fajniejszy był temat o wypadku Kubicy tam mnie wszyscy zrównali z błotem, szkoda że go nie ma, teraz bym się z tych wszystkich ludzi pośmiał po wynikach dochodzenia FIA i materiałach wideo


Tia... kogo to się nie upatrywało winnym? Zdaje się, ze nawet Speedowi się oberwało...

· 

jeśli ktos nie widzial tego wypadku to zamieszcam link:
http://wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4215083.html
oby szybko wrócił do zdrowia

no i nic się naszemu rodakowi na szczęscie nie stalo jak pisze onet :
"Robert Kubica wyszedł praktycznie bez szwanku z dramatycznie wyglądającego wypadku podczas Grand Prix Kanady na torze Gillesa Villeneuve'a w Montrealu. Polak został poddany szczegółowym badaniom i już w poniedziałek ma opuścić szpital!
Stan zdrowia Roberta Kubicy jest na tyle dobry, że szefowie ekipy BMW Sauber zastanawiają się nad wystawieniem Polaka do kolejnego wyścigu - już w najbliższy weekend w USA.

- Decyzja zostanie podjęta w Indianapolis. Tam Robert jeszcze raz przejdzie badania i okaże się, czy może jechać - powiedział szef ekipy BMW Sauber, Mario Theissen."

Na szczęście bolidy F1 są bardzo bezpieczne.

Read This!
http://www.sport.pl/sport/1,65025,4215254.html

i jeszcze jedno źródło wideo:
http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 7&q=kubica

edit: pierwsze skojażenie jakie miałem po oglądnięciu tego wypadku to Burnout Revenge i motyw z rozbijaniem w drobny mak jadących przy ok 300 km/h bolidów F1, które są pod koniec tej gry dostępne. Identycznie to wyglądało. Teraz już wiecie na podstawie czego panowie z Criterion będą się ślinić po nocach.. heh

Angulo, już Ci tłumaczę.
W przypadku zdarzenia z Massą:
-Brazylijczyk nie zawinił, bo sprawę zawaliła osoba odpowiedzialna za wyświetlacz, który w trakcie postoju jest dla kierowcy 'oczami'
-Massa NIC nie zyskał na tym
-nie doszło do żadnego wypadku ponieważ Felipe w ostatniej chwili odpuścił i ustąpił drogi Sutilowi. Gdyby zdarzyła się kolizja to zapewne Felipe zostałby za karę przesunięty w następnym wyścigu o kilka miejsc do tyłu
Zdarzenie z Massą należy odnieść do podobnych sytuacji z przeszłości. Mnie od razu na myśl przychodzi GP Włoch 2006. Tam było podobnie - Kubica wyjechał wprost na jadącego już po pasie serwisowym Alonso. Żaden z nich nie odpuścił i jadąc bok w bok, minęli linię kończącą aleję serwisową. Czy Polak został wtedy ukarany? NIE!!! Dlaczego więc ( za identyczne ) to Massa miałby ponieść karę? Gdyby Brazylijczykowi dowalili karny przejazd przez boksy to wtedy moglibyśmy mówić o niesprawiedliwości i niekonsekwencji sędziów. To i tak Feipe dostał karę pieniężną...

Lewis ścinając szykanę zyskał przewagę nad Kimi. Dobitnie świadczą o tym nagrania wideo, w tym z onboardu Lewisa. To była analogiczna sytuacja jak z GP Japonii'05 kiedy to Alonso wyprzedził Kliena w dokładnie taki sposób! Jednak Hiszpan jakiś czas później ponownie puścił Austriaka aby nikt się nie doczepił o wcześniejszy manewr.

· 

fajniejszy był temat o wypadku Kubicy tam mnie wszyscy zrównali z błotem, szkoda że go nie ma, teraz bym się z tych wszystkich ludzi pośmiał po wynikach dochodzenia FIA i materiałach wideo


przemez wokalista powinien dostać 0,50 PLN za godzinę pracy bo pracuje na pożyczonym mikrofonie? A co z Kingą Rusin która dostaje mikrofon od TVN'u? powinna dopłacać bo nie pracuje na swoim sprzęcie? Coś mi się zdaje, że nie mówisz o pracy tylko o licytacji sprzętu nie wiedziałem ze to sprzęt filmuje zawsze myślałem, że operator... bo nigdy nie widziałem napisu w stylu
zdjęcia: kamera Sony PMW-EX1 tylko zawsze widzę imię i nazwisko ... dziwne prawda?

Seeb nieprzesadzaj. Pomiedzy wymogami zawodowych telewizji a sprzetem amatorskim jest megaolbrzyma roznica i jest ona co najwazniejsze UZASADNIONA.
Widzisz owszem jasnie napisane: wyscig wygrał Robert Kubica! I jest w tym naprawde duzo jego umiejetnosci, koncentracji, talentu i ciezkiej pracy. Ale wygrał na profesjonalnym bolidzie F1 a nie na Fordzie Focusie RS Black Edition.
Byc moze dla kogos przyzwyczajonego do samochodu z 70KM auto z 250KM wydaje sie byc rakietą i nieodrozni tych 250KM od 450KM - bo ani jedno ani drugie nie jest w stanie wykorzystac.
Ale i bez wiedzy technicznej odrozni kazdy widz przed telewizorem predkosc z jaka przyspieszy bolid F1 z 800KM przy 500kg wagi i normalne szosowe Ferrari z 450KM. Dla tego jest wazne, by zawodowci poslugiwali sie zawodowym sprzetem. W dziedzinie kamer wideo HF10 jest na poziomie tego Fokusa, popularne u weselowiczow kamery klasy XHA1 czu nawet EX1/EX3 gdzies na poziomie szosowego Ferrari i jednemu i drugiemu daleko jest do najslabszego bolidu F1 sprzed 10ciu lat.
A wiec niedziw sie zazenowaniu, kiedy ktos twierdzi, ze dostaje stawki jak Kubica za jazde taksowką po torze wyscigowym i twierdzi do tego, ze wartosc sprzetu nie ma tutaj znaczenia.
W wypadku zawodowego filmowania jest solidny sprzet podstawą, koniecznoscia i wymogiem zleceniodawcy.

[ Dodano: 2009-02-01, 15:49 ]

Wydawało się, że już wszystko przesądzone, a tu proszę:

Międzynarodowa Federacja Sportów Motorowych (FIA) zapowiedziała śledztwo w sprawie niebezpiecznej jazdy Lewisa Hamiltona podczas wygranej przez niego Grand Prix Japonii. Liderowi klasyfikacji kierowców grozi nawet odebranie punktów za zwycięstwo na torze Fuji

Stewardzi sprawdzają nagrania wideo, sugerujące iż niebezpieczna jazda Anglika na zlanym deszczem torze Fuji w niedzielę doprowadziła do wypadku, po którym wyścig musieli zakończyć Mark Webber (Red Bull) i Sebastian Vettel (Toro Rosso). - Stewardzi otrzymali nowe dowody i obecnie zajmują się sprawą - stwierdziła rzeczniczka FIA.

W piątek Hamilton ma się spotkać ze stewardami F1. Brytyjski kierowca McLarena w pierwszym sezonie startów, na dwa wyścigi przed końcem prowadzi 12 punktami. Wygraną w niedzielnym GP Chin mógłby przypieczętować tytuł mistrza świata, ale w razie potwierdzenia się zarzutów o niebezpiecznej jeździe może stracić punkty za zwycięstwo w Japonii.

Incydent, o którym mowa nie znalazł się w oficjalnej transmisji telewizyjnej wyścigu, ale został umieszczony na serwisie YouTube. Na filmiku widać, iż Hamilton gwałtownie zwalnia i odbija w prawą stronę toru tuż przed tym, jak Vettel wjechał w Webbera. Niemiec za udział w wypadku został ukarany przesunięciem o 10 pozycji w tył na starcie GP Chin. Hamiltona za łamanie zasad jazdy za samochodem bezpieczeństwa może spotkać to samo.

Obaj kierowcy, którzy brali udział w zderzeniu, krytykowali jazdę Hamiltona.

- Gówniana jazda - podsumował sprawę Webber. - Hamilton, jadąc za safety carem przyczynił się do tego, że Sebastian wjechał mi w tył. Podczas briefingu kierowców chwalił się, jak dobrze pojedzie, a gdy przyszło co do czego, postąpił dokładnie odwrotnie. Nie powinien tak postąpić, wybił nas z rytmu jazdy - denerwował się Australijczyk. - Walczyłem o zwycięstwo i zostało mi ono odebrane, nie w wypadku podczas wyścigu, ale jazdy za samochodem bezpieczeństwa. Trudno to przełknąć, ale co się stało, to się nie odstanie. Muszę się skoncentrować na następnym wyścigu, bo tylko nad tym mam kontrolę - stwierdził rozżalony Webber.

Vettel był znacznie spokojniejszy. - Koniec końców cały ten wypadek to moja wina. Nie chcę tu nikogo obwiniać, ale myślę, że to jasne, że rytm jazdy został zaburzony - mówił ostrożnie Niemiec. - Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. W tamtej chwili byłem trochę rozkojarzony, patrzyłem się w prawo. Byłem pewien, że Lewis się wycofa, wydawało się, że brakuje mu mocy, ale kiedy znów spojrzałem przed siebie, tkwiłem już w tyle wozu Marka - relacjonuje Vettel.

W wyścigu o GP Japonii za kolizję z bolidem Hamiltona został ukarany Robert Kubica. Stewardzi ukarali Polaka karą przejazdu przez aleję serwisową, mimo iż bolidy obu kierowców zetknęły się tylko nieznacznie.

(Gazeta.pl)

Po GP Japonii tytuł mistrzowski był prawie rozstrzygnięty, a tymczasem może się okazać, że jeszcze nie. Jeśli śledztwo FIA zakończy się odebraniem punktów Hamiltonowi, to szanse Alonso na wyprzedzenie Anglika w klasyfikacji generalnej wciąż będą realne.
Trochę zbyt wiele było incydentów z udziałem Hamiltona w tym wyścigu. To chyba nie jest normalne.