultat: z tego, co firma wydawała (czas przeszły użyty nie
przypadkowo) na moje wynagrodzenie, na moje konto, po ZUSach, srusach i
fiskusach trafiała POŁOWA. Do tego co nieco trzeba wydać na mieszkanie, dojazdy,
lunch w mieście podczas przerwy. Zostawało mi co miesiąc ok. 2000 zł., ale z
zastrzeżeniem, że mieszkałem sam, nie miałem żadnych większych wydatków, do
pracy jeździłem tramwajami albo rowerem. Gdybym chciał ściągnąć rodzinę, kupić
im ubezpieczenie zdrowotne, kupić i utrzymać jakiś samochód, płacąc przy okazji
haracz państwu, to wychodziłbym na ZERO. Ewentualne podwyżki w typowej wysokości
zaledwie skompensowałyby wzrost cen. Zauważalny, ciągły wzrost cen, odkąd
przyjechałem.

A do Szefa przecież nie pójdę i nie powiem, że przydałoby mi się tak z 100%
podwyżki (netto), bo firma czegoś takiego by nie wytrzymała. Nasze państwo jest
zorganizowane tak, że owszem, wrócic można, ale czy się wróci na uczelnię
(adiunkt: ca. 3000 zł. brutto) czy do którejś z nielicznych u nas firm,
prowadzonych przez idealistów, to się żyje jak dziad - już się Urząd Skarbowy o
to postara.

Kanada. Sekretarka i asystentka szefa w malej firmie (5-15 osob), ok 10 lat
praktyki. Zarobki: 8900 zl brutto, ok 6600 zl netto, 40 godz. tygodniowo. 15
dni roboczych urlopu.
Dodatkowo pelne ubezpieczenie (medyczne, dentysta, wypadkowe, na zycie itp.)
Z tego co wiem, jest to typowe wynagrodzenie na tym stanowisku.
Pozdrawiam

rozmowa w Grafton Recruitment
Witam

Dostałem zaproszenie na rozmowę do ww. firmy po odpowiedzi na ich ogłoszenie.
W związku z tym mam parę pytań do tych, co już przez to przechodzili:
1. Jak sądzicie, czy ich anonse oznaczają zawsze realną ofertę pracy, czy też
tylko badanie rynku i chęć zdobycia więcej kandydatów do bazy danych
(ogłoszenie jest bezpłatne, bo na grupie, nazwa firmy nie wymieniona, tylko
branża)?
2. Jak wygląda tam rozmowa? O co pytają?
3. Czy pytają o oczekiwane wynagrodzenie, jeżeli w ogłoszeniu jest podany
przedział (tak na marginesie, czy podają ten przedział netto czy brutto)?
4. Jakie są Wasze ogólne wrażenia? Czy warto targać się do stolicy?

Pozdrawiam
Agadir

Odprawa po wypowiedzeniu umowy o pracę
Oto mój problem:
Byłem zatrudniony w firmie na umowę o pracę na czas nieokreślony. Umowa
została mi wypowiedziana 31 maj br. Przepracowałem w firmie trochę ponad rok
na umowie o pracę czyli stosunek pracy wygasał po miesiącu - 30 czerwca. W
czerwcu wziąłem urlop, który mi przysługiwał tj. 17 dni oraz dwa dni
przysługujące mi zgodznie z KP na poszukiwanie pracy. Wynagordzenie moje
składało się z dwóch części: płaca podstawowa 1500 brutto oraz premia za
wykonanie zadań w wysokości do 1500 brutto na podstawie uchwały zarządu. Z
tym, że zarówno w miesiącach poprzedzajcych (czerwiec, maj, kwiecień, marzec)
jak i wcześniejszych dostawałem maksymalne wynagrodzenie tj. 3000 brutto.
Moje pytanie brzmi: jaka odprawa pieniężna (brutto i netto) i kiedy powinna
mi zostać wypłacona. (Zastrzegam, że nie przepracowałem jeszcze 10 lat)
Pozdrawiam
GT

Gość portalu: helio napisał(a):

> Ależ nie wiemy, jakie to są obowiązki! a od nich właśnie zależy
> wynagrodzenie.Asystentka handlowa bez żadnego opisu stanowiska - to nic nie
> mówi. Nie bardzo poza tym wiadomo, co to znaczy że firma zapewnia mieszkanie -

> wynajmuje mieszkanie, czy pokój w hotelu, czy łóżko w pokoju 2-osobowym? Tak
> czy inaczej 3-5 tyś. netto na stanowisku asystenckim to czysta fantazja,
> również w Warszawie ,h
Pracuje jako asystent w Krakowie - praca czysto biurowa- 3000PLN brutto!

monika.turlej napisała:

> Czy należy mi się jakś podwyżka, gdy jestem zatrudniona od 1 grudnia 2000
> roku w firmie i dostaję 709 zł netto.
>
> Monika

Nie ma czegoś takiego, jak NALEŻNA podwyżka...
Możesz upomnieć się o podwyższenie, jeśli twoje wynagrodzenie brutto jest
niższe od obowiązującego minimum (800 zł. brutto)
Myślę też, że jeśli jest w firmie regulamin wynagradzania, który reguluje
wprost te sprawy - np mówi, że po roku pracy pracownikowi wzrasta
wynagrodzenie o ileś procent, a po następnym ileś i nie jest to uznaniowe -
wtedy rzeczywiście podwyżka by się należała, ale wątpliwe, żeby taki zapis
istniał

Magia średniej.
Wynagrodzenie miesięczne które jest tu podawane to tylko i wyłącznie
wynagrodzenie średnie. Już w tej chwili zarobki brutto asystentów wynoszą
średnio 1925zł (średnia arytmetyczna końców przedziału zgodnie z
www.men.waw.pl/prawo/rozp_242.htm). W praktyce natomiast dostaję na rękę
1160zł. Przewiduję że ta podwyżka będzie w praktyce oznaczała 100-150zł
dodatkowo netto.
Polityka państwa polskiego doprowadziłado tego, że statystyczny polski
naukowiec, od asystenta po profesora zwyczajnego, pracuje głównie dydaktycznie
(w najszerszym tego słowa znaczeniu) a nie naukowo.

netto czy brutto???
Witam all, mam problem z umowa o prace, a dokladniej z wynagrodzeniem. Na
rozmowie kwalifikacyjnej zapewniano mnie ze bede zarabiac 1000zl netto
miesiecznie. W trakcie szkolenia podpisywalem umowe o prace i tam nasmarowali
cos takiego: Wymiar czasu pracy: caly etat,
Wynagrodzenie: 830.00zl miesiecznie, W/G: IV..kategori stawek
wynagrodzen zasadniczych + premia uznaniowa, ryczałt za godziny
nadliczbowe:....

Handlowcy!! Ile zarabiacie?
Interesuje mnie jakie jest wynagrodzenie i prowizja handlowca. Najlepiej w
branży urządzeń biurowych. Mam ofertę 1000,00 zł brutto na pierwszy miesiąc a
na dwa pozostałe po 1300,00 zł brutto. Po okresie próbnym 1700,00 zł brutto +
5% prowizji od obrotu netto. W okresie próbnym też prowizja (5%). To dużo czy
mało??????

Piszesz krótko
Oczekiwania finansowe , np. 1500 netto/brutto.
Zawyżysz to odrzuca Twoja ofertę , zaniżysz to znaczy ,ze sie nie cenisz.
zawsze możesz dopisac,....kwota do negocjacji itp
Nie pisze sie w cv tylko w liscie motywacyjnym na samym końcu po wymienieniu
cech osobowości, np; kreatywna i inne takie.
Mozesz napisać równiez ,ze Twoje oczekiwania finansowe nie sa wygórowane w
stosunku do Twojego wykształcenia, umiejtności itp.
I tak nie wezmą tego pod uwagę jeżeli wynagrodzenie jest ustalone z góry.
Potrzebne jest to im do tego aby nie tracić czasu na spotkanie i tel.

covery napisała:

> Mając w umowie o pracę zapis o premii netto otrzymuję ją pomniejszoną o
> podatek czyli w sumie premię mam brutto. Czy jest to błąd księgowej, że
> pobiera mi podatek od premii zapisanej jako netto czy też w jest to pisarski
> błąd na umowie o pracę? Powinnam "bić się" o swoje? bo przecież w umowie mam
> jasno napisane premia netto, a nie premia bruto. Więc czemu ściągany jest
> podatek?

Wszelkie zapisy dotyczące wynagrodzenia powinny być ujmowane w kwotach brutto.
Wynagrodzenie netto zależy od wielu czynników (Twoje ulgi od dochodu czy
podatku, ew. dochody z innych źródeł) które nie są znane pracodawcy - jak więc
miałby oszacować pensję netto?

mike_mike napisał:
> Wszelkie zapisy dotyczące wynagrodzenia powinny być ujmowane w kwotach
brutto.

to prawda, właściwie to nie ma pojęcia wynagrodzenia (a tym samym premii,
dodatku, czy innego składnika wynagrodzenia stałego czy zmiennego, okresowego) -
wynagrodzenie netto. określana jest kwota, która jest póxniej pomniejszana o
obowiązkowe i dobrowolne odliczenia... (składki na ZUS, podatek dochodowy,
ubezpieczenie i inne).

Serdeczne dzięki.
A może jeszcze jedna rzecz - jeżeli mam dostać wyrównanie w wysokości powiedzmy
390 zł. Ja wtedy liczy się netto? Czy dodaje się do wynagrodzenia brutto za
bieżący okres i liczy się raze, czy oblicza się netto osobno? A jeżeli osobno,
to czy jest jakieś minimum, którego nie obejmują niektóre potrącenia?

poziom wynagrodzenia - biuro projektowe
Jakie są obecnie zarobki w konstrukcyjnych biurach projektów branży
budowlanej. Prosze zaznaczyć brutto czy netto oraz rzeczywisty czas pracy w
firmie. Pytam zarowno o asystentów, kreślarzy jak i samodzienych projektantów
z uprawnieniami (głównie o inż. bud.)

Jest praca, nie ma chętnych
Niestety pracodawcy są przybici do muru. Koszt zatrudnienia pracownika
przewyższa jego wynagrodzenie netto. Jak tak dalej pójdzie, nasze państwo
straci. Praca na czarno, umowy zlecenia, wypłaty premii "na lewo", umowy o
współpracę z firmami, (pracodawcy bardzo często nalegają, aby potencjalny
pracownik założył własną firmę), to wszystko jest o wiele bardziej opłacalne
niż legalne zatrudnienie pracownika na etat. Wykształcenie wyższe, tak, to
jest bardzo duży atut ...aby dostać pracę...za np.1200zł brutto, pracując w
swoim zawodzie.

Gość portalu: azile3 napisał(a):

> Niestety pracodawcy są przybici do muru.

Biedactwa.

>Koszt zatrudnienia pracownika
> przewyższa jego wynagrodzenie netto.

To po co zatrudniać??? Założyć jednoosobowe firmy, a konkurencja która nie boi się zatrudniać pracowników niech się rozwija.

>Jak tak dalej pójdzie, nasze państwo
> straci. Praca na czarno, umowy zlecenia, wypłaty premii "na lewo", umowy o
> współpracę z firmami, (pracodawcy bardzo często nalegają, aby potencjalny
> pracownik założył własną firmę), to wszystko jest o wiele bardziej opłacalne
> niż legalne zatrudnienie pracownika na etat.

To świadczy raczej o tym jak pracodawcy są nieuczciwi i jak okradają nasze państwo.Na zachodzie mają prownywalne ceny ale i wyższe podatki, wyższe pensje i gospodarki kwitną. Gdzie haczyk? Nie są po prostu tak pazerni jak nasi nuworysze.. sorry byznesmeni.

>Wykształcenie wyższe, tak, to
> jest bardzo duży atut ...aby dostać pracę...za np.1200zł brutto, pracując w
> swoim zawodzie.

Firma ktorej nie stać na zapłacenie więcej niż powyższe 1200 zł brutto nie powinna zatrudniać nowych pracowników. Powinna zmienić organizację pracy albo zbankrutować.

Teraz płaca minimalna jest równa kwocie 849 zł(brutto) a nie 824,00.Musisz
poczytać w kodeksie pracy ile można zająć wynagrodzenia przy zaległościach
innych niż alimenty.Musi chyba zostać minimalne wynagrodzenie,ale netto- obecnie
jest to ok.600,00.Resztę można zająć.

specjalista ds. eksportu i importu
Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi na pytanie: ile zarabiają specjaliści
ds. eksportu i importu w województwie mazowieckim? - wykształcenie wyższe,
kilka lat doświadczenia, znajomość 2 języków obcych. Bardzo proszę o
zaznaczenie czy jest to wynagrodzenie brutto czy netto.
Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi.

Pozdrawiam

Kra, kra. Za to ty jestes bardzo obiektywny. Skoro oferujesz doskonale warunki
za godziwe wynagrodzenie, to czemu swoja decyzje konsultujesz na forum? Obawiasz
sie ze placisz za malo czy za duzo? 15 h dziennie? Co to jest, umowa o prace? Na
stanowisku kierowniczym (kierownik samochodu) z nienormowanym czasem pracy?
Nadgodziny? Prawie nic na tym nie zarabiasz... Coz, wszyscy przedsiebiorcy w
Polsce twierdza, ze nie zarabiaja, dokladaja do interesu, nie dokladaja ale i
nie zarabiaja, dobrze placic im przeszkadzaja obciazenia finansowe zwiazane z
kosztami zatrudnienia pracownika... Jesli nie zarabiasz, to czemu jeszcze nie
zamknales nieretownego przedsiewziecia? Brutto placisz mu 1200 zl, netto 1800.
Pracuje 15h, czyli dwa etaty. Za etat placisz mu 900 zl wraz z obciazeniami. Ile
bys chcial?

wrazenia po rozmowie kw
bylam wczoraj na rozmowie kwalifikacyjnej, i sie troszke zalamalam
najpierw facet (nadety bufon - szef malej firemki handlowo- remontowej)
walnął nam (7 osób zainteresowanych) wykład rodem z książek dla menadżerów w
stylu: pieniądz pieniądz pierniądz i jeszcze czas to pieniądz, i jak to dla
niego ważbni są ludzie bo ich opraca to tez pieniądz
po czym zaproponował zarobki 849 brutto (za pierwsze trzy miesiące pracy) w
godzinach od 8-18, a w soboty od 9-14, a jak sie dopiero osoba sprawdzi to
odniesie na ok. 1000 (to juz chyba netto)
ja i jeszcze dwie inne osoby po wysłuchaniu tych warunków rozesmiałysmy sie i
wyszłysmy, a inne chyba walczyły o te posade
jestem zdruzgotana tym, ze ludzie nie wstydza sie proponowac takich zarobków,
a inni godza sie za to pracowac. przeciez to jest skandal, pracownik w tym
przypadku poswieca praktycznie cały swoj cenny czas (w którym oczywiscie
stawiane sa mu wysokie wymagania) - i otrzymuje za to wynagrodzenie, które
starczy mu na chlebuś z margaryną i mieszkanie z rodzicami
paranoja

wynagrodzenie brutto - ile netto?
W necie dostępnych jest kilka kalkulatorów obliczających wynagrodzenie netto,
zastanawia mnie tylko dlaczego obliczają różne kwoty. Możecie mi powiedzieć
ile rzeczywiście strąca się z wynagrodzenia (pierwsza grupa podatkowa i
wszystkie składki ZUS)? I jakie ma znaczenie jeśli ktoś pracuje poza miejscem
zamieszkania?

jestem bezrobotna bez prawa do zasiłku. Do tej pory pracowałam, ale nie
wyrabiałam fizycznie a tym bardziej psychicznie. Wiec rozwiązałam z pracodawcą
umowę o pracę za porozumieniem.
Poszłam do urzędu i zarejestrowałam się, bo zależało mi na ubezpieczniu.
po 3 m-ącach dostałam z urzędu pismo wzywające mnie na rozmowe z pracodawcą
przyszłym. Nieźle, pomyślałam sobie
.
Było tam może z 15 osób, zaproponowano nam parce w dziale przyjmowania ogłoszeń
w jednej z gazet. Praca samodzielna, czyli siedzisz sam w biurze (jednoosobowe
biuro) w mniejszym mieście na Śląsku, przyjmujesz ogłoszenia, redagujesz je
samemu, kasujesz za nie stawkę, na koniec dnia idziesz do banku (drugi koniec
miasta) wpłacić utarg do banku. Oczywiście masz pełną odpowiedzialność
materialną za tą kasę, jeżeli spieprzysz ogłoszenie, albo kliknie Ci się np. 2
razy, a klient chiał jedno, ty płacisz za nie.
Wymagania: biegła obsługa excela, nienaganna ortografia, wyższe filologiczne.
No i wynagrodzenie. Pytamy się ile? 850 zł.
- Netto? Pada pytanie.
- Brutto. 850 zł brutto.
Wszyscy spojrzeli po sobie i podziękowali.
Za tydzień przychodzi mi pismo z urzędu że zostałam wyrejestrowana z urzędu ,
bo odmówiłam przyjęcia pracy.
Aż się we mnie zagotowało! To nie po to studiowałam 5 lat, uczyłam się, żeby
zarabiać takie pieniądze?
Pracę już mam, z pensją na początek 1800 zł brutto. Gdybym tamtą przyjęła, nie
miałbym szans na szukanie ofert, bo praca w tej gazecie 9-19.
Co o tym sądzicie?

Łączne koszty uzyskania przychodu to w większości przypadków umowy o dzieło 20%
należności.Przykładowe wyliczenie podatku od wynagrodzenia z tytułu umowy o
dzieło, zakładając kwote uzyskanego wynagrodzenia 200 zł brutto :

wynagrodzenie brutto: 200 zł.
koszty uzyskania przychodu (20%): 40 zł.
podstawa opodatkowania: 160 zł
należny podatek (19%): 30,4 zł
wynagrodzenie netto: 169 zł 60 gr.

========================
Pozdrawiam

Ile może zająć komornik - bardzo pilne!
Przyszło do naszego zakladu pracy pisemko od komornika o zajęcie
wynagrodzenia jednego z pracowników. Pan zarabia 800 zł netto. W pisemku jest
napisane, że można mu zająć do 50 % wynagrodzenia, ale kwota wolna od zajęcia
to 750 zł ( czy jakoś w tych granicach) Co to za kwota? brutto? netto? ile
można mu zająć?

zasilek macierzynski - prosze o pomoc
Mam pytane o zasilek macierzynski. zawsze wydawalo mi sie ze na urlopie
macierzynskim dostaje sie tyle zasilku ile wynosi 100% mojego wynagrodzenia.
Nagle okazuje sie, ze dostaje mniej. nie zarabiam kokosow, bo mam umowe na
najnizsza krajowa czyli 900 zl brutto. Do tej pory netto dostawalam 640 zl
wyplaty. W tym miesiacu po raz pierwszy wyplacono mi zasilek macierzysnki i
dostalam ledwie 580 zl netto, czyli o 60 zl mniej. MOja ksiegowa, ktorej
wydaje sie, ze jest Bogiem, twierdzi, ze tak jest dobrze, tyle bede dostawac
i koniec. Poradzcie mi co mam robic i czy ona ma racje. Jej przewaga to
znajomosc przepisow prawa pracy i mowa w zargonie urzedowo-ksiegowym, czego
zwykly smiertelnik nie jest w stanie zrozumiec .

zasiłek macierzyński - netto wyższe niż zwykle?
Witam,

b. Was proszę o wiadomość, czy to prawda, że zasiłek macierzyński (NETTO)
jest zawsze WYŻSZY od zwykle otrzymywanej pensji?
Tak twierdzi moja kadrowa - uważa, że liczy się od brutto, a ponieważ w
czasie trwania macierzyńskiego nie płaci się części składek, ta właśnie kwota
ze składek jest dokładana do wynagrodzenia i kobieta na macierzyńskim
otrzymuje wyższą kwotę netto.

To nie jest totalna bzdura
W czasie choroby nie płacimy składek społecznych, ale licząc podstawę zasiłku
odejmujemy 18,71% od podstawy (mam nadzieję, że sie nie pomyliłam), nie stosuje
się kosztów uzyskania przychodów, ale przez to zwiększa się składka zdrowotna i
podatek. Poprostu bierzemy tą samą podstawę brutto, ale jest ona poddawana innym
cięciom niż przy zwykłym wynagrodzeniu, co doprowadza do wyższej kwoty netto,
ale to nie jest duża różnica.

chyba z ostatnich 6 m-cy ? z takiego okresu wylicza sie podstawę, od brutta
odejmujesz 18,71 % i podatek i to jest netto
a mnie zus zakwestionował premie i na razie dostaje kasę tylko od podstawy
wynagrodzenia bez II premii - walczy z nimi mój zakład pracy i czekam na
wyrównanie
a dziewczynie chodziło o wynagrodzenie jeśli pracuje i jest w ciązy - na pewno
nie mogą Ci wynagrodzenia obniżyć - moga ze względów zdrowotnych przesunąć do
innych obowiązków ale kasa taka sama, co do premii to zależy dlaczego wam je
dają, jesli za wyniki to juz sprawa umowna, jesli wpisane do regulaminu płacy
że np do 3 m-c zawsze to muszą dać
pzdr

Jakie netto przy brutto 638 zł na pół etatu ?
Mam problem: Moja księgowa w excelu wyliczyła w swoich tabelkach, że
z 638 zł brutto powinno być do wypłaty 500,98 zł, a mi w programie i
dwóch kalkulatorach w necie wychodzi 522,80 zł. W excelu wszystko
niby jest dobrze, bo przy wyższych wynagrodzeniach wszystko dobrze
liczy, ale przy tym niskim już jest sprzeczność pomiędzy regułkami w
excelu a programami... Czy jest jakaś zasada specjalna przy niższych
wynagrodzeniach ?

Malutki problemik POMOCY!!!
Witam mam problem i nie wiem jak go ugryśc :(
Firma w której pracowałem do 30 dostała od komornika pismo o "Zajęcie
wynagrodzenia za prace" Wszystko fajnie ale w zeszłym miesiącu zarobiłem na
rękę 1066zł w tym będzie jeszcze mniej.
Znalazłem w necie iż :
Zgodnie z art. 871 § 1 pkt. 1 k.p. (kodeksu pracy), wolna od potrąceń jest
kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę,
ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, przysługującego pracownikom
zatrudnionym w pełnym wymiarze czasu pracy, po odliczeniu składek na
ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych
- przy potrącaniu sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie
należności innych niż świadczenia alimentacyjn,
Zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 24 lipca 2008 roku, w sprawie
wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2009 roku, od dnia 1 stycznia
2009 roku, ustalone minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 1.276 zł. Komornik
nie może zająć dokonać zajęcia wynagrodzenia za pracę poniżej tej kwoty.

Według mojego rozumowania wszystko co zarobie powyżej 1.276 zł(netto)(1.020,80
brutto) może zając Komornik.
Jeśli mam racje to jak można odwołac się od tego zajęcia.

PS.
Nie dostałem od komornika NICZEGO żadnego pisma itd.
O zajęciu dowiedziałem się od mojej kadrowej w chwili kiedy pokazała mi pismo
o zajęciu mojej wypłaty.

wynagrodzenia w/g uczelni technicznych
Wynagrodzenie absolwentów uczelni technicznych (netto? brutto?) nie mam
pojęcia... :((

1. Politechnika Warszawska 4 618
2. Wojskowa Akademia Techniczna 4 449
3. Politechnika Gdańska 4 017
4. Politechnika Poznańska 3 705
5. Politechnika Wrocławska 3 617
6. Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego 3 611
7. Politechnika Łódzka 3 531
8. Akademia Górniczo-Hutnicza 3 402
9. Politechnika Częstochowska 3 391
10. Politechnika Krakowska 3 321
11. Politechnika Świetokrzyska 3 258
12. Politechnika Białostocka 3 233
13. Politechnika Szczecińska 3 141
14. Politechnika Rzeszowska 3 132
15. Politechnika Śląska 3 131
16. Akademia Techniczno-Rolnicza w Bydgoszczy 2 914
17. Politechnika Lubelska 2 910
18. Politechnika Radomska 2 873
19. Politechnika Opolska 2 722
20. Politechnika Koszalińska 2 685
21. Uniwersytet Zielonogórski 2 467

po prosty miodzio - proponuję naszą PR zaorać.

Mika te 3,7 to chyba netto od minimalnej stawki wynagrodzenia. Czy to prywatny
interes? Te 8 zł o których wspomniałam to przybliżona stawka brutto. Z tego
kwota netto wychodzi ok. 5,6 zł. Z tego co się zorientowałam to jest przeciętna
pensja dla "mróweczki" w budżetówce w Radomiu UM i jednostki podległe.
Pozdrawiam
VeNa

Wynagrodzenie zależy od RODZAJU PRACY i warunków rynkowych w danym mieście lub
okolicy.
Do przenoszenia paczek w magazynie nie potrzeba osoby z wyższym wykształceniem,
wystarczą kwalifikacje moralne (chęć do pracy). Charakter pracy nie wymaga od
pracownika szczególnej wiedzy, fachowości, odpowiedzialności lub kierowania
ludźmi. Dlatego wynagrodzenie może być tak niskie jak pozwala na to prawo i jak
długo będa chętni do wykonywania takiej pracy za taką zapłatę.
Jeszcze coś.
Te siedemset parę złotych na rękę to nie wszystko. Tak naprawdę pracownik
zarabia ponad 1.000 złotych kupując sobie po drodze ubezpieczenie emerytalne,
rentowe i zdrowotne, no i płaci zaliczkę podatkową.

Netto ZUS NFZ Podatek Brutto Firma/ZUS Koszt/firmy
I-XII 718.00 188.17 71.53 28.00 1005.70 208.59 1214.29
rocznie 8616.00 2258.04 858.36 336.00 12068.40 2503.08 14571.48

zarabia PREZYDENT ? po obliczeniu ?
Umowa o pracę

Elementy wynagrodzenia Kwoty
brutto 7 962.00 zł
koszty uzyskania przychodu 96.26 zł
podstawa opodatkowania 6 376.00 zł
zaliczka na podatek dochodowy 666.66 zł
ubezpieczenie zdrowotne 501.60 zł
cz. ZUS'u płacona przez pracownika 1 489.69 zł
cz. ZUS'u płacona przez pracodawcę 1 625.04 zł
netto 5 304.05 zł

Uwaga!!!
Wartości otrzymane w wyniku obliczeń mają charakter orientacyjny i nie mogą
stanowić podstawy do ustalania wynagrodzeń pracowników.

jeśli chodzi o płace nauczycieli, to nie ma wynagrodzenia 1002 zł i 60 zł
motywacyjnego., chyba, że są to jakieś przybliżone kwoty netto.
Nauczyciel po studiach mgr jest stażystą i otrzymuje 1160 zł brutto, po roku
pracy może stać się n-lem kontraktowym - 1375 zł po kilku latach n-lem
mianowanym - 1742 zł, a jeszcze po kilku następnych dyplomowanym - 2090 zł. Po
upływie 3 lat pracy otrzymuje dodatek stażowy - 1% za każdy rok, nie więcej niż
20%. Jeżeli dostaje dodatek motywacyjny, to w Łodzi nie może on być mniejszy
niż 100 zł brutto.
Kwoty wynagrodzenia zasadniczego są każdego roku waloryzowane - o ok. 40 zł brutto.
Tak więc jeżeli to brutto zsumujemy i obliczymy netto wychodzi, że każdy
nauczyciel musi być idealistą.
Jedna rzecz mnie martwi, kiedy myślę o tej młodej osobie, która marzy o pracy w
szkole. Jest bardzo prawdopodobne, że nie będzie dla niej żadnej oferty pracy!

akp napisał(a):

> Zaproponowano mi pracę związaną z przeprowadzką, czego mogę wymagać od
> przyszłego pracodawcy. Nie chciałbym przesolić. Zarobki 3,5tyś netto. Firma
> ~100pracowników.

Jeśli chce Pan żebym rzeczywiście na to pytanie odpowiedział i coś Panu doradził
to proszę jeszcze uzupełnić poniżej wylistowane informacje:
* miejsce Pańskiej obecnej pracy (rejon Polski)
* miejsce przeprowadzki (jeśli Pan może to w miarę dokładnie)
* branża działalności obecnej firmy
* branża działalności nowej firmy (też: czy produkcja czy usługi)
* zajmowane i przyszłe stanowisko
* długość Pańskiego doświadczenia
* pochodzenie kapitału nowego pracodawcy
* wynikiem czego jest przedstawiona Panu propozycja (rekrutacja - prowadzona
przez firmę czy zewnętrznie, Pańskie samodzielne zgłoszenie, polecenie Pana przez
kogoś)
* system wynagrodzenia Pańskiego nowego stanowiska (płace ruchome czy stałe -
choć to po części będzie wynikało to z nazwy, zaproponowane Panu świadczenia
pozapłacowe...)
* kwotę zarobków brutto (firmy różnie się rozliczają ze swoimi pracownikami więc
ta kwota nie musi być reprezentatywną)
Powiem szczerze - decydując się na odpowiedź bez tych informacji musiałbym mieć
uprawnienia wróżki...

Pozdrawiam

Adam Brzozowski

Byłam w podobnej sytuacji jak Ty jesteś..też kończę w tym roku studia, ale
uzupełniające magisterskie, pracuję, zrobiłam sobie zdjęcie z taaaaakim
uśmiechem (licząc, że coś to pomoże..:)i też egzaminy ustne są moją mocną
stroną..jestem jeszcze na razie panną, nie mam na właśność domu ani mieszkania
(a o to pytała kobieta w konsulacie..powiedziałam, że rodzice mają, a ja
mieszkam z nimi)i też już troszkę zwiedziłam (pytała w jakich krajach byłam i
oglądała paszport)Wizę dostałam...na pół roku..ale to mi wystarczy, bo chcę
lecieć w połowie maja do NY..odwiedzić koleżankę i przy okazji trochę zwiedzić..
W konsulacie dawałam tylko to o co prosili..cały czas byłam uśmiechnięta,
zadowolona i wyluzowana..prosili o pokazanie zaświadczenia o zatrudnieniu (moje
wyglądało tak..moje dane, od kiedy pracuję i że na czas nieokreślony,
wynagrodzenie brutto i netto..i że zaświadczenie wydaje się w celu przedłożenia
w konsulacie, do zaświadczenia miałam dołączony wniosek urlopowy..który się
pokrywał oczywiście z datą ,którą podałam w DS-156 jako termin wyjazdu)Prosili
mnie też o indeks i zaproszenie(było krótkie.. cztery linijki..to wszystko)
Miałam jeszcze przy sobie zaświadczenie z dziekanatu i od promotora, że pisze u
niego pracę i prawdopodobny termin obrony..ale tego już nie pokazałam..
To wszystko co miałam przy sobie i co pokazałam.
Według mnie masz szansę na wizę jeśli powiesz że chcesz lecieć przed
skończeniem szkoły..
Mam nadzieję że o niczym nie zapomniałam Ci napisać...nooo i życzę szczęścia!!!

Raport
Raporty sa takie, jakie oczekuje zleceniodawca, czyli ten ktory
za nie placi.
A z tymi zarobkami w Niemczech 2.500,-Euro. Ha, Ha, Ha.
To tak jak w Polsce z 2.500 - 30% (o tak dla zasady) zostaje
1.750,-Euro naturalnie Brutto. Teraz jeszcze minus Podatki i
Skladki Socialne (w PL = ZUS), czyli okolo 35% i zostaje
mniejwiecej 1100,-Euro Netto.
Tak jak w Polsce przecietne wynagrodzenie to 2.200, a realnie to
75% Polakow i tak zarabia 1200-1400 zl.
ps.Mieszkam w Niemczech i niestety wiem jakie sa realia
tego "dobrobytu". Wydaje mi sie ze podobnie jest w Polsce.

poziom wynagrodzeń - biura projektowe
Jakie są obecnie zarobki w konstrukcyjnych biurach projektów brabzy
budowlanej. Prosze zaznaczyć brutto czy netto oraz rzeczywisty czas pracy w
firmie. Pytam zarowno o asystentów, kreślarzy jak i samodzienych projektantów
z uprawnieniami (głównie o inż. bud.)

fundusz pracowniczy - co jeśli firma nic nie daje?
no właśnie co mamy zrobić?

wiadomo ze firma - jak każda - odciąga jakąś kasę na tzw. fundusz pracowniczy
(swoją drogę czy ktoś umie mi poweidzieć jaka to jest suma? czy to sie liczy
jakos jak procent od pensji, netto brutto, od podstawowej czy jeszcze inaczej???)

z prawa pracy wynika, ze ma obowiązek te pieniadze w jakiś sposób "oddać"
pracownikom. czy to w formie dofinansowań, bonów itp. i nie może jej
wykorzystać do innych celów.

nasza firma nie organizuje NIC dla pracowników. nie było integracji (którą to
a właściwie której wysokimi kosztam - co oczywiście nie było prawda - rok temu
tłumaczono niskie sumy w bonach świątecznych), nie dostajemy żadnych karnetów
na basen, nie organizuje sie szkoleń dla pracowników, nie wysyła ich nakursy
ani nie sponsoruje żadnych biletów do teatru itp itd. nie ma też dofinansowań
do wczasów. jednym słowem firma trzyma kase z funduszu i nam jej nie daje.

na swięta dostajemy bony, w "szokującej" wysokości 150pln (z tego 22% odejmą
nam ze stycznioowej pensji...) czyli z funduszu "wraca" do nas ok. 120pln
rocznie.

czy to jest legalne???

czy ktoś wie ile tak na prawde powinien nam pracodawca "zwrócić" z tego
funduszu na koniec roku?

gdzie mozna to zgłosić i sie domagać wypłat??? przecież to jest należna nam
forma wynagrodzenia czy nie?

z góry dzięuję za info.

z innej beczki ...
Swiezo upieczony prawnik po studiach ubiega sie o prace w renomowanej,
duzej kancelarii. Trwa rozmowa kwalifikacyjna.
- "Prosze mi powiedziec" - pyta prowadzacy rozmowe - "jakiego
wynagrodzenia oczekiwalby pan za swoja prace dla nas?"
- "Mysle, ze satysfakcjonowalaby mnie kwota rzedu 10 tysiecy zlotych
brutto miesiecznie."
- "Hmmm.. Potrzebujemy kogos takiego jak pan. Co powiedzialby pan na
nasza propozycje: 10 tysiecy miesiecznie netto, pakiet socjalny w postaci
darmowej opieki lekarskiej,
darmowej opieki stomatologicznej, miesiecznego urlopu, w tym dwa tygodnie moze
Pan spedzic na nasz koszt w któryms z krajów na Karaibach, do tego komórka
sluzbowa, i sluzbowy samochód, na poczatek powiedzmy... BMW."
- Mlody prawnik zrywa sie z miejsca i rozgoraczkowany mówi:
- "To swietne warunki! Pan chyba zartuje?!"
- "Tak. Ale to pan zaczal."

Gość portalu: ktoś napisał(a):

> Swiezo upieczony prawnik po studiach ubiega sie o prace w renomowanej,
> duzej kancelarii. Trwa rozmowa kwalifikacyjna.
> - "Prosze mi powiedziec" - pyta prowadzacy rozmowe - "jakiego
> wynagrodzenia oczekiwalby pan za swoja prace dla nas?"
> - "Mysle, ze satysfakcjonowalaby mnie kwota rzedu 10 tysiecy zlotych
> brutto miesiecznie."
> - "Hmmm.. Potrzebujemy kogos takiego jak pan. Co powiedzialby pan na
> nasza propozycje: 10 tysiecy miesiecznie netto, pakiet socjalny w postaci
> darmowej opieki lekarskiej,
> darmowej opieki stomatologicznej, miesiecznego urlopu, w tym dwa tygodnie
moze
>
> Pan spedzic na nasz koszt w któryms z krajów na Karaibach, do tego komórka
> sluzbowa, i sluzbowy samochód, na poczatek powiedzmy... BMW."
> - Mlody prawnik zrywa sie z miejsca i rozgoraczkowany mówi:
> - "To swietne warunki! Pan chyba zartuje?!"
> - "Tak. Ale to pan zaczal."

Bardzo znakomity. Sprzedaję inny:

Szef zwołał zebranie pracowników i zażartował:
- zadowoleni pewnie jesteście z zarobków?
- Pewnie, zażartowali pracownicy

Podatek od wynagrodzenia
W jaki sposób wyliczyć podatek i należne składki od wynagrodzenia Członka
Zarządu WM jeżeli z racji pełnionej funkcji jest zatrudniony przez WM na
podstawie umowy zlecenia. Wynagrodzenie które otrzymuje składa się z kwot
wpłacanych przez wszystkich właścicieli mieszkań w tym przez niego samego.
Tym samym pewną część wynagrodzenia sam sobie przekazuje. Czy od tej części
powinien być opłacany podatek i inne składki (zdrowotna, społeczne itd). Jak
wy wyliczacie kwotę netto do wypłaty wiedzą jaka jest kwota brutto płacona
przez WM???

Komi

Płacicie 1100 zł brutto, a chcecie 220 zł. Może kogoś znajdziecie, ale trzeba
mieć świadomość, że płacona stawka przekłada się na czas poświęcony wspólnocie
i zakres wykonywanych prac. Moje koszty w podobnej wspólnocie - art. biurowe
(często koresponujemy z właścicielami) telefony, dojazdy, ubezpieczenie,
program księgowy wynoszą ponad 400 zł miesięcznie. A gdzie zapłata za moją
pracę (+ZUS i podatek)? Jeżeli nawet te 200 zł ma być czystym wynagrodzeniem
(netto zostanie połowa) to znaczy że na pracę w tej wspólnocie można poświęcić
góra 1 dzień roboczy w miesiącu. Wystarczy? Tylko nie miejcie później
pretensji,że zarządca czegoś nie zrobił. Ja osobiście nie wzięłabym takiej
wspólnoty poniżej 1000 zł No chyba ze nie ma żadnych extra porblemów (nie
wierzę!!) i jest 20 właścicieli.

Jak rozumieć wynagrodzenie netto?
Jesli w umowie wydawniczej jest zapis o wynagrodzeniu netto, to znaczy to, ze
od jakiej sumy jest obliczane?

"Zaliczka w wysokości X złotych netto" to znaczy "na rękę", po odliczeniu
wszystkich podatków, ZUSów, itp., czy też jakieś koszta dodatkowe zostaną
odliczone?

O wiele bardziej zastanawia mnie coś takiego:

" honorarium obliczone na podstawie zrealizowanej sprzedaży netto "

oraz:

"Wynagrodzenie netto Autora (...) strony ustalają w wysokości x% od wartości
netto w złotych, zrealizowanej przez Wydawcę sprzedaży."

Czy wartość netto, zrealizowanej przez Wydawcę sprzedaży to jest to samo, co
zysk ze sprzedaży, czy jest to jednak cena egzemplarzy książki u Wydawcy.
Jeżeli tak, to jak w tym drugim wypadku należy rozumieć owo "netto"?
Rozumiem, że od ceny brutto odlicza się Vat, czy oprócz tego są jeszcze
jakieś inne koszty, które odlicza się od wartości sprzedaży brutto?
Chodzi mi przede wszystkim o to, czy taki sposób obliczania honorarium jest
dla autora korzystny, czy autor może się domagać bardziej korzystnych
warunków?

artur666 napisał:

> Bez WATu.
>
> Moim zdaniem inne swiadczenia itp. nie graja tutaj zadnej roli.
> netto jest netto. :)

No to nie rozumiem. Z czego w takim razie wydawnictwo płaci moją zaliczkę na
podatek dochodowy? Ze swojego zysku?
Jesli obiecuje mi jako wynagrodzenie NETTO procent od ceny egzemplarza (o ile
dobrze zrozumiałem) to kto zaplaci podatek dochodowy?
Jesli ja mam to płacić, to wbrew temu, co mówi umowa, jest to jednak
wynagrodzenie brutto.
A jesli nie ja, to "co wydawnictwo z tego ma"?

Jak to jest u Was?
Może pytania głupie, ale pierwszy raz mam do czynienia z wydawnictwem. Wy
jako "starzy wyjadacze" chyba lepiej wiecie "czym to się je".

W przyszłości warto podawać link. Prezydent Zgierza zarabia znacznie
więcej.
Podano wynagrodzenie netto Przezydenta Zgierza, a brutto Prezydenta
Łodzi. Kto dokona sprostowania?

Link -

egazeta.express.lodz.pl/?kalendarzRok=2007&kalendarzMiesiac=11&kalendarzDzien=27

Ja pracuję w kancelarii prawnej - bardzo kulturalnej. Zarabiam
nieźle, 7k brutto, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ostatnio moja
wypłata wyniosła 4k netto i mnie to załamało, okazało się, że coraz
wyższą zaliczkę pobierają z mojego wynagrodzenia.
Z jednej strony bardzo dobrze się czuję ze swoją pensją, ale gorzej
przyznać się znajomym, że jestem sekretarką. Myślę, że wielu szefów
w mniej międzynarodowych korporacjach zarabia to co ja.
Rozwijam się na własną rękę. Po pracy biegam na masę kursów
językowych, bo to lubię i co najważniejsze stać mnie na nie.

kilka pytań związanych z indeksem płacy realnej
1. Ile wynosi indeks płacy realnej przy założeniu, że średnie płace nominalne
w danym roku wzrosły w stosunku do roku poprzedniego o 10%, a indeks kosztów
utrzymania w analogicznym okresie wzrósł o 15%?

Jak można to obliczyć? Czym się różni płaca realna od płacy nominalnej?

2.Ile wynosi wynagrodzenie netto pracownika, który otrzymuje wynagrodzenie
brutto w wysokości 1200 zł miesięcznie?

Ile procent dochodów należy tu odjąć?

3. Co to jest eminent obligacji?

> Przy VAT równym 22%, dostaję od klienta 250 PLN (205 netto, 45 PLN VAT).
[...]
> to w kasie zostaje mi 123 PLN, co jest kwotą znacznie mniejszą niż 150.

A co w tym dziwnego, że zostaje ci mniej skoro obniżyłeś cenę sprzedaży z 250
PLN netto do 205 PLN netto???
Błąd w rozumowaniu sprowadza się do tego, że przyjmujesz stałą siłę nabywczą
klienta, a równocześnie wprowadzasz nowy dodatkowy podatek do systemu. Jeżeli
przyjmiemy, że dochody skarbu państwa mają pozostać stałe, to wprowadzenie VAT
jako nowego podatku powinno spowodować obniżenie innych podatków np PIT (tak
aby suma podatków pozostała stała). Wtedy po wprowadzeniu VAT ceny detaliczne
rosną o 22%, ale równocześnie rośnie wynagrodzenie _netto_ pozostające do
dyspozycji konsumenta na skutek zmniejszenia podatku dochodowego (wynagrodzenie
brutto pozostaje stałe). Siła nabywcza konsumenta pozostaje stała i kupi on
twój towar, mimo podniesienia ceny detalicznej towaru o 22%. Jeżeli zaś
pozostawisz podatek dochodowy taki jaki był i wprowadzasz _dodatkowy_ podatek
VAT to nic dziwnego, że siła nabywcza spada. To jest po prostu podniesienie
podatków i pozostawienie do dyspozycji obywateli mniejszej kwoty pieniędzy.
W Polsce miał miejsce pierwszy przypadek, bo jak wprowadzano VAT w 1993 roku
zlikwidowano równocześnie podatek obrotowy.

czego moze czepiac sie zus przy zwolnieniu?
chodzi mi o moj przypadek, podjelam prace bedac w 3mc, myslalm ze przepracuje
do porodu, gdyz nie mialam zadnych problemow a teraz po poltora miesiacu
pracy okazuje sie ze musze isc na zwolnienie lekarskie do konca ciazy czyli
na 4m-ce, wiem ze kobiecie w ciazy przysluguje 100% wynagrodzenia czyli
jezeli netto bylo 1000zl, a brutto 1400zl to ile placa w ciazy i wiem ze
nalicza sie srednia i przekazuje do zusu ale u mnie byly tylko dwie wyplaty
(platne z gory-nauczycielka), to czy ZUS moze mi nie chciec wyplacac, ze za
krotko pracowalam np., na czym ja teraz stoje? wiem tylko ze pierwsze 33dni
oplaca jeszcze zaklad pracy i czy to oni wyliczaja ile bede potem dostawac,
jak to jest bo boje sie o przyszlosc...dziekuje za odp.

podstawe wynagrodzenia dla osoby przebywajacej na L-4 stanowi srednie
wynagrodzenie z 12 ostatnich miesiecy, nie odprowadza sie skladki zusowskiej
stad wynagrodzenie na zwolnieniu moze byc troche wyzsze niz normalne.

ale jezeli w przeciagu ostatnich 12 przed zwolnieniem lekarskim platnym 100%
bylo sie na L-4 platnym 80% lub jakims urlopie bezplatnym to wtedy obnizona
jest ta podstawa wynagrodzenia i wtedy wyplata na L-4 ciazowym moze byc nizsza
niz zwykle.

Musisz sobie sprawdzic u ksiegowej jakie wynagrodzenie otrzymywalas przez 12
miesiecy przed L-4 ciazowym, albo wyliczyc sobie na podstawie dochodow netto,
ktore wplywaly na Twoje konto, ale to bedzie taka orinetacyjn akwota tylko,
dodac te wszystkie dochody i podzielic przez 12 m-cy i dodac do tego ok. 100-
130 zł. skladki zusowskiej (mniej wiecej, bo wysokosc tej skladki zalezy od
wysokosci wynagrodzenia brutto).

troche to zagmatwane jak wszystkie przepisy ale staralam sie w miare jakos to
wytlumaczyc, tak jak mnie to wytlumaczono ), ja sobie sprawdzalam u ksiegowej
i tez sama wyliczalam na podstawie kwot, ktore wplywaly na moje konto przez 12
meisiecy pzred L-4 ciazowym i teraz mam tylko o niecale 150 zł. wiecej niz
normalnie, bo bylam łacznie na L-4 platnym tylko 80% ok. 4 tygodnie.

1. Jeżeli nie byłaś na zwolnieniu lekarskim w tym roku (2005) to od 5 grudnia
do 31 grudnia 2005 r. przysługuje ci wynagrodzenie za czas niezdolności do
pracy wypłacane przez pracodawcę - jest to 27 dni

2. Od pierwszego stycznia nadal przysługuje Ci wynagrodzenie za czas
niezdolności do pracy wypłacane przez pracodawcę przez 33 dni tj od 1 stycznia
2006 r do 2 lutego 2006 r.

3. Od 3 lutego przysługuje Ci zasiłek chorobowy. Jeżeli twój zakład pracy
zatrudnia powyżej 20 pracowników to zasiłek ten nadal wypłaca Ci pracodawca
natomiast jeżli zakład pracy zatrudnia poniżej 20 pracowników pieniążki
bezpośredni będziesz otrzymywała z ZUS-u

4. Podstawę do naliczenia wynagrodzenia chorobowego wylicza się z ostatnich 12
miesięcy poprzedzających miesiąc w którym zachorowałaś

4. a więc w Twoim przypadku podstawa zostanie obliczona w następujący sposób:
suma wynagrodzenia brutto z ostatnich 12 miesięcy - przyjmijmy że jet to kwota
brutto 25000zł dzielimy przez 12 (iloś miesięcy)= 2083,33 - składki ZUS 389,79=
1693,54 dzielimy na 30 dni = 56,45 dzienna stawka wynagrodzenia 100% bądź
zasiłku chorobowego 100%. Taką stawkę mnożymy przez liczbę dni przebywania na
chorobie a więc w grudniu 27dni*56,45=1524,15 - podatek 19%=1234,55 jest to
kwota netto (do ręki) jaką otrzymasz za grudzień 2005 czyli 27 dni choroby.

Daj znac czy wszystko jest zrozumiałe i jak będziesz miała więcej pytań służę
pomocą a jeżeli chodzi o Panie w ZUS-ie to każda mówi co innego.

Przy kwocie brutto 2800 PLN masz potrącane: ZUS, podatek itd.
Przy założeniu że przysługuje ci ulga 44,17 za m-c i ubezpieczeniu np.grupowym
50 PLN twoje wynagrodzenie za 31 dni chorobowego oblicza się:
2800 PLN brutto = 2276,12 PLN podstawy ub.zdrowotnego (18,71 %)
2276,12 * 6 m-cy = 13656,72 : 180 dni = 75,87 brutto za 1 dzień choroby (100%)
75,87 * 31 dni = 2351,97 brutto minus: pod., zdrow.i np.PZU 50 PLN
= 1906,83 netto

Różnice polegają na tym , że do podatku i do zdrowotnego są inne podstawy
naliczenia.

A jeżeli chodzi o premię:
są przypadki że ZUS czy pracodawca nie liczą do podstawy premii uznaniowej,
ponieważ brakuje w regulaminach wynagradzania pkt. który mówiłby o
pomniejszaniu wynagrodzenia za czas choroby. Jedno zdanie w regulaminie a może
pozbawić cię połowy wypłaty - należy dowiedzieć się czy coś takiego zakład
pracy ma ujęte w regulaminie wynagradzania.

Pzdr

Nie chcę występować w obronie parlamentarzystów,ale nikt z nich z tytułu
wynagrodzenia nie pobiera 12 tys.zł, tylko ok. 6000zł,Pensja brutto wynisi
troche ponad 9000 zl.Diety poselskie ok.2000zl. Razem netto ok.8000
zł.Wszystkie te dane można znależć w internecie-uposażenia posłów.Co do
pieniędzy na prowadzenie biura,to przecież trzeba z nich opłacić zatrudnionych
pracowników,czynsz za lokal,telefon stacjonarny i komórki,energię,koszty
materiałów biurowych,bieżące wydatki typu herbata,kawa,prasa,woda mineralna itp.
Dieta poselska przeznaczona jest na posiłki,które zakupuja podczas pobytu w
Warszawie.

clerk4 napisała:

> Moje wynagrodzenie można sprawdzić w BIP-ie w dziale oświadczenia majątkowe.
> Nawiązując do twojej wypowiedzi to wynika z niej, iż uważasz, że pensja
blisko
> 200.000 zł tj. ponad dwa razy większa od wynagrodzenia wójta i finansowana z
> pieniędzy podatników jest adekwatna do wiedzy i umiejętności kandydata na
> wójta, którego promujesz. Z tego co pisała „Gazeta Pomorska” 15 wrz
> eśnia 2005
> r. to tyle zarabiał ten Pan w Przysieku.
WOOOOOOOOOOOOOOOW nieżle to wójt czernikowa zarabia 200.000 netto miesięcznie???
czy może brutto miesięcznie???? czy może netto roczenie? a może brutto
rocznie??
może zacznij podawać dokładne informacje jeśli je już podajesz bo Twoją
wypowiedź jak widać można zrozumieć na co najmniej 4 sposoby.

a) co zrobić? Przede wszystkim przeczytać wcześniejsze posty dotyczące Kruka
itp. Wiedziałabyś wtedy, że jedynym celem działań podobnych firm jest
zastraszenie dłużnika,
b) jak napisał przedmówca: nie podejmuj żadnych rozmów z Krukiem ani działań
jaki Ci nakazują,
c) detektyw nic nie może, bo nawet nie istnieje - to tylko straszak,
d) Kruk nie może nic zająć, bo od zajmowania to jest komornik, który również z
Krukiem nie rozmawia,
e) chyba najważniejsze: jeśli pracujesz na pełny etat, to wolna od egzekucji
jest kwota równa najniższemu wynagrodzeniu (obecnie 899,10 zł brutto, czyli
niecałe 650 zł netto). Jeśli pracujesz na część etatu - kwotę wolną obliczasz
proporcjonalnie,
f) kiedy dokonałaś ostatniej wpłaty bądź ostatnio pisałaś coś do banku?

mordimer.madderdin napisał:

> Ty chyba masz jakiś problem z czytaniem ze zrozumieniem, jak i
> logicznym myśleniem.

Aktualne wysokości stawek, data aktualizacji: 13.05.2009 r.
Przeciętne wynagrodzenie w I kwartale 2009 r. 3185,61 zł, podaje za rzecznikiem
prasowym ZUS, to w roku daje 38227 zł i 32 groszem, tj. 714 € miesięcznie, jak
na Europę nie wiele, a netto czy brutto nie mam pojęcia, nie pracuję.

Znowu albo klamiesz albo jestes niedoinformowany :

2983,98 zł - tyle wyniosło w pierwszym kwartale tego roku przeciętne wynagrodzenie brutto w całej gospodarce - ogłosił wczoraj GUS. Jest to o 10,1 proc. więcej niż przed rokiem.

to polowa 2008

BRUTTO

ile to netto ? 2100 ? Ile to euro w tej chwili ? 500 ?

I teraz porownaj to swoje srednie w Uni kontra m2 tam a srednie u nas i m2 u nas skoro tak bardzo obstajesz za srednia.

Ale brutto czy netto te dane? Ale skoro chcesz troche matematyki to
prosze. W Polsce średnie wynagrodzenie dla prostego rachunku 3000 zł
przy czym 90% ludzi zarabia około 2000 zł. To w euro przy kursie
dnia 4,40 daje odpowiednio ok. 880 euro i 588 euro. Ceny 100
metrowych mieszkań w Warszawie kształtują sie różnie ale widziałem
nawet 1 500 000 i więcej. 1500 euro to ok. 6600 i nie wydaje mi się
zeby 90% Belgów zarabiało mniej niż 1000 euro ale moge sie mylić.
300 000 euro to 1 320 000. Chcesz nadal wracać do Polski i pracować
za 500 euro. Spłata kredytu (takiego samego tu i tu co jest nie
prawdą bo w Belgi będzie tańszy) przy dwukrotnie większych dochodach
to albo dwukrotnie krótszy czas spłaty a więc i mniejsze koszty albo
zdecydowanie miejsza dolegliwość i możliwość mimo wszysko
oszczędzania na gorszy czas. Nadal chcesz narzekać na złą Belgię i
niską płace? To wracaj do Polski tu jest "lepiej".

Szkoda czasu na czytanie
Poza sensacyjnym tytułem, nie ma tam nic ciekawego, a artykuł jest pełen
nieścisłości i fałszywych lub przestarzałych danych.

Podają, że "przeciętny warszawiak" może kupić 0,75 m2 mieszkania, co jest już
dawno nieprawdą. GUS podaje przecietne wynagrodzenie brutto w sektorze
przedsiębiorstw (to zresztą bynajmniej nie "przeciętny warszawiak", bo to nie
uwzględnia gorzej opłacanej sfery budżetowej) w czerwcu 2006 to 3477 zł
www.stat.gov.pl/urzedy/warsz/nowe/komunikat_06_waw.pdf

Tenże zaś artykuł podaje, że średnia cena mieszkania to 6159 zł/m2

Przecietna pensja brutto kupuje zatem 0,56 m2 mieszknia. Pensja netto to pewnie
z 0,4 m2 lub mniej.

Podają, że cena m2 w Budapeszcie to 1734 euro/m2, podczas gdy to jest
1136 euro/m2 ingatlan.com/statisztika_int.php?lang=en

Cena 2534 euro/m2 w Madrycie jest zaniżona o jakieś 1000 euro/m2.

Ale to taki typowy artykuł na wierszówkę. Jakieś chaotyczne wypowiedzi
pseudoanalityków plus nieścisłe dane wzięte z sufitu i mamy artykuł.

no właśnie a czy to ktoś w ogóle jest w stanie policzyć. jaką sprzedaż generuja
takie działania promocyjne? jaka jest kalkulacja? po stronie kosztów jak się
tak trochę zastanowić to miesięcznie mamy: amort. sam. - 2500 zł (150.000/60);
wynagrodzenie - 10.000 (chyba trzeba tyle założyć - brutto oczywiście);
komórka - 700 zł; ciuchy lansera - 3000 zł; stylista i fryzjer - 2000 zł;
paliwo - 1000 zł; inne (bilety na koncerty, piwo w knajpie itp.) - 2000 zł. Coś
przegapiłem? Razem mamy około 21.000 to do ilu piw musi koleś namówić
miesięcznie? Załóżmy marżę netto na butelce 1zł czyli jak w mordę strzelił 21
tys butelek piwa miesięcznie. Przy średnim spożyciu niech będzie 15 butelek
miesięcznie to takich przekonwertowanych gości musi być około 1,5 tys. 50
dzienie. To jakaś bajka. Nie dam wiary takiej propagandzie. I nie wmawiać mi
proszę, że jeden wciągnięty daje następnych dziesięciu. I że to działania o
długotermiowych korzyściach i rezultatach.

Odpowiem pytaniem. Pana odpowiedzi będą wyjasnieniem na Pana maila.
Czy otrzymuje Pan co miesiąc druk RMUA, na którym wyszczególnione są obok
wysokości wynagrodzenia brutto, netto (do wypłaty) i odprowadzanego podatku,
również wysokości składek odprowadzanych na poszczególne rodzaje ubezpieczeń do
ZUS (emerytalne, rentowe, chorobowe, wypadkowe)?
1. Jeśli tak, to proszę, jak najszybciej wybrać fundusz emerytalny
2. Jeśli nie – to oznacza, że wykonuje Pan pracę w ramach umowy zlecenia, a jak
wynika z Pana maila jest Pan pracującym studentem. Jako 25-letni student nie
podlega Pan ubezpieczeniom społecznym z tytułu umowy zlecenia, więc nie ma Pan
obowiązku wyboru OFE. Nawet gdyby Pan wybrał, Pana umowa zostałaby przez ZUS
odrzucona, gdyz nie podlega Pan ubezpieczeniom społecznym. Tak więc w tym
przypadku z wyborem OFE należy się wstrzymać do podjecia pracy w ramach umowy o
prace lub w przypadku kontynuowania umowy zlecenia, do ukończenia 26 lat życia
Pozdrawiam, Eliza Wisniewska

DR. IREE FARMACEUTISCHE FABRIC GMBH
Czy spotkaliscie sie moze z firma :

DR. IREE FARMACEUTISCHE FABRIC GMBH
Barteldesplatz 14
01237 Drezno

ktora poszukuje studentow ? Nigdzie nie ma informacji o tej firmie.

"Poniżej przedstawiamy wszystkie warunki jakie Nasza firma oferuje
przyszłemu pracobiorcy.

-pracodawca: „DR. IREE FARMACEUTISCHE FABRIC GMBH“
-stawka godzinowa netto: 8 euro/h brutto
-branża / charakter: produkcja / pracownik produkcyjny
-data rozpoczęcia pracy: 11.07.2005
-data zakończenia pracy: 10.09.2005
-ilość godzin pracy w tygodniu: od 40 do 48
-ilość dni pracy w tygodniu: od 5 do 6
-pracodawca dysponuje płatną kwaterą
-zakwaterowanie płatne: doba 4,2 euro/osobę (pierwsze dwa tygodnie
zakwaterowania jest
bezpłatne - na koszt pracodawy)
-pokoje w hotelu pracowniczym 2,3 lub 4 osobowe z kuchnią i łazienką, oraz
centralnym
ogrzewaniem
-wyżywienie we własnym zakresie (pobliskie supermarkety ok. 400 m.)
-przejazd z Polski do Niemiec i z powrotem organizuje pracodawca -
koszta przejazdu pokrywa w 50% pracodawca (koszt przejazdu autokarem
30-40zł)
-ubezpieczenie pokrywa pracodawca
-cotygodniowe wynagrodzenie począwszy od pierwszego tygodnia pracy
-ewidencja rozliczeń finansowych (podatek, konto itp.)
-dojazd z kwatery do miejsca pracy organizuje pracodawca - dojazd bezpłatny
busem
-wiek pracobiorcy: co najmniej 18 lat
-wymagany status studenta"

hi

przy stawce 4.85 na godzine (8 godzin dziennie) rocznie bedziesz zarabiac:

Roczne wynagrodzenie brutto 10,088.00
Wolne od podatku 4,895.00
Kwota do opodatkowania 5,193.00
Podatek 891.66
Ubezpieczenie 589.16
Netto wynagrodzenie 8,607.18

pozdrawiam
wow
Work in UK

Bank Millennium
Może trochę z konkurencji... W Millennium, pensja netto podstawowa kasjera (
choć oficjalnie to nie ma u nas kasjerów, tylko asystent ) od 1250 (Śląsk) do
1400 (Wwa). W niektórych oddziałach nawet bywają kilka razy w roku premie (
nawet 60-80% ). Można teoretycznie mieć co roku podwyżkę za wyniki indywidualne
do 25% ( przez miesiąc-dwa było bez tego "do"). A podobno w Millennium sa
najwyższe średnie pensje na jednego pracownika... Jaki musi być różnica w
wynagrodzeniach z tymi "na górze", skoro średnia to podobno koło 4500 brutto...
Pozdrawiam wszystkich bankowców, szczególnie front-office!

NIERÓNOŚCI W WYNAGRODZENIACH
W TEJ SAMEJ PLACÓWCE KASJER-DYSPONENT 8 LAT PRACY WYKSZTAŁCENIE WYŻSZE 2200
BRUTTO,DRUGI KASJER-DYSPONENT 10 LAT PRACY WYKSZTAŁCENIE ŚREDNIE 4100 BRUTTO.
W REGIONIE MAZOWIECKIM TO STANDARD .MOŻE NOWA PANI Z REGIONU KTÓRA ZASTĄPIŁA
KWIATKOWSKĄ COŚ Z TYM ZROBI JEŻELI NIE TO ZGŁOSIMY TO DO PIP.NASZ KOLEGA 8 LAT
PRACY WYKSZTAŁCENIE NIEPEŁNE WYŻSZE 4600 BRUTTO PREMIA 1500 NETTO DWA RAZY W
ROKU NAGRODY A JESZCZE NIEDAWNO SŁABY KASJER I NIC WSPÓLNEGO ZE SPRZEDAŻĄ.

Pracuje jako zwykły pracownik w zwykłym powiatowym mieście.
U mnie też nie ma lux medu, ale jest jakaś przychodnia, która ma umowę z lux medem. Nigdy jeszcze tam nie byłem. Koszt uczestnictwa w lux medzie pokrywa pko, podatek ściąga z ciebie państwo.
Idąc twoim tokiem rozumowania, za wyższe wynagrodzenie netto od stycznia br (związane z obniżeniem składki rentowej) powinienneś być wdzięczny tylko i wyłącznie pko, choć to co prawda decyzja państwa, ale wg ciebie to tylko zależy od pracoodawcy. I dalej idąc tokiem twojego rozumowania, nie miał byś nic przeciwko aby pko obniżyło ci wynagrodzenie brutto, tak aby wynagrodzenie netto po obniżeniu składki rentowej było na tym samym poziomie.

P.S. Robotniku, są zamiany na na gorsze, takie które nic nie wnoszą i te na lepsze.
Zajmimy się tymi dwoma pierwszymi. Wprowadzenie możliwości skorzystania z luxmedu jest na pewno zmianą na lepsze.

A w PKO to słowo równe traktowanie pracowników to w ogóle nie istnieje.
Pracownik zaczynający pracę w PKO zarabia więcej niż ten co już pracuje kilka
lat nie wspominając o tym, że dwie osoby na tym samym stanowisku wykonujące tą
samą pracę mają czasami taki poziom wynagrodzenia, że jeden zarabia netto tyle
co drugi brutto. Jakoś tego nikt nie zauważa albo nie chce zauważać.

Szczerze mówiąc ten artykuł to czysta bzdura. Po pierwsze większość
projektodawców zdecydowała się od początku wypłacać wynagrodzenia w kwotach
netto i odprowadzać podatek, właśnie by ustrzec się takich niespodzianek, tylko
naprawdę naiwni albo zdezorientowani albo tzw. spryciarze sądzili, że dorobią
się na EFS wypłacając/pobierając wynagrodzenia brutto, po drugie od stycznia
tego roku znana jest interpretacja MF, że w ogóle nie ma podstaw do traktowania
EFS jako tzw. bezzwrotnej pomocy zagranicznej i wykorzystywania art. 21 PDOF,
po trzecie na szkoleniach ROSzEFS bębni się o tym od dawna i tylko trzeba
chcieć aktualizować swoją wiedzę, a po czwarte trochę nie wypada robić wiele
chałasu o nic, niestety Pani J. jak zwykle chciała zabłysnąć w mediach tuż
przed wyborami samorządowymi.

Biznesmenie, 1200 złotych netto to zbyt mało aby utrzymać mieszkanie i zapłacić
rachunki za telefon, nie mówiąc o dzieciach. Twoi pracownicy stanowią klasę
tzw. poor-working. Jeśli masz młodych pracowników, takich którzy będą dopiero
zakładać rodziny to akurat wynagrodzenie uzyskiwane w prowadzonym przez Ciebie
zakładzie pracy umożliwia im jedynie wegetację (ale niesamodzielną, tylko przy
rodzicach, bo mieszkania za kokosy jakie u Ciebie otrzymują nie kupią).
ps. ta obłędna kwota jaką zapłaciłeś w formie róznego rodzaju narzutów jest
zaledwie o 20% wyższa od mojego wynagrodzenia (a przecież jestem pracownikiem
najemnym). Więc może zrezygnuj z prowadzenia firmy i zacznij pracować
jako "najemnik". Mniejszy stres, mniej problemów na głowie, a pieniązki, cóz ja
nie narzekam.
Twoi pracownicy - wolny rynek, może znajdą coś innego, może ktoś zapłaci im
godne pieniądze.
1200 netto - Jezu! ja w trakcie studiów zarabiałem około 1800 zlotych netto (a
był rok 1997); mój kumpel swoim pracownikom 1998 płacił 10 zlotych brutto za
godzinę.

>Pracowal nie cały rok a długi w ZUSie przerosły jego dochód.<
Rozumiem Pana. Ja dostaje 460 zł miesięcznie netto, z tego samego podatku jest
ponad 600 zł, nie moge zrezygnowac z zatrudnienia (stażu) przez najbliższe pol
roku bo inaczej bede musial oddac cale wynagrodzenie brutto. To by mnie dobilo
finansowo. Dzien spedzam na 3 bulkach i herbacie.

Jak walczyc z bezrobociem za pomoca mediow
I znow wspaniala gazeta wyborcza sprzedala kopa bezrobotnym i calemu problemowi
bezrobocia w Polsce powtarzaja co piate slow z tego co uslyszal Pan dziennikarz
powstaly herezje. Problmem i Polsce i innych krajach nie sa wysokie koszty pracy
i ogolem, tylko wysokie koszty pracy wsrod niskokwalifikowanych, z tego wlasnie
wynika ow slynny klin, roznica miedzy socjalem a dochodem do dyspozycji
niekokwalifikowanego jest za mala i nic nie da ciecie zasilkow - one sa i tak na
pograniczu przezycia, tu trzeba dodotwac prace niskokwalifikowanych - zegnaj
podatku liniowy - jakby Pna dziennikarz uczciwie odrobil lelkcje to sprawdzilby
jak to sie robi w krajach, w ktorych udaje sie walczyc z bezrobociem. Podobnie
jest z popytem na prace, skoro jest ona za droga dla przedsiebiorcy to mozna
albo doplacac do niskokwalifikowanych, albo obnizyc wynagrodzenie brutto dajac w
to miejsce dotacje do wynagrodzenia netto. Tylko przeciez to jest lolaboga
nieliberalne - to dlaczewgo w liberalnej Anglii czy Slowacji czy USA tak jest.
Kolejna glupota to kwotowy zasilek dla bezrobotnych - o rany ten socjalista
kaczor chcial wprowadzic procentowy tak jak to jest w innych krajach, chcial nam
doprowadzic gospodarke na skraj upadku. Kolejny bullshit, ktory w tym kkraju
malo kto rozumie. Wprowadzenia zasilku 60% ma sens - byle nie na dluzej niz pol
roku, a potem znaczace obciecia swiadczen, a ich wzrost uzalezniony od prac
dorywczych, szkolen itd. Tylko to trzeba jakos zfinansowac, aprzeciez nasi
liberalowie na spolke z wyborczakami uwazaja, ze najgorsze co moze byc to jest
wysoki PIT w najwyzszych grupach podatkowych itd, itd