auto-da-fe napisał(a):

> Tak, od samego początku (tj niedawno) naświetlam sobie przy zachmurzonym
> niebie, przez okno. Badam jasność światłomierzem (przez jasne miejsca
negatywu)
>
> i przeliczam - przy czułości 25 asa i przysłonie f/32 sekundy(na
światłomierzu)
>
> przechodzą w godziny czasu rzeczywistego. Metoda raczej rzadko zawodzi (liczy
> się oczywiście kupa innych rzeczy...) Naświetlam od 30 min do 2(a nawet 8)
> godzin (pochmurną zimą)
No prosze kolejny gumista, który naswietla w słońcu, a jak nie ma słońca to
wolne? Zgadzam się tutaj tez z Panem mostem, wolę powtarzalnośc wyników - można
jakos bezpieczniej pracować. Pewnie kiedys spróbuję w słońcu poopalać gumy,
jednak dominującym źródłem będzie oświetlenie sztuczne.

· 

Gość portalu: know napisał(a):

> Co ma do rzeczy awaryjnosc samochodow czy ich
> bezpieczenstwo? To nie lista ASO.
> Zalezy to od wysokosci SZKOD wyplaconych z danego tytulu.
> Szkoda spowodowana Skoda z poduszka chyba nie rozni sie
> od szkody spowdowanej Skoda bez poduszki?
> Ponial? To tak samo, jak niektore ubezpieczalnie stosuja
> zwyzki dla posiadaczy samochodow koloru czerwonego,
> argumentujac, ze ich kierwocy sa bardziej agresywni.
> A czy samochody czerwone sa bardziej awaryjne?
>
>
Q: Ciekawa argumentacja /oczywiscie ubezpieczalni/- ciekawe jakie maja pomysły
na inne kolory? Z checia zapoznałbym sie z ich badaniami. A swoja droga czy nie
jest tak, ze kolor czerwony pierwszy 'niknie' gdy zapadaja ciemnosci /nie
jestem fachowcem - fizykiem wiec nie znam fachowego slangu;)/ czyli mowiac
po 'polsku' jest mniej bezpieczny bo mniej widoczny? I jeszcze pytanie do
ciebie 'know' czy sa to badania dotyczace rynku polskiego czy obejmujace
szerszy obszar? I czy jezeli sa to 'polskie' badania to wyniki były porównywane
z podobnymi badaniami zagranicznymi?
pzdr.
Q

testy awaryjnosci ADAC/TUV
Witam,
Bardzo czesto na tym forum tocza sie "batalie" o to jaki samochopd jest
lepszy. Schemat jest zazwyczaj podobny, pada pytanie, co wybrac fure A czy
fure B. W odp. leca opinie userow i czesto podawane sa wyniki awaryjnosci
publikowane przez niemiecki instytucje jak ADAC czy TUV. I z tym mam duzy
problem. Wyniki te niekoniecznie swiadcza o tym, ze samochod A jest mniej
awaryjny od samochodu B, mimo ze jest wyzej na liscie rankingowej - dlaczego?
Publikowane raporty to nic innego jak zbior danych dot. danych modeli na
podstawie obowiazkowych okresowych przegladow technicznych. Mysle zatem ze z
duzym prawdopodobienstwem mozna stwierdzic iz znaczna czesc uzytkownikow
samochodow przed obowiazkowym przegladem tech. udaje sie do "ASO" danej marki
celem sprawdzenia sprawnosci auta. Zatem tak naprawde, raporty o ktorych mowa
to w znacznej czesci rankingi serwisow danej marki.

Zastanawia mnie jeszcze metodologia oceny danych parametrow badania np. czy
za zle ustawione swiatla, przyznaje sie tyle samo "punktow" co za wyciek
oleju ze skrzyni biegow ??

To tyle, reasumujac, raporty czytac, wyciagac wnioski (o czyms one swiadcza)
ale podchodzmy do tematu z lekkim dystansem. Pozdr.

Gość portalu: Tomek F. napisał(a):
>
> mysle ze w ten sposob mozna godzinamy dyskutowac. Pewno i ta i ta metoda jest
> stosowana. Niemcy ktorych ja znam zawsze wczesniej jezdza do mechanika a
potem
> na TUV, moze Ty znasz innych w koncu ludzie sa rozni.

i to jest sedno sprawy, zakladajac nawet ze 50% jezdzi wczesniej na przeglady
do ASO a pozniej do TUV, to juz swiadczy o pewnym "zaklamaniu" w wynikach
badania. Dodatkowo nalezy wziac pod uwage grupy konsumentow danych marek i ich
sposoby zachowac. W duzym uproszczeniu mozna powiedziec ze w Niemczech ( i nie
tylko ofkors) inna grupa klientow kupuje Mercedesa E a inna grupa Renault
Twingo. Obie te grupy konsumentow moga zachowywac sie roznie i bardziej
spodziewalbym sie od klienta Mercedesa ze przed TUV zrobi przeglad niz od
klienta Twingo.
Dodatkowo dochodzi jeszcze kwestia gradiacji usterek, czyli to o czym pisalem w
1szym watku. Czy nieszczesna przepalona zarowka podswietlenia rejestracji =
przerdzewialy uklad wydechowy ??

· 

Gość portalu: Wampir napisał(a):

> Poza tym japońce zostały odkryte przez "dziadków". Tańsze ubezpieczenie - to
> dla Niemca był magnes. A przy tym całkiem niezła jakość. Golfy i Passaty były
> autami do tłuczenia.

Masz jakieś badania rynku itp., które poparłyby Twoja tezę? Bo na razie jest to
totalne gdybanie, nie poparte niczym poza subiektywnym wrażeniem.

> Niemcy to po prostu chyba najbardziej świadomy rynek motoryzacyjny na
> świecie.
> Tu się o auta dba, tu się auta serwisuje.

Dokładnie. Teraz ja pogdybam - w PL sporo dzieciaków i ludzi o niższych
dochodach jeździ starymi VW, bo mają one stosunkowo dużą dostępność
wyeksploatowanych, lecz tanich części ze szrotów - japończyki mają tu
skromniejszą ofertę. Oczywiście naprawiany częściami ze szrotu samochód psuje
sie bardziej, niz serwisowany na częściach nowych. Oznacza to, że wyniki
bezusterkowości VW w PL powinny być średnio gorsze niż wyniki w DE, gdzie, jak
napisałeś, więcej serwisuje się w ASO. Czyli ranking bezusterkowości Golfa z
rynku DE jest zawyżony w porównaniu z rynkiem PL, podczas gdy efekt ten dla
japońców jest dużo słabszy. Brzmi dobrze? W/g mnie tak, ale też nie mam żadnych
badań na poparcie tej tezy ;-)

Pzdr
Niknejm

Witajcie,

U nas było troszeczkę inaczej. To ja się dowiedziałam sie do mojego męża, że
prawdopodobnie jestem w ciaży... Zawsze zastanawiałam się w jaki sposób
powiedzieć mojej drugiej połowie o naszym szczęściu, a tu proszę!

Leczyłam sie już jakiś czas, a o Maluszka staraliśmy się od prawie roku.
Postanowiłam zmienić lekarza, ale ten zanim wprowadził swoje metody leczenia
postanowił zrobić mi badanie HCG. I jak to on powiedział:
"... bo być może jest już pani w ciąży i nawet na mnie pani splunąć nie
zechce!!!"
Kochany człowiek...
Badanie wykonane było około 12-13 od dnia ewentualnego poczęcia no i wskazywało
15,5 gdzie norma dla kobiet to 10. Mąż odebrał wynik no i oczywiści internet w
ruch co to może znaczyć .
Następnym dniem była sobota, obudził się o 6:30 i wiercił się do 8:00 aż nie
wstałam i nie zrobiłam testu... No i są dwie kreseczki!!!
Mąż napęczniał jak balon - dumę miał wypisaną na każdym centymetrze ciała .
A mnie łzy spływały po policzkach bo to przecież cud, jakich niewiele na tym
świecie...
Ale przezorny zawsze... Więc zrobiliśmy drugi test w poniedziałek i ze
wszystkimi dowodami rzeczowymi udalismy sie do pana doktora, który po
odczytaniu wyniku HCG powiedział:
"Wynik jest negatywny!"
Na co wyciągneliśmy asy z rękawa w postaci testów .
Pan doktor zmarszczył brwi, zmiękł i zrobił kolejne badanie HCG - tym razem
wynik wykazał 277!!!

Bogu dzięki...

Ola

do nowakaga5
-oki, skoro piszesz żeby przemysleć sprawę renty/zasiłku to sie wstrzymam i
przemyslę, ale jako że napisałaś że jesteś lekarzem i tez chorujesz to
pozwolę sobie "pomęczyć" cię jeszcze trochę:)
jak to jest własciwie z tą curzycą- jeżeli chruje sie długo ( a lekarze
stwierdzili że pewnie mam to od dziecka) to powoduje szereg schorzeń- od
miesiąca chodzę do lekarzy specjalistów- zadne nawet specjalistyczne badania
nie wykazały żadnych schorzeń ( okulista, nefrolog, neurolog, laryngolog, usg
dosłownie wszystkiego), wyniki są w absolutnej normie ( robiłam wszystko-
ogólne, hormony, markery czegoś tam, na tarczycę, watrobe, aso), nie ma i nie
było cukru w moczu-latam z tym moczem co drugi dzień do poradni ( nawet jak
we krwi było go ponad 600), nie miałam i nie mam żadnych dolegliwości(takich
jakie były opisywane przy cukrzycy) biorę insuline 4 razy dziennie i mam
cukry od 70-110 ( czyli niby mam dobrze dobrana dawkę) powiedz mi czy to
mozliwe ze ten wykryty skok cukru mógł być spowodowany czymś innym nie
koniecznie cukrzycą, wiem że może jest to głupia nadzieja, ale czy jest
mozliwe żeby lekarze sie pomylili i był to co innego, czekam na wyniki
jakiegoś badania na geny i peptydy, moze ja nie potrzebnie dostałam ta
cholerna insuline, bo skoro miałam cukier od dawna to czemu go nigdzie nie ma?
co tak naprawde jednoznacznie stwierdza cukrzyce ( i to typu 1 lub 2)i
zasadność podawania insuliny?? czy teraz jak już ją biorę to lekarze mogą mi
ją odstawić??

aborys napisał:

> Niech Ci jeszcze napisze, kiedy ruszy Gądola, dlaczego nagrywał rozmowy z
> Marcinkiewiczem, dlaczego utajnił wyniki badania opinii publicznej przed
> wyborami i czemu nie chciał opowiedzieć za czyje pojechał na kangury.

****
Aborys, moj drogi....
Jesli juz nie rozumu to przynajmniej grzecznosci spodziewalbym sie po takim
Forumowym asie jak ty.....
Po kolei przyjacielu....
W Gorzowie jest 120 tysiecy "Aborysow" i kazdy uwaza sie za podarunek dla
Gorzowa od samego Boga...
Bez gotowki, ale z lista na zakupy.. czyli: boso ale w ostrogach...
Prezydent odpowiedzial i musze przyznac ze kazdy kto ma chocby dwa neurony
pracujace poprawnie w glowie , musi sie z nim zgodzic.
Wiecej, Prezydent proponuje wlasnie to co wiekszosc z nas chcialaby tam
widziec...
Gdzie widzisz problem???
Jedrzejczak widzi jednak sprawy ze swojego stolka i musimy to zrozumiec.
Facet ma cale miasto na glowie !!!!
Czasami jedno wyklucza drugie ...
Czasami likwidujac jeden problem mozemy stworzyc nastepny - jeszcze wiekszy...
Pomysl nad tym.
Ktos musi podjac decyzje co, gdzie, jak i kiedy...

Jak ty bys to zrobil...Aborys...???
Powiedz mi przyjacielu... Z kilometrowej dlugosci listy problemow i zyczen
Gorzowa...ktore postawilbys na...koncu listy???
Nie jest wazne ktore sprawy beda rozwiazane pierwsze...
To zbyt latwe.
Powiedz mi kogo postawilbys na koncu...
Podemij decyzje ...i wtedy zyj z nia...

Serdecznie pozdrawiam

Gość portalu: crimson napisał(a):

> przyłączenie się UW do PO natychmiast zdegradowałoby wynik
> Platformy....niech Bóg ich strzeże od pomysłów łączenia się ze
> skompromitowanymi nieudacznikami z UW

Zartujesz czy mowisz powaznie?? Ludzie z UW roznia sie o tyle od
bylych UW-owcow z PO, ze mieli odwage zostac na pokladzie kiedy
inne szczury uciekaly ze statku i teraz ciezko pracuja nad
odzyskaniem poparcia. Poza tym szczerze mowiac wole ich niz
bylego asa wywiadu i wspolpracownika sluzb Olechowskiego czy
malego chlopca Tuska co gdy go nie wybrali na przewodniczacego
UW to sie wzial i obrazil. Poza tym uwazasz Balcerowicza za
nieudacznika??? Przeciez ostatnia jego funkcja partyjna bylo
przewodniczenie UW, a nie slyszalem zeby zwiazal sie z jakas
inna partia.
Prosze rowniez pamietac ze dwa lata temu poparcie dla UW
ksztaltowalo sie na poziomie 1-2 %. Teraz w zaleznosci od
badania od 2 do 3 razy wiecej. Przy zalozeniu ze do nastepnych
wyborow mamy jeszcze dwa lata ich wynik bedzie z pewnoscia
jeszcze wyzszy. A i beda posiadali ta zalete ze nie byli
umoczeni w zadne afery i nie brali udzialu w tej farsie pt.
obecny Sejm. Pozdrawiam

To jeszcze raz ja . Verdano wydaje mi się że trochę uogólniasz. Ja w Asię
nigdy jedzenia na siłę nie wmuszam - ona po prostu na siłę nie da się
nakarmić . Ma silny odruch wymiotny , a poza tym gdy zjeść nie chce to nie
otworzy buzi za nic w świecie .
U nas jest tak że problemy z jedzeniem były od zawsze , tylko ja ich nie
dostrzegałam - Asia jako noworodek ssała pierś rzadko w ciągu dnia , od
początku robiła sobie przerwę na całą noc . Efektem były zmiejszające się
przyrosty masy ciała , a gdy próbowałam ją dokarmiać butelką okazało się ża
mała smaku mleka sztucznego całkowicie nie akceptuje - zresztą żadnego mleka ,
w końcu odrzuciła nawet pierś.
Moja Asia lubi jeść dwie rzeczy : ogórki kiszone i kapustę kiszoną - i to w
niewielkich ilościach . Inne potrawy je aby przeżyć .
Fizycznie jest zdrowa , wszystkie badania i wyniki wypadają poprawnie więc
problem leży zapewne głębiej ale nie mów Verdano że ja do tej sytuacji
doprowadziłam . Na Zdrowiu jet długi wątek o tzw. prawdziwych niejadkach i
jest tam wiele matek z podobnym do mojego problemem , problemem , kt.órego
żaden lekarz nie potrafi rozwiązać.
Jedyna pocieszająca rada jaką uzyskałam od lekarza to taka , że mała
najprawdopodobniej wyrośnie z tego . I cały czas na to liczę .
Pozdrawiam . Lizbetka

Mokawa te wyniki nie są najlepsze ale też nie są takie złe.
Mój mąż ma podobne (co do morfologii, bo jeśli chodzi o ilość to ma
trochę więcej)i tak nam powiedziało już dwóch lekarzy a inni wogóle
się tym nie przejęli. Więc głowa do góry.
ph z tego co się orientuje za wysokie. Myślę, że temu da się
zaradzić. Mój mąż łyka androvit, możesz też mężowi zaaplikować te
witaminki. Będzie dobrze, zobaczysz.
mont.royal cieszę się, że wszystko w porządku Ja też mam
dobre zdanie o dr Mańce, mimo naszego poronienia w trakcie leczenia
u niego. Ale da się z nim pogadać, wypytać i zawsze odpowiada.
Niekiedy jak go o coś wypytuje to mam wrażenie i tak odbieram jego
minę jakby mówiła "co pani znów wymyśliła?" Ale w pozytywnym
sensie
A ja odebrałam dziś wyniki od prof. Malinowskiego i wyszły nam razem
z mężem przeciwciała ASA Z jeden strony się cieszę, bo mamy jakiś
trop.
Misiu a co u Ciebie? Miałaś może u prof. Tchórzewskiego
badane ASA?
Pozdrawiam.

Mokawa mój mąż też w badaniu miał A 0% i nigdy to nie
przeszkadzało w zajściu w ciąże. Dwie pierwsze w prawie w pierwszych
cyklach starań a 3 ciąża po pierwszej IUI. PRzed iui mąż miał
pobierane nasienie i wtedy tego A było bardzo dużo, aż dziwne bo
niby w badaniu (tym wcześniejszym) ich wogóle nie było. To są wyniki
na dany dzień, ja bym się tym aż tak nie przejmowała. Dr na pewno
coś zaradzi. A narazie niech mąż łyka androvit.
U nas wyszło teraz, że mąż i ja mamy ASA (przzeciwciała
przeciwplemnikowe) w krwi. Teraz czekamy na wyniki czy w nasieniu
też ich nie ma i u nas prawdopodobnie te ASA są przyczyną poronień.
Albo jedną z przyczyn, ale tego narazie nie wiemy.
Trzymam kciuki, będzie dobrze.
Ja narazie czekam na kolejną wizytę i wtedy dowiemy się co dalej.
Pozdrawiam.

Aga, miałam zajrzeć do spisu badań przed icsi, zupełnie zapomniałam, wygląda
jednak na to,ze masz rację ACA=antykardio, nijak jednak nie rozumiem, jak to
mozliwe,że miałam ujemne ACA i ASA (pamiętam , bo spojrzałam do karty na wynik)
a antykardio.. nie robiłam z całą pewnością, ale nie chce mieszac innym, może
ten spis cos mi wyjasni

pozdr.
Aga mam pytanie, jesli uznasz,że nie chcesz odpowiedzieć, trudno, zrozumiem,
powoduje mną czysta ciekawość, tzn. nie tylko, staram się uspokajac swoją
psychikę, czy po histeroskopii i szczepionkach w Łodzi (wiem,że jesteś cały
czas w trakcie)miałaś jakiś transfer, a może nie jeden?
pozdrawiam

Aga, dzieki za odpowiedź, napisz prosze dlaczego chcesz robic kolejną
histeroskopie, oszaleć moożna, czy jedna nie wystarczy?!? czy nie pokaże co ma
pokazać?, czy sądzisz,że w międzyczasie mogło pojawic się cos nowego, wydaje mi
się ,że to już chyba nie jest konieczne, w ten sposób ciągle można coś
sprawdzać i nigdy nie miec pewności, aha i miałabym jeszcze jedno pytanie, choć
miałam Cie więcej o nic nie pytac, ale jesteś akurat jedyną osoba, która ma za
sobą to co ja chyba przed i Twoje doświadczenie jest bardzo pomocne, a
mianowicie, rozumiem,że skoro zaistniala konieczność szczepienia w Łodzi, test
MLR nie wypadł pomyslnie?było mniej niz 40% hamowania, zgadza się?

zajrzałam do spisu badań i wychodzi na to,że jedyne badania na przeciwciała tam
wspomniane to test Friberga i antykardiolip.., ja robiłam jedynie test F. więc
tam musiał być wynik ASA, ale skąd to ACA, głowę bym dała, że widniało w karcie
ASA i ACA (ujemne), musze tam zadzwonić i zapytać, chyba,że to drugie to bylo
cos innego, nie ACA,a czy w novum nie leczą tych antykardio..bo piszesz że w
Łodzi, czyli,że ta szczepionka wszystko załatwia;

ja wiem, znowu masa chaotycznych pytań, ale zrozum mnie, staram się niczego nie
zaniedbać, zdaje sobie sprawe, że lekarz na wszystko nie odpowie, bo ja pewnie
o wszystkim naraz nie będę pamiętac,a po wizycie, pewnie będe miała następną
mase pytań, także licząc na Twoją cierpliwośc czekam na odpowiedź

pozdrawiam serdecznie
wydaje mi się,że Ty zrobiłaś juz naprawdę wszystko
asja

Dario, dlaczego Twój lekarz uważa, że badania immunologiczne nie mają sensu?
Osobiści znam dziweczyny, które po szczepionce zaszły w ciążę i mają piękne
maleństwa. Ja nie dalej jak wczoraj byłam w Łodzi (po dwóch szczepieniach) na
próbie ASA i MLR. Za trzy tygodnie wyniki i później do działa. Mam nadzieję, że
również i mi się powiedzie, wierzę w to? Jednak chciałabym poznać opinię
Twojego lekarza na temat immunologii.

Cześć Ula!
Jeżeli chodzi o wynik MLR to nie ma sprawy oczywiście jak tylko będę je miała
to napiszę. Trochę się denerwuję, ponieważ wczoraj minęły trzy tygodnie od
badania, a wyników nie ma. Dzwoniłam wczoraj do Łodzi, podano mi nr telefonu
komórkowego do Pani, która coś mi powie na ten temat, jednak nie dodzwoniłam
się tam przez cały dzień spróbuję dzisiaj.
Jeżeli chodzi o Twoje zgrubienie na przedramieniach - to u mnie wyglądało to
bardzo podobnie. Po pierwszym szczepieniu czułam się dobrze i dokładnie tak jak
u Ciebie miałam takie twarde zgrubienia pod skórą, codziennie je rozcierałam
obawiając się, że nie zginą przed kolejnym szczepieniem. Nie martw się zniknęły
chyba ok. tygodnia przed kolejną wizytą (wogóle się tym nie przejmuj).
Jeżeli chodzi o drugie szczepienie to trochę się denerwowałam, ponieważ nie
miałam żadnego zgrubienia nic nie puchło, wogóle nic nie czułam. Na wizycie, na
której robiono mi MLR i ASA zapytałam się pielęgniarki czy to tak powinno
wyglądać. Uspokoiła mni mówiąc, że jadne dziewczyny reagują w ten inne w inny
sposó.
Powodzenia, pozdrawiam, Anna
Odezwę się jak otrzymam wyniki MLR!!!
Natomiast do Ciebie Ulu mam pytanie i co dalej po szczepionakch? Co radzą
lekarze i gdzie się leczysz?
Pa Anna

Hej, to ja!
Rozszyfrowuję skróty badań. Samej zajęło mi to trochę czasu, ale przynajmniej
komuś jeszcze sie przyda. Niestety musimy wiedzieć same o co pytac lekarzy,
żeby w ogóle coś się dowiedzieć.
Te co robiłam ja:APA- antygeny łożyska, ACA (IgG, JgM)-przeciwciała
antykardiolipidowe, ATA-przeciwciała przeciwtarczycowe, ANA-
przeciwjądrowe,test CBA- ocena cytokinTh1/Th2.
Testy, które robił mój mężczyzna:ALA- przeciw komórkom Leydiga.
Testy wspólne: ASA- przeciwciała przeciwplemnikowe, LCT - przeciwciała
limfocytotoksyczne, MLR- wynik odpowiedzi limfocytów na alloantygeny.
Więcej nie wiem. Nie znam nawet wzajemnych zależności tych testów. Bardzo
trudno coś znależć, a jak już jest zrozumieć to może pewnie jedynie
specjalista. Podobno w literaturze anglojęzycznej coś więcej na ten temat.
Prawdopodobnie jest jeszcze wiele innych testów, których my akurat nie
robiliśmy. Nie wiem czemu wybrano akurat te. Może na początku zaczynają zawsze
od tych podstawowych? Pozdrawiam serdeznie. Myszka

U mnie stwierdzono wrogość własnie po PC teście. Obecnie jesteśmy z mężem po
badaniach na antyciała przeciwplemnikowe ACA i ASA, ale wyniki dopiero za 2
tyg. Jednak przyczyny wrogośc mogą byc rózne, m.in. chlamydia. Ale Ty nie
zamartwiaj sie z góry, może wszystko będzie dobrze...
pozdrawiam

Asa, jak testy - może robiłaś za wcześnie? Jak @ jeszcze nie przyszła to
trzymam kciuki.
No i pewnie już jesteście po wizycie u dr Wolskiego. Napisz czy wszystko ok.
Tak przy okazji, może powinnaś dać mężowi mace(podobno bardzo dobre ziola dla
facetów)i jeszcze cynk i selen.
Dziś kupiłam sobie olej z wiesiołka mam nadzieje że pomoże, a i byłam na
badaniu horm.( w piątek wynik).
Mój mąz jeszcze nie zrobił badań, zawsze coś mu wypada, ale za tydzień sama go
zaciągnę, hihi.
Asa, jeżeli chodzi o klinikę to na twoim miejscu wybrałabym Novum: możesz mieć
problem: mąż w Novum a Ty w I.
Czekam na wiadomość, Gosia.

Wyniki są podane oszczędnie, więc trudno je interpretować. Parametry są ok. z
wyjątkiem superszybkich, o czym sama wiesz. Upłynnienie prawidłowe, co na ASA
nie wskazuje. Brak info o ph (ew. infekcja), rodzajach defektów w morfologii
(ile defektów witki), poziomie karnityny i fruktozy. Przypomnij sobie, czy w
ciągu 10-12 tygodni poprzedzających badanie M nie miał epizodu z podwyższoną
temperaturą, bo to może wyjaśniać słabą ruchliwość.

Tekla badanie powtórzymy na pewno. czy możesz mi jeszcze proszę napisać czy
robić też te asa na wszelki wypadek czy na razie nie?
dr sam kazał nam powtórzyć. bo powiedział że jeden wynik nie jest miarodajny.
a może znasz takie dokładnie badające miejsce w Poznaniu. bo załozyłam nawet
wątek na ten tamt ale zero odp. może z innego forum znasz?

Pomocy - lekarz na urlopie "wrogi śluz"
W tym cyklu w okresie okołoowulacyjnym lekarz pobrał ze mnie śluz wraz z
plemniczkami 2,5 godz. po przytulanku. Wynik: jeden martwy plemnik w próbce.
Miałam zrobić badenie na przeciwciała plemnikowe ASA. Wynik właśnie
odebrałam, ujemny czyli nie stwierdzono przeciwciał. Oddałam do powtórnego
badania nasienie męż (ostatnie wyniki były bardzo dobre). Moje pytanie: czy
jeśli w poniedziałek odbiore wyniki męża z nasienie i będą dobre to wysłać go
na badanie na przeciw ciała ASA z krwi???

Obrzęki stawów mogły być spowodowane toksynami paciorkowca, bakterii która
wywołuje anginę. Proponuję wykonanie u dziecka badań dodatkowych: morfologii
krwi z rozmazem, miana ASO oraz ogólnego badania moczu. Na podstawie wyników
tych badań lekarz prowadzący dziecko będzie mógł postawić diagnozę. Pozdrawiam.

matylda.fm napisała:

> www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=29949
> tu jest watek na ten temat
Szanowny Panie,
Na początku sierpnia poroniłam (9tc).

Ze względu na fakt, że zawsze miałam problemy z prolaktyną (sytuacja ustąpiła
po laparoskopii luty 2005) postanowiłam powtórzyć badania po stracie dziecka.
Pierwszy raz zrobiłam badanie po obciążeniu MTC:

31/08/2005 [23 dc]:
PRL 261.1 uIU/ml [127 -637]
PRL po 1 MTC 9872 uIU/ml !!!!!

Jak widać wynik "zwykłej" prolaktyny jest w normie, ale niestety wyniki PRL po
obciążeniu są strasznie ponad normę Co to oznacza dla mnie?

Lekarz zdecydował, że powinnam brać bromergon 2x1, ale domyślam się iż od tego
spadnie mi poziom 'zwykłej' prolaktyny, która jest raczej w granicach niskiej
normy.

Czy wynik po obciążeniu jest ważny? Na co wywiera wpływ?

Będę wdzięczna za odpowiedz!
SU
_________________
Aniołek 9 tc 10.08.2005r.
II.2005 laparo - PCOS
Silna hiperprolaktynemia, także czynnościowa
ASA - pp-plemnikowe - dodatni
anty TPO - dodatni
APA - dodatni

> Chyba nie ma szans, abym przypomniała sobie nazwę tego badania. Lekarka nie
> oddała wyników, tylko dołączyła do karty. Ale wydaje mi się, że tutaj
> najważniejsze jest chyba ASO. Może są mamy lekarki, które potrafią
powiedzieć,
> co ono oznacza? Wydaje mi się, że w laboratorium kobietki powinny wiedzieć,
> jakie to badanie. Oznacza ono proces zapalny w organizmie.

A może chodzi o OB (odczyn Biernackiego)?
Im wyższy współczynnik, tym większy stan zapalny.

Podpytałam na forum eMama, jakie mogło to być badanie (wątek: "Kto się zna na
wynikach? ASO - co oznacza?). Wsród odpowiadających znalazła sie nieoceniona
Edzio-grubas. Wklejam:

"jesli chodzi o morfologie, to z niej mozna sie ogolnie
dowiedziec, czy infekcja (tutaj angina) byla wirusowa czy bakteryjna. Jesli
byla bakteryjna, to wzrasta odsetek neutrofili, czyli na badaniu jest to
oznaczone jako 'NEUT'. Jesli infekcja jest wirusowa, wtedy wzrasta odsetek
limfocytow czyli na wyniku 'LYMPH'. ASO o odczyn antystreptolizynowy (mniejsza
z tym od czego nazwa), jesli miano ASO jest powyzej 200 jednostek, to znaczy,
ze przyczyna anginy byl paciorkowiec hemolityczny. Powiklaniem anginy
paciorkowcowej jest m. in. choroba reumatyczna (tu Fiszka miala racje) czyli
zapalenie stawow, ponadto zapalenie nerek i zapalenie miesnia sercowego. Jesli
ASO jest mniej niz 200 jednostek, to znaczy ze to byla angina wirusowa (a
dokladniej nie paciorkowcowa). A to trzecie badanie to moglo byc OB (normy sa
przerozne, srednio do 20/1h), lub CRP (bialko "ostrej fazy" swiadczace o stanie
zapalnym), gdzie norma jest do 4. Gdy CRP jest dodatnie, to najpewniej infekcja
byla bakteryjna. Podsumowujac:
-infekcja wirusowa: wzrost odsetka limfocytow, ujemne ASO, ujemne CRP, moze byc
wzrost OB
-infekcja bakteryjna (paciorkowcowa): wzrost odsetka neutrofili, dodatnie ASO,
dodatnie CRP, wzrost OB. "

Dziewuchy są nieocenione! Prawda?
P.S. Moja córka należy do grona miliona polskich Julek
Pozdrawiam i życzę zdrówka dla Córci!

bolący palec a wysokie ASO?
Witam,
nie wiem czy dobrze tu trafiłam, ale nie wiem gdzie szukać odpowiedzi na mój
problem (lekarze jakoś nie bardzo wiedzą, zresztą do reumatologa jeszcze nie
trafiłam). Problem zaczął się od gardła, co kilka dni wyciągam z migdałków
grudki ropy, laryngolog zaleciła poza innymi badaniami również ASO, które
wyniosło 480 (norma 200), bezwględnie zaleciła usunięcie migdałów. Jednak ja
nie choruję na anginy, poza tym zrobiłam wymaz z migdała i nic nie wyszło,
inny laryngolog stwierdzil, że nie ma wskazań do wycięcia. Pierwsza Pani
doktor twierdzi, ze winne migdaly, bo nawet jak nic nie wyszło to one sieją.
Czasem pobolewaja mnie kolana ale sporadycznie.
Jako że nie uśmiecha mi się zabieg chirurgiczny, pomyślałam, że może winą za
taki wysoki wynik obarczyć bolący duży palec u prawej stopy. Trudno mi opisać
dokładnie co to jest, ale między stawem (środkowym) a paznokciem miałam
wyczuwalne zgrubienie, przy naciskaniu bolało. Chirurg zalecił smarowanie
rivanolem i altacetem, na trochę pomogło, ale teraz znów odczuwam bol przy
ucisku, dość silny. Teraz to zgrubienie choc mniejsze, przeniosło się w
kierunku wewnetrznej czesci stopy. Jest lato wiec nosze odkryte buty, glownie
japonki, na plaskim obcasie, wiec nie jest to raczej wina obuwia. Dodam
jeszcze, ze jest to niewidoczne golym okiem, skora jest gladka, czysta.
Moze ktos mial podobny problem? Pierwsza pani laryngolog twierdzi ze to
raczej nie ma wplywu na tak wysokie ASO.
Z gory dziekuje za wszelkie info.
Acha, no i mam 32 lata, jesli to istotne ;-)
pozdrawiam

interpretacja wyników - moge spokojnie spać...?
Witam.

Mam problem z bolącymi małymi stawami palców dłoni, często palce sa obrzmiałe
a małe stawiki niemal zawsze, przy dotyku wyczuwam, że są..., jakby to
powiedziec miękkie. Przy ich macaniu odczuwam lekki ból. Straciłam siłę w
rekach (dokładnie w palcach), często mam problem z otwieraniem słoików czy
soczków, a im mniejsza zakrętka tym problemy bywaja większe. Zdarzały sie
sytacje, że nie mogłam otworzyc dziecku soczku. Pierwsze dosyc ostre symptomy
pojawiły sie w ciąży ( w 6 miesiącu). Silny ból palcóe (stawów), niemoznośc
blokady z powodu bolącej blokady w stawach palcowych. Było to 3 lata temu.
Obecne robiłam takie badania:
ASO 167 IU/ml (0-200)
CRP 1.2 mg/l (0-5)
odczyn Waalera-Rose UJEMNY

Te wyniki wskazuja na to, że wszystko powinno byc OK, ale czy na pewno? Czy
powinnam spac spokojnie? ale w takim razie skąd moje dolegliwości? Morfologia
OK, jedynie EO 0.6% (1-5)- ale nie wiem co to jest, do tego mam za wysoki
poziom żelaza 198 (49-151) oraz bilirubina całkowita 1.63 mg/dl (poniżej 1)

Postaram sie zrobic jeszcze RTG rąk, ale czy jest jeszcze jakies konkretne
badanie które moge zrobić (czytałam podobny post, ale tych badań tam jest
wymienionych cała lista, czy mozna to jakos uściślić?).

Wartości podane w nawiasach to normy.

Pozdrawiam, mama_marty

czy jest szansa, że to nie rzs???
Witam!!!

Mam 30 lat, 3 miesiące temu urodziłam dziecko. Od jakichś 3 tygodni zaczęły mi się problemy ze stawami. Na początku był to łokieć (przy zginaniu), potem kolana, w końcu stawy skokowe, które popuchły. Na początku myślałam,że to od diety bezmlecznej i przedźwigania. Ale w końcu się zaniepokoiłam, bo dwa razy wieczorem miałam stan podgorączkowy (wtedy, gdy napuchły mi kostki). Najgorszy ból jak wstawałam w nocy do dziecka i rano. Poszłam do lekarza i zlecił mi badania. Morfologia, mocz ok. RF i odczyn Waalerego Rose w normie, ASO, transaminazy tez w porządku. Ale jest ewidentnie stan zapalny - OB - 27, CRP - 34,4. czekam jeszcze na wyniki anty CCP i ANA przeciwciała przeciwjądrowe. Wtedy tez ide do lekarza. To będzie dopiero po niedzieli, a ja odchodzę od zmysłów że to RZS. Dodam jednak, że od jakichś 4 dni systematycznie smarowałam się voltarenem i teraz olfenem. Objawy prawie całkowicie ustąpiły. Opuchlizna z kostek zniknęła, teraz tylko bolą trochę ścięgna pod kolanami jak je naciągam i wczoraj jeszcze łokieć przy zginaniu (dziś ból ustąił), no i czasem nadgarstek. Czy jest szansa, że to jednak nic poważnego? Mam malutkie dziecko i boję się że choroba ograniczy mi opiekę nad nim :(

Pani Jolu niech pani poprosi o te badania czyli[OB,ASO,CRP]te
badania są robione z krwi na początku mojej choroby nie miałam zmian
na zdięciach,ale wyniki już na to wskazywały.Bolały mnie ręce i
nadcaestki,tak że nie mogłam podnieść łyżeczki do cherbaty.Proszę mi
napisać jak wyjdą pani badania i co dalej poradzą pani lekarze.
pozdrowienia jola

Czy to rzs?
Witajcie!!Jestem tutaj nowa i mam pytanie czy mnie też dopadło rzs?
Od kilku lat miałam bóle stawów(ale nigdy stawów dłoni!).W czasie
ciązy się zaostrzyły(a niby choroba powinna się cofnąć).Wtedy
zbadałam :CRP-24(przy normie do 5, teraz waha się w granicach 12-
20), ASO-300 przy normie do 200(podobno nie ma sensu tego badać w
moim wieku a mam 29 lat;tylko u dzieci i młodzieży się je
wykonuje),OB-18(najwyższe to 27),poza tym faktor reumatoidalny-
ujemny,zakażenie chlamydią(też rzuca się na stawy)-ujemny,CCP-
ujemne,ANA-ujemne, Proteinogram z elektroferazą białek-idealny
(zastanawiano się nad szpiczakiem),poza tym RTG dłoni-ok, RTG kolan
(najbardziej mnie bolały)-też bez zmian, tylko troszke mało mazi
stawowej.Do tego RTG odc.szyjnego i piersiowego-w porządku.Nie mam
żadnej opuchlizny(nigdy nie miałam),zaczerwienienia czy stanu
podgorączkowego(temp.nawet poniżej 36 st).Teraz przy okazji innych
badań wyszedł podwyższony fibrynogen-to też białko ostrej fazy,
podobno to też efekt stanu zapalnego, chociaż to czynnik procesu
krzepnięcia.
Chodze do reumatologa od 1,5 roku-oprócz tego byłam jeszcze na
konsultacji u innego i oboje są zdania,że nie jest to RZS.Te objawy-
a raczej ich brak i wyniki nie pasują im do reumatyzmu.
Sama nie wiem.A wy doświadczone kobitki myślicie ,że to jednak to.

P.S. Reumatolog uważa,że OB do 20 u kobiety jest normą.

Rzs a wynik ASO.
Witam, moja mama ma wszystkie objawy wskazujące na rzs ale wyniki badań
laboratoryjnych są w normie. Chyba w normie: OB 2, ASO 1/200 jU/ml, RF ujemny,
CRP 0.16.
Czy można mieć rzs z takimi wynikami badań czy raczej szukać przyczyny
sztywnych i bolesnych stawów gdzie indziej? Wizyta u reumatologa dopiero za
tydzień,mama panikuje,że to na pewno coś gorszego niż rzs.

Pani Jolu. Mamnadzieję, że Pani dalej tu zagląda. Jestem właśnie po
badaniach szpitalnych i chciałabym sie Pani zapytać,co o tum sądzić.
Badania wykazały:Ob 35, ASO<200, Latax RF ujemny, Waalera Rosego
ujemny, RTg- kilka torbieli zapalnych nadgarstków (choć pani
ordynator na reumatologi stwierdziła, że ona tego nie widziała na
RTG). Czekam na wyniki naprzeciwciała. Przpisano miSulfasalazynę ,
olprazol i encorton. Co dalej. Lekarz stwierdziła, że nie ma rzs,
ale tylko jakiś stan zapalny. Zleciła badanie Ob po miesiącu brania
tabletek. Proszę o kilka słów , co pani na ten temat uważa. Z góry
bardzo dziękuję

Pani Ewo bardzo przepraszam ,że nie obpisałam od razu od dziś zawsze
tą stronę będę przeglądać.Jakoś tak mi wyszło. Pani Ewo to tak
OBjest podwyszone bo norma jest do 12,ASO to chyba tak do końca nie
jestem pewna ale chyba w normie ,a co do Latekxsu iWaalera Rosego
też miałam zawsze ujemne,A jednak choruje na rzs A cO do
tabletek ,brałam je wszystkie,Enkorton nie wiem czy Pani wie to
steryd po nim może pani tyć ja też biorę stertdy o nazwie METYPRED
są dodre biorę je już chyba 10 lat i sobie je chwalę.Proszę panią
niech pani poprosi lekarza o jeszcze jedne badania one też są
robione z krwi to[SRP]to są najnowsze wyniki które wykluczają
rzs.Jola Pozdrawiam

Gość portalu: mr x napisał(a):

> Po prostu asy bezpiecznej jazdy! Tylko mi wytłumacz dlaczego z reguły jak sie
> zostawi z prawej strony troche miejsca dla skręcających w praweo to
> najczesciej pojawia sie tam bałwan chcący "sprytnie" pojechać prosto i
> najczesciej jest to cienkas, skoda albo tico?

hip: Widzę kolejnego naukowca (tyle, że z dziedziny science fiction wishful
thinking). Podaj wyniki badań jakie przeprowadziłeś na ten temat i gdzie je
opublikowałeś. Może w jakimś periodyku z listy filadelfijskiej (wiesz co to
jest lista filadelfijska)?

aga cały czas trzymam kciuki za Asię! tzn żeby nie była nawet nosicielką
świnstwa (genu cf)
Jesli chodzi o prenatalne tez myśle o tym duzo...bardzo duzo
Wiesz z początku myslałam,ze gdybym kiedys ,przypadkiem bądz nie zaszła w ciąze
to urodzilabym.Dzis kiedy "żyjemy doslownie jak na ostrzu noża" w ciągłym
strachu o chłopaków i tak juz będzie zawsze,po nocach snią mi sie
respiratory,szpitale,nasze życie toczy sie od wizyty do wizyty ,od wymazu do
wymazu od wyników badan typu rtg,usg pobrania krwi do kolejnych badan itd..
a ile strachu,płaczu,pytan w między czasie...wie tylko ten kto doswiadczył
podobnej sytuacji
Wiem ze nie urodziłabym trzeciego chorego na mukowiscydoze dziecka...
Dlatego dla mnie badania prenatalne to pierwsza rzecz o której
pomyslałam,gdybym kiedys była w ciązy.
Pewnie mnie potępią niektóre osoby lecz pisze tak jak czuje.
(gdy żyłam w nieswiadomosci,ze mam 2 dzieci chorych na cf,zanim ich
zdiagnozowali myślałam inaczej...)
Dopiero sytuacja w której obecnie jestem sprawiła,ze mam inny punkt widzenia;(((
Nie wiem moze kiedys zmnienię zdanie...
na dzien dzisiejszy jest jak piszę
pozdrowienia dla dziewczynek;)

Hej Dziewczyny,

Apapas, widzę że mamy podobne problemy katarkowe. To po tym szpitalu i
notorycznym przegrzewaniu dzieciaczków. Ja też już dostaje obłędu z tym
katarkiem i najlepiej poszłabym z tym do lekarza żeby przepisal Matiemu jakieś
kropelki i żeby nie musiał się już męczyć Muszę zadzwonić do przychodni i
ustalić jakiegoś lekarza albo pójdę prywatnie bo mam namiary na świetną panią
doktor. Najwyżej mnie wyśmieje (podobnnie jak mój mąż, który uważa że
przesadzam).
Co do depresji to w szpitalu raczej tryskałaś energią szczególnie po
ściągnięciu szwów i w dodatku rozśmieszałaś mnie a ja nie mogłam się śmiać
przez mój szew... )) A teraz ani mnie ani Ciebie wstrętna "deprecha" nie
ominęła... Cóż za los...
Asiu i Apapas - Wasze córeczki miały robione wyniki moczu. Nie są to
standardowe badania przeprowadzane w szpitalu, mój Mati nie miał takich.
Powiedzcie dlaczego lekarze zdecydowali że u Justynki i Hani jesta taka
potrzeba. Były jakieś objawy... Martwię się że Matiemu coś może być
(ODPUKAĆ!!!) a ja o tym nie wiem.

Nie martw się Apapas, wszystko będzie dobrze. Co prawda z mamą faktycznie
raźniej, ale jak musi wyjchać to musi. Zawsze możesz zadzwonić do mnie i
pogadać o pieluchach, katarkach itd.... Zawsze to coś Ja Asię zadręczam
smsami od kiedy jesteśmy w domu )) Zawsze mi raźniej jak mogę "pogadać" z
kimś kto jest w podobnej sytuacji W kupie raźniej

Pozdrowionka i buziaczki dla wszystkich
Ania i Mateuszek

Moja lekarka (wszystkie moje dzieci miały gronkowca) stwierdziła, ze kuracją
łatwiej zabić dziecko niż gronkowca. Poza tym owa pani Doktor (tu składam jej
podziękowania) ma chyba słuszną zasadę - leczy się dziecko, a nie wyniki badań!
I nie leczy, o ile dziecko nie choruje (np. synek ma 3-krotnie podniesione
normy ASO od 4 lat i jakoś żyje).

Pozostałe wyniki ma w normie tzn. krzepliwość. Jest taka pozycja : zakres
terapeutyczny INR, gdzie w wyniki ma "-" czyli brak pomiaru, nie wiem dlaczego?
Jedynie w morfologii hemoglobiny ma minimalnie za mało, a leukocytów minimalnie
za dużo.
ASO 150.
Poza tym zabieg przesuniety został w czasie, zatem spodziewam się, że badania
bedziemy robili jeszcze raz. zastanawiam sie tylko, co bedzie jak to OB sie
powtórzy...
A czy to OB to nie jest w wyniku tego migdała takie duże.
Nie wiem co mysleć, polece chyba z nia do jakiegos lekarza.
Redorek

Dzięki.
O pneumokokach już wiem co nieco...
Ale jeśli ASO nie jest miarodajne to czy OB na poziomie 4/8 wyklucza zapalenie
stawu? Taki był wynik u mojej córki. Poprzednio, przy problemach z bioderkiem w
lipcu OB było na poziomie 6/12. Ortodepa powiedział, że wyklucza jakikolwiek
stan zapalny przy tak niskim OB. I zwalił na alergię.
Niestety dalszych badań nie zlecił.

Kolejne pytanie: czy obecnosc mycoplasma w organizmie moze powodowac objawy
potwierdzone w ambulatoryjnym badaniu neurologicznym? (zaburzenia rownowagi,
brak odruchow w kolanach i kostkach nog,trudnosci koordynacji konczyn itd)
podczas gdy MRI, EVP,VSP i MEP oraz LP nic nie wykazaly)

Lub objawy podobne do reumatologicznych, choc bez potwierdzenia w wynikach ASO
lub ANA-test?
I jeszcze jedno: jakie badania potwierdzaja/wykluczaja istnienie mycoplasma w
organizmie?

Tak, Elu, masz rację. Miano ASO - tak się to nazywa, może oznaczać reumatyzm.
Też kiedyś mialam robione to badanie wynik mialam chyba 24%, kurcze, nie
pamiętam, bo mialam też badany mocznik we krwi i nie wiem, czy ten mocznik nie
był 24 %). W kazdym razie to ASO mialam dobre i mocznik też, interpretację
wynikow ASO znalzłam gdzieś w internecie. Wpisalam "miano ASO".

Tak to moze byc paciorkowiec,a raczej jestem na 99% pewna ze to ta bakteria. ASO to antystreptolizyna O przeciwcialo ktore sie wytwarza w naszym organizmie po kontakcie z toksyna produkowana przez paciorkowca (streptolizyna O). Toksyna ta powoduje lizę (czyli rozpadanie się) erytrocytow stąd tez podwyzszona bilirubina bo jest to substancja ktora powstaje w wyniku degradacji erytrocytow. Znaczny wzrost bilirubiny moze prowadzic do żółtaczki (objaw zażółcenie powłok skórnych, spojówek) oraz odkładania sie kwasów żółciowych pod skórą (dalsza przemiana bilirubiny) ktore powodują swedzenie. Wysypka skórna moze byc spowodpwana obecnoscią i patologicznym działaniem samego paciorkowca. OB natomiast jest wskaznikiem tego ,ze cos sie niedobrego dzieje w organizmie,ze cos jest zaburzone np zapalenie, ale nie koniecznie zlego bo np kobiety miesiaczkujace albo w ciazy tez maja wysokie OB. Radze bardzo szybko udac sie do lekarza , powinien dac skierowanie na badanie mikrobiologiczne i antybiogram. Paciorkowce z powodzeniem leczy sie penicyliną.
zycze zdrowka, studentka 3 roku AM

U mnie OB jest w normie, natomiasto ASO mam podwyższone do prawie 1400 oraz
bilirubine do 2-3mg%. Bylem z wynikami u laryngologa i powiedzial mi ze z
migdalki wygladaja dobrze, ale i tak zaleca ich wyciecie... I nie wiem co mam
robic? Czy wycinac te migdalki? Jakie beda skutki takiego wycieca? Jeszcze
bardziej obnize sobie juz marna odpornosc? TO juz w ogole bede chorowal 24/dobe.
Czuje sie fatalnie mam mase dziwnych obajwow, rano mdlosci, brak energii, ciezko
mi sie podniesc z lozka. Po wysilku pojawiaja mi sie bole brzucha z prawej
strony, ktore sie nasilaja wraz ze wzrostem wysilku (oczywiscie sprawdzilem
watrobe i proby watrobowe itp sa w porzadku), poza tym szybciej sie mecze. Mam
czeste bole gardla szczegolnie z rana, ktore rowniez nasilaja sie po wysilku,
rzadziej bole uszu, czasami pojawia sie kaszel. Ogolnie czesto chorowalem w
ostatnich 2 latach na zapalenie gardla i uszu. Wieczorem nasila mi sie swiad
calego ciala, ktory po prostu jest nie do zniesienia doprowadza mnie do furii.
Conajmniej raz w tygodniu boli mnie glowa, bol dosc silny trwajacy kilka godzin,
najczesciej przechodzi dopiero nastepnego dnia lub po tym jak sye
wyspie(migrena?!). Poza tym na języku mam bialy nalot, swdza mnie kaciki oczu, a
takze gorne drogi oddechowe. Czuje oslabeinie i dziwne uderzenia gorąca, idace
od tulowia ku gorze. Czy ktos moglby powiedziec mi co mam ze soba zrobic? Jakie
badanie zrobic, chodze tylko od lekarza do lekarza i nic z tego nie wynika...

Malo prawdopodobne, zeby plonica, czyli szkarlatyna, przebiegala bez wysypki, a
co wazniejsze- z dobrym stanem ogolnym. Dzieci z plonica sa w ostrym okresie
naprawde chore, lejece sie przez rece, po prostu zatrute.
Gdyby jednak tak sie zdarzylo, ze Twoja corka przeszla bardzo lekko plonice, to
tez dobrze- ryzyko powiklan jest mniejsze.
Lekarka szkolna chce dobrze, ale pytanie o posiew nie bylo na miejscu- gdyby
posiew (rozumiem, ze krwi?) mial byc dodatni, Twoja corka powinna miec w chwili
pobrania wysoka goraczke, dreszcze i byc polprzytomna.
Pobranie 2 razy ASO (w odstepie, powiedzmy, 2 tygodni) ma sens i pozwala
stwierdzic przebyta infekcje paciorkowcowa (czyli plonice). Wymaz z gardla w
ogole nie ma sensu jako badanie- mozna byc nosicielem paciorkowcow nie bedac chorym.
Powiklania popaciorkowcowe bez antybiotyku zdarzaja sie w kilku % przypadkow, na
pewno nie u kazdego, kto chorowal.

Jakie sa wyniki morfologii, rozmazu i ASO, ktore mialas zrobic?

Doki - prośba o interpretacje wyników
Witam Doki.Parę dni temu pytałam Cię na temat szkarlatyny.Zrobiłam córce
badania, morfologię, OB i ASO.OB i ASO wyszły w normie, natomiast w
morfologii są nieznaczne odchylenia od wartości referencyjnych.
I tak WBC 4.03 (4.4 - 11.3), %NEUT 42.7 (45 - 70), #NEUT 1.72 (1.8 -
7.7), RDW 11.3 (11.5 - 14.5).W nawiasie pozwoliłam sobie podać wartości
referencyjne, bo podobno mogą być one różne w zależności od odczynników i
rzeczywiście widziałam, że w różnych książkach nie były
jednakowe.Przepraszam, że zawracam Ci głowę, próbowałam sama doszukać się
czegoś w mojej biblioteczce, ale w starych książkach są jakieś zupełnie inne
nazwy a w tych komputerowych wynikach niezrozumiały dla mnie szyfr.Nie mam
zielonego pojęcia co to jest WBC, czy RDW i nie wiem, czy te odstępstwa od
normy mogą mieć jakiś związek z podejrzeniem o szkarlatynę, czy też
nie.Bardzo proszę o oświecenie mnie w tej kwestii. I jeszcze proszę wyjaśnij
mi co to jest to ASO i czy mam jeszcze powtórzyć je, tak jak sugerowałeś po
dwóch tygodniach? Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź

Bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź!!!
Mama miała robioną morfologię, OB, ASO, odczyn Waalera-Rosego, we wszystkich
badanich wyniki były w normie. Miała też robione prześwietlenie kręgosłupa -
ma niewielkie zwyrodnienie 2 kręgów, ale to już od dawna, poza tym wszystko
dobrze. To ortopeda-traumatolog, do ktorego trafiła po rentgenie, postawił
diagnozę, że to fibromialgia na podstawie wywiadu.Może się mylił, może
trzebaby jeszcze więcej badań wykonać, ale z tego co mi wiadomo to żadne
badania fibromialgii nie potwierdzają, mogą tylko wykluczyc inne choroby.
Sztywność stawów mama odczuwa praktycznie tylko rano, albo po długim bezruchu,
jak się rozrusza to przechodzi. Z tego co czytalam o fibromialgii, uczucie
porannego zesztywnienie w fibromialgii również występuje dośc często (ale
lekarzem nie jestem). Kolejnym objawem który wskazywałby na tę chorobę (na
podstawie tego co o niej czytałam)i który też u części pacjentów występuje, to
wyjątkowa drażliwość skóry. Nawet niewielkie zadrapanie, czy wręcz dotyk,
powoduje, nienormalnie silne zaczerwienienie. No i do tego wszystkiego
depresja i zmęczenie, które pojawiły się u mamy w wyniku długotrwałego stresu
spowodowanego pracą, a wzmocniły po niedawnej śmierci jej mamy. Podobno
czynniki psychiczne też mogą spowodować pojawienie się fibromialgii.
No więc są przesłanki wskazujące na fibromialgię, ale może należałoby wykonać
dodatkowe badania. Jakie inne choroby należałoby wykluczyć i w jaki sposób???

Zle wyniki badan.
Wiec tak, dzis odebralem wyniki standardowych badan i kilka wynikow bylo
powyzej normy, nawet dosc wysoko. Czy moze mi ktos powiedziec czego sie po
tym spodziewac?
Wypisze wszystko co wykraczalo poza norme:
Leukocyty - 10,3
OB - 19
AST - 41,2
ALT - 71,3 (ponad dwa razy norma)
CHOL - 204
TRIGL - 291
CK - 219
ASO - 581 (ponad dwa razy norma)
Dodam tylko, ze jestem 22 letnim osobnikiem plci meskiej i mam dosc spora
nadwage.

ok, moja sugestia, niech zrobi marker CA125 na wszelki wypadek..., marker
nowotworowy jajnika i sutka...Z wezlami chlonnymi generalnie ejst tak, ze chore
jest to meijsce, z ktorego splywa chora chlonka...W zwiazkuz tym, ze do wezlow
chlonhych pachwych splywa chlonka z piersi, to powieszenie welow chlonnych
czesto towarzyszy chorobom piersi, w tym tez raka. Marker nie wykluczy ani nie
potwoerdzi istnienia raka, ale moze cos zasygnalizowac. Prawidlowa wartosc: do
35.
Dalej, pisze pan lub pani, ze na zdjeciu rentgenowskim jest plama w oklicach
nerek...W polaczeniu z bolem do pachwiny, to moim zdaniem moze to byc kamien na
nerce albo piasek, choc piasek by nie dwal takiego zacienienia na zdjeciu.
Pisze pan lub pani, ze wyniki moczu w normie..., a moze pan lub pani je
przytoczyc moze? Prosze prochow nie brac, bo prochy koncza nerki. Co znaczy
ginekologicznie w porzadku? BYlo badanie USG narzadu rodenego? Nie ma tam
torbieli zadnych na jajanikach? czy tylko badanie reczne u ginekologa?
Dlaczego wizyta u reumatologa? Bola ja stawy? Ma wysokie ASO? Skad ten pomysl?
Pisze pan lub pani, ze wyniki morfologii wnormie..., a moze je pan lun pani
przytoczyc tez..., bo skoro jest zapalenie welzlow chlonnych, to powinna byc
podwyzszona liczba lekocytow...Tak samo przy stanie zapalnym nerki..., tu
powinno byc nawet i wmoczu bialko, przy kamieniach erytrocyty...i krysztalki w
osadzie...
A czy wezly chlonne w pachwinie tez sa powiekszone?

Mam mniej więcej ten sam problem, co Ty. Dobrze, że pokazałeś się kilku
lekarzom, ale słuchaj przede wszystkim samego siebie - lekarze mają to do
siebie, że każdy mówi co innego.

Jest taka bakteria, zwana paciorkowcem - Streptococcus pyogenes - która jak raz
się pojawi w migdałkach, to czasem nie sposób jest ją wytłuc. Moje migdałki też
nie są bardzo duże i też wielu lekarzy powiedziało, że "im się bardzo
podobają", ale w końcu ktoś zlecił mi badanie miana ASO - antystreptolizyny O.
To jest takie badanie krwi, którego wynik poświadcza, bądź wyklucza obecność
paciorkowca w ustroju organizmu. Wynik okazał się bardzo dodatni - 400 U, przy
granicy bezpieczeństwa na poziomie 200 U.

Jeśli cierpisz na nawracające infekcje w obrębie gardła, to prawdopobnie musisz
wyciąć migdałki.

Proponuję wykonać wymaz z gardła na obecność bakterii i miano ASo-jest to
badanie z krwi na obecność paciorkowca.Dużo może pomóc.Twoje wyniki świadczą o
niskim poziomie odporności a nie procesie nowotworowym.Nie ma nic prostszego
jak wykonanie testu na Hiv-należy tylko się zgłosić do punktu konsultacyjnego w
Twoim mieście-może mieści się przy szpitalu zakaźnym?Ale dlaczego od razu takie
przypuszczenia?-nie trzeba panikować!Pozdrawiam,nie jest tak źle!

Akowniku
zastosowałam się do Twojej rady i poszłam do sklepu zielarskiego po olejek
herbaciany.
Pan sprzedawca polecił mi jeszcze krwiściąg - takie zioło i taki spryskiwacz do
gardła na bazie Vilcacory(+tymianek+propolis).
Do homeopaty na razie nie pójdę, poczekam na wyniki badań (wymaz, aso, crp, ob,
morfologia). Ale jak już będę miała te wyniki, to sie wybiorę chyba do homeopaty
(mieszkam w Poznaniu, słyszałam o dr Święcickim - podobno znakomity lekarz).

Powiedz, bo może wiesz, jak mam stosować te ziola, które posiadam teraz w domu :
- krwiściąg
- vilcacora
- olejek herbaciany
- mam też czosnek i cebulkę :))

Jaką kurację sobie z tego ułożyć, żeby to było jakies sensowne?

Co do ropy w migdałkach - jest biała, raczej nie żółta (może troszkę zółtawa),
w grudkach. Ale czuje też, że ciągle cos mi z tych migdałków wycieka, nie wiem,
jaki to ma kolor, bo nie umiem tego wypluć:( Sorki za szczegółowe opisy takich
mało estetycznych przypadłości.
Poza tym strasznie bolą mnie zatoki i jakos tak słabo sie czuję, jestem
osłabiona, obolała cała:( Co z tym począć?

No niestety, byłem w "długi weekend", teraz to już nieprędko. Jak jeszcze lubisz jeździć w góry, to
Forester robi się już automatycznym wyborem. Jest w Europie kraj, w którym Subaru jest tak popularne,
jak u nas Fiat czy Daewoo - to Szwajcaria, w której ASO Subaru jest prawie w każdej wiosce. Nie bez
powodu - dzięki silnikowi typu "boxer", środek ciężkości ma najniżej z wszystkich samochodów 4x4, a
więc najsprawniej mu idzie pomykanie na serpentynie. Jest jeszcze jeden argument za Foresterem - w
klasie "małych SUV" to jest po prostu najbezpieczniejszy samochód z *wszystkich* badanych przez
Insurance Institute for Highway Safety w USA:

www.autointell-news.com/News-2002/July-2002/July-2002-2/July-10-02-p5.htm
w innych crash testach też ma rewelacyjne wyniki (zwłaszcza na walnięcie w bok, którego ja się
osobiście boję najbardziej; nie tego, że ja w coś walnę, bo mi się nie zdarza, ale zawsze się może
zdarzyć jakiś debil, który nie zauważy świateł na skrzyżowaniu).

Gdybyś jeszcze mieszkał gdzie indziej i miał np. awersję do gór, to bym Cię nie namawiał - ale dla
narciarza z Krakowa to jest naprawdę optymalny wybór. Zamawiaj na dniach i nie czekaj na moją
kolejną wyprawę do Krakowa.

Hmmm...
ASO moze sie utrzymywac po paciorkowcach. Moze tez wskazywac na klebuszkowe
zapalenie nerek (powiklanie po infekcji paciorkowcami).

badanie to rowniez opiera sie na oznaczeniu poziomu przeciwcial, czyli moga
wystapic reakcje falszywie dodatnie, np przy: gruzlicy, chorobie watroby (WZW),
reakcjach autoimmunologicznych oraz zakazeniu bakteriami.
Wszystko to wygooglowalam, moze cos sie wyjasni -wydaje sie, ze to ostatnie
jest istotne?
Nie wiem, czy istnieja inne badania na paciorkowce oprocz posiewu?

Jesli chodzi o lateks to owszem, moze on dawac falszywie pozytywne wyniki ELISA
ale raczej w klasie IgM. W wetstern blocie podobno nie daje takich reakcji.

Podwyższone ASO
Witam wszysrkich,
bardzo proszę o odpowiedź, czy ktoś z leczących się miał badanie ASO, czy
było podwyższone i w końcu, czy wytłumaczeniem może być candida?
Wynik u dziecka 600, skierowania do wszystkich specjalistów, m.in. badanie na
boreliozę. Dziecko (13 lat) poza tym ma wg. mnie objawy b. odpowiadające
candydozie, ale pediatra nie chce nawet słuchać tego typu sugestii.
Przy następnej wizycie z pewnośćią "przeleczenie" antybiotykiem. Chciałabyn
tego uniknąć, ale chyba nie podejmę sama decyzji. Dodam jeszcze, że próba
lateksowa, WAAler R.(-), CrP - OK.

Czynnik reumatoidalny
Witam. Mam 16 lat. Mam pytanie - miałam robione badania krwi w kierunku
reumatologicznym czyli ASO, czynnik reumatoidalny i CRS.
ASO wynosi 171 norma <200
Czynnik reumatoidalny 55 norma <20
CRS 0,06 norma 0,0 - 10,0
Potrafiłby ktoś, kto się na tym zna [lub i nie:)] wypowiedzieć się na temat
tych wyników? Jestem zapisana do reumatologa ale dopiero na luty...
Pozdrawiam:)

Co Wy o tym sadzicie?
Witam, postanowilam napisac bo byc może jest ktoś kto potrafiłby odpowiedzieć
na moje pytanie. Od kilku lat cierpie na bóle mięśni i stawów, bardzo długo
nie chorowałam ani na zapalenie gardła, ani na grype. Reumatolog zlecił mi
badania na przeciwciała-czekam juz 2 miesiąc na wyniki (gdybym zaplacila to
mialabym wyniki za 2 tyg). Mam podwyższone ASO -662. Laryngolog po wymazie z
nosa nie stwierdził ognisk zapalnych zatok ani uszu, badanie nie wykazalo
obecności bakterii. W połowie marca dostałam wysokiej goraczki 38,6 i
zapalenie zatok, w świeta wielkanocne zachorowalam na angine. Lekarz
przepisal antybiotyk, ktory mialam brac przez 7 dni. No i w pon. wzięłam
ostatni, a we wtorek wieczorem pojawił się ostry ból gardła, dreszcze i
wysoka gorączka...W czasie brania antybiotku czułam sie dobrze (objawy
zniknęły). czy jest to mozliwe aby po kuracji antybiotykowej angina wróciła?
Mam tez silne bóle stawów i mięśni... Nie wiem co sie ze mną dzieje, tym
bardziej ze nie chorowalam wczesniej (mam 28 lat). Pozdrawiam serdecznie. Co
Wy o tym sądzicie? A moze nie czekac i isc do reumatologa bez wyników?

znacznie podwyższony czynnik RF
Chciałem prosic o rade i podpowiedz co mam zrobić. Mam 19 lat i wykonalem
badania OB morfologia CRP ASO TSH RF. W ktorych wykazano mi ze mam czynnik RF
125(gdzie norma wynosi poznizej 8)pozostałe wyniki idealne OB-2 ASo pon., 200
CRP poniżej 6, morfologia idealna, mocz równiez. Jestem zdrowy czynnie uprawiam
sport nic mi nie dolega kazde dnia samopoczucie moje jest idealne. Badania
wykonalem przypadkiem profilaktycznie. Lekarz rodzinny twierdzi ze wysoki
czynnik RF nie pasuje do pozostałych wynikow badan. Nikt nie potrafi mi
powiedziec skąd mam takie podwyższenie czynnika RF. Pobralem już krew na
CCP-anty i przeciw ciała przeciw/ jądrowe.Prosze o wypowiedz na mój problem bo
na wyniki musze czekąc 3 tygodnie. CZy znane sa takie przypadki?? Dziekuje z
gory za odpowiedzi.

opis mojej choroby
Witam wszystkich forumowiczów.Objawy mojej choroby zaczęły się jakieś niecałe
dwa miesiące temu.Czułam ogromny,tępy i nie do wytrzymania ból
stawów,szczególnie całych nóg i palców u dłoni.Poza tym cierpły mi ręce i
nogi,do tego dochodziły dreszcze drgawki jak przy grypie,zawroty głowy,uczucie
pieczenia w różnych częściach ciała.Poza tym sztywność mięśni jeszcze bardziej
potęgująca dolegliwości stawowe.Czułam też przyspieszone bicie serca,jakbym je
miała w przłyku.Lądowałam w przeciągu miesiąca na pogotowiu cztery razy gdzie
dostawałam zastrzyk uspokajający z diagnozą nerwicy wegetatywnej.Udałam się do
mojego lekarza rodzinnego,który zlecił badanie krwi.Wszystkie wyniki miałam
dobre,tylko podwyższone ASO do 400 jednostek(norma 200).Diagnoza-gorączka
reumatoidalna.Zażywałam penicilinę przez 10 dni po 3 tabletki dziennie,jednak
moje dolegliwości nie przechodziły,spadło tylko ASO.Dostałam skierowanie do
reumatologa,który stwierdził u mnie fibromialgię.Jak zapytałam co to za
choroba to powiedział,żeby poczytać w internecie.Tak się natknęłam na forum o
fibromialgii i boreliozie.Nie uwierzyłam w to,że mam fibromialgie.Postanowiłam
zrobić sobie testy na boreliozę,gdyż moje objawy wskazują nie tylko na
fibromialgię,ale również na borelioze,nawet bardziej.szczególnie,że mam
nawracające stany zapalne gardła i migdałków.Pozdrawiam wszystkich!

Czes wszystkim.Ze mna jakies dziwne historie sie dzieja.Odebralam
dzisiaj wyniki mojego ASO i az mnie zatkalo.Jest bardzo wysokie.Po 6
miesiacach antybiotykoterapii ja mam ASO 536.norma do 200.Pierwsze
aso robilam 23.03 i wynosilo ono 455.Drugie zrobilam sobie po dwoch
zastrzykach debecyliny 11.04 liczac na to- moze odrobineczke
spadlo.Ale wynosilo wtedy 587.No i teraz jest jakie jest.Nie wiem
zupelnie co o tym myslec.Mysle,ze moje paciorkowce siedza w zatokach
i sieja mi po calym organizmie.W srode umowiona jestem z
lekarzem.Oprocz tego zrobilam Wblota w obu klasach,chlamydie tar.i
takie inne badania.Bede relacjonowac.Jestem dzis bardzo zawirowana
od tego wyniku.

Witaj Tess
Nie bagatelizuje, zdziwila mnie roznica.
Pierwszy raz w zyciu mam do czynienia z takimi badaniami, wiec jestem
jeszcze "zielona".
Chce na pierwsza wizyte 14.03 przygotowac wszystkie wyniki potrzebne do
zdiagnozowania i rozpoczecia leczenia. (Do pozniejszego porownania ewentualnych
efektow chyba tez moga sie przydac)
zglebiam wiedze i probuje sie dogrzebac co jeszcze powinnam zrobic - poziom
jodu w porannej probce moczu, glukoze, ASO, TR-ab, stosunek moralny T3/T4, Tg,
kortyzol, ACTH ?? Moze cos jeszcze innego ?? Na razie czuje jak glupieje.
Mam USG tarczycy, TSH, lipidogram -ok, jonogram -ok, OB -ok, rozmaz -ok,
morfologia -w niektorych punktach znaczne roznice, a-HCV ujemne, prolaktyna
18,70 , FT3 2,23 (norma 1,8-4,2), FT4 1,14 (norma 0,8-1,9),
a-TPO >1000,0 (norma do 35) i to chyba swiadczy o tym, ze jestem kolejna z
choroba hashimoto
Za kilka dni odbiore a-TG i wit.B12
Pozdrawiam Cie
nitca

oj ma, niestety.
najlepszy reumatolog + wizyta u niego.
wszystkie badania na stawy:
ob, crp, aso, tak ich dużo, wybacz nie pamiętam.
Mnie stawy i mięśnie czasami b. bolą.
Wyniki mam w normie.
Lekarze proponują, jak zwykle, czekanie na rozwinięcie choroby.
Nie muszę Ci chyba pisać, co ja o tym myślę.
Bądz dobrej myśli, mogą to też być bóle związane tylko i wyłącznie z chorą tarczycą - jak tuszę, że jest u mnie.
Pozdrawiam Tess

Do lu74
My robilysmy w szpitalu tylko TSH(rutynowe).
Moja znajoma pediatryczka na razie mowila,zeby nie robic innych badan
coreczce.We wrzesniu ide do mojej endo.,wiec zapytam o badania coreczki.Troche
sie zmartwilam,bo gdzies przeczytalam,ze te badania rytynowe(z pietki dziecka)
nie sa tak miarodajne,jak z zyly.
Poki co Olenka rozwija sie wspaniale.Na pewno nie jest apatyczna(jak to bywa u
dzieci z niedoczynnoscia).Za 10 dni skonczy 3 miesiac.Od dawna juz gaworzy,od 2
tygodni smieje sie w glos.Jest ciekawa wszystkiego.
W pierwszym miesiacu tylko malo przybrala na wadze,co mnie b.zmartwilo.Wszyscy
jednak sugerowali,ze to od stresow,nerwow.I faktycznie,staralam sie
wyciszyc,lezalysmy cale dnie ,a Ola tylko ssala i ssala i byl efekt.Robilysmy
tez morfologie-miala wyniki super.
Ja robilam na razie TSH ifT4.Mam je w normie.Biore 75mg.EutyroXu.
Czuje sie jednak tak sobie.Cos "siada"mi psychika.Bolaly mnie tez stawy jakis
czas po porodzie.Zrobilam nawet ASO(wyszlo w normie,a i bole przeszly).Czuje
sie caly czas zmeczona i spiaca.W tym okresie jednak,w ktorym sie znajduje,nie
wiadomo,czy to od nadmiaru obowiazkow,czy od tarczycy?
Pozdrawiam!

ASO.
Właśnie odebrałam wyniki badań syna. Ma powiększone węzły, po raz kolejny.
Leczymy się u homeopaty od roku. Dostał tuberkulinę 1L, albo M 31.03. Na
wszelki wypadek poszliśmy jednak do "normalnego" pediatry, który zlecił
badania. I jest ASO 800j., żelazo 57. Reszta w normie(rozmaz, OB,pasożyty
brak). Kuracja to przez 16 dni antybiotyki: Zinat, Ospen, Apo-naproxen. Potem
kontrola i ew. skierowanie na oddz. onkologiczny. Poradżcie, czy zaaplikować
mu te antybiotyki pomimo leczenia homeo? Boję się nawet powiedzieć p. homeo,
że zrobiliśmy coś bez jej wiedzy. Co robić. Przeraża mnie ten oddz. onk.
Bardzo proszę o radę.

Gość portalu: NEMO napisał(a):

> Moze tak a moze nie. To sa swego rodzaju dywagacje Kolegi.
> Dane RAF to stosunek troche lepszy niz 2 : 1 czyli co drugi samolot naprawde
> zestrzelony.
> Jesli przyjac te sama srednia dla 303 juz jest dobrze, gdyz miescimy sie w
> ogolnej sredniej na jaka pozwalal przyjety system kwalifikacyjny. Idealem
bylby
>
> 1 : 1 czyli kazdy samolot zgloszony jest samolotem rzeczywiscie
zestrzelonym -
>
> w to z kolei trudno uwierzyc.
> W dalszym ciagu twierdze, ze ciekawa bylaby analiza tych statystyk dla
kazdego
>
> dywizjony bioracego udzial w Bitwie o Anglie. Napewno byli tam niepoprawni
> optymisci.
>
> Pozdrawiam

Sława!

Ale nie mamy powaznych badan psycho-etno-spolecznych kazacych podejrzewac iz
Polacy byli wiekszymi samochwalami od Anglików. Jednak doswiadczenie asów kaze
przypuszczac iz lepiej latali, lepiej uciekali i lepiej oceniali swoje wyniki.
A przeciez nikt jeszcze nie odwazyl sie powiedziec, ze Polacy mieli mniejsze
straty dzieki lepszym (wiadomo asy) umiejetnosciom uciekania:)))

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie

Negatywny PCT świadczy o występowaniu nieprawidłowego śluzu lub o jego braku. W
takich warunkach plemniki nie są w stanie przeżyć i inseminacja domaciczna
zdecydowanie ma sens. Poza tym, ze względu na różne przyczyny wrogości śluzu
wynik PCT może być różny w różnych cyklach. Jakość śluzu można poprawiać
leczeniem farmakologicznym.
Z przeciwciałami przeciwplemnikowymi jest gorzej, bo one nie usmiercają
plemników a zaburzają ich funkcje, więc są odpowiedzialne za niepowodzenia na
każdym etapie, od nieprawidłowego dojrzewania plemników, poprzez zahamowanie
prawidłowego ruchu, możliwość zapłodnienia aż do zaburzenia możliwości
zagnieżdżenia i rozwoju zarodka. Przeciwciała mogą występować u kobiety i u
mężczyzny, mogą znajdować się nie tylko w śluzie ale i w surowicy krwi
partnerów. Dlatego negatywny PCT przy prawidłowych wynikach nasienia tylko
sugeruje możliwość występowania przeciwciał i powinien być jedynie punktem
wyjścia do bardziej wiarygodnych i szczegółowych badań.
Przeciwciała przeciwplemnikowe (ASA) można leczyć, ale w zależności od tego, u
którego z partnerów występują, postępowanie jest inne - prezerwatywa na 3
miesiące, sterydy, preparatyka z oddzielaniem opłaszczonych przeciwciałami
plemników od wolnych. Jeśli takie leczenie nie będzie skuteczne, to można się
zastanawiać nad icsi. Pozdrawiam T.

Negatywny PCT oznacza tylko i wyłącznie, że w momencie przeprowadzania badania
śluz nie spełniał swojej roli tzn. nieprawidłowo filtrował i/lub przechowywał
plemniki. Powodów jest wiele a występowanie przeciwciał może być tylko jednym z
nich (inny obraz sugeruje występowanie ASA u mężczyzny, inny u kobiety,
trafność interpretacji zależy głównie od wiedzy lekarza). Podejrzenie istnienia
ASA na podstawie PCT zawsze wymaga dalszej diagnostyki immunologicznej.
Wrogi śluz może być wynikiem min. niedostatecznej ilości estrogenów, infekcji,
nieprawidłowego ph, błędu diagnostycznego polegającego na wykonaniu testu w
okresie pozaowulacyjnym. W zależności od przyczyny jakość śluzu można
poprawiać, tym bardziej, że wykazuje dużą zmienność między cyklami.

Pogłębiona diagnostyka
Dzisiaj odebrałam kolejne wyniki badań i o dziwo ALAT już "tylko" 74 U/L - sam
z siebie tak spadł?
Następnie:
GGTP -23 U/L (w normie)
Fosfataza alkaliczna 149 U/L
bilirubina 0,6 mg/%
ASO w normie Antygen HBs - ujemny,
na anty HCV czekam do poniedziałku.

Czy ktoś mi podsunie jakiś pomysł na to, co się dzieje z moim organizmem?

wymaz z gardła-po odstawieniu antybiotyków (min. 2 tyg)
Chlam.pneum z krwi( Ig G i IgM w Twoim przypadku)-czas oczekiwania do 3 tyg lub
wymaz z gardła-szybciej ale drożej
kał na pasozyty- przy glistnicy dzieci kaszlą
alergeny wziewne- moze jakis panel na kurz,roztocza,siersc zwierzat? chociaz IgE
całkowite jak pisalas w normie - tu interpretacja nalezy do lekarza czy mimo
wszystko daje to 100% pewnosc ze alergii nie ma
CRP,OB,ASO-standard u dzieci,warto te wyniki miec
nie jestem lekarzem wiec na tematy typu przeswietlenie klatki piersiowej wogole
sie nie wypowiadam.Jezeli chodzi o pobranie krwi:popros w laboratorium o
pobranie wiekszej ilosci krwi i zamrozenie surowicy-moze jeszcze sie przyda na
jakies badanie a dziecku oszczedzisz bólu i kolejnego kłucia.

Zgadza sie, ale najpierw trzeba wiedziec czy jest to napewno krwinkomocz a to
okreslamy w dobowych zbiórkach ile tych erytrocytów jest, jakie i czy jeszcze
coś w osadzie sie pojawilo, bo wszytsko ma duże znaczenie, a jesli wyniki sa
nieprawidlowe to wówczas zleca się inne badania i szukamy co jest przyczyna.
W tym wieku to najczęsciej statystycznie kłebuszkowe zap. nerek jako powikłanie
po zak. paciorkowcowym dróg oddechowych i duże znaczenie ma tu oznaczenie poz.
ASO, ale nie my jestesmy lekarzami i nie nam zlecac badania. Urolog bedzie
wiedzial czego szukac i jakie badania zalecic. Nie pisze dziewczyna czy dziecko
chorowalo, ile mialo badan moczu i czy w każdym były erytrocyty( to istotne!),
czy sa inne objawy itd., itp. Może to byc zupelnie przypadkowy krwinkomocz bez
przyczyny, bo u dzieci nie funkcjonuje nic idealnie. Jakm pisałam statystycznie
taka dolegliwośc bez udzialu choroby to 4-13 % populacji, wiec sporo i za wczasu
nie martwiłabym sie Jeszcze link:
www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,58

Ja jestem mamą 9 latka, który "od zawsze" miewa bóle kolanek. Robiliśmy różne
badania i wyniki tych badań były dobre (np.ASO i inne pod katem chorób
reumatoidalnych, rtg stawów biodrowych, usg kolanek, morfologia). Efekt jest
taki,że nie wiadomo co jest przyczyną bóli: teraz też je miewa, ale są trochę
rzadsze. Lekarze mówią, że to mogą być bóle wzrostowe (synek również zawsze był
duży jak na swój wiek), a także ,że przyczyną bóli może być koślawość kolanek.
W każdym razie na pewno trzeba zrobić badania aby wykluczyć nieprawidłowości.
Moje dziecko niestety nieraz płakało z bólu i musiałam dawać środki
przeciwbólowe.
Chyba za bardzo Cię nie pocieszyłam, ale może skorzystasz z naszych doświadczeń.
Aha, mój mąż też pamięta,że miał bóle kolan, mnie z kolei bolały nogi, ale
byłam trochę starsza.
Powodzenia i zdrówka dla malucha.

Paciorkowiec w gardle niekiedy nie daje innych objawów-tylko gorączka.ASo to badanie stwier.zap.stawów wywołane paciorkowcem-u dzieci dość częste.Moja córka w ok.1 roku miewała takie gorączki,bez innych objawów.Wyniki ok. ,wychodziły zęby,zwalilismy wszystko na zęby.Kiedy ząbki wyszły,"epizody gorączkowe" trwały dalej.Rozmawiałam z kol. z pracy(analitycy) i z pediatrą ,ze może to byc alergia-bez objawów.Po jakimś roku byłam pewna,że alergia i trzeci migdał-potw. u lar.-alerg.Co do badań to wszystkie testy aler. wychodzą zafałszowane u dzieci do 3 roku życia(IgE cał. również).Z kolei skórne testy są miarodajne u dzieci w ok..6 roku życia.Alergia pok. jest dość łatwa do zaobserwowania,oddechowa niestety nie.Przypomniałam sobie jeszcze,że moja córka w wieku kilku m-cy miewała goraczkę ,bez wysypki-tez czuła sie nieźle tylko gorączka i pediatra stwierdziła -trzydniówkę.takie niewyjasnione goraczki mogą przeciez się wiązać z kształtowaniem się systemu immunologicznego,który zaczyna się w wieku 6m-scy i kończy ok.3 roku życia(ponoć ).Pzdr.K

W 2000 roku w wakacje też zaczęły się u mnie podobne problemy jak u Ciebie.
Rozbolały mnie w lipcu kolana, tak że jedno mi się prawie blokowało. Dostałam
przeciwzapalne maść i czopki i przeszło, ale na krótki czas. PÓźniej co prawda
bóle kolan nie były tak intensywne ale przestałam chodzić po górach , bo po
niezbyt długiej wyprawie myslałam, ze zwariuję z bólu. Mam podobne jak ty
objawy a po pewnym czasie pojawiło się uczucie osłabienia siły mięśni. Byłam u
ortopedy, który na podstawie rtg stwierdził, że mam początki osłabienia
chrząstki w stwach kolanowych ( zapomniałam jak to się nazaywa) kazał mi
wzmacniać mięsnie ćwiczeniami i chodziłam na różne zabiegi. Problem w tym, że
kolana przestały mi tak bardzo dokuczać a wykańczają mnie bóle i pieczenie
mięśni nóg, uczucie sztywności i takie różne inne atrakcje. Byłam u
reumatologa, imunologa, neurologa i ortopedy. To oczywiście rozłożyło się w
czasie. Zaliczyłam kilka badań i dalej nic . Nie wiem, co to jest i nikt mnie
nie próbuje nawet zdiagnozować. Z tego co wiem, chorobę reumatyczną bardzo
trudno jest wykryć, ale raczej nie masz RZS. Moje wyniki krwi są naprawdę
nieciekawe. Jeżeli nie masz dobrego lekarza, to sama nawet nie rób badań, bo
komu je pokażesz? Gdbyby Ci jednak bardzo zależało na samodzielnym robieniu
badań to zrób odczyn Waaler- Rose, CRP, ASO, OB i chyba Gamma GT(ale tego nie
jestem pewna). Powtarzam jednak co usłyszałam od reumatologa: u ok. 30% chorych
wyniki wychodzą w normie chociaż choroba się rozwija. Pozdrawiam

Prosze o pomoc w palmicy Schoenleina-Henocha
W sierpniu 2005 lekarze stwierdzili u mnie plamicę Schoenleina-Henocha.
Choroba objawiała się wysypką na nogach, udach, wokół łokci dodatkowo
puchnięciem stawów skokowych. Miałam robione badania moczu, morfologię krwi,
OB, ASO. Wyniki było dobre,oprócz OB które było podwyższone. Lekarz
przepisał mi antybiotyk i powiedział, że prawdopodobnie choroba jest wynikiem
powikłąnia po wczesniejszej grypie.
Uwierzylam w zapenienia ze choroba nie powroci - oraz ze zazwyczaj zapadaj na
nia dzieci a jednak znowu jestem cala w czerwonych kropkach, stawy opuchniete-
zrobialm badania wszystko w normie, od sierpnia nie chrowalam. Opuchlizna
stawow utrudnia mi chodzenie, i powoduje ból.
Jak powinnam postapic- skoro antybiotyki, wizyty u reumatologa , usuniecie
wszelkich stanow zapalnych - nie przynosza rezultatow. Po wypisie ze szptla
uslyszalam ze bylo to jedndorazowy rzut.....

Wpływ antybiotyków na wyniki badań
Lekarz zlecił mi zrobienie badania- ASO i odczynnika Walerego Rosa,i czynnik
reumatoidalny jednak zapomniałam mu powiedzieć że tydzień temu skończyłam
brać antybiotyki z powodu zapalenia zatok. Czy po takim czasie mogą one mieć
jakiś wpływ na wyniki?

Jakie badania przy podejrzeniu zapalenia stawów??
Witam

Od tygodnia bardzo bolą mnie stawy, najgorzej jest rano jednak podczas dnia
dokucza mi kolano, ramię oraz palce. Wydaje mi się że mam jakiś stan zapalny.
Chciałabym jutro wykonać badania krwi i odrazu z wynikami udac się do
ortopedy. Jakie badania powinnam wykonać??
(Ktoś w starym wątku pisał o CRP ASO czynniku reumat. OWR OB - czy to są
badania które standardowo wykonuje sie w takich przypadkach?)
Bardzo proszę o odpowiedź
Asia

I już po wizycie. Lekarz powiedział, że wynik ASO=291 to, tak jak Duszkan
zauważył, podwyższona wartość i może być wynikiem zakażenia paciorkowcem,
przebytymi anginami (także dawno temu w dzieciństwie - teraz mam 27 lat).
Podobono czasem paciorkowiec atakuje nerki (odpada - badanie moczu ok), serce
(tez ok), ew. stawy. Dostałam skierowanie do reumatologa i doraźnie Ketonal.
Wcześniej polecana Aspiryna nie pomogła.
I znowy pozostaje mi czekać tydzien na kolejną wizytę. Mam jednak nadzieję, że
Ketolan będzie skuteczniejszy niż Aspiryna.
Pozdrawiam

Co to jest ASO? ma to jakis zwiazek z nerkami? Pytam dlatego, ze sama mam czasem bole w okoloicach nerek a niedawno przechodzilam zapalenie pecherza i nerek. Tobie radze zrobic badania moczu, chociaz w moim przypadku wyniki nie sa jednoznaczne: w srode mialam krew w moczu i dostalam antybiotyk, ktorego nie wzielam a w czwartek wszystko w porzadku.
Ale jezeli tak szybko marzna ci stopy to moze masz problemy z krazeniem- niskie cisnienie?
Pozdr

Kto się zna na wynikach? ASO - co oznacza?
Na zlecenie lekarza wykonałam dziecku badanie krwi, w celu ustalenia, czy
jest to angina bakteryjna, czy też wirusowa. Lekarz na skierowaniu skreślił:
morfologię, ASO i coś jeszcze, czego nazwy nie pamiętam. Wynik dołączył do
karty, więc nie mam go przed oczyma.
Potrzebna mi jest bardzo podpowiedź: jaką trzecią opcję mógł podkreślić
lekarz, aby ustalić infekcję bakteryjną bądź wirusową? A może wystarcza tutaj
ASO? Co ono oznacza? W każdym razie badanie dało 100% pewności, że jest to
angina wirusowa.

Czy ktoś mi pomoże? Chcę tej informacji udzielić eMamie w jednym z wątków na
forum Przedszkole.

Pozdrawiam

Hej Marianka, jesli chodzi o morfologie, to z niej mozna sie ogolnie
dowiedziec, czy infekcja (tutaj angina) byla wirusowa czy bakteryjna. Jesli
byla bakteryjna, to wzrasta odsetek neutrofili, czyli na badaniu jest to
oznaczone jako 'NEUT'. Jesli infekcja jest wirusowa, wtedy wzrasta odsetek
limfocytow czyli na wyniku 'LYMPH'. ASO o odczyn antystreptolizynowy (mniejsza
z tym od czego nazwa), jesli miano ASO jest powyzej 200 jednostek, to znaczy,
ze przyczyna anginy byl paciorkowiec hemolityczny. Powiklaniem anginy
paciorkowcowej jest m. in. choroba reumatyczna (tu Fiszka miala racje) czyli
zapalenie stawow, ponadto zapalenie nerek i zapalenie miesnia sercowego. Jesli
ASO jest mniej niz 200 jednostek, to znaczy ze to byla angina wirusowa (a
dokladniej nie paciorkowcowa). A to trzecie badanie to moglo byc OB (normy sa
przerozne, srednio do 20/1h), lub CRP (bialko "ostrej fazy" swiadczace o stanie
zapalnym), gdzie norma jest do 4. Gdy CRP jest dodatnie, to najpewniej infekcja
byla bakteryjna. Podsumowujac:
-infekcja wirusowa: wzrost odsetka limfocytow, ujemne ASO, ujemne CRP, moze byc
wzrost OB
-infekcja bakteryjna (paciorkowcowa): wzrost odsetka neutrofili, dodatnie ASO,
dodatnie CRP, wzrost OB.
Ufff... pozdrawiam.

Sprzedam garażowany... pod chmurką
Poproszono mnie o udzial w ogledzinach auta z gazetowej oferty. Na miejscu
wszystko poszlo wzglednie cacy: komplet dokumentow, 2 klucze, zgodnosc danych,
wlasciciel przystal na ogledziny w ASO (polecam kazdemu kupujacemu *), ale
wyszedl z pozoru blachy problem ktory odkryl inny, powaznieszy. W aucie
brakowalo obiecnaych 4 letnich opon. Sprzedajacy bez slowa pognał do komorki
(w bloku) i zaczal je znoscic. I tu nas tknelo. Dlaczego z komorki skoro takie
rzeczy trzyma sie zwykle w garazu, a w ogloszeniu stalo jak wół "garazowany".
Na prosbe by podjechac do garazu, zeby uwierzyc ze jednak auto bylo
garazowane, wlasciciel wylistowal gore problemow (pomijam) stojacych na
przeciw, w ktorych ostatecznie pogubil sie. I szybko wyszlo ze gosc qrcze nie
ma zadnego garazu. Auto zmienilo wlasciciela bo bylo przyzwoite (Polo 2001) -
zawazyl przeglad w ASO. Wlasciciel zszedl z ceny ale wlasnie taki niuans,
wcale nie subtelny, bo istotny dla ceny i atrakcyjnosci oferty: jezeli
garazowany to sprawdzajmy czy rzeczywiscie jest garaz :-)))

*) dygresja - przeglad w ASO zakonczyl sie otrzymaniem wynikow (z ustną
interpretacja) badan geometrii zawieszenia i konstrukcji, zbieznosci,
stopniami kompresji w cylindrach, jakosci spalin oraz zaleceniami co i w jakim
tempie powinno sie w aucie dotknac. Ogledziny blach, zabezpieczenia antykor.
itp. To wazne informacje przy kupnie auta. Tutaj akurat spokoj kosztowal 320 pln.

Pozdrwiam

Mam Uno z 2002 za 8.000
W przyszłym tygodniu mam odebrać nową Pandę i będę miał do sprzedania takie Uno.

Fiat UNO 900 grudzień 2002 r pierwsza rejestracja 2003r.
Ciemnoniebieski 5 drzwi.

- immobiliser,
- blokada skrzyni biegów,
- elektroniczny zegarek,
- przyciemniana tylna szyba

Pierwsza rejestracja 01.2003
Badania techniczne do 01.2008

Pełna dokumentacja: faktura zakupu w salonie, książka serwisowa, instrukcja
obsługi, faktury z ASO, dwa komplety kluczyków.

Stan techniczny bardzo dobry. Samochód czysty i zadbany,
regularnie serwisowany. Niskie spalanie 6 - 7 litrów / 100km.
Zalewany olejem Mobil 1. Mechanika bez zarzutów – wszystko O.K.

II właściciel. Samochód kupiony w 2003 roku w salonie Fiata
(był jeszcze na gwarancji) gdzie poprzedni właściciel zostawił go w rozliczeniu.
Samochód jest bezwypadkowy, miał tylko malowany prawy tylny błotnik w wyniku
szkody parkingowej.

Jeżeli jesteś zainteresowany odezwij się na gazetowego maila
kulawywos@gazeta.pl

Badania laboratoryjne
Dziewczyny,mam wyniki badań synka-3 latka.Nie mogę znaleźć norm badań i nie
mam z czym porównać.A chodzi mi o:
ASO < 200 IU/ml
Seromukoid 89 mg/100ml
CRP < 6,0 mg/l
OB 22(było 51 wiec spadło)
Czy któraś zna się na tych badaniach?Gdzie mogę znaleźć informacje w necie?
Pozdrawiam i dziękuję.

wykresy
Nie potrafię wrzucić wykresów...kiepsko u mnie z kompputerem ,a te
dwie zagraniczne strony nic mi nie mówią...oglądała wczoraj wykresy
moja ginekolog. W ostatnich trzech nie było owulacji, skoku
temperatury...ale 4 miesiące temu wykres był piękny. Odebrałam
wszystkie wyniki badań hormonalnych i miałam konsultacje z
endokrynologiem. To wszystko dużo kosztowało ale mam asa w
rękawie...dobre hormony. Nadal jednak mam dylemat. Jeśli moje
jajniki są policystyczne to czy zgodzic sie na terapię hormonalną w
celu ich usunięcia...czy nie ingerowac w dobre wyniki i od razu
zaproponowac lekarce laparoskopię...a moze znów zmienic
lekarza,,,nie wiem już jak to się leczy, co mi jest...

jola733
po utracie jedynej ciąży (2 lata temu)nie sugerowano mi żadnych genetycznych
czy immunologicznych przyczyn;dopiero teraz, tj. po kilku ICSI i 1IVF podjęto
kroki w celu "wykluczenia" istnienia przeciwciał.Trafilam do doświadczonego
lekarza, który po krótkim wywiadzie i szybkim zerknięciu na wynik
histopatologiczny (ten sprzed dwóch lat - po abrazji)skierowałnas oboje (z
mężem)na szczegółowe badania immunologiczne:
Ja:
-test IMK
-przeciwciała przeciwjądrowe (ANA),przeciwtarczycowe (ATA),przeciwplemnikowe
(ASA), przeciw antygenom łożyska (APA), przeciwjajnikowe (AOA)
Mąż:
- przeciwplemnikowe + całe mnóstwo innych, sprawdzających czy może być dla mnie
dawcą (krwi/limfocytów do szczepionki odczulającej)

No i okazało się,że poza wmawianą mi latami blokadą psychiczną (bo wszystkie
nasze badania mówiły,że jesteśmy zdrowi)mój organizm wytwarza przeciwciała
antyjądrowe, które unicestwiają plemniki męża (!), a według prof. także zarodki
(jeśli jednak do zapłodnienia dojdzie lub było in vitro)
Dzisiaj mam pierwsze szczepienie; potem jeszcze 2(co trzy tygodnie).Potem, po
dwóch tygodniach sprawdzamy wyniki i ... kolejne IVF i ...kolejna nadzieja...
ale i tak cieszę się - o, paradoksie, że jest wreszcie jakiś trop
Pozdrawiam gorąco

Polecam wybrać się do innego lekarza.
"ASA - (przeciwciała przeciwplemnikowe) - wśród 10-12% nie wyjaśnionych stanów bezpłodoności można stwierdzić przeciwciałą klasy IgG lub IgA, skierowane przeciwko plemnikom. Występują zarówno u mężczyzn jak i u kobiet. Materiałem do badań oprócz surowicy może być wydzielina szyjkowa i ejakulat (nasienie). Powodują bezpłodość u mężczyzn, ale również hamują ruch postępowy plemników w wyniku ich aglutynacji, hamują dojrzewanie plemników, zaburzają proces zagnieżdżenia zarodka w endometrium, prowadząc do poronień."

http://www.apc-analizy.pl/?file=badania&d=d

Ja będę robiła te badania właśnie w sobotę.

Chyba mniej ważne są papiery a bardziej- rzetelna praca stacji. Widząc na ulicy
jadące rzęchy zastanawiam się nieraz jak one przeszły kontrolę.
Kontrola starostwa czy policji powinna polegać na losowym powtórnym badaniu
pojazdów wyjeżdżających ze stacji. No i na skutecznym karaniu w razie
oczywistego przewału.
Druga sprawa to ocena stanu technicznego narzędzi diagnostycznych. Zdarzyło mi
się, że w tym samym dniu serwisowałem samochód w ASO i po godzinie poddałem go
badaniu na stacji. Wyniki badania stanu amortyzatorów w obu tych jednostkach
były skrajnie rozbieżne- do dziś oczywiście nie wiem, czyja maszyna kłamała.
Może obie???

Normy badań diagnostycznych-gdzie szukać?
Dziewczyny,mam wyniki badań synka-3 latka.Nie mogę znaleźć norm badań i nie
mam z czym porównać.A chodzi mi o:
ASO < 200 IU/ml
Seromukoid 89 mg/100ml
CRP < 6,0 mg/l
OB 22(było 51 wiec spadło)
Czy któraś zna się na tych badaniach?Gdzie mogę znaleźć informacje w necie?
Pozdrawiam i dziękuję.

Dzisiejsze wyniki badań są OK. Morfologia jest prawidłowa.OB 9, CRP 0,4.
Jedynie co ma podwyższone (ale w granicach normy)Neutrofile 65.Pozostałe ok:
Monocyty 5, Limfocyty 29, WBC 4,8, RBC 4,57. No może płytki krwi są w górnej
granicy 378. Aspat, alat -ok, ASO 181, Toxo -brak. Na wyniki dot. mono i cyto
trzeba poczekać parę dni.
Konsultowałam się z lekarką i mamy wybrać Zinat do końca, odczekać tydzień i
zrobić ponownie USG. I dopiero jak węzły będą nadal powiększone robimy kolejne
badania (niestety może to być nawet biopsja ( ). Ale mam nadzieję, że
zlikwidujemy stan zapalny i wszystko wróci do normy. Dziękuję Wam Kochane za
Wasze posty.
pozdrawiam - Kasia

ból stawów: kolana, nadgarstki, dłonie...
Witajcie dziewczyny.
Od kilku ładnych lat bolą mnie kolana, nawet już przyzwyczaiłam do tego bólu.
Niestety od jakiegoś czasu ból nasila się i czasem jest nie do zniesienia. No
i oczywiście doszedł ból, opuchlizna i zesztywnienie nadgarstków, śródręczy
oraz palców. Obecnie bolą mnie straszliwie kolana i ręka, jestem zrozpaczona.
Lekarz zlecił mi badanie ASO, wynik w normie, czyli jakby nie reumatyzm.
Czy któraś z Was ma takie problemy?
Gdzie szukać pomocy?

Pozdrawiam

Ewelina

dwa lata temu mojego synka ( wtedy miał 6 lat) często bolał brzuszek. zrobiliśmy
badanie kału (ok) usg ( powiększone nieco węzły chłonne zaotrzenowe) badanie
krwi na ASO ( podwyższone) . warto zrobić też posiew i bad ogólne moczu zeby
wykluczyc infekcję dróg moczowych . u nas z badań wyszła infekcja paciorkowcowa
- leczyliśmy antybiotykiem ospen przez 3 mce ( tydzień w kazdym miesiącu) i
minęło jak ręką odjął. od dwóch i pół roku ani razu brzuszek nie bolał. takie
bóle moga też byc spowodowane stresem ( szkoła ???) mogą też byc wynikiem alergii.

hej byłam u lek. med Jan Woś - przyjmuje w Scanmedzie (NFZ bezpłatnie) we
czwartki 15-19 - lekarz wydaje się być kompetentny jako pierwszy w końcu spytał
o wymaz z migdałków i ASO a że do tej pory żaden internista ani laryngolog mi
tego nie zbadał ( a męczę się z tym od dzieciństwa) dał mi skierowania na
badania teraz czekam 14 dni od skończenia antybiotyku i w przyszłym tyg. idę na
badania, mam niestety ropę w migdałach i wspomniał coś o ich usunięciu ale
zobaczymy po wynikach badań
wreszcie znalazłam dobrego laryngologa (to jest 5 laryngolog do którego
poszłam!!) który poświęcił mi trochę czasu na wywiad i nie zapisał lekarstw
tylko zlecił badania - do tej pory zawsze dostawałam lekarstwa które pomagały na
kilka tygodni a potem znów choroba
pozdrawiam i zdrówka życzę

przed świętami byłam w laboratotium na pobraniu krwi na ASO, potem u laryngologa
na pobraniu wymazu z migdałków ale te bakterie muszą rosnąć i wyniki są po 7
dniach roboczyzh a z racji świąt się to przedłużyło a i mój lekarz jest tylko w
czwartki więc na dziś mogłoby jeszcze nie być wyników z wymazu w karcie tak więc
zarejestrowałam się na 04.01, 05.01 napiszę co mi wyszło i jakie leczenie będzie
bo laryngolog który pobierał mi materiał do badania powiedział że będzie co
leczyć (

OB jest wynikiem niemiarodajnym, może być podwyższone właśnie przy nie
wyleczonych zębach, przeziębieniu itp. Naprawdę wysokie OB daje dużo do
myślenia, oznacza stan zapalny, który należy zdiagnozować. Istnieją inne
badania dzięki którym można sprawdzić czy w organiźmie toczy się stan zapalny.
U mnie podczas choroby (posocznica) OB wynosiło 4, a CRP (+)24 - gdzie norma
poniżej 6. Spróbuj wykonać CRP i OB wtedy porównasz wyniki, może też być ASO,
Wallera-Rosego. Życzę powodzenia w diagnostyce stanu zapalnego.

Jakie wyniki przy przewlekłym zapaleniu migdałków?
Lekarz stwierdził, że mam przewlekłe zapalenie migdałkow (są nieco
powiekszone i czerwone, kazał je wyciąć).
Ale wyniki krwi mam dobre, OB 6, ASO w normie? Jakie badania zrobic, zeby tę
diagnozę potwierdzić?
Czy też gdyby to było to zpalenie to wyniki powinny wyjść nie w normie?

To badanie nazywa się czynnik ASO. Wynik do 200 jednostek jest w normie,
natomiast powyżej oznacza zarażenie paciorkowcem.
Pierwsze badanie, które zrobiłam w kierunku paciorkowca miało 200 jednostek
(czyli na pograniczu osoby chorej i zdrowej). Minęło pół roku, stawy i całe
kości nadal mnie bolały. Dowiedziałam się, że trzeba zrobić to badanie kiedy ma
się silny atak bólu i kolejny wynik sięgał już 400 jednostek, co oznacza, że
jestem zarażona paciorkowcem.

Czynnik reumatologiczny
Witam. Mam 16 lat. Mam pytanie - miałam robione badania krwi w kierunku
reumatologicznym czyli ASO, czynnik reumatoidalny i CRS.
ASO wynosi 171 norma <200
Czynnik reumatoidalny 55 norma <20
CRS 0,06 norma 0,0 - 10,0
Potrafiłby ktoś, kto się na tym zna [lub i nie:)] wypowiedzieć się na temat
tych wyników? Jestem zapisana do reumatologa ale dopiero na luty...
Pozdrawiam:)

W grudniu 2005 r. chorowała na szkarlatynę i od tej pory ciągle choruje(dodam
że wcześniej nie chorowała raczej,zwykłe przeziębienia).Ale ta szkarlatyna była
dobrze leczona (lekarz zalecił augumentin przez 10 dni).Ogólnie wyniki
morfologii krwi są dobre, ale przeraża mnie to ASO.Kazał powtórzyć badanie za 2
tygodnie.Czy można tak długo czekać?Ps.dzięki za zainteresowanie.Jestem
wdzięczna za każdą informację,znalazłam Was przypadkiem

U mojego syna po szkarlatynie ASO skakalo, ale bylo b. wysokie przez kilka
miesiecy.Szkarlatyne tez miala leczona prawidlowo. Po drugim wyniku w okolicach
1000-1200, bez oznak opadania, dostalismy skierowanie do poradni
reumatologicznej i tam bylismy leczeni.
ASO spada b. powoli, a wiec na razie nie panikuj tylko powtorz badanie.
Synek przez kilka miesiecy dostawal neiwielkie dawki penicylinopochodnego
antybiotyku (chyba augmentin ale nie mama pewnosci). ASO powolutku spadalo i po
wlaczeniu do leczenia dodatkowo Lymphomyosot (chyba tak, to taki homeopatyczno-
roslinny, czy jakis taki, lek uodparniajacy-do ktorego zupelnie nie mialam
zaufania, ale o dziwo pomogl) ASO spadlo do 400 i wtedy dostal szczepionke
uodparniajaca (taka podawana w domu doustnie). Reumatolog uznala, ze 400 w
przypadku dziecka ociera sie o norme i jest dopuszczalne, choc trzeba
kontrolowac.I po tym spadlo do 200 i teraz jest juz w normie, choc co kilka
miesiecy kontrolujemy.
Koniecznie popros o skierowanie do poradni reumatologicznej, tylko pediatra
reumatolog wie jak wlasciwie leczyc, aby ASO spadlo. Nasza lekarz rodzinna
powiedziala mi, ze ona za malo sie na tym zna i mamy nie eksperymentowac tylko
w te pedy do reumatologa. Nam pomoglo. To nei zadna tragedia, da sie wyleczyc,
choc leczenie trwa dlugo i byla to dluga terapia antybiotykowa.Pozdrawiam i
zycze zdrowia. MOn

przesladowany przez los
Witam mam pytanko miałem badanie krwi wynik ASO 460 to bardzo zle??bo wiem ze
norma to jakies 200 kurde troche mi rece ...wygina.Jakis czas temu miałem 280
a teraz nagle 460,lekarza niema do szpitala sie ciezko było dodzwonic a jak
mi sie wrescie udało to termin na maj dostałem.Wie ktos czy tkai wynik to
powazna sprawa??zgóry dzieki

malta20 napisała:

> Moja ciotka tak utuczyła swojego syna że wygląda jak potwór. Łatwiej go
> przeskoczyć niż obejść, ma początki cukrzycy, krew w moczy i wszystkie badania
> wychodzą mu nie najlepiej. A dzieciak ma 7 lat. Później matki narzekają że
mają
> chore dzieci. A kiełkase z grila dostawał jak miał rok, i cieszyła się żę
> synek lubi jeść...

Taaa, moja siostra też lubiała jeść, po mnie jako niejadku (chowana wg książek)
mama dawała jej co chciała i jak miała 10m to grochowej zupy sie najadła i
żyje...
Ciałeczka ma wiecej, ale tucznikiem nie jest, i zawsze wyniki miała super -
okaz zdrowia normalnie.
Moja młoda jak miała rok to też parę razy łykła piwka i nawet jej smakowało,
ale to nie znaczy, ze ją upajamy tym piwem! Teraz to ani jej sie nie wspomni o
tym piwie a sami jej nie poimy .

Akurat dziwi mnie nagonka na producentów, że jakoby zaniżają zużycie
paliwa. Któremu, o dziwo, ulega lekko licząc 80 % dziennikarzy
motoryzacyjnych.

Odpowiedzcie, moi drodzy giewni, jakim cudem producenci mieliby
przekłamywać wyniki???????

Badanie zużycia paliwa dokonuje niezależna organizacja, według
ŚCIŚLE OKREŚLONEJ procedury, która tylko próbuje symulować
przeciętne warunki eksploatacji w normalnym kraju, gdzie:
1. Jeździ się zgodnie z przepisami.
2. Nie stoi się w korkach.

Tajemnicą poliszynela jest, że dziennikarze motoryzacyjni
eksploatują testówki w sposób - elegancko rzecz ujmując - dalece
odbiegający od przeciętnych warunków eksploatacji.

(Mechanicy z ASO, którzy składają do kupy samochody z parków
prasowych, mogliby wiele ciekawych historii opowiedzieć...)

W warszawskich korkach samochód będzie spalał dużo więcej, niż
przewiduje norma ECE dla "Urban".

Warszawa w szczycie komunikacyjnym, to nie są normalne warunki do
jazdy. To są ekstremalne warunki!

W testach drogowych w PL powinno się podawać średnie spalanie dla W-
wy i reszty kraju. :P

Dzięki za odpowiedź!
Jestem w trakcie diagnostyki. ASO badałam i mam niskie (chociaż
zakaźnik stwierdził, że to jeszcze o niczym nie świadczy). Ostatnio
rozmawiałam z lekarzem internistą i stwierdził, że gdyby to było coś
wirusowego, to miałabym podwyższone np. OB albo CRP, a u mnie wyniki
wzorcowe.
Na własną rękę robiłam rozmaz krwi i przez cały czas wzrastają mi
neutrofile, ciągle są w granicach normy (górna granica co prawda),
co raczej wskazuje, że organizm walczy z jakąś infekcją.
Zasugeruję chyba lekarzowi jeszcze raz przebadanie pod kątem różnych
wirusów.
Dodam, że moja mama od lat skarży się na podobne objawy, infekcje
gardła, dróg oddechowych ślimaczą się u niej tygodniami, a przez
kolejne miesiące nie może dojść do siebie, ostatnio objawy ma też
nasilone. W przeszłości miała problemy z gronkowcem.
Co do boreliozy, to nie sądzę, aby borelioza nagle uaktywniła się u
nas obu (zresztą nie wiem, czy moja mama miała kiedykolwiek kontakt
z kleszczem) i to mnie skłania w kierunku wirusów.
Jeszcze raz dzięki za odzew.
Pozdrawiam

Myślę, że konieczna jest ostrożność przy interpretacji wyników. Znalezienie przeciwciał przeciwwirusowych też nie da jednoznacznej informacji, czy zakażenie jest aktywne.
Jeżeli, choć słabo, ale reagujesz pozytywnie na Rulid infekcja wirusowa staje sie mniej prawdopodobna niż bakteryjna.
Mam koleżankę pediatrę i ona mówi, że wg niej Rulid ( oczywiście w infekcjach u dzieciaków - bo tym sie zajmuje ) jest często niewystarczający, często poprawa jest dopiero po zamianie na azitromycinę lub klarytromycynę ( leki podobnie działające - z tej samej grupy ).
Ja na pewno mam boreliozę i czekając na dożylne brałam prez ok 2 tygodnie azitromycin i poprawiło mi się trochę, ale zdecydowanie niezadowalająco. Stale miałam stan podgorączkowy, poczucie choroby itp. Dopiero na ceftriaksonie dosłownie w ciągu tygodnia mi sie poprawiło.
A w badaniach wyglądało podobnie jak u ciebie - leukocyty górna granica, bez wzrostu OB, CRP czy ASO. I gronkowca też mam od lat i choć mój ogólny stan na antybiotykach bardzo sie poprawił, to akurat gronkowiec w moich migdałach ma w d.. to wszystko co biorę. Ale żyłam z nim od lat to i teraz jakoś jest. Jedyny moment kiedy mi sie migdały zmniejszyły to jak brałam metronidazol.
Zakaźnik pewnie ma rację, że coś się po Tobie rozlazło, ale zawsze też możesz to w taki sposób leczyć, żeby jednocześnie było to zgodne z tym próbnym leczeniem o którym pisałaś w swoim wątku.
Warto robić inna diagnostykę niż tylko boreliozy, ale z mojego osobistego doświadczenia wynika, że jednak nie powinno sie jej też lekceważyć.
Życzę wyjaśnienia sprawy i dużo zdrówka.

Czy to rzeczywiście RZS?
Witam,

diagnozę RZS postawiono gdy miałam 13 lat. Miałam wtedy ASO 1000 i przez 2
lata byłam leczona antybiotykiem.

Teraz mam 25 i aktualnie nie biorę żadnych leków. Zaczełam sie jednak
zastanawiac czy to rzeczywiscie RZS? Odebrałamk niedawno wyniki badań:

RF - 2 IU/ml (max 40)
MICRO - + (dodatni)
OB - 28

no i do tego morfologia - większość w normie, tylko hemoglobina, hematokryt
oraz MCH nieco obniżone.

Owszem stawy mnie bolą, ale jak czytam o objawach RZS to nie wszystko pasuje.
Nie mam teraz takich napadów choroby, mam tylko przepisany Nimesil gdyby ból
był bardzo cięzki.

Czy mozliwe jest abym była żle zdiagnozowana?

Z góry dziekuję za pomoc.

rumień wielopostaciowy a postać motyla na twarzy
mój syn obecnie ma 26 lat. 20 lat temu 14.09.1998r. mając 8 lat
zachorował na rumień wielopostaciowy z bardzo ciężkim
przebiegiem.Bardzo wysoko białkomocz,powiększone serce, wykwity
trobocytopenii i postać motyla na twarzy.po dwóch latach pojechałam
na badania w związku z tą chorobą do Dziekanowa Leśnego.Zlecono
m.in. take badania jak białko całkowite i gamma,beta i alfa
globuliny oraz poziom dopełniacza (w normie) a także ANA-nie
stwierdzono,odczyn Walerego-Rossa(w normie) ,komórki Le nie
znaleziono,Seromukoid(w normie) ASO poniżej 100.urografii nie udało
sie zrobić bo silnie uczulony na uropulinę. Mając 16 lat zachorował
na anginę o bardzo ciężkim przebiegu z sepsą.udało sie uratować.Nie
mówię mu o jego chorobach,ale jako matka bardzo się martwię.
przedewszystkim chcę wiedzieć czy postać motyla jaka wystąpiła u
syna podczas choroby mogła być następstwem tej choroby czy
należałoby sie jednak martić bardziej .Czy ta postać występuje tylko
i wyłącznie przy chorobach autoagresji (toczeń ) czy też innych.
ja od 20 lat mam okresową małopłytkowoś typu nieokreślonego.Kilka
razy miałam wykonywane też badania w kierunku p/przeciw jądrowych
(wyniki były prawidłowe-nie wykryto). Z góry dziękuje za odpowiedz.

prośba o interpretacje wyników córki 5,5mca
Witam,
mam prośbe o interpretacje wyników, oczywiscie mam zamiar zgłosić asie rowniez
do pediatry ale dlugo musze czekac na wizyte i licze na Wasza pomoc.
Lecze sie na Hashimoto od 10 lat, obecnie przyjmuje dawke euthyroxu 125, w
ciazy bralam 150.
Urodzialm corke, a oto jej wyniki badan:
Morfologia
WBC 6,71 K/μL 6,0 — 17,5
w NEUT% 25,6 % 15,0 — 70,0
w LYM% 62,3 % 30,0 — 70,0
w MONO% 7,8 % 1,0 — 10,0
w EOS% 1,4 % 1,0 — 4,0
w BASO% 0,3 % 0,0 — 1,0
w LUC% 2,8 % 0,0 — 4,0
RBC 4,53 M/μL 3,8 — 5,2
HGB ¯ 11,5 g/dL 11,6 — 15,5
HCT ¯ 32,3 % 35,0 — 46,0
MCV ¯ 71,3 fL 78,0 — 102,0
MCH ¯ 25,4 pg 35,0 — 35,0
CH ¯ 24,9 pg 28,0 — 36,0
MCHC 35,6 g/dL 30,0 — 36,0
RDW 12,1 % 11,0 — 16,5
HDW 2,8 g/dL 2,2 — 3,2
PLT 404,0 K/μL 300,0 — 750,0
MPV 9,2 fL 7,0 — 10,6
PCT ­ 0,37 % 0,12 — 0,36
PDW 55,9 % 47,7 — 59,3
Mikrocytosis ++
%MICRO 8,6 %
%HYPO 0,3 %
%MICRO / %HYPO 26,9 %
Biochemia

Aminotransferaza alaninowa (ALT) 22 U/l 7 — 35
Zelazo w surowicy 72 μg/dl 50 — 170
Kreatynina ¯ 0,2 mg/dl 0,4 — 1,1

TSH trzeciej generacji ultraczułe 2,148 μIU/ml 0,550 — 4,780
Wolna trijodotyronina (FT3) 3,87 pg/ml 2,30 — 4,20
Wolna tyroksyna (FT4) ¯ 0,83 ng/dl 0,89 — 1,76

Powiększone węzły. Proszę o poradę.
Mój dwuletni synek od jakiegoś czasu ma powiększone węzły chłonne na szyi. W
zeszłym tygodniu robione miał badanie krwi i moczu. Oto wynik:

WBC 9,2
HGB 4,28
HCT 33,9
PLT 371
PCT 0,277
MCV 79
MCH 27,6
MCHC34,9
RDW 12,7
MPV 7,5
PDW 12,9
LYM 31,0
MON 4,7
GRA 64,3

Rozmaz
pałeczki 3%
segmenty 35%
eozynofile 3%
limfocyty 59%
OB 31

CPR 7
żelazo87
ASO 46

mocz w normie.
Z wynikami byłam już u lekarza i stwierdził po podwyższonym OB i CRP infekcję.
Tylko jaką skoro mojemu synowi kompletnie nic nie dolega. Jest wesoły, ładnie
przybiera, na wadze na oko zdrowe dziecko. Czeka nas jutro USG węzłów dla
rozwiania wątpliwości. Co mogę jeszcze wykonać by znaleźć ową infekcję. Czy
np. pasożyty w kale mogą podwyższyć CRP. Dodam jeszcze ze dziecko
prawdopodobnie jest alergikiem (suche poliki).

Do wiadomosci jak tego nie rozumiesz
lekarz nie jset od pisania wyników tylko od wykonywania badania lub leczenia
papierologia powinny asie zajmować sekretarki medyczne niestety obecni tz
dyrektorzy vel. managery w większości tez tego nie rozumieją i dlatego czekacie
na badania i wizyty po 3 miesiące bo w większości to lekarz pisze w 2 lub 3
miejscach to samo wiec jak robi za sekretare to nie możne przyjąć więcej
pacjentów bo nie wyrabia i blednę kolo się zamyka
szkoda gadac .. pozatym rzeszowska medycyna to coraz wieksze bagno tysiace
NOWYCH klinik 6 szpitTALI po co to wszystko i kto to utrzyma bez sensu

Jak już pisałam córka odstała tylko 1 opakowanie Ospenu, czyli wystarczyło na ok
tydzień. (ASO wynosiło 500 i podwyższone OB). To leczenie prowadziła nasza
rodzinna lekarka i dała skierowanie do reumatologa. Reumatolog jak na razie
wstrzymuje się przed kontynuowaniem leczenia. Mamy za pół roku zrobić kontrolne
ASO. Gdyby nadal było wysokie,dopiero będzie leczyć.
Przy obecnych wynikach OB wyszło w normie. Leczenie (a właściwie jak dotąd
jedynie konsultacje) nadal prowadzi lekarka rodzinna. Zna wszystkie wyniki badań
i tych i wcześniejszych. Swoją drogą przy wcześniejszych wynikach też w moczu
była obecna krew, ale nie zaniepokoiło to naszej lekarki.
Spróbuję wydobyć od niej skierowanie na posiew,a jak nie da, będę musiała zrobić
prywatnie. Podobno nie kosztuje to dużo.

Pytanie o ASO, ponad 640 a norma 0-200
Pytanie dotyczące wyników badań, dla znających się na sprawie
Robiłam córce badania i wyszło ASO na poziomie 641 gdzie norma jest
0-200, metoda turbidymetryczna. Córka ma 7 lat.
Mocz i Morfologia w normie, za to w badaniu "Wzór odsetkowy
leukocytów" limfocyty na poziomie 22 (%), gdzie norma jest 29-48 i
granulocyty obojętnochłonne 73 (%)przy normie 27-59
Czy wiecie może co to za badanie Białko C-reaktywne metoda
ultraczuła?
Pomożecie mi z tą interpetacją?

CRP to tzw białko ostrej fazy którego poziom wzrasta w czasie stanu zapalnego i
dość szybko spada przy podjęciu odpowiedniego leczenia. Tym różni się od
starszych badań typu OB czy ASO ich poziom długo po wyleczonych infekcjach
potrafi być wysoki. Czy na pewno morfologia jest w porządku tzn nie ma wzrostu
białych krwinek? Choć leczy się pacjenta a nie wyniki jego badań to zapewne
dziecko trzeba gruntownie przebadać. I chyba tak się u was dzieje bo nikt bez
powodu nie zaleca badań typu ASO czy CRP

Dzięki dziewczynym, na razie lekarka (ale nie ta do której zwykle
chodzimy) zapisała córce branie Lymphomyosat 3*1 tabl(z okazji
powiększonych węzłów i przeziębienia). To jest lek homeopatyczny, ja
akurat kupiłam krople i 2*20 kropli daję dziecku. Nie wierzę w te
niby-leki, no ale co tam, skoro nie zaszkodzą to przez tydzień
pobierzemy i potem znowu zrobię badania, choć pewnie dopiero już po
świętach. I zobaczymy, wtedy z wynikami udam się do naszej pani
doktor.
Ja sama mam ASO podwyższone, miałam jakies pół roku temu anginę
plauta-vincenta. I ja mam przy każdym przezięn=bieniu powiększone
węzły. Może taka nasza uroda?

wyszły paciorkowce w nosie
ASO wzrosło do ok. 900, jak się tak z boku na nią patrzy to w
zasadzie niewiele jej dolega, nie przeziębia się, nie smarka, nie
kaszle. Ale wprawne oko matki widzi inne rzeczy. Odebrałam jej
ostatnie wyniki badań, robiłam wymaz z nosa i gardła i o ile gardło
czyste to w nosie pneumokoki dość liczne. (Badania robię ponieważ ma
wysokie ASO i czasem dziwne wieczorne gorączki, poza tym tak dla
niewprawionego obserwatora to niby zdrowe dziecko - w zasadzie nie
przeziębia się, raczej nie ma kataru ani kaszlu). I teraz co? w
poniedziałek lekarz, i pewnie antybiotyk. Dostanie leki, potem
chciałabym ją zaszczepić (a wiadomo, ze przy antybiotykach będzie
osłabiona, więc moze ryzykownie byłoby ją narażać na kontakt z
innymi dzieciakami - za dwa tygodnie ma jechać na kolonię ale chyba
ją nie puszczę przez te pneumokoki!).
Wiecie, w zasadzie moje pytanie to jest takie: dużo słyszy się i
czyta o szczepeieniach na pneumokoki itp ale niewiele o bytowaniu
ich w nosogardle. Czy to że córka je ma oznacza, że jest bardziej
narażona na infekcie, czy ich przebieg może być groźny? Co wiecie na
ten temat?
Napiszcie co o tym sądzicie Kochani, wasze rady są naprawdę cenne.

Błędna diagnoza a szkarlatyna
Witam wszystkie mamy,
Proszę o Wasze opinie w następującej sprawie:
Dokładnie dwa tygodnie temu w sobotę moj synek (4 latka i 2mce) miał
wieczorem stan podgorączkowy. W niedziele rano i do południu temp.
utrzymywała sie na poziomie 37.5 stopnia ale wieczorem wystąpiła
wysypka na całym ciele plus lekko opuchnięta buzia. zadzwonilismy po
lekarza, który stwierdził pokrzywke pokarmowa i przepisal zyrtec i
wapno. w poniedzialek stan podgorączkowy minał - wysypka dalej się
utrzymywała - dziecko w bardzo dobrym humorze, miało apetyt. Od
ostatniego poniedziałku wysypka zbladla, gorączki juz nie było ale
zaczela schodzić skóra z paluszków i w miejscach na ciele gdzie
wczesniej byla wysypka - na paluszkach skora schodzila platami wiec
zaniepokojony zadzwonilem do lekarza, ktory uspokoil mnie ze to
normalne po pokrzywce i zeby sie nie martwic.
W piatek syn zaczal pokasływac wiec pojechalismy do lekarza (innego
niż wczesniej).Lekarz po zobaczeniu raczek i jezyka od razu
stwierdzil, ze dziecko mialo szkarlatyne i zalecil KLACID przez 10
dni oraz wykonanie badan ASO,mocz i morfolgia z rozmazem. ASO wyszlo
5 pozostałe wyniki tez w normie tylko OB ma 20/57 (pewnie przez ten
kaszel) Dajemu mu również Eurespal oraz wapno.
Zastanawia mnie tylko jak ten "pierwszy" lekarz nie zauważył objawów
szkarlatyny (np."malinowy język" - teraz to ja też bym poznał - po
zasięgnięciu info w internecie)

No i powiedzcie jak tu wierzyć lekarzom?