Zainteresował mnie komentarz ucznia gimnazjum. Wynika z niego i sam to widzę, że
dyrektor Brodzki z pomocą wójta swą polityką doprowadzili do całkowitego upadku
autorytetu szkoły w Herbach. Szczerze wątpię, żeby poziom nauczania podniósł się
pod rządami Brodzkiego, gdy szkoła jest podzielona,a nauczyciele boją się
uczniów. Jak w takim stresie nauczyciel ma przekazywać wiedzę? Nie dotyczy to
wszystkich nauczycieli oczywiście. Widać, jak wąskie grono fan klubu dyrektora
paraduje z podniesioną głową i uchodzi im wiele rzeczy na sucho np. Hanusowi
albo Nawrockiemu. Dzieci przecież o wszystkim mówią w domu. Nie podoba mi się,
że dyrektor załatwia sprawy kadrowe rękami rodziców. Komu była potrzebna zmiana
polonistki w III klasie gimnazjum ? Wnioski rodziców i uczniów o zmianę
nauczyciela innego przedmiotu były ignorowane przez dyrektora. Za czasów
poprzedniej dyrektorki nie było takiego zamieszania. Mam dwoje starszych dzieci
w liceum i na studiach, więc wiem jak było a jak jest w szkole w Herbach. Dzieci
dostawały się do najlepszych szkół w Częstochowie, nie miały problemów na
maturze. Teraz docenia się rozrabiaków i donosicieli. Krążą pogłoski o słabym
wyniku egzaminu gimnazjalnego w tym roku, co się do tej pory nie zdarzyło.
Brodzki narobił więcej szkody niż pożytku dyrektorowaniem w szkole w Herbach.
Do czego to podobne, żeby ktoś testował na naszych dzieciach eksperymenty z
Wisły a doświadczonych nauczycieli miał za nic. Nie ma się co zastanawiać, tylko
wręczyć gościowi bilet powrotny i już. Leć Brodzki, leć...
Pozdrowienia dla fanki słowa sorry.

· 

§ 44.Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu
z dnia 7 stycznia 2003 r.

1. Laureaci i finaliści olimpiad przedmiotowych są zwolnieni z egzaminu
maturalnego z danego przedmiotu.

2. Laureatom i finalistom olimpiad przedmiotowych uprawnienie wymienione w ust.
1 przysługuje także wtedy, gdy przedmiot nie był objęty szkolnym planem
nauczania danej szkoły.

3. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, na świadectwie dojrzałości zamieszcza
się adnotację o uzyskanym tytule laureata lub finalisty olimpiady, a zamiast
wyniku egzaminu maturalnego z danego przedmiotu wpisuje się "zwolniony".

4. Wykaz olimpiad przedmiotowych, o których mowa w ust. 1, dyrektor Komisji
Centralnej podaje do publicznej wiadomości na stronie internetowej Komisji
Centralnej, nie później niż na 2 lata przed terminem każdej sesji egzaminu
maturalnego.
www.cke.edu.pl/podstrony/aktkom/olimpiady.htm
Link dotyczy matury 2005. Natomiast na maturze 2004 na liście znajduje się
także Olimpiada Filozoficzna.

...
Przed końcoworocznym (semestralnym) klasyfikacyjnym posiedzeniem rady
pedagogicznej poszczególni nauczyciele są obowiązani poinformować ucznia i jego
rodziców (prawnych opiekunów) o przewidywanych dla niego ocenach
klasyfikacyjnych, w terminie i formie określonych w statucie szkoły.

Ustalona przez nauczyciela niedostateczna ocena klasyfikacyjna końcoworoczna
(semestralna) może być zmieniona tylko w wyniku egzaminu poprawkowego, z
zastrzeżeniem § 16 ust. 1.

Nie znajduję tu treści, o których pisał MP . Te są dopiero w projekcie.

Rezydentura trwa 3 lata a nie dwa a jak ktos chce byc psychiatra to
nawet 4 lata. Przedtem jednak trzeba zdac 3-stopniowy egzamin
medyczny. Rezydenture dostaje sie w zaleznosci od tego, jakie sa
wyniku egzaminu medycznego. Im wyzsze stopnie tym wieksze
prawdopodobienstwo otrzymania rezydentury. Pierwszenstwo maja
studenci amerykanscy. Dopiero kiedy ich potrzeby sa zaspokojone, co
pozostaje rozdaje sie studentom obcym.

· 

na goegrafii informacja kiedy rozpoczecie była dołaczona do wyniku egzaminu, a
rozpoczęcie jest w piatek o 14 w instytucie
nikt mi nic nie mowił że trzeba lub warto być na tych urczystościach które są
zrana u sw. Anny itp wiec chyba nie ide

co do legitymacji to panie w sekretariacie inst. goegrafii sa bardzo miłe i
legitymacje dostałem juz w tamtym tygodniu... z data wystawienia na 1
października ))

pozdrawiam


Lekarstwa na korupcję są znane, aczkolwiek mają swoje wady.

1. Kontrola - tu jest oczywiście problem kontroli kontrolerów, bo mogą się
dogadać z egzaminatorami.
2. Mechanizm odwoławczy - tu jest pole do popisu. Gdyby była możliwość odwołania
się od wyniku egzaminu i zdania go w "wyższej instancji", to egzaminator który
specjalnie oblewa zdających mógłby być namierzony dzięki wysokiej liczbie
reklamacji.

Wadą obu rozwiązań są oczywiście koszty.

> Witajcie..na wierzchołku góry lodowej! Nie tylko w Gdańsku ale wszędzie
> dzieje się dokładnie tak samo! Nawet o podobnych cenach słychac plotki.
> Pozostaje pytanie o przyczynę? Może egzaminy sa absurdalne? Bo w końcu po co
> ładowac samochód do symulowanego garażu, w którym nawet drzwi nie da sie
> otworzyć? A może powinno sie wprowadzić przepis nakazujący przeprowadzanie
> egzaminów w obecności widzów? tak żeby nie można było zdającej/emu, że
> najechał na linię, lub słupek? Znam taki przypadek!!! Panu Egzaminatorowi sie
> śpieszyło!!! Najchetniej widziałbym w aucie oprócz egzaminatora
> funkcjonariusza z "ruchu drogowego" ale jednego z tych, którzy pracuja "na
> ulicy" niech w razie czego On oceni zachowanie!! Wszystkich walczących z
> egzaminem serdecznie pozdrwiam i życze szerokiej, jaknajszybciej, drogi!!!

Słow brakuje.To jest wycofywanie się z reformy, powoli, powoli
małymi(głupimi)kroczkami.Rodzicom, dzieciom i nauczycielom się
robi wodę z mózgu, a pani minister ma się dobrze.I nikt za ten
stan rzeczy nie odpowiada.Jakaś decyzja i dementi.Albo bzdurna
decyzja( z paskami dwie- jedna w czerwcu żeby się uwzględniało,
druga teraz, żeby się nie uwzględniało wyniku egzaminu do
świadectwa z paskiem), albo uleganie presji np. starosty
tatrzańskiego co do terminów ferii. Szkoda gadać.

Wszystko zależy od ustaleń w danym województwie. W małopolskim już chyba
termin minął. w innych mija 20 lub 21 maja. wejdź na stronę kuratorium
województwa które cię interesuje/rekrutacja/ . Ja zapisywałam syna w ubiegłym
roku.Pod koniec roku uczniowie dostaną zaświadczenie o wyniku egzaminu i wtedy
trzeba go donieść razem ze świadectwem szkolnym.jeśli w twoim województwie
termin zapisów już minął to i tak mają obowiązek przyjąć ucznia w gimnazjum
rejonowym. Aha jeśli zapisujesz do gimnazjum spoza rejonu miej przy sobie
kartkę z ocenami z pierwszego półrocza,czasem liczy się średnia jeśli jest
sporo kandydatów.

Gość portalu: anka napisał(a):

> Wszystko zależy od ustaleń w danym województwie. W małopolskim już chyba
> termin minął. w innych mija 20 lub 21 maja. wejdź na stronę kuratorium
> województwa które cię interesuje/rekrutacja/ . Ja zapisywałam syna w ubiegłym
> roku.Pod koniec roku uczniowie dostaną zaświadczenie o wyniku egzaminu i
wtedy
> trzeba go donieść razem ze świadectwem szkolnym.jeśli w twoim województwie
> termin zapisów już minął to i tak mają obowiązek przyjąć ucznia w gimnazjum
> rejonowym. Aha jeśli zapisujesz do gimnazjum spoza rejonu miej przy sobie
> kartkę z ocenami z pierwszego półrocza,czasem liczy się średnia jeśli jest
> sporo kandydatów.

Dziękuję. To już mam za sobą. Niepokoi mnie brak wyników testu i informacji co
zrobić po ich otrzymaniu. Nieść od razu do upatrzonego gimnazjum, czekać na
świadectwo ukończenia szkoły i wtedy zanieść, a może inne propozycje?

ludzie.ja to w ogóle mam doła po testach,jeszcze jak słyszę o tej
sprawiedliwości w tych szkołach to też czuję się pokrzywdzona.Generalnie nie
zgadzam się i jestem anty na te całe testy bo nikt nie wie w sumie jak one na
prawde przebiegały.poza tym to,że ocena koncowa zależy od wyniku egzaminu to mi
nie pasuje,-przecież na oceny pracuje się 3 lata a nie 2godziny na egzaminie.u
mnie też trudno o oceny ale o nie walczę no i bez dobrych nie mam szans na
dobra szkołe.fakt testy mi nie poszły ale nie powinno tyle od nich zależeć

Do mottyls: Kopie świadectwa i wyników egzaminu możesz złożyć do dwóch z trzech
wybranych szkół, ale do szkoły pierwszego wyboru ( tej, na którą się
zdecydowałeś) musisz zanieść oryginał świadectwa i zaświadczenie o wyniku
egzaminu gimnazjalnego oraz dwa zdjęcia. Pozdr:)

Punkty "za pochodzenie" wprowadziła dopiero PRL.
Uprzywilejowanie z racji takich a nie innych Rodziców, i to uprzywilejowanie, które mogło w sytuacji egzaminu przeważyć "na kresce", znała już II RP.
Odnalazłem je w prospektach informacyjnych obu Politechnik: Lwowskiej i Warszawskiej, na r. akad. 1939/40:
obie Uczelnie ogrodziły się "płotem" egzaminów wstępnych - przy równym wyniku egzaminu pierwszeństwo przyjęcia mieli syn/córka ojca lub matki odznaczonych Virtuti Militari...

sehr gut 300-270
gut 269,5-240
befriedigend 239,5-210
ausreichend 209,5-180
nicht bestanden 179,5-0

Na starej maturze zwalnia z części pisemnej i ustnej ocena sehr gut i gut.
Przy czym zamiast oceny na świadectwie wpisuje się tylko słowo „zwolniony,a”, a
więc ocena z certyfikatu nie liczy się do średniej ocen.

"§ 25a. 2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, na świadectwie dojrzałości
zamieszcza się adnotację o posiadanym certyfikacie językowym wraz z uzyskaną
oceną lub liczbą punktów, a zamiast wyniku egzaminu dojrzałości z danego języka
wpisuje się "zwolniony".

Gość portalu: Buk napisał:

> A kto Rzecznikiem Prasowym? Na funkcje te nadaje sie tylko ktos o wyjatkowo
> rozwinietych zmyslach, a takiego mozna wylonic jedynie w wyniku egzaminu
> konkursowego. Egzamin taki wyloni jednostke o najwiekszych uszach, nosie,
etc.
> Kandydatury prosimy nadsylac na adres Ani z Belgii.

Ja to powinienem byc sam Para Prezydencka w jednej osobie. Bo to niby tak:
Ukrasc umiem (Polis)
Wychlac to ho, ho
A jeszcze przypierdolic umiem to co nie moge siedziez w palacu.

Dostęp do zawodów prawniczych
>A wlasie wiesniak w todze w drodze do U.E - niezly teks

Trochę mnie poniosło. Ale chciałbym zwrócić uwagę na jedną istotną sprawę, o
której pisałem, a mianowicie, że warto się odwołać od decyzji odmownej o wpis
na podstawie wyniku egzaminu. I zakwestionować zgodność z konstytucją RP
sławnych art. 75 oraz 33. I zwrócić się przed NSA o pomoc do organizacji fair
play, która chce uczestniczyc w tego rodzaju sprawach. Nie wydaje mi się, aby
ten zawód wymagał jakichś kwalifikacji super-spider-super-super-mena. Nikt nie
wątpi, że sama procedura wymaga aplikacji i to b. dobrej, i tam konkurencja
powinna być bardzo ostra, ale pomoc prawna w szerokim tego słowa znaczeniu to
powinien być właśnie przedmiot specjalizacji. W anglii jest właśnie otwarty
rynek solistor(ów), i zamknięty bardzo elitarny barristers, gdzie faktycznie
izby kooptują najwybitniejsze jednostki. U nas oba rynki są w ręku garstki
szaleńców. I chciałem powiedzieć, że właśnie Brytyjscy Solistorowie bardzo
dosadnie wypowiadali się w mojej obecnosci o poziomie etyki jak
umiejetnościach zawodowych rodzimych gwiazd doradztwa prawnego. Klop quality,
a nie club quality.

angiefreewind napisała:

> Teraz jeszcze poniedziałek i środa i WOLNOŚĆ

... tja ... i gryzienie palców w oczekiwaniu na koniec czerwca - bo
dopiero wtedy zostaną podane do wiadomości wyniki pisemnych
egzaminów z j. polskiego, j. angielskiego i biologii
P.S.
dzięki podaniu do wiadomości natychmiastowej wyniku egzaminu ustnego
z j. polskiego szanse mojej latorośli na zdanie matury na dziś
realnie wynoszą 20% ... licze na to, że w środę (po egzaminie ustnym
z j. angielskiego) szanse wzrosną do 40%

Pytania o prawko A
Witam! Mam nadzieje, że jeszcze nie bylo, bo nie znalazlem :D.

Do kiedy mogę zrobić prawko kat. A? Znaczy do jakiego miesiąca, czy też jest
to możliwe przez cały rok, więc także w zime. Jeżeli tak, to czy mogę
przynieść kominiarkę i własny kask (SHARK, któremu bardziej ufam niż Tigerom)?
Jeszcze jedno pytanie: czy jezeli jednoczesnie robie prawko kat A i B to
prawdą jest że niezależnie od wyniku egzaminu kat. B nie będę musiał
wyjeżdżać motocyklem na miasto? Tak tłumaczył mi to mój instruktor, ale moim
kumplą też tak tłumaczył i każdy i tak jeździł zaskoczony po mieście.

Pozdrawiam!

Ja też popieram Twoją wypowiedź i ocenę systemu polskiej edukacji. Aczkolwiek we
wrześniu czeka mnie to samo, o czym ty piszesz. Każdego roku jestem rozliczana z
wyniku egzaminu, a ponieważ uczę w bloku matematyczno-przyrodniczym więc zawsze
średni wynik jest niższy niż z części humanistycznej. Wiem,że choćbym stanęła na
głowie, to tego nie przeskoczę. W tym roku u nas nie jest źle, chociaż gdy
zobaczyłam zadania byłam przerażona, uczniowie też (nawet ci najlepsi). O
szansach ucznia dostatecznego i niżej lepiej nie wspominać, bo nie
istnieją.Plany naprawcze są moim zdaniem śmieszne: naprawia się umiejetności,
które wypadły słabo a przecież w nastepnym roku ich nie będzie, i tak w kółko.
Czyli błędne koło, zresztą nie tylko w tej sytuacji. Kończąc życzę sobie i innym
nauczycielom wytrwałości.

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 6 listopada 2001 r.
zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu oceniania,
klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów
i sprawdzianów w szkołach publicznych (czyli rozporządzenie "ustanawiające"
maturę pomostową) mówi wyraźnie:

"na świadectwie dojrzałości zamieszcza się adnotację o posiadanym certyfikacie
językowym wraz z uzyskaną oceną lub liczbą punktów, a zamiast wyniku egzaminu
dojrzałości z danego języka wpisuje się "zwolniony".

Pozdrawiam serdecznie
Krzysztof Mirowski
dyrektor LXVII LO Warszawa

W dokumentach MENIS:Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu
z dnia 6 listopada 2001 r.

"§ 25a. 1. Przepisy § 25 ust. 1 stosuje się odpowiednio do absolwentów
posiadających certyfikaty językowe wydane przez zagraniczne uniwersytety lub
instytucje wyspecjalizowane w egzaminowaniu obcokrajowców, ujęte w wykazie, o
którym mowa w § 43 ust. 6 rozporządzenia.

2. W przypadku, o którym mowa w ust. 1, na świadectwie dojrzałości zamieszcza
się adnotację o posiadanym certyfikacie językowym wraz z uzyskaną oceną lub
liczbą punktów, a zamiast wyniku egzaminu dojrzałości z danego języka wpisuje
się "zwolniony".

3. Adnotację, o której mowa ust. 2, wpisuje się w wolnym miejscu po wynikach
egzaminu dojrzałości w części ustnej, a przed podpisami członków i
przewodniczącego państwowej komisji egzaminacyjnej odpowiednio w brzmieniu:

"Posiada certyfikat.................. z języka...................... . Ocena -
................"

lub

"Posiada certyfikat.............. z języka................ . Liczba punktów -
............".

4. Adnotację o posiadanym certyfikacie językowym wraz z uzyskaną oceną lub
liczbą punktów zamieszcza się również w protokole egzaminu dojrzałości oraz
zamiast wyniku egzaminu dojrzałości z danego języka wpisuje się "zwolniony". Do
protokołu egzaminu dojrzałości dołącza się poświadczoną przez dyrektora szkoły
kopię certyfikatu językowego, o którym mowa w ust. 1.",

W miejscu, gdzie jest adnotacja, wpisuje się nazwę certyfikatu i ocenę w
oryginalnym brzmieniu!

ODWOŁANIE

Odwołanie od decyzji Komisji Rekrutacyjnej
Odwołanie - pismo z prośbą o ponowne rozpatrzenie Twojej kandydatury na
studenta, kiedy otrzymasz informację o nie przyjęciu na studia.
Prawo odwołania się od wyniku egzaminu do uczelnianej komisji rekrutacyjnej
przysługuje każdemu kandydatowi na studia. Ma na to 14 dni od daty ogłoszenia
wyników postępowania kwalifikacyjnego. Komisja rozpatruje każde podanie.
Ostateczną decyzję podejmuje rektor uczelni.

Kandydat nie przyjęty z braku miejsc limitowych pomimo zdanego egzaminu lub
rozmowy, a także niskich ocen lub średniej ocen ze świadectwa lub dyplomu jest
uprawniony do złożenia odwołania.
Odwołanie na piśmie adresowane powinno być do Dziekana danego Wydziału z prośba
o przyjęcie na studia. Napisanie odwołania powoduje, że władze wydziału wiedzą,
że jesteś nadal zainteresowany tym kierunkiem.
Załącznikami do odwołania nie powinny być dokumenty osobowe, w tym świadectwa
lub dyplomy przedstawione Komisji Rekrutacyjnej w czasie postępowania
kwalifikacyjnego. Załącznikami powinny być wyłącznie dokumenty uzasadniające
motywacje odwołania.
Złożenie odwołania nie przysługuje kandydatowi z negatywnym wynikiem egzaminu
lub rozmowy. Takie osoby nie mają szansy na indeks.

Gratuluję dojrzałej postawy, dla mnie niezależnie od wyniku egzaminu pisemnego
jest Pan wart pieniędzy, troski i zaufania Rodziców.
Szkoda, że tak niewielu jest gotowych przyznać, że zamieszczenie tematów
maturalnych w Internecie to dokładnie tak, jakby rozwiesić ściągi na wszystkich
słupach i latarniach.
Nieważne kto skorzystał na ujawieniu tematów - ten osobnik, który umieścił je w
Internecie zrobił Wam straszne świństwo - zasłużył na solidne manto, pewnie nie
rozumie co zrobił więc za wcześnie dla niego na zdawanie Matury!

poprawka
Czy szkoła powinna zawiadomic rodzica o wyniku egzaminu poprawkowego ucznia-
jezeli tak to w jaki sposob oraz czy powinien byc podany termin i tryb
odwołania od decyzji komisji.Nadmieniam,ze warunkiem dopuszczenia do egzaminu
była pisemna prosba skierowana do rady pedagogicznej.

Na stronie WORD'u jest takie pytanie w FAQ (najczesciej zadawane pytania):
Czy istnieje możliwość odwołania się od wyniku egzaminu? Jeżeli tak, to w jaki
sposób?

Ocena wystawiona przez egzaminatora podczas egzaminu jest ostateczna. Zgodnie z
przepisami, jeżeli egzamin prowadzony był niezgodnie z obowiązującymi zasadami,
osobie egzaminowanej przysługuje prawo złożenia, w ciągu 7 dni od daty
egzaminu, skargi do Dyrektora WORD Warszawa na adres: ul.Odlewnicza 8, 03-231
Warszawa.

Dziękuję za wsparcie.
Całkowicie się z Tobą zgadzam, że zdany egzamin nie jest wyznacznikiem "dobrej szkoły". O wyniku egzaminu, według mnie decyduje kilka czynników, ale przede wszystkim: umiejętność opanowania stresu (w tym nastawienie do egzaminu i egzaminatora), znajomość przepisów i zasad poruszania się w ruchu drogowym, technika jazdy, umiejętności, nastawienie egzaminatora (kolejność od najważniejszego).

To może wybierz sobie innego, bo po co płacić dodatkowo niemałe pieniądze komuś
komu w ogóle nie zależy na dobrym wyniku egzaminu swojego kursanta...? Poza tym
twój wynik egzaminu świadczy też o ośrodku szkoleniowym, w którym miałaś kurs.
Jeżeli instruktorzy z tego ośrodka w ten sposób podchodzą do swojej pracy, to
ja im zbyt długiej przyszłości nie wróżę ;-/

Przepisy przewidują (nie wiem ktore) obowiązek wypełnienia przez egzaminatora
arkusza przebiegu egzaminu czyli formularza z opisem błędów popełnionych przez
zdającego.

Po zakończeniu egzaminu praktycznego dla określonej osoby egzaminator informuje
ją o wyniku egzaminu, a jeżeli wynik jest negatywny - podaje przyczyny jego
uzyskania i przekazuje jej wypełniony arkusz przebiegu egzaminu praktycznego.

nie rozumiesz jednej rzeczy:

"krzywa Gaussa" to zargonowe okreslenie ustalania progu na egzaminach gdzie
punkt odciecia nie zalezy od maksymalnej liczby punktow, tylko od faktycznego
wyniku egzaminu

ustala sie go zatem jako dany odsetek zdajacych (np zdaje 75%), lub jako
ilestamkrotnosc odchylenia standartowego, co na jedno wychodzi - czyli tak jak
piszesz

a to ze rozklad wynikow ma ksztalt krzywej Gaussa to cos zupelnie normalnego,
jak grawitacja lub chamstwo pacjentow - i stad ta nazwa

TO JEST APEL DO WSZYSTKICH TYCH KTORZY MIELI LUB MAJA ZDAWAC NA APLIKACJE W
ŁODZI.

POSŁUCHAJCIE PROPONUJA ZAPROTESTOWAC W SPRWIE TERMINU EGZAMINU KTORY ZASTAŁ
WYZNACZONY ZA NASZYMI PLECAMI NA 22 CZERWCA.
PRZYPOMINAM ZE PAN DZIEKA OBIECYWAŁ ZE EGZAMIN ODBEDZIE SIE NAJWCZESNIEJ W
LIPCU A PONADTO ZASTANIEMY ZAWIADOMIENI LISTOWNIE NA CONAJMIEJ 14 DNI PRZED.jA
DO DZIS NIE DOTRZYMAŁĄM TAKIEGO LISTU.
WATPLIWOSCI BUDZI ROWNIEZ FAKT WYZNACZENIA EGZAMINÓW USTNYCH 5 DNI PO
PISEMNYCH.cZY PRZEZ TAK KROTKI OKRES CZASU MOZNA RZETELNIE SPRAWDZIC 200 PRAC.
PONADTO NIE POZOSTAWIONA NAM CZASU NA WGLĄD WE WŁASNE PRACE I MOZLIWOSCI
ODWŁANIA SIE OD WYNIKU EGZAMINU PISEMNEGO, GDYZ JEGO WYNIKI ZOSTANO OGŁOSZONE
26 A NASTEPNEGO DNIA ROZPOCZYNAJA SIE EGZAMINY USTNE!
lUDZIE NIE POZWOLMY SIE TAK TRAKTOWAC.
MAM NADZIEJE ZE JEZELI SKONSOLIDUJEMY SIE TO RADA ZROZUMIENIE NIEWŁASCIWOŚĆ
SWOJEGO POSTEPOWANIA I BEDZIE SKŁONNA POJSC NA KOMPROMIS.
JEZELI NIE ZAPROTESTUJEMY TO OCZYWISTE JEST ZE NASZE ZDANIE NIE BEDZIE WZIĘTE
PO UWAGE I OIRP UZNA ZE SIE NA TO ZGADZAMY
NIE WZYWAM WAS DO BEZSENNOWNEGO BUNTU MI NA ZEBRANIU PAN DZIEKAN WYDAŁ SIE
CZŁOWIEKIEM ROZSĄDNYM Z KTÓRYM MOZNA "SIĘ DOGADAĆ
wSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH PROSZE O KONTAKT monikapop@poczta.interia.pl
NIE POZWOLMY TRAKTOWAĆ SIE JAK MAŁE DZIECI!

Zaskarżanie wyniku egzaminu magisterskiego.
Witajcie. Wczoraj miałam obronę i dostałam z niej 4,0. Z pracy 4,0, z obrony
4,0. Średnia 4,0. Jestem totalnie załamana, to chyba jakiś precedens, bo
czuję, że normą jest, że wszyscy dostają 5,0.
Pracę napisałam w moim odczuciu bardzo dobrze. Promotorka nie miała żadnych
uwag (tylko techniczne!), mówiła że praca bardzo jej się podoba, obrona będzie
formalnością i nie ma się o co martwić.

Jak to możliwe, żeby praca co do której nie było uwag została tak nisko
oceniona? Ocenę wystawia recenzent. On w czasie obrony stwierdził, że praca
jest bezsensowna, bo moje wyniki przeczą dotychczasowym (!!!).

Jestem osobą wymagającą wobec siebie (nie przesadnie, ale nie zakładam, że
skoro ja coś robię, to jest to cudowne) i naprawdę wiem, że pracę napisałam
bardzo dobrze i na obronie też byłam z siebie zadowolona.

Rozważam zaskarżenie wyniku egzaminu, ale nie mam pojęcia, jak to się robi,
jak to wygląda i jakie są szanse na poprawienie wyniku.
Czuję się bardzo skrzywdzona tą oceną. A może 4,0 to dobry wynik i nikt mnie
przez to nie przekreśli np. w życiu zawodowym?

Jeśli macie jakieś doświadczenia w tej kwestii, jakąś wiedzę, to bardzo
proszę o pomoc.

Pozdrawiam,
kkami

topowe specjalizacje to obecnie okulistyka, dermatologia, z zabiegowek ortopedia, urologia, no i jak zwykle ginekologia. W czasie studiow prawie kazdy facet chce byc chirurgiem. Wbrew pozorom nie jest to wcale najbardziej oblegana specjalizacja. To czy otworzysz dana specjalizacje zalezy odd wyniku egzaminu LEP. Z rozmowy, czyli tzw. ustnego jest tylko 15 punktow. Zdany dobrze LEP jest wlasciwie gwarancja otwarcia specjalizacji. Nikt Ci nie podskoczy jesli napiszesz na ponad 80%. Przykladowe pytania mozna znalezc w sieci. Mam kolege, ktory na studiach byl cienki jak barszcz, udalo mu sie zwalic na LEPie na 85% i mogl przebierac w specjalizacjach jak w ulegalkach. Zeby zrobic specjalizacje szczegolowa, najpierw trzeba zrobic podstawowa. Wykaz specjalizacji na stronie www.cmkp.edu.pl

W komentarzach przewijają się dwa wątki;
-uczciwy egzamin i niestety tutaj mają jeszcze wiele do zrobienia zarówno
dyrektorzy, nauczuciele jak i władze oswiatowe np. konieczna obecność
obserwatora z zewnątrz, nie tylko w czasie pisania prac ale również w
czasie "transportu"
Wystarczy,że w jednej na dziesieć szkół nie będzie on przebiegał prawidłowo
i cała sprawa pogrzebana.
- ranga egzaminu i tu niestety małymi kroczklami cofamy się.To,że w tym roku
pani minister wycofała się z uwzględniania wyniku egzaminu do świadectwa z
paskiem to oczywiste, bo nie zmienia się reguł w trakcie gry. Ale na przyszły
rok miało pozostać,dlaczego nie? Komu to przeszkadzało? Kto się boi wyników
egzaminu? Nie wszyscy nauczyciele, jak niektórzy, w tym również dziennikarze
próbują wmówić.
Już w tym roku była olbrzymia presja na nauczucieli uczniów i rodziców
by stawiali jak najwyższe oceny,by dziecko otrzymało świadectwo z paskiem,bo to
dawało większą szansę na przyjecie do lepszej szkoły.Niektórzy rodzice nie
wahali się właczyć w swe działania szantażu i zastraszania nauczucieli byle
dopiąć swego.Co będzie za rok, nie chcę myśleć.
A gdyby wynik egzaminu decydował również o tym czy uczeń dostanie świadectwo z
paskiem to i to świadectwo miałoby swja rangę.Nie byłoby paranoicznych
sytuacji, że połowa III klas gimnazjalnych to uczniowie wzorowi.

to jest tak:
składasz do Krakowa do szkoły podanie i oni Cie wprowadzają do elektronicznego
eomikronu. Na odwrocie podania piszesz listę priorytetów(do jakich klas w
jakiej kolejności chciałabyś chodzić). Portem donosisz informacje o wyniku
egzaminu i świadectwo i do systemu zostają wprowadzone Twoje oceny i
osiągnięcia. I na podstawie tych danych komputer przypisuje Cię do możliwie
najwyżej położonej na Twojej liście klasy. Ale równocześnie możesz zostać
przyjęta do liceum w Twoim miasteczku. I teraz musisz wybrać:czy kalsa w
Krakowie czy szkoła w Twoim mieście. Masz tylko te dwie możliwości. Bo nawet
jeśli dostałabyś się z Twoją liczbą punktów do klasy, którą zaznaczyłaś niżej w
liście priorytetów a nagle chciałabyś właśnie do niej pójśc, a system przypisał
Cię już do klasy zaznaczonej przez Ciebie na wyzszych pozycjach, to umarł w
butach. Już tego nie zmienisz. Przydziela Cię tylko do jednej klasy. Ale wciąż
możesz się zdecydować na tą klasę w Twoim mieście.
Przepraszam za chaotycznosć wypowiedzi, ale trudno mi to wszystko zrozumiale
przedstawić:pozycje, miasta, klasy, priorytety, oceny, punktyt itd..wszystko
się miesza i powtarza:))
Kassia, zorientuj się, czy na pewno to liceum u Ciebie nie jest w omikronie!!
Bo potem go nie zaznaczysz i będzie źle.
Mam nadzieję , ze cos Ci się w głowie rozjaśni...Bo nie do końcA ZROzumiałem
Twoje pytanie...ale starałem się odpowiedzieć jakoś i może gdzieś w tej
odpowiedzi zawarła sie odpowiedź, która cos Ci da.
Pozdrawiam!!

Tak bardzo walczysz o kulture a sam nie prezentujesz zbyt wysokiej. Może masz
złą opinie o szkołach prywatnych ale to nie znaczy że musisz wszystkich ich
studentów wrzucać do jednego worka. Taki jesteś przekonany o wyższości
państwowych uczelni a co powiesz o tych, które sprzedają swoje miejsca nie
zależnie od wyniku egzaminu (i nie powiesz mi że tak nie jest). Nie wszystko
jest tylko czarne albo tylko białe są i szarości.

prywatna szkoła podstawowa nr.114 na Sztuki
Proszę o opinie na temat tej szkoły. (Grochów) Czesne, nauczyciele, poziom,
kiedy zapisy (tzn. czy w danym roku czy np. tuż po urodzeniu tak jak w
niektórych szkołach). Wiem, że zajęła 1 miejsce w rankingu na podstawie
wyniku egzaminu do gimnazjum ale podobno były tylko 2 osoby w klasie... Będę
wdzięczna za odpowiedź albo link do wcześniejszego wątku, jeśli był na temat
tej szkoły. Dziękuję.

czytaj uważnie
(...)Nic dziwnego, że dyrektorzy niektórych szkół i starosta jak ognia boją się
kłopotów ze sprzętem audiowizualnym, bo zła jakość dźwięku jest już podstawą do
odwołania od wyniku egzaminu.
- Nie chcemy, żeby jakiś egzamin został unieważniony z powodu kłopotów ze
sprzętem. Wybierzemy mniejsze zło. Lepiej się zadłużyć, żeby wszystko było w
porządku. Nie możemy ryzykować(...)

To sprzęt, który ma nagłośnić perfekcyjnie(!!!) i salę gimnastyczną, i np. salę
lekcyjną, w której siedzi 25 osób.

Ranking to nic innego jak ułożenie szkół według ŚREDNIEJ wyniku egzaminu. Do
szkół publicznych trafiają dzieci z rejonu ( bo szkoła musi je przyjąć). Moga
byc zaniedbane środowiskowo, niezdolne, pochodzące z rodzin, w których nie
przywiązuje sie wagi do edukacji. I takie dzieci moga napisać test bardzo źle ,
mimo dobrych i starających sie nauczycieli, skutecznie obniżając ŚREDNIĄ a tym
samym pozycje w rankingu.
Do szkół prywatnych lub społecznych przychodzi zupełnie innego typu
młodzież/dzieci. W razie trudności są korepetycje, konsultacje itp. Trafiaja
dzieci z rodzin inteligenckich, zamożnych, w których przywiązuje się wage do
nauki języków . Takie dzieci zawyzają poziom, średnia i tym samym szkoła ląduje
na górze rankingu. Nawet gdy nauczyciele sa nie najlepsi trudno im zniechęcic
wszystkich.
W przypadku duzych trudności ( dziecko na pograniczu szkoły specjalnej)
dyrektor placówki niepublicznej może...po prostu pozbyć sie takiego ucznia.
Ot i cała tajemnica.

Ja i moi koledzy uczylismy na AB osoby, ktore nie zostaly przyjete w wyniku
egzaminu, a ktore przyjeto z odwolania. Dziekujemy panu Rektorowi, ze wstawil
sie za tymi osobami, gdyz nam bylo wstyd, ze sami tego nie zrobilismy.
Naprawde, bardzo dziwnym zbiegiem okolicznosci (?) odrzucono najlepszych
studentow a przyjeto nawet takich, ktorzy powtarzali rok. Zaczely nawet krazyc
plotki, ze AB chce zaoszczedzic na wyplacie sypendiow naukowych. Dziekujemy
Senatowi AB za uratowanie naszego wspolnego honoru i mamy nadzieje, iz w
przyszlosci zasady rekrutacji na studia beda jasne i uczciwe.

mój pierwszy dzień:)
jestem po kakao, i samopoczucie mam bardzo dobre, no chyba że pomyslę o
dzisiejszym wyniku egzaminu o 16, tak bardzo chciałabym zdać :)

motywacja działa rewelacyjnie, mam nawet ochotę na jakies cwiczenia
wzmacniajace np na miesnie brzucha. czy na ścisłej można cwiczyć?

napisze wieczorkiem,jak egzamin i czy zaliczony pierwszy dzien...

papatki:)

Po wielokrotnych interwencjach dyrekcji szkoły, rodziców i uczniów, Gazeta
Wyborcza wprowadziła zmiany na liście gimnazjów. Wynika z niej nie tylko to, że
Gimnazjum Jezuitów jest na drugim miejscu w Gdyni i na czwartym w Trójmieście,
ale także i to, że jest najlepszym gdyńskim gimnazjum pod względem wyniku
egzaminu w cząści humanistycznej.

Kobieto, juz Ci pisalem ze tranzyty wolnych planet dotycza calego pokolenia.
Nie mozna po kwadraturze Saturnow wnioskowac o wyniku egzaminu! Zreszta Twoje
pytanie to typowy "paradoks egzaminu": jesli powiem Ci ze zdasz to przestaniesz
sie przygotowywac i oblejesz egzamin wstepny. jesli powiem Ci ze nie zdasz to
tez przestaniesz sie uczyc (no bo po co?) i oblejesz egzamin.
Co do Twojego kolegi, to Ascendent ma tam gdzie znajdowal sie Mars w momencie
wypadku. Nie mam w pracy programu astrologicznego, ale domyslam sie ze urodzil
sie wczesniej niz 22.10. Nieduzo wczesniej, bo w Wodniku Ascendent idzie bardzo
szybko.

konstytucyjne prawo do studiowania dla każdego
Zgodnie z konstytucyjną równością obywateli każdy zgłaszający się ma prawo (
czy jakikolwiek inny kierunek )na państwowej uczelni ma prawo tam studiować !

Uzależnienie dostępu do studiów od wyniku egzaminu jest niezgodne z
konstytucją !!!

Ograniczenie równości praw może odbywać się tylko wyrokiem sądu który jest
związany zapisami ustawy i rozporządzeń.

Uczelniana komisja egzaminacyjne nie jest SĄDEM !!!
A pytania egzaminacyjne i prawidłowe na nie odpowiedzi nie są zapisane ani w
ustawach ani w rozporządzeniach.

A więc cała procedura egzaminów wstępnych
które w jakikolwiek sposób ograniczają wolność obywatelską,
np. dostęp do nauki, możliwość wykonywania pracy
jak matura, egzamin na prawo jazdy, czy egzamin lekarski

JEST NIEAZGODNYM Z KONSTYTUCJĄ ogranicznaiem prawa obywateli

trudno kłaniać się tak logicznym prawnikom i profesorom :-(

Wydaje mi się, że jedyną drogą do całkowitego wyeliminowania korupcji na
egzaminach wstępnych na studia, jest przyjmowanie odwolań od oceny egzaminów
wstępnych wyłącznie od osób którym zabrakło od 1-3 punktów. Żadnych innych
przyczyn uprawniających do odwołania nie powinno się respektować.
Ponowna cena wyniku egzaminu uzupełniającego powinna być dokonana anonimowo
przez inny zespół egzaminacyjny i w taki sposób należałoby uzupełnić rezerwowe
limity przyjęć na podstawie największej ilości uzyskanych punktów.
Już za komuny doświadczyłem nie przyjęcia mnie na Szkołę Główną Służby
Zagranicznej w W -wie z powodu "braku miejsc" a przyjęto 2 znane mi osoby z
egzaminem poprawkowym z języka obcego.

grom na czubek gory lodowej
leszku. o co ci wlasciwie chodzi? uwazasz ze uniwersytet postapil slusznie?
uwazasz ze to co robia jest zgodne z prawem? moralne? ze gazeta winna milczec o
oszustwach dokonywanych przez publiczna instytucje?

kryteria przyjec byly jasne. decyduje wynik egzaminu.

tak zwane odwolania powinny dotyczyc wlasnie wyniku egzaminu. to znaczy
dwuznaczne pytania. odpowiedz ktorej nie dostrzegl ukladajacy test. nie ma
czegos takiego jak "przyjecie z odwolania"

w zasadzie uniwersytet moglby przyznac punkty z apochodzenie. choc nie wiem na
pewno czy to byloby legalne. ale musialoby byc jawne.

bronisz tu nepotyzmumu kumoterstwa i lapownictwa. czemu?

te biedne "dzieci" prawnikom dobrze wiedzialy jak to bedzie wygladalo. ich
rowiesnicy uczyli sie ciezko a oni mogli sie dobrze bawic. te dzieci wiedza ze w
przeciwienstwie od kolegow z lepszymi ocenami zostana przyjeci bocznymi drzwiami
na aplikacje i do pracy. takie jest to cale srodowisko i wszyscy o tym wiemy.
dopoki sie nie zacznie mowic po nazwiskach i o kokretnych sprawach to zawsze
ktos powie ze przeciez nie ma dowodow. i bedzie mial racje

oczywiście cały czas mówie o IELTS
International English Language Testing System (IELTS)
nie ma takiego egzaminu jak TELC :-)
egzamin jest przede wsyzstkim dla tych którzy potrzebują NAJŚWIEŻSZE informacje
o ich aktualnym poziomie językowych
FC- jest na całe życie, możesz go mieć a za 10 lat Twój angielski może być do
du** ale papierek bedziesz miała. kosztuje 510 zł i tylko 2
po zdanym każdym egzaminie masz 5 egzemplarzy wyniku egzaminu kltóry jest
wysyłany tam gdzei chcesz.
A jak sie uczyć? wpisz w google IELTS podręcznik albo FC podręcznik
na allegro są też sprzedawane
nie warto wywalać kasy nie będąc pewnym, najpierw dowiedzieć się i pouczyć
ja byłam w British Council w Krk- rynek główny 25, 4 piętro
poinformują co i jak
pozdrawiam

"nadrzędność" to sformułowanie niezgrabne, powiedziałbym nawet pretensjonalne i
naiwne. Dwa wzglednie niezalezne systemy, czy tez sposoby myślenia : jak
filozoficzny i naukowy są od siebie najpewniej niezależne - szczególnie mylace
dla przedstawicieli tzw. przyrodoznawstwaoraz innych współczesnych
matematyzujaych nauk, ktorych zdolność przewidywania bazuje na
nie-humanistycznych interepretacjach (konieczność uzasadniona głównie
ideologiczne aby uniknąć sofizmatów nie podlegajacych weryfikacji, ale niestety
czakże takze użytecznych, ale nie w sensie naukowym hipotez i teorii) jest
głebokie zakorzenienie filozofii w tradycji etycznej. Eksponowanie "dokonań"
filozofii starozytnej i dawnej na poletku "moralizatorskim" wyjatkowo zaburza
właściwy obraz całosciowy filozofii. Nie odcinają się od swoich filozoficznych
korzeni wielcy naukowcy - przytaczając chocby rozliczne wypowiedzi einsteina
które z nauką miały wspólnego niewiele. Kiedys Alonzo Church (oczywiście nie
naukowca a wybitnego logika) powiedział coś co moze być pewna wskazówką na temat
wyniku egzaminu swojego studenta :
"Byłbym skłonny dac mu zaliczenie, gdyby on był skłonny obiecac, ze nigdy nie
napisze zadnego artykułu o filozoficznym znaczeniu Twierdzenia G¨odla" - to
chyba ten sposób rozumowania sprawia, ze dla nauki swoistm "tabu" jest obecność
filozofii na poszczególnych etapach poniewaz dązy ona (nauka) kazdorazowo do
twierdzeń nie podważalnych a przede wszystkim uniezaleznonych od wyników
rozważan, umieszczonych poza przyjetymi sposobami dowodzenia i wnioskowania
(czesto w połaczeniu okreslane mianem "metody naukowej").

filozof_przyrody napisał:

> Kiedys Alonzo Church (oczywiście nie
> naukowca a wybitnego logika) powiedział coś co moze być pewna wskazówką na temat
> wyniku egzaminu swojego studenta :
> "Byłbym skłonny dac mu zaliczenie, gdyby on był skłonny obiecac, ze nigdy nie
> napisze zadnego artykułu o filozoficznym znaczeniu Twierdzenia Goedla"

Hej, moglbys podrzucic jakies zrodlo? To wspanialy cytat. 90% ludzi belkoczacych o filozoficznym
znaczeniu tw. Goedla nie ma pojecia o czy mowi i dawanie im "argumentu" w postaci zaliczonej logiki
to czyn szkodliwy. To swietnie, ze Church tez byl tego zdania. Czy to jest gdzies napisane?

Pulbek.

Przedmioty dodatkowe - ile max można?
Ile maksymalnie można zdawać (nie w jednej, a w kilku sesjach)? Tylko 3 czy... ile się chce?

Procedyro 2008/2009:
"Absolwent, który zamierza podwyższyć wynik egzaminu maturalnego lub zdawać
przedmioty dodatkowe
1. Absolwent ma prawo przystąpić ponownie do egzaminu maturalnego z jednego lub
więcej przedmiotów w celu podwyższenia wyniku egzaminu w części pisemnej
i części ustnej, a także może przystąpić w kolejnych sesjach egzaminacyjnych
maksymalnie do trzech nowych egzaminów z przedmiotów wybranych jako
dodatkowe."

Czyli... Jeśli zdawałam maturę wcześniej z historii (obowiązkowy) i wosu (dodatkowy), a teraz chcę z 3 dodatkowych (biologia, fizyka, chemia) to mogę zdawać te 3? CZy nie, ponieważ jeden dodatkowy (WOS) zdałam już wczesniej. Czy maksymalnie 6 przez wszystkie sesje? Czy... ile chce, byle nie więcej niż 3 w sesji?
Pilne!
Dzięki za odp!

odwolanie od wyniku egzaminu
czy komus nie dopisalo szczescie?1pkt/2 pkt
bedziecie pisac wnioski i wglad do testow wraz z arkuszem odpowiedzi?
prosze, podzielcie sie pytaniami ktore wzbudzily w was oburzenie,
zaskoczenie, sa dyskusyjne?adwokacka
czy pisac ze ustawa np komercjalizacja to ustawa z zakresu bardziej
administracji a nie gospodarczego,
dolegliwosci zdrowotne, nieprzystepne warunki na egzaminie, halas, szepty itp

nawet nie zaświadczenie. jednostka prowadząca przewód doktorski powołuje
specjalną komisje przed którą zdaje się egzamin. w sklad komisji wchodzą ludzie
znajacy jezyk, w tym obowiazkowo takze osoby posiadajace wyksztalcenie
kierunkowe w obszarze, ktorego dotyka przygotowywana przez doktoranta rozprawa.
to nie jest taki sobi "hop-siup-" egzamin. kwit o wyniku egzaminu komisja
przekazuje bezpośrednio osobie odpowiedzialnej za sprawy nauki (czyli
najczęsciej dziekanowi ds nauki). jeśli są nieprawidłowości to winien jest
przede wszytskim ów dziekan. bo nie powołano komisji albo wystawiono lewe kwity
....

Szanowny egzaminatorze niech Pan idzie do lekarza (psychologa).Jeżeli radny
Piekło jest niewinny! To no przecież "wywarł"wpływ na egzaminatora co do
decyzji o wyniku egzaminu !(zdaje mój syn) to już wystarcza by Pan Piekło podał
się do dymisji. Ale radnemu brak jest odwagi cywilnej- lepiej jest "utopić"
egzaminatora (też się sprzedał za przychylność PIEKŁY ) Panie Górak miej Pan
odwagę i powiedz Pan jak to było naprawdę .

biotechnologia..
Czy ktoś mógłby mi sprecyzować na czym polega na analiza? to podstawowe
kryterium kwalfikacji, oprócz wyniku egzaminu maturalnego, na Biotechnologię
na UJ-cie. ..
''1. wyników egzaminu pisemnego - analiza tekstu popularnonaukowego
dotyczącego zagadnień nowoczesnej biologii ''

Mam jeszcze jedno pytanie, którego nie zapisałam, mianowicie dotyczy ono zasad
przyjęcia na wydział lekarski Akademii Bydgoskiej :"Przyjęcie następuje na
podstawie:wyniku egzaminu maturalnego zdawanego na poziomie rozszerzonym z
trzech przedmiotów: biologia, chemia i fizyka oraz oceny z testu oceniającego
predyspozycje intelektualne " - czy to oznacza, że trzeba zdać maturę, aż z
trzech przedmiotów!?

Ależ oczywiście że każdy może coś zrobić w tej sprawie. Problem jest w tym że
nikt nic nie robi, większość osób albo rezygnuje z egzaminu albo pokornie
odchodzi z kwitkiem w ręku. Ludzie jeżeli sami nie będziecie reagowali na tego
typu "praktyki", to u kogo i jakiej szukacie pomocy?? Przecież każdy z Was ma
prawo się odwołać od wyniku egzaminu, każdy z Was ma prawo złożyć zażalenie lub
skargę, więc dlaczego tego nikt nie robi?? Jeśli nie ma oficjalnych sygnałów,
to czego oczekujecie od dyrektora WORD lub jego zwierzchników?? Nawet mediów
nie zainteresujecie tym tematem, bo ten pan jest lubianym i szanowanym
pracownikiem WORD a jego "konto jest czyste" (żadnych skarg), reszta to tylko
plotki osób którym się nie powiodło na egzaminie.
Wiecej odwagi w walce o własną godność.
Pozdrawiam

CPA
Poszukuje kogos kto jest zorientowany w temacie CPA(Certified Public
Accountant).Chodzi mi o mozliwosc transferu egzaminu wraz z kredytami ze
stanu w ktorym zdawalo sie egzamin do stanu gdzie jest mozliwosc wystawienia
certyfikatu bez koniecznosci odbycia praktyki-pracy w Public
Accountant.Egzamin zdawany byl w stanie Maine jednakze tamtejszy departament
wymaga 2-letniego doswiadczenia,a doszly mnie sluchy,ze w pewnych stanach
wystawiaja certyfikat tylko na podstawie wyniku egzaminu oraz kredytow.Bardzo
zalezy mi aby zdobyc informacje w ktorym stanie jest taka mozliwosc oraz
jakie sa tego procedury?

Dwa zastrzezenia do tresci artykułu: 1) WORD-y bedą musiały zatrudnic
dodatkowych egzaminatorów a nie instruktorów, bo zajmuja sie egzaminowaniem a
nie szkoleniem 2) odwołania od wyniku egzaminu składa sie do marszałka
województwa a nie do wojewody, od 1 stycznia nadzór nad przeprowadzaniem
egzaminów przeszedł do marszałka. Panie redaktorze warto przygotowac sie z
danego tematu poruszając go.

Etap V - Odbiór prawa jazdy.

Prawo jazdy wydaje za opłatą Starosta lub Prezydent Miasta właściwy ze względu
na miejsce Twojego zamieszkania. Po uzyskaniu pozytywnego wyniku egzaminu
państwowego, należy zgłosić się do Starostwa lub Urzędu Miasta właściwego ze
względu na miejsce swojego zameldowania w celu ustalenia terminu odbioru prawa
jazdy. Aktualna opłata za wydanie dokumentu prawa jazdy wynosi 70 zł.

Ja mam juz jeden ustny (zdany) za soba.

Pytali mnie przez 45 minut (doslownie lecialo pytanie za pytaniem). Najpierw
poprosili mnie, zebym powiedziala cos o sobie. Pozniej to glownie juz konkretne
pytania dotyczace field'u, ktory wybralam - odnioslam wrazenie, ze naprawde
chcieli sie dowiedziec czy mam wiedze w danym temacie. Byly jednak rowniez
pytania ogolne, np. dlaczego chce pracowac w instytucji miedzynarodowej, jakie
cechy powinna miec osoba pracujaca w takiej instytucji, a takze z wiedzy
ogolnej o UE: co to jest Rada Europejska.

Na 2 pytania nie znalam odpowiedzi. Powiedzialam od razu, ze nie wiem i prosze
o inne pytanie. Jak widac po wyniku egzaminu nie zrobilo to specjalnie zlego
wrazenia.

Na pewno Komisja chce tez zobaczyc czlowieka, przekonac sie czy dobrze mowi w
obcym dla siebie jezyku, czy jest komunikatywny, mily itp.

I jeszcze jedna mala uwaga: ustny wspominam bardzo milo. Czlonkowie Komisji
byli bardzo przyjemni, nie bylo zadnej ciezkiej atmosfery, nawet rzucili kilka
zartow (chociaz z tym trzeba ostroznie). Niemniej zadali mi przez 45 minut
chyba ze 20 pytan.

Po zdanym egzaminie - co dalej z laureatami
Losy laureatów organizowanych przez EPSO konkursów w pełnym wyczekiwania
czasie między informacją o pomyślnym wyniku egzaminu a listem z ofertą pracy
są często przedmiotem spekulacji, tematem mitów i legend wzbudzających
niezdrowe emocje. Sezon rekrutacyjny przed nami. Oficjalna instrukcja EPSO
powinna oszczędzić wszystkim czekającym niepotrzebnych nerwów:

europa.eu/epso/documents/manuel_erl.doc

Maturalna afera w Grodzisku Wlkp.
U nas w Opolu też mała afera - część uczniów otrzymała świadectwa, na których
nie wydrukowano wyniku egzaminu z języka niemieckiego; na szczęście od razu
to zauważono i dyrekcja zatrzymała wadliwe dokumenty.
Współczuję maturzystom z Grodziska. Nie zdawałam chemii, lecz znacznie mniej
przecież skomplikowaną historię, a i tak szczerze wątpię, czy byłabym w
stanie napisać teraz podobny egzamin na choćby połowę punktów, które
otrzymałam wcześniej. Dobrze utrwalona wiedza ogólna zostaje w głowie na
długo, ale szczegóły uciekają przecież bardzo szybko.

Matury: geografia kontra historia
podobno tak jak nie da się porównać biegu na 100 metrów z biegiem przez płotki
tak nie da się porównać egzaminu maturalnego z geografii i historii, nie da się
ale Gazecie nie przeszkadza to stwierdzić że egzamin z historii był trudniejszy
niż z geografii [oczywiście ani słowa o metodologii porównania i zasadach oceny
trudności tych egzaminów], pokazane w Gazecie średnie wyniku egzaminu [geografia
50,29 i historia 34,42] niczego nieprzesądzają, równie dobrze abiturienci mogli
być gorzej do egzaminu przygotowani,
passus o wnioskach do Sądu jest śmieszny, czasami przed daniem takiej rady warto
się zastanowić, zdali słabo egzamin z wybranego przez siebie przedmiotu, więc o
co protesty i na co mieliby się skarżyć [na zestaw pytań i zadań
egzaminacyjnych], nie namawiajcie ludzi na bezmyślne wydawanie pieniędzy, i nie
szafujcie określeniami jak się okazało trudniejszą, bo dowodu że tak
rzeczywiście było nie jesteście w stanie przeprowadzić
oczywiście można i należy dyskutować o minimach programowych w szkołach
[począwszy od podstawówek, przez gimnazja po licea], o ustaleniu jasnego i
czytelnego sposobu oceniania [ile na 2, 3 ,4 5 a ile wiedzy na 6], i oczywiście
odchidzenie tych programów,


cyt. z dec. p. kurator

od 23 czerwca 2006 r. do 27 czerwca 2006 r. godz.15. 00 - dostarczenie do
wybranych szkół kopii świadectwa i zaświadczenia o wyniku egzaminu
gimnazjalnego –
z wyjątkiem (!!!) szkół będących w systemie rekrutacji elektronicznej,

Ludwik walczy o dostęp do sądu, a nie do zawodu
Tytuł artykułu jest trochę mylący. 29-letni Ludwik ze Świdnika tak naprawdę nie
walczy o dostanie się na aplikację prokuratorską, bo na to nie ma najmniejszych
szans (zabrakło mu 2 puntków, więc nie spełnia wymogów formalnych), ale o to,
aby jego sprawę rozpatrzył niezawisły sąd, co w świetle Konstytucji RP
niewątpliwie mu się należy. A sąd administracyjny, o ile w ogóle uzna się za
właściwy do rozpatrzenia sprawy Ludwika, nie zakwestionuje na pewno jego
negatywnego wyniku egzaminu na aplikację prokuratorską. Co najwyżej uzna, że
brakuje prawidłowej drogi odwoławczej w trybie postępowania administracyjnego,
co z kolei stanowi naruszenie przepisów Konstytucji.

Ja oblałam i nawet nie czekalam na zdecyzje egzaminatorki, bo sama
wiedziałam, że zrobiłam źle, więc się przesiadłam. Trafiłam na
bardzo uprzejmą kobietę. Wyglądała jakby to dla niej była tragedia,
że musi mnie poinformować o negatywnym wyniku egzaminu. Po egzaminie
przez jakiś czas tłumaczyła mi na czym polegał błąd i jak go nie
popełniać. Wszystko w miłej, wspierającej atmosferze. Wiem, że są
różni. Widziałam kobiety w histerii po egzaminie. Słyszałam chamskie
teksty egzaminatorów. Dla przyszłych zdających - jeśli do waszego
wozu podejdzie egzaminatorka w okularach - nie stresować się!!!!!
Będzie dobrze!!!Nawet jeśli oblejecie;)

Prawo jazdy: u kogo się uczyć, żeby zdać?
Po pierwsze to jestem ciekawy gdzie można zdobyć pełny ranking.

Po drugie to skoro ktoś pisze ten artykuł, mógłby się postarać o dokładniejsze dane, bo wiarygodność całego artykułu staje pod znakiem zapytanie, skoro myli się o prawie 100% w podawanych liczbach. W Lublinie jest ponad 80 ośrodków szkolenia. Więc pisanie że jest 50 to spore niedoszacowanie.

Po trzecie - co do proponowanych zmian, to należały by wspomnieć, że:

- ma być wprowadzony zapis o możliwości cofnięcia uprawnień na posiadane kategorie prawa jazdy, przy oblanym egzaminie na zdawaną kategorię.

- Egzamin wprowadzona będzie dodatkowa kategoria na A2 oraz AM

- Młodzi kierowcy będą mieli okres próbny (2 lata - jazdy z osobą posiadającą prawo jazdy) zanim dostaną swoje prawko.

- Egzamin nie będzie skrócony wcale do 25 minut, bo jeżeli ktoś nie wykona wszystkich zadań to może i 1,5 godziny jeździć. Tylko minimalny czas trwania egzaminu będzie skrócony do 25 min.

- Egzaminator będzie miał obowiązek informować kursanta o aktualnym wyniku egzaminu.

- i będzie wiele innych zmian, tylko że bardziej dotyczących OSK i WORD niż kursantów.

Matura czy maraton?
Ja zdawałam maturę w maju roku 2006, więc stanowczo niedawno. Były to już nowe
egzaminy, punktowane. W pierwszym pomyśle CKE postanowiła zorganizować arkusze
zarówno z poziomu podstawowego, jak i z rozszerzonego. To od absolwent-a/-ki
zależało, który wybierze, z tym zastrzeżeniem, iż w przypadku wyboru
"rozszerzenia", mieliśmy obowiązek zdawania również "podstawy". Wszystkie
przedmioty miały oddzielne terminy w sesji, jednakże obowiązywała zasada-
obydwa poziomy tego samego dnia, o różnych porach. Pół biedy, gdy były to dwa
arkusze, jak w przypadku języka polskiego, podczas gdy arkuszy z języków
obcych jest aż trzy i krótkie przerwy pomiędzy nimi! Mimo tego przeżyłam ja,
przeżyli też inni. Matury ustne, ponieważ zaburzały pracę szkoły ze względu na
blokowanie całych korytarzy dla zachowania względnej chociaż ciszy, odbywały
się przeważnie w soboty. Przy zdawaniu egzaminów do aneksu maturalnego w roku
następnym, trafiłam już na nowy punktowy system, zakładający przeliczanie
wyniku egzaminu na poziomie podstawowym w przypadku wyboru "rozszerzenia" wg
specjalnie przygotowanego przelicznika, moim zdaniem bardzo niesprawiedliwego
w stosunku do osób naprawdę piszących tę część egzaminu. Cieszy mnie fakt
zmiany tej zasady i powrót do reguł mojej macierzystej matury. To nic nowego,
drodzy czytelnicy, i nic przerażającego! Dla dobrze przygotowane-go/-j
maturzyst-y/-ki, nawet długość egzaminów czy ich natłok nie będą miały
znaczenia! Powodzenia i odwagi!:-)

Rewolucja w prawach jazdy
Uzależnianie wydania prawa jazdy od wyniku egzaminu, wieku, stanu
zdrowia jest złamaniem Konstytucji i KOdeksu Karnego! Tylko wyrokiem
sądu lub zapisem ustawy bez miejsca na arbitralną decyzję urzędnika
można ograniczyć wolność obywatela w tym wolnośc do prowadzenia
pojazdu ! Obecna praktyka jako zorganizowana działalność
przestępcza winna być ścigana przez prokuraturę z urzędu.

List Barbary Kudryckiej do czytelników "Metra"
Minister Kudrycka zadeklarowała łamanie Konstytucji, która nie
przewiduje ograniczenia dostępu do bezpłatnej nauki od wyniku
egzaminu czy wiek. Każdy, nawet analfabeta, szczególnie analfabeta,
ma prawo do bezpłatnej nauki na takich samych zasadach jak każdy
inny obywatel. Ograniczenie tego prawa może mieć miejsce jedynie
wyrokiem sądu. A komisja egzaminacyjna NIE JEST SĄDEM. Dotychczasowa
praktyka resortu i ministrów od 1997 roku to co roku popełnione
przestępstwo przeciw milionom obywateli. Tę zorganizowaną
działalność przestępczą winna ścigać prokuratura z urzędu.

juz wiecie ile macie z testu? w jaki sposob sprawdziliscie wasze wyniki? ja nie
wiem ile mam ostatecznie punktow na prawo bo nie mam pewnosci co do wyniku
egzaminu... nigdzie nie znalazlam odpowiedzi na pytanie dotyczace
kontrowersyjnej grupy artystycznej ktora na przelomie 2004 i 2005 roku
obchodzila swoje 25-lecie... <wersja b>.

1.Zdajacy ma prawo przystapic w kolejnych sesjach egzaminacyjnych ponownie do
egzaminu maturalnego z jednego lub weicej przedmiotow w celu podwyzszenia
wyniku egzaminu w czesci pisemnej i czesci ustnej, a takze moze przystapic
maksymalnie do 3 kolejnych egzaminow z przedmiotow wybranych jakos dodatkowe w
danej sesji egzaminacyjnej.
2.Jesli zdajacy wybiera jakos kolejny przedmiot dodatkowy jezyk obcy nowozytny
zdaje go w czesci ustnej na poziomie rozszerzonym i w czesci pisemnej na
poziomie rozszerzonym.
3. Zdajacy, niezaleznie od poziomu, na ktorym zdawal egzamin, moze podwyzszyc
wynik czesci pisemnej egzaminu maturalnego z danego przedmiotu na poziomie
podstawowym albo na poziomie rozszerzonym.Informacje o poziomie zdawania
egzaminu zamieszcza w deklaracji przystapienia do egzaminu maturalnego. Jesli
zdajacy zdeklaruje poziom rozszerzony, nie zdaje egzaminu z tego przedmiotu na
poziomie podst.
5. Zdajacy ma prawo przystapic ponownie do eg.matu. w czesci ustanej z jednego
lub wiecej przedmiotow, w celu podwyzszenia wuniku egzaminu maturalnego z tych
przedmiotow.
7.Zdajacy, ktory zdal eg.matu.w czesci ustnej z jez obcego nowozytnego na
poziomie rozsz. moze podwyzszyc wynik z tego egzaminu wylacznie na poziomie
rozsz.
...nie mam teraz czasu napisac wiecej;) ale jakby cos prosze pytac;)

Dla wszystkich szukających odp na ten taki sam temat powiem ze pisałem do
informacji oke i dostałem odp cyt:
"Dzień dobry.‎

Wszystkie potrzebne informacje znajdzie Pan na naszej stronie internetowej.
‎‎‎Podaję link. ‎‎
‎‎‎www.cke.edu.pl/images/stories/Procedury_mat_09/procedury_09.pdf
‎‎ ‎‎

Absolwent ma prawo przystąpić ponownie do egzaminu maturalnego z jednego lub
‎‎‎więcej przedmiotów ‎w celu podwyższenia wyniku egzaminu, a także może
‎‎‎przystąpić w kolejnych sesjach egzaminacyjnych ‎maksymalnie do trzech nowych
‎‎‎egzaminów z przedmiotów wybranych jako dodatkowe. ‎

Absolwent, który nie zdał egzaminu maturalnego z określonego
‎‎przedmiotu/przedmiotów może ‎przystąpić do egzaminu/egzaminów z niezdanego
‎‎przedmiotu/przedmiotów przez pięć lat od daty ‎pierwszego egzaminu
maturalnego. ‎‎Po upływie tego czasu ma obowiązek zdawania całego egzaminu
‎maturalnego.‎ W ‎‎przypadku podnoszenia wyników i zdawania dodatkowych
przedmiotów żadne ‎‎ograniczenia ‎czasowe nie obowiązują‎.‎

Sekretariat WM

"
pozdrawiam gregory541

Publiczna szkoła tylko dla najlepszych
Nie wiem, o co ten szum. Zasady szkół bez obwodu to standard w
szkołach średnich i tu nikt nie krzyczy, że w Olsztynie są lepsze i
gorsze licea! a tem też ktoś decyduje o przyjęciu ucznia wg ocen i
wyniku egzaminu gimnazjalnego. to może i do szkół średnich
wprowadźmy rejon, wtedy 16-latek nie będzie się martwił, że go w
jakimś liceum nie chcą. Wszędzie jest podział na lepszych i gorszych
wg zdolności - i w biznesie, i w mediach, itd. Dlaczego
najzdolniejsi maja się dopasowywać do leniwych i niezdolnych? oni
też mają swoje prawa! Dlaczego ci mniej zdolni mają ciągle przeżywać
horror, bo wiecznie czegoś nie wiedzą i wsytdzą się tych zdolnych? A
co do pracy z uczniem zdolnym - to nie jest prawdą, że łatwiej sie z
nim pracuje. to o wiele cięższa praca, bo taki uczeń się chce
rozwijać, zmusza tym samym nauczyciela do poszukiwania ciągle nowych
materiałów, by dopasować wymagania i poziom informacji do jego
potrzeb. to ciężka harówka, wiem, bo mam nauczycieli w rodzinie.

Uzupełnienie:
Egzamin może być również przerwany:
§ 30.ust.4. Egzamin zostaje przerwany przez egzaminatora, jeżeli:

1) osoba egzaminowana w trakcie egzaminu teoretycznego korzysta z pomocy
materiałów lub urządzeń stanowiących pomoc w odpowiedzi na pytania
egzaminacyjne;
2) zachowania osoby egzaminowanej świadczą o możliwości stworzenia zagrożenia
dla bezpieczeństwa ruchu drogowego;
3) osoba egzaminowana spowodowała zagrożenie dla zdrowia lub życia uczestników
ruchu w trakcie egzaminu praktycznego na placu manewrowym lub w ruchu drogowym;
4) instruktor biorący udział w egzaminie, zakłóca lub uniemoż­liwia przebieg
egzaminu;
5) osoba egzaminowana naruszyła przepisy ruchu drogowego w sposób określony w
tabeli nr 12 załącznika nr 5 do rozpo­rządzenia;
6) osoba egzaminowana lub instruktor obecny na egzaminie zaproponował
egzaminatorowi przyjęcie korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za
uzyskanie pozytywnego wyniku egzaminu;
7) nieaktualny
ust.5. Egzamin może zostać przerwany:

1) na wniosek osoby egzaminowanej;....

2 razy oblany w Kraku!
hej! czytam juz to forum od dluzszego czasu i postanowilam w koncu podzielic
sie swoim doswiadczeniem z mordem i jazda w ogole... tak wiec za pierwszym
razem oblalam na miescie placyk poszedl mi bez wiekszych problemow ale to bylo
jeszcze na starych zasadach. Za drugim razem nieszczesnym okazalo sie wjazd
pod gorke z recznego... te sprzegla maja tam tak rozregulowane ze noga wchodzi
jak w maslo... czy na innych samochodach egzaminacyjnych tez tak jest czy mi
sie tylko taki pech zqwsze przydarza:( no i nie bylo bata dwa razy mi zgasl i
po ptakach... jednak mimo negatywnego wyniku egzaminu egzaminator zaproponowal
mi wyjazd na miasto... no i skorzystalam chociaz dobrze mi sie jezdzilo...
zpobaczylam przy okazji jak na tych nowych zasadach parkuje sie wsrod
"zywywch" samochodow;) ... wrocilam spokojnie do osrodka na koszykarskiej ale
i tak z negatywem:( jutro znowu ide tak o 6:30 apisac sie na nastepny 3 juz
egzam:(((( pocieszam sie kolezankami ktore zdaly za 6 razem dopiero .... mowmy
sobie ze kiedys przeciez sie uda (chyba) .... pozdrawiam wszysctkich
starajacych sie o ten swistek !!!

tenel.ka napisała:

> veg1 napisał:
>
> > Witam!
> > Dzis zdalem za 1. razem
>
> No to gratulacje :) Szerokiej drogi !

Dziekuje:) i do Zobaczenia na drodze:P

> > Teraz pytanie : nie dostalem zadnego kwitu,nic-tak powinno byc?:)
>
> Tak. Świstek dostajesz tylko w przypadku niegatywnego wyniku egzaminu.

Cale szczescie bo juz myslalem ze w tej euforii zapomnialem sie o cos upomniec u
egzaminatora:)

Koleżanko "K" .

Na temat zachowania Egzaminatorów było już wieeeeele wypowiedzi!!!
Niestety większość osób "poszkodowanych" jedynie wypłakuje sie na Forum i nic
więcej !!!!!!!!!!!!!!!!

Od czasu wprowadzenia kamer w Pojazdach Egzaminacyjnych, to sami Egzaminatorzy
są pod "Elektronicznym Pręgierzem" .
Jedynie co trzeba zrobić , to napisać SKARGĘ na danego Egzaminatora (odnośnie
zachowania).

Jeżeli osoba Egzaminowana popełniła jakiś konkratny BŁĄD na DRODZE,
to trudno, ale jezeli zachowanie Egzaminatora jest Naganne, to należy
interweniować niezaleznie od wyniku Egzaminu !!!
To jest jedyny sposób , aby pozbyć się nieodpowiedzialnych Egzaminatorów !

Ofiary polecenia "kiedy będzie to możliwe"
Na pewno niejeden z nas oblał w ten sposób egzamin. Przykładowa sytuacja: egzaminator wydaje polecenie: "proszę skręcić/zaparkować/zawrócić kiedy będzie to możliwe". W tym momencie (jak już ktoś na tym forum kiedyś wspomniał), nerwy + brak doświadczenia za kółkiem robią swoje. Przestajemy patrzeć na drogę i znaki, żeby tylko przypadkiem nie przegapić miejsca do skręcenia czy zaparkowania. Następnie, po już wykonanym manewrze, dowiadujemy się z zaskoczeniem (tak, jak w było w moim przypadku), że nie zastosowaliśmy się np. do znaku "zakaz skrętu w lewo" i egzamin musi być przerwany.
Po oblaniu w ten sposób pierwszego egzaminu (zdążyłem ujechać może 1 km), okropnie plułem sobie w brodę (nigdy wcześniej nie zrobiłem takiej głupoty, po drugie, jak można nie zauważyć tak ważnego znaku). Później dowiedziałem sie że takie sytuacje zdarzają się stosunkowo często.
Zastanawiam się co by było, gdybym np. przegapił pierwsze możliwe miejsce do zaparkowania lub skręcenia i zrobił to przy następnej okazji tłumacząc się np. niezbyt dobrą znajomością miasta w którym zdaję egzamin (w moim przypadku to akurat prawda), lub nawet bez dodatkowych wyjaśnień. Czy za coś takiego mogę zostać oblany? Mam tu na myśli raczej zapis prawny niż widzimisię egzaminatora.
10 listopada mam drugie podejście (ustawowy termin 30 dni - hehehe, ciekawe gdzie). Gdyby okazało się że nie ma to kluczowego znaczenia dla wyniku egzaminu, czułbym się dużo pewniej.

Gość portalu: instruktor napisał(a):

> U nas we Wrocławiu mamy egzaminatorkę z
> Warszawy, która zadaje jeszcze lepsze pytania. Ile jest kierunkowskazów:
> Kursant odpowiada 6. Pani powtórnie zadaje to samo pytanie i niestety kiedy
> jest ta sama odpowiedż jest po egzaminie (2 X popełniony ten sam błąd).
> Po czym Pani egz. udziela odpowiedzi 3 prawe , 3 lewe. A zatem by kursanta
> nie zdołować Pani zadaje ostatnie pytanie jako koło ratunkowe: ile jest
> świateł awaryjnych , więc kursant odp. 3 prawe i 3 lewe. Niestety Pani
> odp. jest: 6 pracują jednocześnie, nie dzielą się na strony. Patrząc i
> słuchając wypowiedzi tej kobiety, myślę, że bardzo dużo musiała pobierać
> lekcji z języka polskiego.

To jest śmieszne, pierwsze lepsze odwołanie od wyniku egzaminu powinno rozwiązać
sprawę. A jeśli nie

Pytanie o ustawienie pachołków na rękawie (kat. B)
Witam serdecznie!

Mam pytanie dotyczące ustawienia pachołków na rękawie egzaminacyjnym (kat. B).
Czy dopuszczalne jest, aby pan egzaminator przestawił pachołek _poza_ obszar
ograniczający rękaw? Czy fakt, że w trakcie egzaminu pachołek znajdował się
dobre kilkanaście centymetrów na zewnątrz linii stwarza podstawę do
odwoływania się od wyniku egzaminu?*

Za pomoc w udzieleniu odpowiedzi z góry dziękuję.

Pozdrawiam,
Robert

*Moim skromnym zdaniem nawet przy przejeżdżaniu rękawa "na czuja" nieswiadomie
traktujemy pachołki jako układ odniesienia "mówiący" nam gdzie jeszcze
jesteśmy wewnątrz rękawa a w opisanej sytuacji rękaw się nam poszerzył w
odbiorze... ale wszystko w literach przepisów.

no to my gratulujemy takiego wyniku egzaminu chociaz chyba nikt tu nie watpil
ze bedzie dobrze
Goraco ja wczoraj prasowalam to dzisiaj siedze przy komputerze i wysylam
zdjecia do wywolania z wakacji i te starsze tez No i musze kupic nowe albumy bo
juz mi sie nie miesci Ciagle lubie zdjecia w albumach takze te najlepsze moim
zdaniem wywoluje i zazwyczaj nawet wiecej bo ogladajacy "rozkradaja" mi mowiac
ze ja mam wiecej
Z szanownym nadal cisza On nie rozumie co mi sie stalo a ja dokladnie tak samo:
nie rozumie co z nim sie stalo )
Zdrowka zyvzymy chorowitkom Marzenka wedlug mnie to typowa 3 dniowka jak plamki
wyskoczyly po goraczce Obserwuj kiedy zaczna znikac
Pozdrawiam I jakby co to ciagle zagladam
Edyta dodalas zdjecia???

Każde lepsze liceum wybiera uczniów i nikt mu tego nie zabroni, a odbywa się to
tak samo jak u Prezentek czyli na podstawie wyniku egzaminu gimnazjalnego i
ocen. Z tym,że niektóre szkoły wolą uruchamiać po 10 klas i obniżać kryteria
przyjęcia.
Zresztą nawet szkoła która przyjmie świetnych uczniów może ten potencjał
zaprzepaścić olewczą postawą nauczycieli przyklad: IV LO - (dawniej tez trudno
było się tam dostać i szli tam tylko najlepsi) nauczyciele b.często spóźniają
się na zajęcia, lekcje przepadają, prawie żadnych kółek zainteresowań ani
przygotowujących do olimpiad.

Witajcie po weekendzie;)
nie pisałam wcześniej bo strasznie zabiegany był ten weekend - wizyta rodziców,
duzo pływania, bo w sobotę egzamin (szczerze mówiąc dawno sie tak nie
stresowałam jak teraz, nie wiem jak przeżyję sobotę i już sobie obiecałam w
razie pozytywnego wyniku egzaminu spozyc ogromną porcję pustych kalorii w
postaci alkoholu:)
Poza tym byłam na tym wielkim weselu, gdzie jak się pewnie domyslacie nie udało
mi się jeść tylko zielono/żółto :( ale mam nadzieję, że większosc kalorii
zostawiłam na parkiecie:)

Od dzisiaj wracam do zdrowych nawyków - na śniadanie 2x wasa, twarozek, pomidor

Dostałam rowerek stacjonarny od rodziców - Gofero, chyba Ty taki ujeżdzasz w
domu, prawda? Czy efekty są szybko widoczne? Jak długo jeździsz i jak często?
Bo ja już wymysliłam ze nie chudnę, bo mam za malo aerobów - na zajecia chodzę
bardziej siłowe niz aerobowe i zamierzam codziennie choc pół godziny pedałowac.
Czy lepiej mniejsze obciążenie a dluzej czy wieksze a krocej - nie chce
rozbudowac miesni nóg tylko je wyszczuplic:)

Pozdrawiam Was gorąco w poniedzialkowy poranek,
Basia

ps. stara czarna sukienka byla ok, za zaoszczedzone pieniadze kupie sobie buty
na fitness:) (a przy okazji - w jakich ćwiczycie?)

KRRP nie zdała egzaminu !!!
Podejrzenia co do wyniku egzaminu w trzech ośrodkach, źle sformułowane pytania,
pytania zawierające błędne odpowiedzi, zbyt wysoko podniesiona poprzeczka i w
efekcie fatalne wyniki - wszystko to świadczy dobitnie o tym, iż w istocie to
KRRP nie zdała egzaminu. Egzaminu, do którego przygotowywała się od 1,5 roku, bo
tyle czasu minęło od ostatniego naboru. Konsekwencje, w tym także finansowe
(egzamin był przecież odpłatny), ponieśli jednak młodzi prawnicy, aspirujący do
zawodu radcy prawnego.
Na szczęście KRRP juź więcej nie będzie miała okazji podchodzić do tego
egzaminu,który okazał się dla niej zbyt trudny. Również na szczęście, absolwenci
prawa, którym nie udało się w tym roku, będą mogli znowu sprówać, już za kilka
miesięcy.

Generalnie masz rację, choć praca pisemna ucznia z egzaminu, też jest skazana
na łaskę bądź niełaskę nauczyciela sprawdzającego pracę. A przecież do pracy
egzaminatorów też jest bardzo dużo zastrzeżeń. Ujawnia to nie tylko egzamin
gimnazjalny, ale i matura.
Poza tym, jak napisała gimnazjalistka, dużo zależy od predyspozycji ucznia w
tym konkretnym dniu. Mała niedyspozycja, stres może zaważyć w znaczącym stopniu
na wyniku egzaminu, a tym samym, całym dalszym życiu. To są jeszcze dzieci,
które bardzo różnie reagują na tak duże przeżycie, jakim jest ten szalenie
ważny egzamin. Dlatego sądzę, że sam egzamin dla piętnastolatków to trochę za
mało.

Projekt petycji do Sejmu
My uczniowie szkol srednich apelujemy do Sejmu Rzeczypospolitej
Polskiej o natyczmiastowe dzialanie legislacyjne pozwalajace
uczelniom polskim nie uzywanie i mozliwosc nie posiadania wyniku egzaminu
dojrzalosci w celu rekrutacji na studia.
Jest sytacja absurdalna, ze uczelnie mialy wewnetrzna swobode rekrutacji
studentow w okresie prosowieckiego-marionetkowego panstwa polskiego
PRL nie wylaczajac okresu stanu wojennego, a nie maja takiej swobody
w czasie czlonkostwa wolnej RP w Unii Europejskiej.
Matura powinna pozostac jedynie swiadectwem skonczenia pewnej szkoly,
szkoly sredniej, a nie powinna blokowac dostepu do szkolnictwa wyzszego
ludziom szczegolnie uzdolnionym, edukowanym poza srednimi szkolami
panstwowymi lub za granica.

Od oceny egzaminatora można się odwołać , ale nie zmienia się wyniku egzaminu.
Jedynie egzamin zdaje sie na koszt ośrodka. Wiem dokładnie jak to jest bo
niedawno operowałam faceta nadzorującego egzaminatorów. Opowiadał mi o
egzaminach dość szczegółowo.
Zapewniam Cię, że dla tych 5 minut satysfakcji ( lub jak uważasz świadomości, że
postępujesz słusznie) możesz stracić sporo nerwów, pieniędzy i w konsekwencji
znacznie opóxnić to na czym Ci zależy.
P.S. Mylisz dziekana z rektorem. Rektor nie zajmuje sie takimi bzdetami - chyba,
że rektor Wyższej Szkoły Wydawania Dyplomów, ale tam jak sama nazwa wskazuje
dyplom magistra dostaje się za nic ( sorry za czesne).

protozoa napisała:

> Od oceny egzaminatora można się odwołać , ale nie zmienia się wyniku egzaminu.

Jeżeli nie zaliczyła tylko dlatego, że egzaminator nie chciał żeby zaliczyła to mogła się odwołać.
> Zapewniam Cię, że dla tych 5 minut satysfakcji ( lub jak uważasz świadomości, ż
> e
> postępujesz słusznie) możesz stracić sporo nerwów, pieniędzy i w konsekwencji
> znacznie opóxnić to na czym Ci zależy.
Jednak wolę osiągnąć cel później, niż osiągnąć cel w sposób którego nie akceptuję. Jak rozumiem jesteś gotowa kraść bo w ten sposób szybciej zdobędziesz pieniądze niż pracując?

Przy komisie faktycznie jest to dziekan, na obronie pracy mgr jest to rektor, lub osoba wyznaczona przez rektora. I nie jest to Wyższa Szkoła Gotowania na Gazie.

Scher wniosek o obecność instruktora składa się w WORDzie przy zapisie na egzamin. Dodatkowy papier który można wypełnić.
Odwołanie od oceny z egzaminu na uczelni - w regulaminie studiów.
Odwołanie od wyniku egzaminu, składa się za pośrednictwem dyrektora ośrodka egzaminacyjnego do organu kontroli. Reguluje to rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów

berdebul napisała:
Cytat Odwołanie od wyniku egzaminu, składa się za pośrednictwem dyrektora ośrodka egzaminacyjnego do organu kontroli. Reguluje to rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów 
Znalazłem tylko to:
§ 31.8. Osoba, która przystąpiła do egzaminu państwowego, może zgłaszać, za pośrednictwem dyrektora ośrodka egzaminowania, do właściwego organu nadzoru, skargi i zastrzeżenia co do jego przebiegu i oceny.
A to jest jakby coś innego. Skarga to nie odwołanie.

Były student AHE: Na UŁ jesteśmy piątym kołem ...
Na UŁ króluje bałagan, lekceważenie studentów i niekompetencja wykładowców.
Nikt nic nie wie, a jak wie to co innego dziekanat a co innego wykładowca,
złapanie wykładowcy w godzinach pracy to cud, najlepiej położyć się krzyżem
pod jego domem, żeby samochodem nie mógł wyjechać - wtedy zainteresuje się, ze
zapomniał wpisać studentowi wyniku egzaminu, a termin już minął. Gdybym
wiedziała, że studenci (dzienni) są tak traktowani, wysłałabym syna na inny
uniwerek.

Napisał co wiedział i co ?
Na razie mamy EXPERTA, który twierdzi jak to świetnie jeździ. Jak sam podaje ma doświadczenie w;
1.zdobywaniu punktów karnych,
2.zdawaniu egzaminów sprawdzających.
Skoro zdobywa punkty to chyba nie jeździ tak doskonale ?
Ale wygląda na to, że jest ekspertem.
A równocześnie nie wie, że Marszałek województwa nie może zmienić wyniku egzaminu!
Jak dla mnie za dużo niejasności.

staszek585 napisał:

> A równocześnie nie wie, że Marszałek województwa nie może zmienić wyniku egzami
> nu!
> Jak dla mnie za dużo niejasności.

Jak dla mnie zero niejasności. Przedstawione są skany podania i decyzji
marszałka wraz z uzasadnieniem.
Z czego wyciągasz wniosek, że egazaminowany nie wiedział, że marszałek nie może
zmienić wyniku egzaminu? Wręcz przeciwnie, doskonale o tym wiedział, dlatego nie
występował z wnioskiem o zaliczenie egzaminu, lecz o jego uniewaznienie i
mozliwość powtórzenia.
Jura

Wg mnie trzeba tu rozpatrzyć dwa - wbrew pozorom zupełnie
niezależne - zagadnienia: winy za zdarzenie i wyniku egzaminu.
1. winny jest WYŁĄCZNIE kierowca auta z tyłu. Nie zachował należytej
ostrożności (wszak jechał za "L" i zbliżał się do świateł) i odstępu
od poprzedzającego pojazdu. A że "L" wprowadziła go w błąd (niby
chciała przejechać a tu nagle hebel)? Tak często zachowuję się
i "normalni" kierowcy (przeważnie kobiety),
2. wynik egzaminu... Wg mnie należy go powtórzyć. Na pewno nie zdał
egzaminu (był w trakcie). Nie ma też powodów, by go "uwalić" - na
pewno nie spowodował kolizji. Czy spowodował zagrożenie? Być może,
choć dalszy rozwój wypadków pokazał, że jego decyzja (choć bardziej
widzę to jako dorabianie teorii już po fakcie) była słuszna.

wichura napisał:

> Wg mnie trzeba tu rozpatrzyć dwa - wbrew pozorom zupełnie
> niezależne - zagadnienia: winy za zdarzenie i wyniku egzaminu.
> 1. winny jest WYŁĄCZNIE kierowca auta z tyłu. Nie zachował należytej
> ostrożności (wszak jechał za "L" i zbliżał się do świateł) i odstępu
> od poprzedzającego pojazdu. A że "L" wprowadziła go w błąd (niby
> chciała przejechać a tu nagle hebel)? Tak często zachowuję się
> i "normalni" kierowcy (przeważnie kobiety),

Z pierwszym nie ma co dyskutować bo tak samo uważam ;)

> 2. wynik egzaminu... Wg mnie należy go powtórzyć. Na pewno nie zdał
> egzaminu (był w trakcie). Nie ma też powodów, by go "uwalić" - na
> pewno nie spowodował kolizji. Czy spowodował zagrożenie? Być może,
> choć dalszy rozwój wypadków pokazał, że jego decyzja (choć bardziej
> widzę to jako dorabianie teorii już po fakcie) była słuszna.

Tu się mylisz. Bo (z ust egzaminatora wiem) że istnieje przepis, który mówi że
jeśli podczas egzaminu dojdzie do wypadku, nawet bez winy egzaminowanego wynik
egzaminu jest negatywny. kursant nie ponosi kosztów ponownego egzaminu, ale
egzamin niezdany wlicza mu się do niezdanych i może być powodem wysłania na
doszkalanie.

Drugi przepis mówi że jeśli egzaminowany doprowadzi do sytuacji niebezpiecznej,
w której MUSI interweniować egzaminator - wynik negatywny. Dla egzaminatora
sytuacja niebezpieczną była chęć wjechania na czerwonym świetle na skrzyżowanie.

Oczywiście oblanemu przysługuje prawo do odwołania od wyniku.

Masz rację niestety:)
Jak ktoś wcześniej wspomniał to też wina likwidacji zawodówek.
Do niektórych liceów i techników przyjmują dokumenty "w ciemno", nie
widząc świadectwa ukończenia ani wyniku egzaminu po gimnazjum. I
dają takiemu składającemu podanie, 100% gwarancji dostania się do
szkoły. To czym on ma się przejmować? Idzie do liceum, a że poziom
intelektu nie ten, to wyżywa się potem ma forum.

Właśnie piszę, że raczej za trzy lata. I nie jest jeszcze pewna
sama koncepcja egzaminu - bo co to za egzamin z języka obcego,
który nie sprawdza mówienia?

Właśnie z tego powodu, żeby "studzić" ewentualne zapędy do
wykorzystywania wyniku egzaminu, tegoroczne zaświadczenie będzie
takie jak w ubiegłym roku, z wynikiem dwóch części, a język będzie
potraktowany odrębnie.

Co tu dużo mówić, są nowe podstawy programowe, które właśnie od
września wchodzą do gimnazjów, jest nowy dyrektor CKE, wszystko
wskazuje na to, że w 2012 roku będą nowe i inne egzaminy
gimnazjalne, według nowych wymagań.

Ten link to chyba wyskoczył mi jako pierwszy w googlach po wpisaniu
bodaj "wyniki matur" "licea profilowane".
Z istotnych informacji tam jest jednak tyle, ze
- matura z liceach profilowanych poszła zdecydowanie gorzej
- że gdzieś tam (jak się domyślam w liceum profilowanym) do matury
przystąpiło 7 osób - czyli spora część ludzi do matury wogóle nie
podeszła
Przy czym imho chyba wogóle ciężko porównywać ze sobą poziom liceów.
w których tzw zdawalność wyniosła 100% z zespołem szkół w Elblągu.
Bo wymienione w tekście licea są raczej niezłe (jakoś kojarzę
przynajmniej część w nich w kontekście "renomowane"), więc dostaje
się do nich młodzież z niezłymi wynikami w nauce i teście
gimnazjalnym , a w Elblągu 1 klasę liceum profilowanego zrobiono dla
uczniów, którzy nie dostali się do zawodówki z powodu kiepskiego
wyniku egzaminu gimnazjalnego i gdzieś ich trzeba było upchnąć...

W roku, kiedy po raz pierwszy trzecie klasy konczyły gimnazjum była
własnie możliwość wybrania nieograniczonej liczby szkół. Wyszedł
horror - najlepsi gimnazjalisci podostawali sie do 10 -12 szkół i
dla wiekszosci dzieci zabraklo miejsc. Oczywiscie, dostały się
później, ale stres, jaki wtedy przezli, wielu z nich przezywa do
dziś. Uczniowie z czerwonymi paskami i śrenia powyżej 5 byli
kierowani do szkół zawodowych "bo moze tam sa miejsca'
Dlatego ograniczono ilość szkół do trzech.
Natomiast mnie poraza głupota wybierania szkoły przed otrzymaniem
wyniku egzaminu...

Pewnie tak Chociaż kto teraz zweryfikuje to, co np. powie dyrektor szkoły? Może
powiedzieć np. na zebraniu dla kandydatów, że u niego wynik egzaminu wyniósł
tyle a tyle i komu będzie się chciało pisać do OKE, czy to prawda? I co ze
szkołami, które nie będą chciały podać wyniku egzaminu?
Wartość dodana - fajnie, choć pewnie szkoły stosujące selekcję uczniów nie będą
zadowolone - u nich niewiele można dodać, jeśli przyjmują samych bardzo dobrych
uczniów, stracić bardziej :p

Zgadzam się ze wszystkimi argumentami. Są one logiczne i zasadne.
Moje refleksje wzbudził fakt, że w różnych wątkach umniejszano
znaczenie wyniku egzaminu. A jest onz pewnością ważny, zwłaszcza,
tak jak tubyło podkreślane, jesli jest rozpatrywany na przestrzeni
kilku lat. Pozdrawiam i życzę dobrych wyborów.

nika_j napisała:

> Cóż, nie jestem z Warszawy i u nas wynik powyżej 80 pkt plus bycie
np. finalist
> ą
> konkursu wojewódzkiego daje praktycznie swobodny wybór najlepszych
liceów. A że
> mój syn już teraz ma jeden egzamin z głowy jako laureat, więc prawdę
mówiąc coś
> takiego jak egzamin gimnazjalny w ogóle mnie nie obchodzi.

Gratuluje.

Tylko jak to się ma do mojego pytania, czy egzaminy próbne (w duzej
ilości, i to kosztem "normalnej" nauki) mają wpływ na poprawę wyniku
egzaminu ?

Mimo wszystko nie obala to tezy, że wyniki końcowe w dużej mierze
zależą od " wejściowego" potencjału. Zawsze łatwiej, szybciej i
skuteczniej uczą się ludzie zdolni, ambitni i zmotywowani. Obalenie
tego twierdzenia wymagałoby chyba teleportacji nauczycieli i szkoły
typu Batory do Psiej Wólki i porównania osiągniętych wyników z Kocią
Wólką...
Wykresiki zaskoczenia nie budzą - ale przy porównywaniu szkół o
zbliżonych wynikach mogą dać trochę do myślenia. Najbardziej
zastanawiąjące są wykresy wysoko na wyniku egzaminu, nisko na EWD...

morekac napisała:

"Wykresiki zaskoczenia nie budzą - ale przy porównywaniu szkół o
zbliżonych wynikach mogą dać trochę do myślenia. Najbardziej
zastanawiąjące są wykresy wysoko na wyniku egzaminu, nisko na EWD..."

To wlasnie pokazuje, czym grozi poslanie zdolnego dziecka do szkoly o
"niewykorzystanym potencjale". Owszem, jakos sobie poradzi, ale wiele sie nie
rozwinie...

Przypomniał się stary dowcip:
Przeprowadzano egzamin testowy. Każdy z kandydatów otrzymał
a) kawałek grubej blachy stalowej, w której wycięto otwory w kształcie trójkątów, prostokątow i kół
oraz
b) pudełko z drewnianymi klockami w kształcie różnych brył geometrycznych.

Sprawozdanie z wyniku egzaminu:
1. Do egzaminu przystąpiło 39 kandydatów.
2. Wszyscy zdali z wynikiem pozytywnym.
3. Ponadprzeciętną inteligencją wykazało się 7 kandydatów.
4. Ponadprzeciętną siłą wykazało się 32 kandydatów.

NLP
ten komputer to byl Deep Blue, ale co to ma wspolnego z psychologia to nie wiem,
bardziej pasuje jako pytanie na informatyke. a odnosnie psychologii to raczej
ciekawostka, a nie pytanie rozstrzygajace o wyniku egzaminu :)

a maturzystka, skoro chce studiowac psychologie dla osobistego komfortu, moze
sie zainteresowac czyms takim jak NLP, a cale sily skoncentrowac na osobistym
rozwoju w dziedzinie informatyki :)

studiowanie dodatkwego kierunku "dla satysfakcji" jakos dziwnie wyglada, biorac
pod uwage rozne "alternatywne" i pokrewne sposoby osiagniecia owej "satysfakcji" :)

zastanow sie lepiej po co Ci tak naprawde ta psychologia?

Poznań: Wyrok dla Roma za śmiertelny wypadek
Dla mnie najciekawszą sprawą było posiadanie przez Cyganów prawa jazdy w ogóle.Wychowałem się w mieście na Śląsku gdzie swojego czasu było wiele cygańskich rodzin.Nie przyjaźniliśmy się z Cyganami ale wiedzieliśmy,że nie chodzą do szkół,żyli przecież obok,kiedy ma się kilkanaście lat śmiesznym jest,że rówieśnik nie potrafi napisać nawet swojego imienia.Po pierwsze dla Cyganów chodzenie do polskiej szkoły to jakby chęć oderwania się od własnej tradycji(tak twierdzą starsi),po drugie mieli "lepsze zajęcia" niż chodzenie do szkoły...Do czego zmierzam,wielu z tych Cyganów,o których wiedziałem,że nie umieją ani czytać,ani pisać kilka lat później prowadziło samochody,jedni stare Polonezy i Fiaty,ci biedniejsi,inni BMW,Audi przeważnie na niemieckich rejestracjach,widziałem,że wszyscy mieli "załatwione" prawo jazdy.Oczywiście nie generalizuję ale kiedy ja sam zdawałem egzamin na prawo jazdy i widziałem jak wiele osób,nie zdaje części teoretycznej zastanowiło mnie to jak policja może być tak naiwna,że widząc kogoś kto nie umie się wysłowić,ledwo co potrafi się podpisać,nie zainteresuje się tym jak zdobył prawo jazdy.Oczywiście papierek jest papierek i policjant teoretycznie nie powinien kwestionować wyniku egzaminu ale założę się,że gdyby losowo "podrzucić" na egzamin grupę Cyganów,nie za bardzo wiedzieliby nie tylko jak odpowiedzieć na test ale co nawet co się do nich mówi.Oczywiście są w Polsce Cyganie z wykształceniem itd.Cześć pewnie ma legalne prawo jazdy,pozostaje pytanie tylko jaka to część,a ilu jest takich cygańskich potencjalnych morderców na drogach.

to nie tylko my powiekszamy kolejki w WORDach,ale duza zasluge maja tu rowniez egzaminatorzy
prawda jest taka,ze z kazdym kolejnym egzaminem jezdzi sie zoraz gorzej
fakt,ze coraz wiecej godzin wyjezdzone,ale zbyt dlugo czeka sie na kolejny egzamin
4 przerwy po 30dni dla kogos kto wyjezdzil 30-40godz sa zbyt dlugie,a przynajmniej dla mnie takie byly
nie zapomnialam jak sie jezdzi,nie zapomnialam przepisow ani znakow ale z kazdym kolejnym miesiacem tracilam plynnosc jazdy,tracilam dynamike,pewnosc za kierownica,jakies automatyczne odruchy ,ktorych czlowiek nabywa jezdzac regularnie
poza tym dopiero teraz jezdzac codziennie autem ,widze jakie szkolenie i egzaminowanie przyszlych kierowcow jest ulomne,
i nawet poprawna jazda podaczas egzaminu nie oznacza zdania go,
panowie egzaminatorzy maja szerokie pole do dzialania i bardzo czesto korzystaja z niego na wyrost
szkoda tylko,ze nie ponosza zadnej odpowiedzialnosci za niesluszna decyzje dot wyniku egzaminu,bo byc moze wtedy bardziej obawiali by sie odwolan ze strony egzaminowanych
niestety my nie mamy na to wplywu,wiec pozostaje tylko jazda jazda jazda przed egzaminem,pewnosc siebie,pokonanie stresu i lut szczescia a napewno sie uda:)

Będziemy więc czekać na informacje odnośnie Waszych egzaminów. Miejmy nadzieję
że się uda :) Jazdy doszkalające są po to żeby odświeżyć sobie umiejętności.
Polecam je każdej osobie po przerwie dłuższej niż 2 tyg. Z doświadczenia i
obserwacji widać że 2-3 tyg. przerwy u kursantów odbija się na sposobie
prowadzenia pojazdu i innych rzeczach :) np.na wyniku egzaminu :P

egzamin został przerwany przez egzaminatora w sytuacji, gdy:

zachowania osoby egzaminowanej świadczą o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego

osoba egzaminowana spowodowała zagrożenie dla zdrowia lub życia uczestników ruchu w trakcie egzaminu praktycznego na placu manewrowym
lub w ruchu drogowym;

instruktor biorący udział w egzaminie zakłóca lub uniemożliwia przebieg egzaminu;

osoba egzaminowana lub instruktor obecny na egzaminie zaproponował egzaminatorowi przyjęcie korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za
uzyskanie pozytywnego wyniku egzaminu;

osoba egzaminowana naruszyła przepisy ruchu drogowego skutkujące przerwaniem egzaminu państwowego na prawo jazdy:

Dobry instruktor - powinien przede wszystkim nauczyc jeździc -
a nie tylko nauczyc żeby kursant zdał egzamin. Wielu
instruktorów/ośrodków szkolenia kierowców uczy tylko "pod egzamin" -
tj tylko na trasach egzaminacyjnych i tylko manewrów, które mogą
pojawic się na egzaminie państwowym. Owszem, kursant potrafi
bezbłędnie przejechac wszystkie trasy egzaminacyjne, a jazdę pasem
ruchu może wykonac z zamkniętymi oczami, ale co z tego, kiedy
wsiadając po raz pierwszy do swojego auta po zdaniu egzaminu, nie
umie się zachowac na drodze w wielu sytuacjach, których nie było na
kursie, nie daje sobie rady z jazdą nowymi trasami i samodzielna
jazda staje się udręką, bo okazuje się, że tak naprawdę taki świeży
kierowca nie umie się poruszac w ruchu drogowym, pomimo pochwał
instruktora, że sobie tak świetnie radzi i pomimo pozytywnego wyniku
egzaminu.. Na kursach nie uczy się prawdziwego wyprzedzania, jazdy
po zmroku, kiedy trzeba włączyc światła drogowe, nie uczy się
zachowania w sytuacjach awaryjnych czy niebezpiecznych, nie mówi się
o tym, jak się zachowac np. podczas poślizgu czy na oblodzonej
nawierzchni.
Dlatego, drogi nowy instruktorze, ucz przede wszystkim myślenia za
kierownicą, samodzielności i rozumienia ruchu drogowego, bo to jest
chyba ważniejsze niż wkuwanie na pamięc kodeksu. Postaraj się
kursantowi przekazac więcej aniżeli sztywne ramy programowe. Bo
takie praktyczne dobre rady i wskazówki zaczęrpnięte od
doświadczonego kierowcy są zawsze najcenniejsze.
Powodzenia i szerokiej drogi!

Manewr Wrocław - the best !!!!
Właśnie zdałem egzamin na B !!!! - kurs robiłem w ..., ale to była
makabra - 3 podejścia bez pozytywnego wyniku egzaminu. Dokupiłem
godziny na clio w Manewrze na Ziębickiej (fakt było drogo ale
wartało) - nauczyli mnie jeździc i przygotowali do egzaminu.
Dziękuję pani Ewie :)) Szczęśliwego Nowego Roku:::)))

Eu sou
Napiszę jako studentka dwóch kierunków (dziennie na UW).
Dodam także, że studiuję równolegle, czyli na drugi kierunek dostałam się na
podstawie wysokiej średniej, a nie z powodu wyniku egzaminu maturalnego.
Po pierwsze parę słów o tym, że muszę mieć bardzo dużo wolnego czasu. W tym
semestrze do domu wracałam o 21, a zajęcia często miałam od 8 rano. Już na
klatce rozbierałam się i przymykałam oczy ze zmęczenia. Telewizora nie włączyłam
od wielu miesięcy. Z partnerem spotykam się raz na dwa tygodnie.
Tak - to naprawdę wymaga tyle pracy. Sesję na jednym kierunku już skończyłam
(średnia 4,9) i miałabym wakacje, ale czeka mnie jeszcze sesja nr 2.
Wcale nie przyszłam się żalić, jednakże uważam, że Państwa opinie są bardzo
krzywdzące. Studiuję dwa kierunki, bo na to zasłużyłam. Mam wrażenie, że będzie
lepiej dla wszystkich jeśli ludzie tacy jak ja skończą dwa kierunki, niż osoby,
którym sztucznie stworzy się możliwość studiowania.
Czy nie mam pomysłu na siebie? Ależ mam. Studiuję dwa zbliżone kierunki, w
wakacje pracuję w obranej przeze mnie branży, czuję, że robię coś dobrze.
Wcale nikt mi nie ułatwia, profesorowie nie cenią drugiego fakultetu, nie chcą
przepisywać przedmiotów (właśnie zdaję ten sam przedmiot po raz drugi), nie idą
na rękę. Zresztą już jedna taka osoba wypowiedziała się w tym wątku.
Zupełnie nie rozumiem skąd tyle złości skierowanej w stronę ludzi, którzy tak po
prostu - chcą wiedzieć więcej.
Zazdrość?
Mogłabym dużo napisać na ten temat i może to zrobię potem. Teraz idę się pouczyć.:)

smerfeta7 napisała:

> ma80 napisz do mnie na gazetowy.
> Napiszę ci, co i gdzie, nalezy zrobić, aby odwołać się od oceny

Po co mieszasz dziewczynie w głowie? Zgodnie z prawem ocena szkolna nie jest aktem administracyjnym, od którego może służyć jakiekolwiek odwołanie. Ocena jest fachową opinią, od opinii nie można się odwoływać, ani do organu wyższego, ani nawet do sądu administracyjnego.

Zresztą rozporządzenie MEN z dnia 30 kwietnia 2007 r. w sprawie oceniania jednoznacznie rozstrzyga:
§ 18. 1. Ustalona przez nauczyciela albo uzyskana w wyniku egzaminu klasyfikacyjnego roczna (semestralna) ocena klasyfikacyjna z zajęć edukacyjnych jest ostateczna(...)

lunalil napisała:

> za dwa miesiąc dokładnie 20 września mam ważny egzamin - najważniejszy stąd
> moje pytanie czy go zdam

Nie wiem, czy egzamin jest ustny czy pisemny. Jeśli jest ustny, proszę uważać
na.. kobietę. Kobietę która ma silnie wyrobiony światopogląd, ocenia
niesprawiedliwie, wybiorczo, bardzo subiektywnie.
Co do wyniku egzaminu: jest trudny do określenia, bo zależy- bardziej niż od
samego przygotowania, od Pani nastawienia. Nazwałabym to forma psychiczna. Moze
mieć Pani problemy z motywacja, z wiarą w zdanie egzaminu, jakieś zachwianie
emocjonalne, tuz przed finiszem. Na tym bym sie skupiła, bo przez to mogą byc
problemy nie tylko ze zdaniem egzaminu, ale również z podejściem do niego.

za wcześnie, ale dziś masz dyspensę ;) nie martw się prawkiem,
wiadomo, ze zdanie czy oblanie to loteria i nie zależy od
umiejętności, tylko od nastroju egzaminatora, a tacy traktują ten
przywilej jak Jan W cięcie wątków - jak im się widzi ;)
Ja jestem przekonana, ze umiejętności nie przesądzają o wyniku
egzaminu, ale za którym razem zdałam w zyciu się nie przyznam :)

Tomasz Jaskóła: nowa matura łamie konstytucję
Matura maturą ale dlaczego nikt nie podejmuje tematu egzaminów
zawodowych? Dopiero tutaj łamie się wszelkie zasady. Oto kilka
przykładów:
-aby zdać egzamin trzeba uzyskać 50% punktów z części pisemnej oraz
75% z części tzw. praktycznej,( dla porównania do zdania matury
wystarcza 30%)oznacza to,że egzamin mogą zdać tylko uczniowie dobrzy
i bardzo dobrzy a co z trójkowymi?
-po zakończonym egzaminie na stronach OKE, CKE ani innych
oficjalnych nie są publikowane zadania ani ich rozwiązania-jakaś
tajemnica czy może odebranie zdającym możliwości poznania
prawidłowych odpowiedzi i ewentualnie odwołania od wyniku egzaminu?
-dla wielu zawodów pojawiają się błędnie sformułowane pytania i
niemożliwe do rozwiązania zadania praktyczne
-dla niektórych zawodów część praktyczna egzaminu jest robiona w
formie teoretycznej(tylko pisemnej) i oceniana jest nie tyle wiedza
zawodowa co sposób napisania pracy zgodny z kryteriami oceniania
(znanymi tylko dla egzaminatorów a nie dla uczniów)
-pierwsze roczniki techników zdające nowy egzamin z przygotowania
zawodowego dowiedziały się o jego formie dopiero pod koniec klasy
trzeciej a nie w momencie rozpoczynania nauki w technikum, czyli
uczeń idąc do technikum nastawiał się na obronę pracy dyplomowej a
kończąc technikum musiał zdawać nowy egzamin
itd.

Zrownac uczelnie prywatne z panstwowymi!
Wprowadzic trzeba w tym celu panstwowe egzaminy na studia i
przyjmowac najlepszych na kazda uczelnie (panstwowa czy prywatna)
bezplatnie (placi za nich budzet). Reszta placi czesne w zaleznosci
od wyniku egzaminu wstepnego (I rok) a pozniej od średniej kroczącej
(ang. simple moving average, SMA) z egzaminu wstepnego i kazdej
kolejnej sesji egzaminacyjnej. Oczywiscie im gorsza srednia, tym
wyzsze czesne, czyli coraz mniejsze sfinansowanie studenta z
budzetu. Dla sredniej > 4.5 finasowanie z budzetu = 100%, a dla
sredniej < 3.5 finansowanie z budzetu = 0%, dla reszty posrednie
wartosci. Dla studentow z rodzin z dochodem < srednia krajowa tanie
pozyczki z NBP (bezprocentowe, czyli oprocentowanie = stopie
inflacji). W ten sposob studenci beda mieli wolny wybor uczelni, i
uczelnie beda rywalizowac o najlepszych studentow (najpewniejsze
sfinasowanie bo z budzetu)...

rabbani napisał:

> Mam więc jeszcze jedno pytanie - to co wchodzi do trybu oceniania?

Celne pytanie.

Tryb ustalania oceny rocznej określa § 11 rozporządzenia w sprawie oceniania
(Uwaga! Od 1 września wchodzi nowe rozporządzenie, gdzie numeracja paragrafów
się zmienia!). Czytamy tam, że roczną ocenę klasyfikacyjną z obowiązkowych
zajęć edukacyjnych ustalają nauczyciele prowadzący poszczególne obowiązkowe
zajęcia edukacyjne (i to jest tryb), a roczną ocenę klasyfikacyjną zachowania -
wychowawca klasy po zasięgnięciu opinii nauczycieli, uczniów danej klasy oraz
ocenianego ucznia (i to jest tryb).

Tak więc gdyby roczną ocenę z matematyki ustalił polonista albo woźny - jest
naruszenie trybu.
Gdyby wychowawca klasy nie zasięgnął wymaganych opinii (zauważ, że przepis nie
wymaga, aby to dokumentował więc trudna byłaby kwestia dowodowa), mamy
naruszenie trybu.

W orzecznictwie NSA spotkałem pogląd, iż nieprzyznanie punktu za prawidłową
odpowiedź na egzaminie wstępnym na studia stanowi naruszenie trybu ustalania
wyniku egzaminu. Ciężko powiedzieć, w jakich przypadkach można by tę zasadę
odnieść do oceniania wewnątrzszkolnego, bo orzecznictwa brak.

Może jeszcze w statutach poszczególnych szkół dałoby się znaleźć uregulowania,
których złamanie można by uznać za naruszenia proceduralne, nie merytoryczne.
ale tu doradzałbym daleko posuniętą ostrożność. Ponad wszelką wątpliwość żeby
stwierdzić naruszenie trybu, musi chodzić wyłącznie o naruszenia proceduralne,
nie o kryteria dotyczące merytorycznej treści oceny.

A skąd mniemanie, ze dzieci z gorszym wynikiem testu - nie tylko gorzej się
uczą, ale i będą zachowywać sie wulgarnie i agesywnie, a te, ktore test
zaliczyły na maksimum punktow - będa grzeczne jak aniolki? Uczylam wiele lat w
liceum dla zdecydowanie dziwnej młodziezy - i zdolni uczniowie rozwalali
zajecia, niezdolni cicho siedzieli po kątach - albo odwrotnie. Niewielka bywa
korelacja pomiedzy inteligencją, a zachowaniem i charakterem, co zresztą
potwierdza sie w życiu. (Owszem, w wieku 13 lat bywa, ze taka korelacja
istnieje - nieco spokojnijsze są dziewczeta i one tez dostaja wiecej punktów na
egzaminie - tylko co z tego?) Zarówno profesor, jak i szewc moga być uroczymi,
spokojnymi ludźmi, jak i chamami, bijącymi żonę. Tymczasem u dzieci uznaje sie,
ze inteligencja i wiedza maja przesądzać o charakterze.
Z moich nieznosnych uczniów jeden już jest po doktoracie, dwóch tuż przed
obroną. Karierę robią równo grzeczni i niegrzeczni (ku mojemu zaskoczeniu, bo
wiekszosci wrózylabym raczej przyszłość w więziennej celi lub w Zieleni
Miejskiej).
Rozumiem doskonale, ze sa dzieci, ktore rozwalaja lekcje (sama miałam taki
przypadek w klasie, w tym wypadku był to NAJLEPSZY uczeń) i to jest problem.
Ale po latach nauczania wiem także, ze nijak sie to ma do wyniku egzaminu ze
szkolnej wiedzy w trzynastym roku życia.

grupowe odwolanie - prosze o kontakt
wraz z grupa znajomych (absolwenci College of Europe) zamierzamy sie odwolywac nie tylko indywidualnie ale i grupowo od wyniku egzaminu ustnego EPSO, ze wzgledu na jego podejrzanie niski wynik.
Jesli ktos jest zainteresowany zeby do nas dolaczyc prosze o kontakt na e-mail
zurbaran@wp.pl
pozdrawiam
asia

wraz z grupa znajomych (absolwenci College of Europe) zamierzamy sie odwolywac nie tylko indywidualnie ale i grupowo od wyniku egzaminu ustnego EPSO, ze wzgledu na jego podejrzanie niski wynik.
Jesli ktos jest zainteresowany zeby do nas dolaczyc prosze o kontakt na e-mail
zurbaran@wp.pl
pozdrawiam
asia

a kiedy wreczyc? a no po ogloszeniu wyniku egzaminu
u mnie wygladalo to tak, ze ja mialam inna komisje niz wszyscy
zdajacy tego dnia, wiec po egzaminie, gdy wyszlam z sali a komisja
sie naradzala itp., przygotowalam kwiatki i jak mnie zawolali do
ogloszenia wyniku, to po prostu wielki usmiech, wielka ulga, wielkie
zadowolenie i po badylu dla kazdego

Kolejki po prawo jazdy będą krótsze
"Kolejną bardzo ważną zmianą będzie możliwość zakończenia jazdy już w momencie
popełnienia pierwszego poważnego błędu. - Dziś musimy przejechać z kursantem
bite 40 minut, nawet gdy na pierwszym zakręcie popełni karygodny błąd, który
zmniejszył jego szansę na pozytywny wynik do zera - tłumaczy Then".

No chyba nie znamy rozporządzenia. Znam projekt zmian i to jakaś totalna
bzdura. Najpewniej p. Thenowi chodziło o przejechanie pojedynczej ciągłej
linii skutkującej, wg. planowanych zmian, przerwaniem egzaminu. Ale słynna
217tkę to dyr. WORDu powinien znać na pamięć, a tu takie elementarne braki.

" - Gdy nowe przepisy wejdą w życie, będziemy go mogli od razu wysadzić i
wrócić po następnego kursanta - dodaje."
Ależ wierutne bzdury. W przypadku przerwania egzaminu właśnie się tak robi, a
w przypadku innych błędów (nie wymienionych w tabeli błędów skutkujących
przerwaniem egzaminu) egzamin będzie kontynuowany. Różnica jeszcze taka, że
egzaminator będzie miał obowiązek poinformowania o negatywnym wyniku egzaminu
od razu, a nie po powrocie do ośrodka. Być może kursant wtedy z włsnej woli
wysiądzie i skróci egzamin.

na zaocznych masz zjazd 2x w miesiącu po 2 dni... i tyle. Na
zaocznych chodzisz 3 tygodnie w miesiącu a 1 masz przerwy. Masz
prawie tyle samo godzin co na dziennych, ale jest dużo łatwiej. Np.
na dziennym prawie na egzamin ze wstępu do prawoznawstwa, trzeba
przeczytać 4 książki + testy na egzamin pisemny, a później nie
zależnie od wyniku egzaminu pisemnego jest jeszcze egzamin ustny, na
który prof Bator potrafi zrobić z 5,0 - 2,0. Natomiast na prawie
wieczorowym trzeba wykuć tylko testy na pamięć, bo się wszystkie
pytania powtarzają. Tak zrobiła moja koleżanka i z egzaminu dostała
5,0. Przenieść z wieczorowych na dzienne może osoba mająca średnią
powyżej 4,2 ale nie więcej niż 10% całego roku :) Czyli jak bedzie
duzo osob ze srednia powyzej 4,2 to prog niestety wzrosnie tez ;/
Ale moze dostaniesz sie na dzienne, jesli bys super napisala hist,
wos i jezyk? A skad wogole jestes? :)
Pozdrawiam

Od wyniku egzaminu NIE przysługuje odwołanie. Mozna się odwołać
jedynie w przypadku nie spełnienia przepisów ( procedur)
przeprowadzania egzaminu. Masz na to 2 dni, od daty egzaminu. OKE w
ciągu 7 dni musi rozpatrzyć odwołanie i jej decyzja jest ostateczna.
Ale powtarzam: od OCENY odwołania NIE MA !!!

Elu, z tego co pamietam to kamery sa tak ustawione ze filmuja droge
przed samochodem a w srodku sa mikrofony i nagrywaja dzwiek, czyli
wszystko to co sie dzieje w srodku w samochodzie.
Wszystko to po to, zeby w przypadku odwolania sie od wyniku egzaminu
mozna bylo sprawdzic co sie dzialo w jego trakcie.
Ten zwrot z Miśkiem jest dla mnie tak absurdalny, ze zastanawiam
sie, czy moze czegos nie przekrecilas, zle zrozumialas pod wplywem
zdenerwowania?
Jesli uwazasz, ze wynik egzaminu jest razaco niesprawiedliwy to
powinnas udac sie do osrodka egzaminacyjnego i zlozyc zazalenie

to chyba nie tyle wbijanie do glowy ile brak doswiadczenia i
nieumiejetnosc prawidlowego wyczucia silnika, szczegolnie w
samochodzie w ktorym sie pierwszy raz siedzi. Czlowiek boi sie, ze
przygazuje i silnik zacznie wyc.
Wiem z doswiadczenia, ze sama na poczatku lekcji patrzylam na
obrotosciomierz ale instruktor mnie za to beształ.

A co do braku odwolan od wyniku egzaminu: czesto jest tak, ze
zdajacy nie ma racji i wszystko zrzuca na zlego i wrednego
egzaminatora. Rozmawialam kiedys z pania ktora zdawala kolejny raz
i byla oburzona, bo egzaminator ja oblal jak sie nie zatrzymala na
stopie.
I tez mowila, ze wredny i wstretny...

W sprawie tras niestety Ci nie pomoge, bo nie jestem z Krakowa. Teoretycznie
moze nie powinnam tez wypowiadac sie na temat stresu podczas kolejnych podejsc,
ale wydaje mi sie, ze za drugim i kolejnym razem przynajmniej wiesz juz czego
sie spodziewac - jak to wszystko wyglada, wiec moze jest latwiej? Chyba
najwazniejsze, to nie bac sie tego na czym poleglo sie poprzednio, bo to tylko
wzmocni stres.

Do "zyczliwych" osob wypowiadajacych sie przede mna.
Tak ciezko jest Wam zdobyc sie na odrobine dobrej woli? Jesli juz zdawaliscie to
dobrze wiecie, ze oprocz solidengo przygotowania pomocna jest takze znajomosc
tras egzaminacyjnych. Jesli ktos nie umie jezdzic, to nie zda chocby i pod
wlasnym domem, a wczesniejsze poznanie mozliwych tras pomaga zwlaszcza osobom
wrazliwym na stres w poczuciu sie pewniej, co moze przewazyc na wyniku egzaminu.
Wiec nastepnym razem proponuje powstrzymanie sie od zlosliwych i bezsensownych
komentarzy, jesli nie macie zamiaru odpowiadac na temat.

Egzaminatorzy-Jakie błędy?
Jakie błędy najczęściej popełniają kandydaci na kierowców? W poprzednim wątku
dowiadujemy się o braku higieny, cwaniactwie itp. Chciałabym tymczasem zapytać
o błędy popełniane w czasie jazdy. Być może są rzeczy na, które nie zwracamy ,
my kursanci, dostatecznej uwagi a są bardzo istotne i decydują o wyniku
egzaminu. Może Wasze wypowiedzi pomogą nam w lepszym przygotowaniu się na ten
decydujący moment.
Dziękuję i pozdrawiam Wszystkich.

Gość portalu: verde napisał(a):

> Czy podczas jazdy po luku do tylu, jezeli inny egzaminowany zaszedl
> droge na torze jazdy, a osoba egzaminowana popelnila blad skutkujacy
> przerwaniem egzaminu (najechanie na pacholek), odwolanie od wyniku
> egzaminu jest zasadne?

No ale chyba masz dwa podejścia, dwa razy ktoś ci tam łaził? Miałaś taką drogę
hamowania, że mogłaś go zabić czy co? Zatrzymujesz się i czekasz, aż przejdzie,
finito.

Dziennik Ustaw Nr 78, Poz. 653
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY
z dnia 8 maja 2009 r.
zmieniające rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania
uprawnień przez kierujàcych pojazdami, instruktorów i egzaminatorów
załącznik nr 5
" § 11. 6) egzaminator informuje osobę egzaminowaną o nieprawidłowym
wykonaniu zadania egzaminacyjnego
; w przypadku dwukrotnego nieprawidłowego
wykonania tego samego zadania egzaminacyjnego lub przerwania egzaminu
egzaminator informuje osobę egzaminowaną o negatywnym wyniku egzaminu praktycznego"
napisane jest, że informuje o popełnieniu - chyba nie ma obowiązku informowania
jaki to był błąd. Chyba dał Ci jakieś polecenie więc błąd dotyczył nie wykonania
tego polecenia.

chyba nie o to chodziło autorce wątku:)tak jak napisałam u nas po negatywnym wyniku egzaminu, o ile możesz dalej kontynuować egzamin, wpisująw formularz wszystko tak samo jak w przypadku normalnego egzaminu, dopóki go nie przerwie albo on sięskończy.ja dwa razy nie przejechałam górki(zgasło mi auto), wyjechałam na miasto i miałam normalny egzamin od początku do końca(tyle, że z góry przesądzony wynik):)i formularz też normalnie wypełniony, nie zakończył się na górce.

wczoraj miałam egzamin, a egzaminatorem był właśnie Pan Sulewski. pierwsze myśl - młody. i wtedy kamień spadł mi z serca, wiedziałam, że nic nie stoi mi na drodze do uzyskania pozytywnego wyniku, gdyż na poprzednich egzaminach głównym problemem było opanowanie stresu związanego z uwagami typu: "co pani robi? przecież wyraźnie powiedziałem żeby skręcić w prawo. czy tego pani tego nie zrozumiała? może pani nie jest odpowiednio przygotowana do egzaminu?" może ktoś się dziwić, co ma wiek egzaminatora do wyniku egzaminu. otóż, dla mnie miał ogromny. może tak jest, a może tylko sobie tak wmówiłam, że starsi egz. wytykają błahe niedopatrzenia jakby byli wielkimi panami całego świata i byli co najmniej rajdowcami F1. i dlatego ucieszyłam się cicho, że trafił mi się ktoś z młodszej kadry. ciężko obiektywnie ocenić kogoś w ciągu 40 min, ale nie zgodzę się w.w. egzaminatorowi brakowało kultury, a wręcz przeciwnie - pełna kultura, wszystkie polecenia wyraźne i konkretne, bez zbędnych komentarzy a na koniec nawet podziękował. mówię jak było w moim przypadku. przecież egzaminator też człowiek i zdarza mu się lepszy dzień :)
a tym którzy jeszcze walczą - nie stresować się! i pokazać co się umie!

Dzisiejszy piątek 13-go był dla mnie bardzo szczęśliwy - zdałam :D !!
Pan egzaminator - nie pamiętam nazwiska - bardzo profesjonalny, konkretny i rzeczowy, na końcu podsumował całą moją jazdę, wskazał, na co zwrócić szczególną uwagę, co poprawić, a następnie życząc szerokiej drogi poinformował o pozytywnym wyniku egzaminu!!
Jeszcze sama nie mogę uwierzyć, super uczucie :)

Wie ktoś może ile się teraz czeka na wydanie dokumentu? I kiedy należy zapłacić za prawko - przy odbiorze czy jakoś wcześniej?