A teraz gorsza wiadomość. Otylia Jędrzejczak ciężko ranna w wypadku
samochodowym a jej brat nie żyje.
z tego co mi wiadomo(to nie musi być prawdą):
- ona prowadziła samochód i chcąc wyprzedzić kilka ciężarówek napotkała
naprzeciwko samochód. Przerażona zjechała w rów by uniknąć zderzenia czołowego.
Samochód po wjeździe w rów wpadł w drzewo.
- 19letni brat nie żyje a sama jest przytomna, i bedzie mieć tomograf czaszki
-jej stan jest stabilny i narazie życiu nie zagraża niebezpieczeństwo

To jakaś obsesja... Najpierw Arek a teraz ona... Trzymaj się:) Jesteśmy z Tobą

· 

Znana przyczyna wypadku Jędrzejczak
"Przyczyną wypadku mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Otylii Jędrzejczak była
nadmierna prędkość, z jaką prowadziła ona samochód 130 do 150 km/h oraz
kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi - taką
opinię zawiera ekspertyza Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z
Warszawy."

Niejednego takiego widziałem, np. przed zakrętem lub pod górkę. Się doigrała.

ernest_pinch napisał:

> serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,2947770.html
> zgadzam sie z tym artykulem

Ja też. :-))
A tak z nieco innej beczki, zwróciłeś uwagę, jak ten artykuł jest napisany?
Najpierw utożsamienie się z czytelnikami "tragedia kochanej przez nas wszystkich
sportsmenki", czyli ukłon wobec tych, którzy ubolewają nad tym co się stało,
współczują Otylii Jędrzejczak i opłakują śmierć jej brata, a dopiero potem
przejście do sedna sprawy i, nie ukrywajmy, poważne zarzuty wobec sprawczyni m.
in. tego wypadku. Bardzo umiejętne podejście do tematu. :-))

Duży minus dla gazety/twórców komiksu o Otylii
Zawiodłem się. Pominięto w komiksie fakt spowodowania wypadku samochodowego
przez Otylię Jędrzejczak, w którym zginął jej brat. Bez tego biografia w
komiksie pływaczki jest niepełna. Za scenariusz odpowiada pan Nawrot, więc to
pewnie on zdecydował żeby pominąć to w komiksie. Szkoda bo seria bardzo dobra
i sam odcinek o Otylii całkiem fajnie napisany i narysowany.
(-)

· 

Zarzut prokuratury dla Otylii Jędrzejczak

Prokuratura Rejonowa w Płońsku (Mazowieckie) postawiła mistrzyni olimpijskiej
w pływaniu Otylii Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku
drogowego, w którym poniósł śmierć jej brat, Szymon.

Za spowodowanie wypadku, w którym zginął człowiek, grozi do ośmiu lat więzienia.

Zalosny jestes kibicu,marny z Ciebie juz nie tylko kibic rownierz
czlowiek,skale porownawcza masz poniekad beznadziejna gdyz idioto Otylia
Jedrzejczak popelnila nieumyslne przestepstwo(nieumyslne spowodowanie wypadku
ze skutkiem smiertelnym)domysl sobie blaznie kogo stracila i jaka kare
psychiczna poniosla ta prawdziwa sportsmenka a nie jak ten debil Golota ktory
nie potrafi godnie reprezentowac barw Polskich.Otylia pokazala wynikami
sportowymi z ostatnich mistrzostw Europy iz jest godna i prawa sportmenka a na
takie posty typu Twojego z lajdackimi porownaniami nie powinna sie przejmowac
debilow jest niestety coraz wiecej i widac wyraznie coraz wiekszy brak ludzi
prawych.

P S Proba nauki na komputerze wyszla Ci fatalnie szkoda ze skonczyles tak malo
klas w szkole podstawowej gdyz widac golym okiem te braki w logicznym
rozumowaniu.

"kciukiem coś tam uszkodziła" Zaiste genialne to co napisałeś. Jak można
zabierać głos w sprawie o której się nie ma zadnego pojęcia ? Pielęgniarki może
zrobiły glupio, ale nie naraziły zycia i zdrowia tych dzieci biorąc je na ręce.
Nie zrobiły tego inaczej jak robią to wielokrotnie w ciągu opieki nad takimi
maluchami. Tylko debilne media wykorzystując totalna niewiedzę laików napedzają
aferę. Jaką "zbrodnie" one zrobiły ? Zrobiły fotki ? To straszne ! Nie
widziałeś nigdy fotek noworodków w gazetach ? Fotek np z operacji na jamie
brzusznej albo dziecka tuż po porodzie, całego oklejonego mazią ? Wierzysz,że
ludzie pokazywani na tych fotkach wyrażali zawsze na to zgodę ? A ofiary
wypadków też wyrażały zgodę na pokazywanie siebie na tych fotkach ? Nawet jeśli
to byly fotki z zamazanymi twarzami ? Czy pytano Otylię Jędrzejczak o zgodę na
pokazywanie np. jej rozbitego auta ? A czy pytano np o zgodę ofiary wojen w
Afganistanie czy Iraku, czy redaktora Milewicza zastrzelonego w aucie w Iraku ?
Liczyła sie tylko sensacja ! To jak ? Pismaki mogą a inni nie ? Zresztą to złe
porównanie, bo pielęgniarki nie rozpowszechniały tych fotek w gazetach. To
zresztą zrobiły od razu media. Pytały o zgodę rodziców tych noworodków czy
nie ? NIe ! Bo o ile wiem nie wiadomo do tej pory jak nazywają sie te dzieci.
Kumasz troszkę ? Odrzuć emocje a zacznij troche mysleć.

Otylia wraca do pływania

"Zamierzam wrócić, chcę dołączyć do reprezentacji i chcę trenować. Wracam do
pływania, bowiem kocham to, co robię" - powiedziała Otylia Jędrzejczak
podczas konferencji prasowej w Centrum Olimpijskim w Warszawie.
Był to pierwszy publiczny występ naszej znakomitej pływaczki od czas
tragicznego wypadku (1 października), w którym zginął jej brat - Szymon

życzymy zatem powodzenia Otylii..
Napewno ten powrót nie będzie łatwy, ale otaczają Ją przyjaciele...no i Jej
wierni fani czekają na kolejne medale

prawo jazdy od wiekości mocy i pojemności ?
System szkolenia kierowców jest chory ,ale najniebezpieczniejszy
jest wiek kierowcy motocykla.
Przyznawanie prawa jazdy w kategoriach mocy jest prawidłowy.Dla
początkujących motocyklistów proponował bym moć do 7KM.Po stażu 2
letnim do 20KM i następnym udokumentowanym stażu 2 letnim kategorię
bez ograniczeń.
W samochodach też powinna być jakaś gradacja w zależności od mocy
silnika.
Wypadki Otylii Jędrzejczak na Chryslerze 300KM czy Zientarskiego na
Ferrarii coś 500KM są tego przykładem.
Sam jeżdzę 400KM wiele wiele lat więc radzę kazdemu zrobić sobie
samemu takie dojście do mocy a przeżyjecie.
Te uwagi powinni wziąść do serca rodzice ,którzy wsadzają swoje
nieokrzesane pociechy na jeżdzące potwory.
Mam 3 synów 20,24,30 lat jedżacych 100KM 150KM 163KM samochodami VW
Passat,BMW Z3 ,BMW 120 ale na moje 400KM im nie pozwoliłem
wsiąść ,jedynie mogą jezdzić ze mną jako pilotem.
Przejechali juz 100 tysięcy kilometrów każdy po całym świecie i
Europie..Każdy juz skasował po 1 aucie ,na szczęście były to wypadki
bez udziału drugich pojazdów .1 poślizg w lesie na zakręcie(mokre
liście Daewoo Nubira 122KM) drugi syn Nissan Primiera 116KM ale 3
mial już zderzenie z pojazdem na zakręcie VW Golf 75KM .Nubira dała
się naprawić natomiast 2 pozostałe do kasacji.
Modle sie ze były to ostatnie zdarzenia.
Innym pomysłem a może biznesem byłaby szkoła jazdy dla osób
przesiadających się na większe moce ,większe auta.
Pozdrawiam wszystkich kierowców i ich rodziców zeby bezawaryjnie
wyjechać i wrócić cało i zdrowo.

Drastyczna różnica
Kierowca samochodowy za niezatrzymanie się po potrąceniu osoby byłby
ścigany za nie udzielenie pomocy poszkodowanemu i ucieczkę z miejsca
wypadku w przypadku złapania trafiłby na dołek i trudno by mu było z
tego dołka wyjść ze względu na podejrzenie mataczenia i domniemanie
winy. Ot różnica . Biegli doszukaliby się nie zachowania
dostatecznej ostrożności, nie dostosowania prędkości jazdy do
warunków panujących na drodze i wskazaliby jako sprawcę na kierowcę
i straciłby prawo jazdy + dostałby wyrok . A w takim przypadku nie
każdy sędzia jest tak łaskaw jak dla Otylii Jędrzejczak ( ona nie
uciekła z miejsca wypadku!).

Z jaką prędkościa jechała OJ wg prokuratury?
To kwestia o zasadniczym znaczeniu dla oceny postępowania Otylii Jedrzejczak
(waserman+ ma rację).
Przypominam, że dzień po tragedii wszystkie, ale to absolutnie wszystkie
media (prasa, radio, telewizja) podawały hipotetyczną prędkość samochodu
Otylii w chwili wypadku. Roztrząsano kwestię tej prędkości na wszelkie
możliwe sposoby.
Dziś na ten temat panuje śmiertelna cisza.
Dlaczego?

No jesli po zjechaniu do rowu jeszcze sunela z 200
metrow to musiala miec niezle na liczniku.
jagnieszkaa napisał:

> To kwestia o zasadniczym znaczeniu dla oceny postępowania Otylii Jedrzejczak
> (waserman+ ma rację).
> Przypominam, że dzień po tragedii wszystkie, ale to absolutnie wszystkie
> media (prasa, radio, telewizja) podawały hipotetyczną prędkość samochodu
> Otylii w chwili wypadku. Roztrząsano kwestię tej prędkości na wszelkie
> możliwe sposoby.
> Dziś na ten temat panuje śmiertelna cisza.
> Dlaczego?

Nie namawiaj ludzi do przestępstw
Wyprzedzanie łączące się z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości jest
ZABRONIONE i kończy się często tak, jak w przypadku Otylii Jędrzejczak. Jeżeli
wóz przed tobą jedzie na tyle szybko, że wyprzedzanie byłoby niebezpieczne -
NIE WYPRZEDZASZ. Proste?
Co do drzew - są mapy, jest GPS, drogi są czyszczone w zimie - a
więc "orientacyjna" funkcja drzew zanikła. Trzeba je wyciąć (i już się to robi
na szczęście), bo podnoszą ryzyko w razie wypadku.
Hołowczyc może być winny albo niewinny, ale metoda obrony za pośrednictwem
prasy sugeruje jedno z dwojga. Albo sprawa jednak śmierdzi, albo Hołowczycowi
woda sodowa uderzyła do głowy i tyle.

Otylii J. grozi do ośmiu lat więzienia
Prokuratura Rejonowa w Płońsku (Mazowieckie) postawiła mistrzyni olimpijskiej
w pływaniu Otylii J. zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, w
którym zginął jej brat, Szymon Jędrzejczak.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3042869.html
Trzymam za nią kciuki, ale (chyba) jakieś konsekwencje powinna ponieść.
Choćby dlatego, aby nie wyszło, że jest bezkarna. A może już pokutuję i
będzie pokutować do śmierci??

"Do tragicznego wypadku z udziałem pływaczki doszło 1 października w
miejscowości Miączyn koło Czerwińska. Podczas manewru wyprzedzania kilku
pojazdów Otylia Jędrzejczak, prowadząca chryslera 300 C, chcąc uniknąć
zderzenia z jadącym z przeciwnego kierunku fiatem uno, zjechała na lewą stronę
jezdni i wpadła do rowu. Na miejscu zginął 19-letni brat zawodniczki"
Człeczku umiesz czytać ze zrozumieniem ? To jest twoim zdaniem cytat słów
Otylii? Pokaz mi gdzie, ona wini kogokolwiek oprócz siebie za spowodowanie
wypadku ? Hipokrytą to jestes TY ! Więzienie ? Znasz się na KPK ? Wiem,że nie
bo jestes jakims małym zakompleksionym człowieczkiem, którego zupełnie nie
boli ,że zginął jej brat ale najbardziej ci doskwiera że jechała taka BRYKĄ ?
Za to się jej nalezy twoim zdaniem więzienie? Prawda ? Trafiłem co ?

zaraz zaraz. zlamala prawo, spowodowala smierc czlowieka - za to KK przewiduje
odpowiednie kary. I niewazne czy zrobil to jak kowalski czy otylia jedrzejczak.
mowa o wsadzeniu matki do pudla - wiesz, jakby zabila mnie matka, to ja bym jej
juz nie mogl wsadzic, prokurator tak - blednie rozumujesz. A ze wypadek
spowodowala tylko i wylacznie swoja glupota, brawura - to nalezy sie czapa jak
nic. Znam kilku takich "Holowczcow", niektorzy siedza a niektorzy do tej pory
splacaja swoja glupote, nastepcy szumachera, mac. za glupote sie placi, wyrzuty
sumienia niestety nie wystarcza...

Czy ktoś z wypowiadających się zabił, może tak,
spowodował wypadek, w którym zginął członek najbliższej Waszej rodziny?!
Domyślam się, że nie. Jakie ma znaczenie nawet ewentualne więzienie! Kara ma
uczyć. Czy Otylia po takiej tragedii nie ma sama w sobie więzienia, jest
zamknięta w swoich myślach, emocjach, a najgorsze w tym wszystkim, że za rok czy
dwa nie zapomni o tym co zrobiła. A skąd wiecie czy brat Otyli nie prosił
siostry w stylu: pokaz co potrafi ta fura?! A siostra jak to siostra pokazała i
przeliczyła się w swoich umiejętnościach kierowcy, a konsekwencje bedzie
ponosiła, jak już napisałem, do końca swoich dni. Niech trenuje jak najwięcej,
zdobywa kolejne medale bo tego by chciał śp. brat Otyli. Pozdrawiam i nikomu nie
życzę być ocenianym, jak jest oceniana Otylia Jędrzejczak.

Jakieś czary sie tu dzieją. Znikają posty.
Nawet nie został "usunięty z powodu złamania regulaminu" tylko zniknął.
Ale nie zrażam się i zostawiam swój post jeszcze raz.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2946366.html
"(...)Jak szybko mogło jechać auto? Oficjalnie nie wiadomo. Policjanci mówią:
grubo ponad 100 kilometrów, może nawet 150-180. Ratownicy w czasie akcji
opowiadali sobie, że wskazówka prędkościomierza zatrzymała się na 180 km/godz."

W każdym normalnym kraju idzie się do ciupy bez względu na to czy się zdobywa
medale czy nie. Nie wyobrażam sobie spowodowania takiego wypadku np. w Szwecji
czy w Austrii tak aby uszło jej to płazem. Dlatego niedługo wyjeżdżam na stałe
za granicę aby nie zginąć rozjechany przez taką *****.

A jeszcze co do winy z powodu nie sprawnego auta to:
"(...)Przeprowadzone w trakcie śledztwa oględziny i badania auta Otylii
Jędrzejczak wykazały, że przed zaistnieniem wypadku był on sprawny technicznie.
W sprawie ustalono i przesłuchano pięciu bezpośrednich świadków zdarzenia."
sport.wp.pl/kat,1864,wid,8156933,wiadomosc.html?ticaid=12152

A ja tej baby nie trawiłam , nie trafię i nigdy nie będę trawić, wykreowana
przez głupich pismaków na wielka gwiazdę, tylko w koło Otylia to ,Otylia tamto
jakby Bogiem była, ludzie zastanówcie się trochę , o jesst wiele więcej młodych
polskich sportowców zasługujących na uwagę, a nie kreuja się na wielkie
gwiazdki. Ciągle w telewizji Jędrzejczak na szczęscie teraz już mniej, aż się
rzygać chciało na jej widok, te media to potrafią ludziom wszystko obrzydzić. A
panna sobie korzysta ze sławy tu reklamka tam reklamka i się potem w d... od
kasy poprzewracało, a wielu utalentowanych młodych sportowców nie ma kasy i nie
może się przez to rozwijać, brak słów po prostu, kasę za te reklamowki to by te
firmy lepiej dały mlodziezy uzdolnionej która uprawia sporty i ma ambicje coś
osiagać w sporcie, i się nie lansować. Dla mnie jak sportowiec występuje w
reklamie to jest już naprawdę upadek, prawdziwi sportowcy, którym chodzi tylko
o sport, a nie zależy im na karierze medialnej, jest takich coraz mniej , ale
są na szczęście jeszcze. O wiele więcej szacunku mam dla sportowców, którzy
skromnie, własnymi siłami dochodzą do sukcesu i nie pachają się na afisz, nie
mają kupy kasy i sodówa im nie uderza do łaba jak wielkiej gwiazdeczce pani
Jędrzejczak, nawet po wypadku nie nauczyła się pokory. Guzik mnie intereuje
może nawet zdobyć 1000 złotych medali, a ja i tak jej lubić nie będę i
kibicować tez nie, są ciekawsze dyscypliny i bardziej wartościowi sportowcy w
Polsce i to im kibicuje i kibicowac będę.

Czytam wasze i posty i bardzo się dziwię, dlaczego uprzywilejowaną grupą osob
mają być ci, którzy pieją z zachwytu nad Otylią Jędrzejczak, a ci od głosów
krytycznych są be.
Słabość naszego narodu to nie krytykanctwo i zawiść, jak ktoś tu zauważył, tylko
nieumiejętność prowadzenia dyskusji na dwa głosy.
Zgadzam się, ze Otylia Jędrzejczak jest mistrzynią i niekwestionowaną gwiazdą
sportu, ale jednocześnie jest też osobą, która złamała przepisy w sposób
niedopuszczalny. Mówienie, że życie ją dostatecznie ukarało to ani chybi przejaw
czarnego humoru ze strony wypowiadającego podobne farmazony.
Dopóki u nas będzie panowało przeświadczenie, że przepisy można naginać w
zależności od tego kto nagina, nie zapanuje bezpieczeństwo na drogach.
"Podobnie jak pani byłem zaskoczony prędkością"-ktoś z forumowiczów pisze. Co to
znaczy, przepraszam? Że się sam pedał gazu wcisnął? Drzewo samo stanęło na
drodze? A może to wina tego samochodu z naprzeciwka, co miał czelność jechać?
Słabo się robi od podobnych bzdur.
Potem sprawa z various manx-wypadek, ciężki stan dwójki artystów. Nikt nie pisze
o prędkości, głupiej ułańskiej fantzji, tylko dyplomatycznie o "niedopasowaniu
jazdy do warunków na drodze". I jeszcze zrzucanie na mokrą powierzchnię. Mało
razy przestrzegają w radio-kierowcy, uważajcie, bo ślisko? Mało było dyskusji o
tym, że nasze drogi nie nadają się do popisów rajdowych?
Podsumowując-szczeniactwo, głupotę i brak odpowiedzialności należy piętnować.
Zawsze.
A teraz możecie mnie opluć.

Otóż to!
> Otylia procz tego ze jest swietna plywaczka i sympatyczna dziewczyna byla tez
> piratem drogowym. Spowodowala zagrozenie na szosie i za to powinna
odpowiadac.
> Jesli sie wybroni to ok, ale jak kazdy czlowiek powinna odpowiadac. I nikt
nie mowi o wtracaniu jej do wiezienia ale o tym ze powinna podlegac karze tak
jak normalny inny czlowiek na jej miejscu. Inaczej pialibyscie na tym forum
gdyby jadac z taka szybkoscia wpadla nie na drzewo ale na kogos z Waszej
rodziny - ukochana narzeczona, tate, mame lub Wasze dziecko.

Niestety, co by sie tu na ten temat tutaj napisało, to do obrońców pani
Jędrzejczak to nie dotrze. Jedyna ich odpowiedź na wszystko: ale ona już
została wystarczająco ukarana. No to ja zapytam: dlaczego zwykły Kowalski,
który tez spowodował na skutek brawury wypadek, zabił np. siostrę, i żyje z
wyrzutami sumienia, nie wywinie się od procesu i kary? (Nie żeby go wsadzili na
resztę zycia do więzienia, ale skoro było przestępstwo, jest tez proces i
jakaś, choćby symboliczna, kara.) Po co mu proces, wystarczą mu jego wyrzuty
sumienia. Dlaczego tak nie jest? Bo nie zdobył paru złotych medali?
I w tym własnie rzecz - że za łatwo się wybacza niektórym ludziom. Tak jak pani
Jędrzejczak, bo zdobyła kilka złotych medali. No cóż, dla zakompleksionych
sportowo i nie tylko, Polaków, to może być wystarczający powód. Może kiedyś do
was dotrze, jacy jesteście smieszni.

No tak z ciekawosci zajrzalam co to znaczy, ze Liszowska jest strasznie gruba. Do strasznie, a nawet do gruba to jeszcze troche ma ;) Fakt, ze jej cialka troche przybylo, ale moze chciala "zajesc" zal po rozstaniu z Rozmusem ;) A juz inna sprawa jest wybor fatalnej w tym wypadku sukienki, jak przedmowca wspomnial. Chylewska jak dla mniej jest brzydka, ale za to miala bardzo fajna sukienke. Ale ponad wszystko to ktos straszna krzywde zrobil Otylii Jedrzejczak ubierajac ja w taka strasznie powazna, ciemna sukienke. Jakies pastelowe barwy pasujace do karnacji i tej troche nieszczesliwej fryzurki (przede wszystkim kolor do bani). A jak juz sobie tak krutykuje to chcialabym powiedziec, ze Kusznierewicz ma fryz jak Mikolaj Kopernik ;))))

Biegli o przyczynach wypadku Otylii
wiadomosci.onet.pl/1231823,11,item.html
Przyczyną wypadku Otylii Jędrzejczak była nadmierna prędkość oraz
kontynuowanie wyprzedzania za pojazdem ograniczającym widoczność drogi - taką
opinię zawiera ekspertyza Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego z Warszawy.

€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
i juz...
wszystko jasne,a domorosli obroncy Otylii piszacy tu pare miesiecy temu,ze to
nie byla jej wina jednak w tym zawodzie nie zrobia kariery.
Teraz czekamy na wyrok,mysle ze nic wiekszego niz 2 lata w zawiasach nie
dostanie .
I chociaz w wiezieniach siedzi sporo sprawcow smiertelnych wypadkow,to
mysle,ze jej miejsce nie jest w wiezieniu-wystarczy ze cale zycie bedzie
dzwigac swoj krzyz -krzyz siostry,ktora zabila brata

Nie ma najmniejszego znaczenia czy przed wyprzedzaniem jechała 20km/h czy 80,
ważne jest to,że w trakcie wyprzedzania rozpędziła się do prawie 180km/h a
mogła tylko do 90km/h. Spowodowała wypadek ze skutkiem smiertenym i bedzie
miała za to sprawę. Na pewno dostanie wyrok w zawieszeniu, bo nie jechała po
pijaku, bo to Jej pierwszy wypadek itd i myślę,że nie ma dla niej najmniejszego
znaczenia czy dostanie 10 czy 20 lat w zawiasach. Prawda jest taka,ze przez
swoją jazdę zabiła brata i będzie musiała z tym żyć. A to największa kara jaka
mogła Ją spotkać.
Natomiast czy to prawda,że gdyby to był szary człowiek a nie Otylia Jędrzejczak
to na pewno poniósłby surową karę to nie do końca jest pewne. W zeszłym roku w
moim miescie facet na kacu zabił dziewczynke na przejsciu dla pieszych. Nie
wiem jak to zrobił, jakich adwokatów wynajął, komu zapłacił, ale jest na
wolności i nawet jeździ autem. Nawet chyba moralniaka za bardzo nie ma, bo
kazdy normalny człowiek po czyms takim nie wsiadłby za kółko przez długi okres
czasu. Więc dajmy Otyli spokój, Ona uwierzcie mi zapłaci za swoje najsurowszą
cene.
Może dlatego,że ja tez mam brata, może dlatego,że jakos potrafię sobie
wyobrazic, co ona czuje, jak bardzo teraz żałuje, może dlatego jakos nie jest
mi do śmiechu, no a wy widze bawicie sie dobrze.Obyście nigdy nie popełniły
błędu zyciowego za który trzeba taką cenę zapłacić.

pomysł zmiany prawa
Słyszeliście o pomyśle zmiany prawa po wyroku wydanym na Otylię Jedrzejczak??
Chcą wprwadzić coś takiego aby w podobnych wypadkach nie było postępowania z
urzędu, a tylko na wniosek poszkodowanych.
No ja już to widzę jak natychmiast po śmierci bliskiej osoby zaczynam przede
wszystkim latać po prokuraturach, sędziach, adwokatach, zbierać materiał
dowodowy...
Oni chyba nie wiedza co mówią. Chociaż jak patrzę na to co robi prokuratura
(te wszystkie umorzenia) to też można mieć dość.
Oby nas to juz nigdy wiecej nie spotkało.

tak, znam odpowiedź. Otylia Jędrzejczak została osądzona jak kżdy obywatel w
tym kraju. Nie jest recydywistką, nie jechała po pijanemu autem, spowodowała
spowodowała wypadek ze skutkiem śmiertelnym i odpowiada za to zgodnie z
kodeksem a nie z chorym pożądaniem społecznym igrzysk - bo cóż to za gratka
dlanaszego małego społeczeńtwa - taki sukces i taki dramat-coś pięknego!. Zdaję
sobie sprawę że jakby dostała 25 lat więzienia to nasze chore społczeństwo
odetchnęłoby z satysfakcją, ale na szczęście sądy jeszcze nie kierują sę opinią
publiczną i nie linczują ludzi pod jej dyktando. To moja odpowiedź.

Czy teraz wszystkie wypadki spowodowane przez nieodpowiedzialnych kierowców
będą się niektórym odbijać Otylią Jędrzejczak? Bo ja nie bardzo widzę związek
pomiędzy tymi wypadkami. Oczywiście jeśli nie liczyć nadmiernej prędkosci i
niepodważalnej winy kierowcy. To raczej nijak się ma do tragicznego stanu dróg
i nieodpowiedzialności władz o których pisałyśmy z Eweliną.


Fedorczyk napisała:
"Czy teraz wszystkie wypadki spowodowane przez nieodpowiedzialnych kierowców
będą się niektórym odbijać Otylią Jędrzejczak?..."

Na jakiej podstawie wyciagasz takie wnioski ?
Jak do tej pory to jest ona traktowana szczegolnie lagodnie a śledztwo idze
tropem...znalezienia okolicznosci lagodzacych !
Jak chcesz - przyklad:
nie lube o sobie, ale tym razem wyjatek - jednym z moich aut jest tez Chrysler o
podobnym wyposażeniu, jak pojazd OJ - modele te maja tzw. Cruise Control.
Urzadzenie to sluzy miedzy innymi do programowania i utrzymywania stalej
predkosci podroznej tak aby nie trzeba bylo w czasie jazdy dotykac pedalu gazu.
W autoryzowanym serwisie Chrysler'a gdzie robie regularnie przeglady auta
dowiedzialem sie ze byli oni i inne warsztaty proszeni o oficjalna opinie w
sprawie Cruise Control w Chrysler'ach: "czy jest mozliwoc ze auto nabieralo samo
coraz wiekszej szybkosci w sposob niekontrolowany przez kierowce" !!!!!
Gdyby byla taka mozliwosc to Chrysler'y nie moglby byc w ogole dopuszczone
do ruchu.

Nie zdziwi mnie wiec po oficjalnym zakonczeniu sledztawa ze winne jest nowe,
prosto spod igły auto - "ciemny narod to kupi" jak to mawia Kurski, chyba.

ps
tragiczny stan dróg i nieodpowiedzialnosc władz zmusza tym bardiej do
zwiekszonej ostroznosci oraz odpowiedzialnosci za siebie i innych

"Przy parkowaniu można co najwyżej stracić pieniądze, a przy 90 km/h... może
gdyby Otylia Jędrzejczak wiedziała, co dzieje się z samochodem przy dużej
prędkości i gdyby zdawała sobie sprawę, że nie ma pojęcia, jak prawidłowo
postąpić w sytuacji zagrożenia, nie doszłoby do tragicznego wypadku."

i to jest właśnie sedno sprawy. moja nieślubna robiła prawko eksternistycznie
łapiąc się na ostatni kurs z egzaminem na "starych zasadach". na placu
manewrowym była dupowata, więc instruktor wystawił ją do egzaminu w pobliskich
Świebodzicach, gdzie z przyczyn technicznych nie przeprowadzano egzaminu "z
placyku". natomiast wykręciła (i ja też nieco wcześniej z tym samym
instruktorem)w ramach obowiązkowych godzin naprawdę spory kilometraż po mieście
i po wioskach, dniem i nocą. w efekcie jest dobrą odpowiedzialną kierowczynią a
jak trzeba zaparkować i jest ciasno, to po prostu pojedzie 100 m dalej gdzie
jest luz. no problem.

a z innej mańki teraz- taki ekstremalny przykład- parę lat temu w w-chu
egaminowana babka poniosła śmierć w spowodowanym przez siebie wypadku.
oczywiście parkowanie
równoległe/prostopadłe/przodem/tyłem/bokiem/środkiem/lewoskos/prawoskos/z
górki/pod górkę/ miała w małym palcu.....

U mnie w szkole był basen i co z tego - i tak nie umiem pływać... A czy
umiejętnoiść pływania jest obowiązkowa i konieczna do życia w tym popiep...
społeczeństwie??? Co za głupota :/ I nawet jak ktoś jest Otylią Jędrzejczak to
może takiego wypadku nie przeżyć, wystarczy silny skurcz wywołany szokiem
termicznym (dziewczyna opalała się na słońcu a woda jeszcze nie jest pewnie
zbyt ciepła).
Po prostu na ludzką głupotę nie ma lekarstwa...
['] ['] [']

fakty.interia.pl/news?inf=691909
czytajcie!
"Prokuratura postawiła Otylii Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowania
wypadku ze skutkiem śmiertelnym."

Wiec jednak COŚ SIE DZIEJE!!!!!!!

i skonczcie temat ....

Otylia Jedrzejczak spowodowala wypadek samochodowy

a nie "miala"wypadek samochodowy,jak informuja serwisy sportowe.

Coz to jest za wyrazenie "miala"??

to jest zdejmowanie odpowiedzialnosci z tej kobiery i ustawienie jej na
pozycji ofiary. A przeciez ofiara jest jej brat,ktory zginal.

Dziennikarze robie tej kobiecie niedzwiedzia przysluge. Ona nie ma szans sie
nauczyc z wlasnego doswiadczzenia,ze sukcesy na plywalini to nie to samo co
wzorowe prowadzenie samochodu i to jeszcze z pasazerem.

Jeszcze jeden przyklad jak mozna mnipulowac opinia publiczna...

Na Zachodzie ludzie maja wiecej oleju w glowie i wyobrazni nie jada na zlamanie
karku 180-200km/h na drodze gdzie powinni jechac 60-80km/h. To sa jakies
niedorozwoje umyslowe. Gdyby jechali z mniejsza predkoscia to nawet przy
uderzeniu mniej ludzi zginie. Stanowczo za niskie kary sa za wykroczenia
drogowe a coniektore swiete krowy nawet za spowodowanie wypadku ze skutkiem
smiertelnym maja szanse sie wywinac od kary /polityce i ich rodziny, sportowcy,
aktorzy itd/ Ciekawa jestem czy otylia jedrzejczak poniesie sprawiedliwa kare
stosowna do tragedii jaka spowodowala.

czytałyście o procesie Jędrzejczak?
Właśnie czytałam, i sądze że powinna być tak samo ukarana jak zwykły Kowalski.
Moja koleżanka twierdzi, że bzdury opowiadam bo to nieszczeście na całe lata
dla takiej Otylii.
Ja jestem innego zdania, bo to że jest sławna nie zwalnia ją z
odpowiedzialnosci za spowodowanie śmiertelnego wypadku.

Co sądzicie o tym?


Wystarczy trochę poczytać w sieci i już wiadomo, cyt. WP Sport "Pod koniec
listopada zeszłego roku płońska prokuratura rejonowa postawiła Otylii
Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem
śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności. "

Teraz wiesz już co grozi i mozesz spokojnie czekać na wyrok

pozdrawiam

WP: "Pod koniec listopada zeszłego roku płońska prokuratura rejonowa postawiła
Otylii Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze
skutkiem śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat pozbawienia
wolności. "
podaj mi źródło z którego wiesz, że nie zostanie ukarana. Chyba, ze mieli ją
zamknąć w areszcie tymczasowym? Ty byś ją pewnie zamknął, prawda?

Jak poowszechnie wiadomo sąd w przypadku spowodowania nieumyślnego wypadku ze
skutkiem śmiertelnym najbliższej osoby wymierza łagodny wymiar kary i nie
słyszałem, zeby w takich przypadkach było kiedykolwiek inaczej, ale widzę, ze
tu kara ma być surowsza, prawda?

do wszystkich idiotów przeszłych, teraźniejszych i przyszłych
którzy będą przy okazji sukcesów Otylii Jędrzejczak wracać do sprawy
wypadku i smędzić, jedna gorąca prośba, wykorzystajcie te nieliczne
szare komórki które wam podarowała Matka Natura do zapoznania się
z przepisami polskiego prawa które mają zastosowanie w tej sprawie

bo to co się odbywa to jest żenujące, banda głupoli bredzi w sprawie
o której nie ma pojęcia

nieznajomość prawa szkodzi, a prawa polskiego szkodzi jeszcze bardziej:)
wielbiciele sprawiedliwości psia ich nędza!

czy to bezpieczne? cudotwórca ze wschodu...
mam kłopoty z kręgosłupem (kto ich teraz zresztą nie ma?)
lekarze chcą mnie operować, choć sami nie potrafią dokładnie sprecyzować co
mi jest
wolałabym uniknąć operacji...

NO I TU MAM PROBLEM
bo koleżanka poleca mi takiego "cudotwórcę ze wschodu"
facet podobno jest tzw. kręgażem (spec od kręgów)
nastawia i leczy ludziom kręgosłupy
stawia na nogi
dzięki jego zabiegom podobno można żyć bez bólu

podobno nawet pomagał Otylii Jędrzejczak po wypadku!

ten cudotwórca ma gabinety w Stargardzie, Gorzowie i Szczecinie - przy
Włościańskiewj 1, nazywa się Armand Armanian i jest Ormianinem
koleżanka mówi, że jest REWELACYJNY

ale ja nic na jego temat w internecie nie znalazłam... :((

może WY się z nim zetknęliście i macie jakieś opinie na jego temat?
wiecie, boję się operacji,
ale też boję się dać okaleczyć jakiemuś "cudotwórcy"
a jeśli rzeczywiście jest taki dobry - szkoda by było nie skorzystać...

pomożecie?

Brawo Panie Janiszewski!
Chodzi mi o komentarz w sprawie artykułu w Super Expressie "Politycy dość
ofiar na polskich drogach". Wreszcie ktoś w mediach powiedział prawdę o
przyczynach wypadku pani Otylii, miałam już dość tego ględzenia i
zastanawiania się kiedy pani Jędrzejczak będzie mogła znów zdobywać dla na
medale. Współczuję jej po ludzku, ale niestety sama jest sobie winna. Bardziej
żal mi jej brata :(

Ja również jestem wdzięczna za rozmowę z red. Pacewiczem, w której mówiono o
wypadku Otylii Jędrzejczak. Bardzo współczuję rodzicom Otylii, żałuję jej
brata, na samą Otylię jestem wściekła! Jeśli ktoś pędzi samochodem jak szalony
i wyprzedza bez wyobraźni, to godzi się na to, że pozabija siebie, pasażera i
wszystkich dookoła. I o tym przede wszystkim należy rozmawiać. Po to, żeby
uświadomić wszystkim, a zwaszcza młodym kierowcom, co ryzykują beztrosko
przyciskając pedał gazu.
Przy okazji chciałabym zaapelować do tzw. gwiazd medialnych aby zaprzestały
nagminnego kokietowania publiczności stwierdzeniami jak to "lubią szybką jazdę"
i opowieściami o tym, jak to ich sława i urok osobisty pomógł im w uniknięciu
mandatu za szybką jazdę.

"bydlaka"? gratuluję genialnego poczucia sprawiedliwości, wszyscy posiadacze
prawa jazdy są świadomi, iż taki wypadek mógłby się przydażyć każdemu z nich,
Otylia Jędrzejczak jak i sprawca z trasy Toruńskiej doprowadził do nieumyślnego
spowodowania śmierci człowieka, wydaje mi się, iż sprawcy śmierci 5 osób
również wystarczy sama świadomość tego czego uczynił jednakże jest to zapewne
za mało dla (słusznie) wymiaru sprawiedliwości, ponieważ kara musi być za równo
w pierwszym jak i w drugim przypadku!
Kara pozbawienia wolności w obydwu przypadkach w imię prewencji
indywidualnej raczej nie wydaje sie właściwa jednakże w imię prewencji
generalnej, tak aby kolejni piraci drogowi zastanowili się dwa razy zanim
wcisną pedał gazu, jest już uzasadniona.
Oczywiście wina kierowcy z W-wy jest znacznie większa, ponieważ 5 ofiar
śmiertelnych to jednak nie jedna, co wpływa na zakres szkodliwości społecznej
popełnionego czynu.
W ostatnim akapicie odniosę się tylko do stylu i poziomu kultury mojego
przedmówcy, iż sprawca z W-wy popełnił przestępstwo nieumyślnie i pomimo
tragicznego skutku jego bezdyskusyjnej głupoty nie należy go określać
mianem "bydlaka", był to tragiczny wypadek dla wszystkich, których dotknęła
przypadkowa śmierć tych 5 osób jak i dla samego sprawcy!

white_rabbit napisała:

> Chyba kazdy juz zdarzyl zorientowac sie jacy sa kierowcy autokarow, co chwile
> wypadki spowodowane przez ich kompletna bezmyslnosc.

Nie przesadzaj. Akurat kierowcy autobusów mało wypadków w porównaniu do innych kierowców. Jednak ten wypadek to wyjątkowa głupota.

... mam nadzieje ze dostanie taka kare ze
> najblizsze spedzone w wiezieniu lata nie pozowla mu wyjsc z tego szoku...

Maciej Zientarski nie siedzi. Otylia Jędrzejczak nie siedzi a jego chcesz posadzić pomimo że na szczęście nikogo nie zabił?

Mistrzyni świata i olimpijska w pływaniu Otylia Jędrzejczak wczoraj po raz
pierwszy od pamiętnego wypadku samochodowego weszła do basenu - donosi dzisiaj
dziennik "Nowy Dzień".
- Był to pierwszy po przerwie kontakt Otylii z basenem, trwał około 40 min -
mówi Paweł Słomiński, trener Otylii Jędrzejczak. - Nie pływała, a jedynie
chodziła w wodzie w specjalnym pasie wypornościowym. Nadal boli ją kręgosłup,
dlatego chodzi w gorsecie. Na razie nie ma mowy o treningu, to element
rehabilitacji. Najważniejsze, że była znów wśród przyjaciół i była z tego
spotkania bardzo zadowolona - podkreśla Słomiński.

Jędrzejczak była na wczorajszym treningu pływaków na basenie warszawskiej AWF.
Prezes Polskiego Związku Pływackiego Krzysztof Usielski twierdzi, że na razie
nie mówi się o powrocie Jędrzejczak do sportu. - Do treningów i pływania
jeszcze daleka droga. Otylka przyszła pogratulować koleżankom i kolegom
świetnych wyników podczas mistrzostw Polski. (GW)

Co się odwlecze, to nie uciecze...Sąd Rejonowy w Płońsku uznał Otylię
Jędrzejczak za winną nieumyślnego spowodowania wypadku, w którym zginął jej 19-
letni brat. Pływaczka została skazana na 9 miesięcy ograniczenia wolności z
obowiązkiem wykonywania pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin
miesięcznie. Dodatkowo sąd nałożył na Otylię Jędrzejczak zakaz prowadzenia
pojazdów na okres jednego roku.
Otylia, pomimo syćkiego głowa do góry! Kozdo noc potrzebuje MOC!

I tak poniosła dotkliwą stratę...Niech więc wraca....

Jędrzejczak: Wracam do pływania.

Mistrzyni olimpijska i świata Otylia Jędrzejczak zadeklarowała powrót do
pływania. Jędrzejczak ogłosiła swą decyzję podczas poniedziałkowej konferencji
prasowej w Centrum Olimpijskim w Warszawie. To było jej pierwsze publiczne
wystąpienie od czasu wypadku samochodowego, w którym zginął jej brat Szymon.
"Chcę wrócić do reprezentacji, chcę dalej trenować. Wracam do pływania, bowiem
kocham to, co robię. Podczas niedawnych mistrzostw Polski odebrano mi kilka
rekordów, ale to jeszcze mnie bardziej zmobilizuje" - powiedziała nie kryjąc
łez niespełna 22-letnia Jędrzejczak (urodziła się 13 grudnia 1983 roku).

Grozi jej około 8.5 roku więzienia...Ale co grozi "tiro-wcom", że nie
przestrzegają jazdy w odstępach, tylko jadą sznurkiem, jeden za drugim.
Nie raz jeden, taki sznurek widziałam, jadąc na lubelszczyznę, żadnych
odstępów, ani "przskoczyć", ani wyminąć. Na zachodzie Europy, są za taką jazdę
karani, musi być między nimi pewien odstęp, a u nas to na drogach standard, gdy
widzi się 5-6 takich wozów, tamujących ruch na szosach, czy autostradach.
O jakich ja tu autostradach w Polsce piszę...??? Tych paru kilometrach....

Maciej Zientarski podobnie jak Otylia Jędrzejczak nie poniosą żadnej
odpowiedzialności . Polska to "Demokracja" gdzie są równi i równiejsi .
To nie USA gdzie sprawca mimo tego że jest znany trafia za kratki jeżeli tylko
znajdzie się powód . Takie gó..ane prawo to żenada .
Tak samo jak to że po tym wypadku drogowcy poprawili górkę Zientarskiego żeby
można było po niej bezpiecznie jechać powyżej 150 km/h ..... ;-I

"Wiemy, że pomiędzy rokiem 1997-99 doszło do wypadku drogowego z
udziałem tego funkcjonariusza - powiedział Radiu Wrocław
Sokołowski. - Przed kierowany przez niego samochód wyjechało inne
auto z drogi podporządkowanej
. To był wypadek śmiertelny.
Natomiast ten funkcjonariusz także został uznany za współwinnego
wypadku. Zarzucono mu niezachowanie należytej ostrożności."

http://www.prw.pl/articles/view/13707/agent-tomek-skazany-za-udzial-
w-wypadku-ze-skutkiem-smiertelnym
www.prw.pl/articles/view/13707/agent-tomek-skazany-za-udzial-w-wypadku-ze-skutkiem-smiertelnym

Tomasz K. nie zachował należytej ostrożności, pani Otylia
Jedzrzejczak też nie zachowała ostrożności ... różnica między Otylią
a Tomaszem K. jest taka, że Otylia jest winna wypadku ze
skutkiem smiertelnym, Tomasz - współwinnym ... czy Otylia
Jedrzejczak zasługuje na wieczne potępienie?

To bardzo interesujące co piszecie wszyscy. Zresztą wszyscy tak
robią jak wy...
N.p.:
Małysz wyraźnie lepiej skacze niż raszta naszej ekipy. - piszemy: To
już jest dno. Małysz do piachu !

Otylia Jędrzejczak kończy dystans z rozerwanym na plecach
kostiumem . - piszemy : Przytyło się , to i się rozerwało ! , To
kloc i nic tu się nie poradzi ! A uśmiechnięta na tym zdjęciu
wyszła...jakby zapomniała o swojej winie za wypadek i zabicie
brata !
A teraz Marcinkiewicz ( kiedyś ZChN )...
Jak wszyscy! Jak wszyscy!
Taki dziwny chór cieniasów...

zaraz się tu zrobi offtop ale...
Otylia Jędrzejczak została skazana na 9 miesięcy kary ograniczenia wolności z
nakazem wykonywania pracy społecznie użytecznej w wymiarze 30h miesięcznie.
Warunkowo zawiesić można karę nie przekraczającą 2 lat. Zawiesić można na okres
od 2 do 5 lat. Czym innym jest więc orzeczona kara a czym innym okres poddania
sprawcy próbie (zawieszenie).
Nie można więc dostać 3 lat w zawieszeniu (pomijając kwestie nadzwyczajnego
złagodzenia kary, ale to nie w tym wypadku).
Pod demotywatorem z tym tekstem nawet była mała dyskusja na ten temat, gdzie
ktoś wyjaśnił że to jednak nieprawda, a szkoda ludziom pompować takie populizmy.
No i się z mało poważnego wątku, całkiem poważny offtop zrobił:) Przepraszam,
ale gdybym nie wyjaśnił nie byłbym sobą ;))

Nie chamy nie chamy...
Hmmmm czyli jak zabija sie czlowieka przez wlasna glupote to sie jest fajnym.
Czy tylko jak sie zabija czlowieka i jest sie popularnym to jest sie fajnym?
Zwykly "szary" czlowiek chyba nie mogl by liczyc na takie "zlagodzeni" kary za
spowodowanie wypadku smiertelnego. Jakbym ja byl sedzia to bym w najlepszym
wypadku pozbawil ta kobiete, ktora powoduje niebezpieczne sytuacje na drodze
prawo jazdy dozywotnio (mozo tak sie stalo? chyba nie). za swoja gluppte sie
placi frycowe a w tej sytuacji chyba zaplata byla za niska do wartosci zycia.
Wydaje mi sie ze Otylia Jedrzejczak choc przez chwile powinna o tym pomyslec
jako Otylia J.

czyli morderca uniknie kary???
przepraszam ale dostaje furii jak czytam takie teksty...,na Dolince
Słuzewieckiej jest krzyz upamietniajacy smierc mojego kumpla. Kto z okolicy
wie o co kaman. 24 latek zabity w wypadku drogowym przez pijanego gnoja...
,dostał 5 lat za to i to dzieki temu ze ekipa TVN była w sadzie i pilotowano
od poczatku cała sprawe -bo tez sie gnoj w psychiatryku przed Temida schowal.
Widac stary zientarski ma lepsze wejscia w polskim wymiarze
sprawiedliwosci..., Mozna było osądzic Otylię Jedrzejczak która spowodowała
wypadk przypłacony smiercia własnego brata , widac zientarscy sa poza
prawem!!!!!!!!!!!!!!!!

z zalinkowanego artykułu :"[...]Otylia Jędrzejczak nie czuje się winna
spowodowania tego zdarzenia."

Jeśli to prawda, to już szczyt wszystkiego, a jak bóbr szlochała i płakała
przed kamerami.

Tym razem, ofiarą byłą osoba bliska sprawcy wypadku, ale równie dobrze mogli to
być przypadkowi uczestnicy ruchu. To przez takich bezmyślnych kozaków giną
ludzie na drogach. Kara powinna byc adekwatna do popełnionego czynu i nie
dająca nikomu złudzeń, że można się łatwo wykręcić ze względu na sławę.

Nie wiem, czy więzienie jest karą.
Dla mnie by było. Dla kogoś innego może być przyjemnym azylem,
środowiskiem, w którym czuje się, jak ryba w wodzie.
W więzieniu przeważnie chodzi o odizolowanie draba od społeczeństwa.
I płacimy za to, za swoje bezpieczeństwo.
Nie bardzo wierzę w funkcją resocjalizacyjną więzienia, ale
widziałam reportaże o przypadkach, że tak się stało.
Przestępcy kryminalni powinni siedzieć i tyle. A w pierdlu pracować.
Niech rozbierają Stadion Dziesięciolecia (chociaż jest mi go
autentycznie żal).
Alimenciarze, dłużnicy, łapówkarze i im podobni powinni być
izolowani nie od społeczeństwa, tylko od sytuacji, w których mogliby
zgrzeszyć. Powinni mieć dozór, opiekę - jak kto woli, oraz szansę na
uczciwe życie. Zapewnić to drugie potwornie trudno, ale wierzę, że
jest to wykonalne.
Nie widzę też potrzeby by taka nasza modelowa Otylia Jędrzejczak
siedziała w więzieniu. Kara więzienia w zawieszeniu, konieczność
wykonania pewnych prac na rzecz społeczeństwa (np. w szpitalu),
zakaz prowadzenia pojazdów przez jakiś czas/na zawsze, wydaje mi się
wystarczającą pokutą dla trzeźwych sprawców wypadków.
Kara nie może być zemstą. Kara musi być mądrzejsza od krzywdy.
Niektórych nie da się ukarać.

mateuszchaber napisał:

> MAM PYTANIE - CZY KTOŚ MOŻE WIE - JAKIM SAMOCHODEM MIAŁA WYPADEK OTYLI
> JĘDRZEJCZAK? CZY TO BYŁ SEDAN CZY KOMBI?

Kombi. Znaczy touring
www.broniszewski.pl/node/57

Zapadl wyrok:WINNA
www.sport.pl/sport/1,65025,4005590.html
"Sąd Rejonowy w Płońsku uznał Otylię Jędrzejczak za winną nieumyślnego
spowodowania wypadku, w którym zginął jej brat. Pływaczka została skazana na 9
miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania pracy na cele
społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. "

> jesli ktory wpadnie w tarapaty z prawem, niemozna mu nic zrobic
Akurat w tej kwestii ksieza traktowani sa jak normalni obywatele...

> ostatniego czasu: Wypadek na rondo santockie - rondo kolo gluchy
> honda. Ksiadz
> po pijaku wjezdza na czolowke z skoda felicja. Zabija ojca i syna.
> Siedzi? Nie!
> Tzn.. odbywa rok... w klasztorze!
To byla durna propozycja kosciola. Na szczescie, sad wykazal sie
rozsadkiem i znajomoscia prawa i orzekl kare wedlug Kodeksu Karnego
(gdyby bylo jak mowisz, nie moglby go skazac wedlug KK). A ze nie
bylo kary wiezienia? Wiesz, Otylia Jedrzejczak i wielu innych
kierowcow-zabojcow dostaje wyrok w "zawiasach" i tez nie siedza...
Wiec pytanie, czy posadzenie ksiedza nie mogloby zostac potem
wykorzystane przeciw panstwu, jako dyskryminacja Kosciola? Bo inni
nie poszli do wiezienia w podobnych przypadkach, a jak ksiadz
jechal, to go od razu zamkneli...
PS. tez jestem przeciwnikiem Kosciola (choc nie religii ;)

> sakramenty.. a jesli ktorys z nas zobaczy Boga, to traktuja go jak
> wariata
Ja tam uwazam, ze jesli Bog znowu zejdzie na ziemie, to... nie, tym
razem nie ukrzyzujemy, tym razem zamkniemy go w wariatkowie ;)

Proces-wyrok dla Otylii Jędrzejczak to był wstrząs
Że też się, kurka wodna, tak to wszystko zbiegło:
- ten proces Otylii Jędrzejczak za spowodowanie wypadku samochodowego ze
skutkiem śmiertelnym (brata Otylii), zakończony wyrokiem pozbawienia wolności
(w... "zawiasach" - czyli w zawieszeniu, co prawda...);
- no i te pływackie mistrzostwa świata w Melbourne (Australia).

Zbulwersował mnie wyrok dla O.Jędrzejczak
Uważam ( zaznaczam , ze nie jestem prawnikiem ) , że byłoby nawet
wskazane zaniechać postanowienia w sprawie prac społecznych ( w
wymiarze 270 h ) ze względu na jej przygotowania olimpijskie, ale
juz sam zakaz prowadzenie pojazdów na okres 1 roku to wyjatkowo
nietrafna decyzja.
Przecież Otylia Jędrzejczak własnie spowodowała swym brakiem,
wyobraźni i umiejetności wypadek, w którym na szczęście zginął jej
brat i to powinno determinować , ze w tym zakresie kara powinna dla
niej być zdecydowanie dotkliwsza.Wyobraźmy sobie przecietnego
obywatela RP, który sposwodowałby tego typu drogowa kraksę -
przecież w jego przypadku wyrok byłby na pewno wielokroć surowszy...

wyrok dla O.Jędrzejczak
pla_cebo napisała:

> Otylia i tak do konca zycia bedzie miala schizo.
> Ps. Nie jest morderca, zostawmy ten przypadek, chociaz zgadzam
sie,
> ze ze wzgledu na swoja popularnosc zostala potraktowana troche
> ulgowo.

Poza tym były jeszcze rozbieżne ekspertyzy biegłych odnoszące się do
samego wypadku. Jeżeli mówimy o uldze, to trzeba pamiętać, że ofiarą
wypadku był jej rodzony brat, a nie osoba obca.

Przepraszam bardzo, jakie rozbiezne eskpertyzy ? Chyba tylko po to
zeby zaciemnic klarowną sytaucję . To Otylia Jędrzejczak spowodowała
wypadek, decydując sie na manewr wymijania kolumny samochodów ,
jadąc z prędkością ponad 150 km/h ( to nie była autostrada, tylko
droga krajowa ) nie antycypując rozwoju sytuacjhi bez jakiejkolwiek
wyobraźni, stawiając wyłącznie na parametry samochodu jakim sie
poruszała.
Skończmy z tą relatywizacją, sytaucja była jasna i klarowana i winny
tej tragedii też jednoznacznie zdefiniowany...

tak to miało być ale, mi to umknęło.Może niestosowne, ale faktem
jest , ze w jej przypadku jest to okoliczność łagodząca.Napisałem w
przewodnim watku, że nie interesuje mnie nakaz pracy społecznej i
ograniczenia wolności, a li tylko zajmuje mnie kwestia istostna, że
Otylia Jędrzejczak, moze za rok ( a w Twojej interpretacji nawet ju
z dziś ) i spowodowac swoja brawura kolejny wypadek.
Jak lubi jeżdzić samochodem niech sobie kupi najlepszy mozliwy
samochód ale niech obstaluje sobie tez kierowcę, wówczas nie mam nic
naprzeciw...

Pan Palka zasłynął przede wszystkim jako sprawca tragicznego wypadku drogowego.
Dlaczego piratów drogowych nie traktuje się jak przestępców lecz wręcz jako
ofiary? Innym przykładem jest Pani Otylia Jędrzejczak, która zabiła swojego
brata, lecz to jej się powszechnie współczuje jako ofierze(!) zamiast potępiać
i ukarać.
Ciekawe czy radni pytali o opinię w sprawie wyniesienia na piedestał Pana Palkę
rodziny zabitych i rannych?

P.S. Chyba GŁ czegoś się obawia, bo nie jest włączona opcja "skomentuj ten
artykuł".

> Moze, gdyby Otylia Jedrzejczak nie musiala być najlepsza,
> najszybsza, doskonala, moglaby spóźnić się pare minut do domu i
nie
> zabilaby wlasnego brata. Dziękuje, wole dziecko, ktore nie jest
> mistrzem sportu, ale wyrasta na osobe odpowiedzialną - a na taka
> Otylia nie wyrosla.

I tak mi jeszcze jedno Verdano przychodzi do glowy - moze gdyby tak
panstwo polskie zadbalo o drogi to nie dochodziloby do tak
smiertelnych wypadkow jak to ma miejsce. I nie ma tu winy kierowcow
w wiekszosci wypdakow (no chyab ze nietrzezwy) tylko wina kiepskich
drog, slabego oznakowania i nie istniejacych kar dla tych lamiacych
prawo.

na miejscu rodziców za nic w świecie nie chciałabym, żeby taka osoba jak Otylia
Jędrzejczak uczyła moje dzieci pływac, co proponuje pan ze stowarzyszenia
przy okazji tego wypadku pokazała, ze brak jej wyobraźni, a przy okazji procesu
- brak odpowiedzialnosci, wiec jak komuś takiemu mozna dac pod opieke dziecko?
tym bardziej nie pojmuje, jak mozna ja stawiac za wzor
niech idze sprzatac ulice albo kopac rowy przy budowie autostrad - i trening
bedzie miala i przysluzy sie slusznej sprawie organizacji EURO

Myślę, że ta żałoba narodowa powinna być ujęta w cudzysłów a nie rozpatrywana formalnie. Niemniej jednak zawsze zdumiewa mnie pobłażliwość dziennikarska wobec sprawców groźnych wypadków jak choćby Bronisław Geremek czy Otylia Jędrzejczak. Jak widać niektórych nie dotyczą ani przepisy ani zwykła ludzka odpowiedzialność.

W przypadku wypadku Bronisława Greremka była szczególnie zastanawiająca gorliwość w wyszukiwaniu przewiny u kierowcy który okazał się tylko i wyłącznie ofiarą wypadku którego jedynym sprawcą okazał się profesor Geremek. Miałem wręcz wrażenie że to nagonka dziennikarska na ofiarę profesora Geremka.

Coś dla ochłody (rozbudzenia)
Cieszycie się jak dzieci, które pierwszy raz samodzielnie trafiły do
nocnika , a nie obok.......

Ja tu nie widzę powodu do żadnych Gratulacji itp.

Po za tym NIE JESTEŚ jeszcze Kierowcą, a jedynie posiadaczem/czką
Prawa Jazdy i NIC WIECEJ !

Aby nazwać się lub kogoś Kierowcą, to oprócz Prawa Jazdy należy
posiadać odpowiednią wiedzę i PRAKTYKĘ w najróżniejszych sytuacjach
(z wypadkiem/kolizją drogową włącznie).

Legalne siedzenie za kółkiem nie czyni nikogo Kierowcą, a jedynie
legalnym operatorem śmiertelnej maszyny.

np.
Czy Otylia Jędrzejczak jest/była KIEROWCĄ ???
Zapewne jest PŁYWACZKĄ, ale jako kierowcą NIE ......
Przez Swoje Ego jedynie spowodowała ŚMIERĆ Swojego Brata.

Lider Varius Manx R Janson skazany, a Otylia?
alefaceci.pl/title,Janson-skazany,wid,10891397,wiadomosc.html?ticaid=67966
- Robert nikogo nie zabił a jednak został skazany i pójdzie siedzieć i nie ma że jest osobą sławną tymczasem Otylia Jędrzejczak spowodowała wypadek w którym zginął człowiek! (jej własny brat) i co?
i nic.. była jakaś roizprawa ale nie wiadomo nawet czym się ona skończyła... gdzie tu jest równość wobec prawa?

Niestety w dyskusji dot. ewentualnej winy Otylii Jędrzejczak, jak kanapka w
ustach pijaka wraca poniższy argument:
> A kare i tak poniosła i to gorszą
> niż ew. więzienie.
Problem polega na tym, że jeżeli uczciwie się zastanowić, to dotyczy to PRAWIE
WSZYSTKICH sprawców tragicznych wypadków drogowych. Tylko, że jeżeli sprawca NIE
JEST znanym sportowcem, to nikogo fakt wyrzutów sumienia nie obchodzi. Sam znam
przypadek, kiedy sprawca dostał nie "3 lata w zawiasach i zakaz prowadzenia na 2
lata", tylko 4 lata, bez zawiasów (wcześniej spędził ponad rok w areszcie, bez
sądu), a opinia publiczna się dziwiła, że tak "śmiesznie mało" (bo powinien
pewnie 15 lat dostać).
A spowodowanie wypadku z ofiarami śmiertelnymi podczas wyprzedzania to nie jest
przypadek, kiedy można się zastanawiać nad tym, czy wyprzedzający zawinił.

Ciekawe, czy zabiorą jej paszport.
Podróżowania w obrebie UE nie są w stanie Jej zakazać, bo obywatelstwa nie
traci. Jednak obawiam się, że jakiś nadgorliwy urzędniczyna wystąpi z takim
wnioskiem i wtedy wyjazd na zawody poza UE będzie utrudniony.

Swoją drogą czy tyle medali ile zdobyła Otylia nie można zaliczyć do "prac
społecznych"?

W moim przekonaniu Otylia Jędrzejczak zrobiła dla polskiego społeczeństwa
więcej niż ta cała kaczystowska banda razem wzięta, tudzież inni politycy. Na
pewno, jeśli chodzi o dbanie o wizerunek Polski w świecie.

To, co ma teraz miejsce to zwykłe kopanie leżącego, co jest dla Polski
zwyczajem znamiennym.

Poseł Zawisza z PiS spowodował wypadek jadąc z nadmierną prędkością w centrum
Warszawy i nawet nie zapłacił mandatu. Święta krowa.

Chyba nie przesadzam. Typowe polactwo.
No właśnie. Jakbym to przewidział. Ja swoje, oni swoje. Bierze się to z
nieznajomości prawa. Jest różnica między wypadkiem a katastrofą (liczba ofiar)
oraz, co najistotniejsze, w sprawie Jedrzejczak jedyną ofiarą jest osoba dla
niej najbliższa. Dlatego sąd uznając słusznie, że skazanie jej za odsiadkę
uderzy przede wszystkim w rodziców Szymona stwierdził, że wystarczy
ograniczenie wolności. Gdyby tamten chłopak, na którego się powołujesz
uśmiercił wyłącznie własną rodzinę, myślę ze miałby szanse na łagodniejszy
wyrok.
"sąd orzekł w jej sprawie, zapadł wyrok-więc nie
powinna mieć pozwolenia na start w MŚ-powinna swoje odsiedzieć." Piszesz
czowieku a nie wiesz o czym. Co ma odsiedzieć? - ograniczenie wolności? Tej
kary nie odsiaduje. Poza tym nie wykonuje się wyroków nieprawomocnych. A wyrok
w sprawie Otylii jeszcze się nie uprawomocnił. Jasne, czy masz jeszcze jakieś
pytania?

światła przez cały rok nie wykluczą piratów i ....
..idiotów którzy jeżdżą po naszych drogach bez wyobraźni,powodują poważne wypadki i udają że nic się nie stało.Przykład otyli jędrzejczak jest bardzo wymowny-CO Z TEGO ŻE JECHAŁA NA WŁĄCZONYCH ŚWIATŁACH???? JAK JECHAŁA 120KM/H I WYPRZEDZAŁA NA TRZECIEGO??? CZY TE ŚWIATŁA W CZYMŚ POMOGŁY ???

Nie upieklo sie.
Sąd Rejonowy w Płońsku uznał Otylię Jędrzejczak winną nieumyślnego spowodowania wypadku samochodowego, w którym zginął jej brat, i skazał ją na karę dziewięć miesięcy ograniczenia wolności i prac społecznych w wymiarze 30 godzin miesięcznie oraz zakazu prowadzenia pojazdów przez jeden rok. Wyrok nie jest prawomocny.

> mistrzynie kierownicy Jedrzejczak sadzili za Ziobry i tez jej sie upieklo

juz tak sie nie jarajcie wszyscy otylia,
prawko miala krotko , zapewne jezdzic nie umie no i miala wypadek gdzie nie
sadze ze chciala zeby brat zginol
z drugiej strony debil ktory sie jara ferarka w miesicie , ktory to podobno
jest dziennikarzem motoryzacyjnym i ktory to powinien miec swiadomosc ze 200 czy
ile tam jechal w miescie to nie najbardziej odpowiednia predkosc , poprostu sie
wykreca sianem bo stracil pamiec
to jest jawna kpina ze wszystkich innych obywateli

Tak jeszcze dodam, że w przypadku Jędrzejczak nie byłoby śmierci jej
brata, gdyby w rowie nie rosło drzewo - jedno jedyne na dłuższym
odcinku drogi. Nie pełniło ono tam literalnie żadnej funkcji.
Oczywiście Otylia popełniła błąd wcześniej, bo nie powinna tam
wyprzedzać. Rzecz jednak w tym, że o kwalifikacji winy decydują
skutki wypadku. A skutki tamtego wypadku zostały drastycznie
pogorszone wskutek niewycięcia tamtego drzewa. I kwita.

porannakawa20 napisała:

> Wydaje się, że istnieje jakaś taka trudno uchwytna tendencja do
wybielania
> sprawcy tego wypadku.
> A to, że mulda, a to, że słup betonowy wiaduktu

podobna sytuacja byla z Otylia Jedrzejczak.
Glupia baba jechala za szybko i zabila czlowieka.za kraty z takimi
warjatami.koniec kropka.

na ustosunkowanie sie prawa do tego wypadku
Otylia Jedrzejczak juz zostala ukarana przez los jaki sama sobie sprawila,
zycia jej brata juz nikt nie wroci

kierowca Uno powinien wybrac sie na dziekczynna pielgrzymke do Czestochowy
trudno mi sobie wyobrazic, co by z niego bylo gdyby otrzymal czolowy cios
Chryslera

wszystko inne jest "paleniem na stosie"

>Kara dla Jędrzejczak? (...)
> może też warto jest aby to ona zaczęła walczyć, ma pieniądze, ma sławę,
>zamiast telefonów nich promuje bezpieczeństwo.
>Kto może być bardziej
>przekonujący od osoby, która cieszyła się powszechną sympatią a przez własną
>głupotę stała się przyczyną tragedii swoich bliskich?

POPIERAM. Miałam ten sam pomysł
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=29876060&a=29887945
Znam wielu ludzi, ktorzy jeżdżą jak wariaci i aż się proszą o wypadek.

Za późno żeby cofnąć czas i szkoda go na rozważania co by było gdyby.
Otylio, co Ty na to?

zeta23 napisała:

> no właśnie-a jakie były?

Czy rzeczywiście takie wiadomości podawane przez
wszystkie media mogły ujść uwadze?
Najtragiczniejszy był,koło Białegostoku,po którym ogłoszono
żałobę w mieście,no i kilka innych.
Dzisiaj koło Płocka ok.17.30 Otylia Jędrzejczak
miała ciężki wypadek samochodowy(jest w szpitalu)natomiast
jej brat zginął na miejscu.
Oczywiście,można takiego wątku nie poruszać,pominąć.

Wypadek Otyli Jędrzejczak :(
Wypadek Otylija Jedrzejczak naszej olimpijki i śmierć jej 18-letniego brata
Tranzytujący Pluton na Natalnej koniuncji Słońce/Jowisz w jej radix

Jowisz natalnie 21*43/ Słonce 20*52 - Strzelca
Otylija Jędzrzejczak ur 13.12.1983r Kochanowiec

Co to za tajemnice z jej datą urodzenia? Przecież była ona podawana niemal w
każdej depeszy informującej o tym wypadku.
Jak ktoś nie chce, nie musi robić horoskopu.

Otylia Jędrzejczak urodziła się
13 grudnia 1983 roku w Rudzie Sląskiej.

Jej brat, Szymon Jędrzejczak, urodził się
2 października 1986 roku w Rudzie Śląskiej

Godzin niestety nie znam.

Piotr Piotrowski


Jeżeli ktoś posiada skłonność do szerszego potraktowania
tematu i wnikliwej analizy,nieraz będzie wracać
do horoskopu wypadku zestawionego z datą ur.Otylii.

Szukając materiałów trafiłam na artykuł tyg."Wprost"Nr.1067
"Mistrzowie w pampersach" < Ojciec Otylii Jędrzejczak, najlepszej polskiej
pływaczki, rekordzistki świata, dosłownie zmusił ją do uprawiania sportu, gdy
miała sześć lat. - Basen był wtedy dla mnie najgorszą karą - wspomina Otylia.
Dopiero gdy w wieku ośmiu lat zdobyłam w Niemczech pierwszy puchar, przekonałam
się, że sport może dawać radość.>
Podobno już wcześnie stwierdzono u Otylii jakieś dolegliwości kręgosłupa(Saturn)
i właśnie pływanie było wskazane.
Tak jak 15 lat wcześniej Saturn dyscyplinował,by treningiem usprawnić
wadę kręgosłupa,tak teraz,przy opoz.Saturna do tamtego okresu czeka
ją długa rehabilitacja w dochodzeniu do formy.

Flaga narodowa nie stanowi dla niektórych tego co powinna i nawet jeśłi
deklarują patriotyzm, to są to piuste słowa, a takich patriotów nie potrzeba
ani krajowi ani obywatelom.
Odznaczenie to nie pomyłka , bo przyznqane człowiekowi który spełniał wymogi,
ale jest to niezręcznosć dla tego który przyznał...
Tylko, ze pani Jedrzejczak Otylia nie utraci medalu olimpijskiego dlatego ze
potem spowodowała śmiertelny wypadek...pan Fortuna takzę nie utraci medalu za
osiągnięty sukces mimo ze potem pijał i miał problemy z prawem...
No ale głupich podobno nie sieją ...
trudny

w dodatku Otylia Jędrzejczak (ta pani któa ciągle dzwoniła w Idei) miała
wypadek - zginąl jej brat, ona prowadziła,
nie potrafię sobie wyobrazić bólu jaki musi czuć lub będzie czuła po śmierci
brata (ona przebywa w stanie ciężkim), pewnie to już koniec jej kariery
pływackiej - po czymś takim ciężko będzie sie poddźwignąć...

Szkoda chłopaka, miał 19 lat, całe zycie przed sobą
Dziś troszkę jeździłem i miałem wrażenie ze coś "wisi" w powietrzu - sporo
ludzi jeździło jakoś dziwnie, niebezpiecznie. Widać taki dzień.

Każdego dnia na drogach ginie masa ludzi.
Tragedie rodzin.
Uważajmy na siebie

Otylia do więzienia!
Jak podała RP: "Otylia Jędrzejczak prawdopodobnie jechała za szybko i to było
przyczyną wypadku podczas wyprzedzania. Według telewizji TVN24 pływaczka -
dysponująca prawem jazdy zaledwie od roku - jechała z prędkością ponad 180 km
na godzin"

MAM NADZIEJĘ, ŻE PONIESIE KONSEKWENCJE I PÓJDZIE DO PUDŁA O ILE POTWIERDZĄ SIĘ
TE INFORMACJE. STOP WARIATOM NA DROGACH!

Jak to jest?
No tak, wypadek bo super samochód
wypadek, bo drzewa rosną przy drodze w związku z tym, trzeba je powycinać
wypadek, bo drogi w Polsce są za wąskie a więc wina drogowców.
Takie są komentarze dziennikarzy.
Tymczasem Otylia Jędrzejczak kierując samochodem spowodowała wypadek, skutkiem
czego była smierć człowieka. Gdyby nie wpadła do rowu, ofiar byłoby więcej. Ja
gdybym to zrobił już bym siedział w mamrze. A co byś sobie pomyślał behemocie,
gdyby >
www.chrysler.pl/chrysler_pl_main/0,,0-233-200405-48-214479-1-0-0-0-0-0-757-1798
> 39-0-0-0-0-0-0-0,00.html
walił wprost na ciebie? A ty jechałbys jeszcze z ukochana rodziną. A jak by cię
tak dmuchnął i zabił twoich pasażerów. Jak nazwał byś tego kierowcę?

Na wiadomość o tragicznym wypadku Otylii Jędrzejczak i śmierci jej młodszego
brata Szymona, samorząd Rudy Śląskiej - rodzinnego miasta mistrzyni - ogłosił
akcję krwiodawstwa dla pływaczki i wszystkich potrzebujących ofiar wypadków.

Jak juz to do przesady,to tez jest Polska.Cos nie napisano by potrzebna byla
operacja i krew.Ale szumek zawsze mozna podnosic,kazda okazja jest dobra

Czy Otylia powinna zostać skazana?
W Płońsku toczy się rozprawa sądowa, w której nasza pływacka mistrzyni Otylia
Jędrzejczak oskarżona jest spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginął
jej brat.

Przypomnijmy: 1 października 2005 roku Otylia Jędrzejczak prowadząc chryslera
300C wyprzedzała kolumnę samochodów. Gdy z przeciwka nadjechał fiat uno, by
uniknąć czołowego zderzenia zjechała z drogi w lewo, na pole, gdzie po
przejechaniu około 100 metrów uderzyła w drzewo, po czym samochód kilkakrotnie
dachował. Na miejscu zginął 19-letni brat pływaczki, Szymon. Ona sama doznała
m.in. licznych potłuczeń, urazu stawu barkowego i kręgosłupa.

Otylia szybko wróciła jednak do sportu, urazy nie okazały się groźne i nie
wpłynęły na jej formę sportową.

motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/czy-otylia-powinna-zostac-skazana,874397,415

Czy pływaczka powinna dostać surowszą karę?

Sąd Rejonowy w Płońsku uznał Otylię Jędrzejczak za winną nieumyślnego
spowodowania wypadku, w którym zginął jej brat. Pływaczka została skazana na 9
miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania pracy na cele
społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie.

Dodatkowo sąd nałożył na Otylię Jędrzejczak zakaz prowadzenia pojazdów na
okres jednego roku.

Wyrok ogłoszono pod nieobecność pływaczki, która od kilkunastu dni
przygotowuje się do mistrzostw świata w Australii. W sądzie byli natomiast
rodzice Otylii, którzy w procesie występowali jako poszkodowani.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4005590.html

Gdzie Ty wyczytałaś, że ja pochwalam przyciskanie gazu? Pytałam tylko
przedpiścę, czy czasem nie ma takich znajomych, bo z tego, co wiem, sporo ludzi
w Polsce lubi tak jeździć, czego NIE POCHWALAM. Ale, niestety, to się nie
zmienia DOPÓKI ludziom nie stanie się to, co Jędrzejczak. Widać, każdy
lekkomyślny kierowca musi się sparzyć, szkoda, że w taki sposób.
A Twoja, Aniu, uwaga, że Otylia nadaje się do resocjalizacji, jest co najmniej
niepoważna. Uważasz, że ona NADAL będzie tak jeździć? Po TAKIM przeżyciu? Ten
wypadek był, niestety, najskuteczniejszą resocjalizacją.

Gość portalu: Obecny napisał(a):

> Zeznania
> trzech zespołow biegłych i światków potwierdziły zeznania Otylii,

Ale Sąd Rejonowy ją skazał, Sąd Okręgowy wyrok w apelacji
podtrzymał. W oczach sądu nie była jednak pani Jędrzejczak tak
całkowicie i kryształowo niewinna, jak usiłujesz mi tu przedstawić.
Została potraktowana wyjątkowo łagodnie, dostała ograniczenie
wolności - niech tam, bądźmy wyrozumiali, choć wątpię, aby tak samo
łagodnie potraktowano jakiegoś "zwykłego" winowajcę. W myśl prawa
pani Jędrzejczak jest winna, ale ona nadal nic złego w swoim
postępowaniu nie widzi. Wzniesienie było, TIRy za ciasno jechały,
wszyscy z czystej zawiści biedną Oti prześladują. Spisek. Zmowa.
Wszyscy są winni, ale ona nie. A jej apologeci, jak ty, idą w
zaparte. I to jest smutne.

Ktoś się pytał dlaczego oczekuję, że Jędrzejczak powinna być wielkim
człowiekie, a nie jest. Odpowiadam: Bo jest wielkim sportowcem i
jako taka, powinna dawać przykład innym. I daje, ale negatywny, a
skoro tak, to jako osoba publiczna, zasługuje na bardziej surowy
osąd niż zwykły śmiertelnik. Jędrzejczak, nawet po wypadku, mogła
sporo zrobić dla poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach, uznała
jednak, że skoro ona sama jest niewinna i czysta jak łza, nie musi
się do tego zniżać. Trenerom, działaczom sportowym i apologetom
wizja podium olimpijskiego przesłania oczy. Mnie, jak powiadam,
wszystko jedno, bo ja już Jędrzejczak nie kibicuję.

Pekin: Ostatnia szansa Jędrzejczak, trener zani...
Kibicowanie Otylii skończyło się gdy nie potrafiła się przyznać do winy w
procesie po wypadku samochodowym. Zdaję sobie sprawę, że to ogromna tragedia
dla młodej osoby mającej całe życie przed sobą. Jednak od sportowca,
olimpijczyka, mistrza oczekiwałoby się choć nieco wyższych norm moralnych i
odwagi. Zachowała się jak pozbawiony honoru tchórz myślący tylko o sobie mimo
zdobytych wcześniej laur nie zasługuję na uznanie i podziw. Każdy inny
człowiek na jej miejscu zostałby potraktowany zupełnie inaczej - a podobno
konstytucja mówi, że wszyscy są wobec prawa równi ha ha ha.
Życzę jednak jej, żeby zdobyła ten upragniony medel - nie dla siebie, ale dla
brata...

Czy to koniec jej kariery?
Chrysler wykończył Otylię Jędrzejczak a mercedes wykończy Radwańską.
Agnieszka moze wsiąśc do takiego auta za 5-6 lat pod warunkiem ze
bedzie non stop jezdziła i zrobi ze 500000km.
Inaczej skonczy jak Otylia.
Samochód to nie jest zabawka i myśle ze nie odmówi sobie zeby
nacisnąc gaz do 250km/h.
Zatrudnij sobie kierowcę z dużym stażem za kierownicą i nie ryzykuj
kariery.
Mercedes -Chrysler wykorzystał Otylię i to on ponosi
odpowiedzialnośc za jej wypadek.

KIEDY DZIENNIKARZE PRZESTANĄ FAŁSZOAĆ PRAWDĘ???
dziewczyna jest WINNA strasznego wypadku na drodze, nie zachowała ostrożności na
drodze, która jest wyjątkowo niebezpecza, a przedstawiono ją jako OFIARĘ...
rozpowszeniając komunikaty w stylu "otylia jędrzejczak ULEGŁA wypadkowi" gdyby
to był tzw. "zwykły człowiek" komunikat wyglądałby pewnie tak... kobieta na
trasie płock-warszawa wyrzedzając w niebezpieczny sposób, kolumnę pojazdów z
prędkością ponad 180 km/h zjechała na przeciwny pas, wpadła do rowu, a następnie
uderzyła w drzewo powodując tym samym śmierć towarzyszącego jej pasażera...
współczuję jej i rodzinie, ale nie można się użalać nad głupotą na drodze,
dobrze, że nie zabiła jeszcze innych ludzi

Policja: Nie tnijmy drzew, tylko znakujmy!
Drzewa były dobre wtedy, gdy ludzie jeździli konnymi zaprzęgami. Dziś są tam
samo niebezpieczne, jak rozlana na jezdni oliwa. Inne czasy, inne p0ojazdy.
Dobrze, że na drogach są fotoradary, chociaż już raz zapłaciłem. Nie byłem
świadom, że w Polsce już istnieją. Przynajmniej oduczą część kierowców szaleństw
na drugach. Kierowców wariatów na drogach nie brakuje. Wyprzedzanie na podwójnej
linii jest nagminne. Wyprzedzanie na łuku drogi tak samo. Miganie światłami o
zmroku, żeby mu zjechać na pobocze, kiedy już nie jest tak widno, żeby zobaczyć
rowerzystę, czy pijanego przechodnia. I potem dziwimy się, że przy prostej
drodze, przy dobrej nawierzchni i oznakowaniu jest tyle krzyży upamiętniających
śmiertelne wypadki. Według mnie drzewa powinny rosnąć pięćdziesiąt metrów od
jezdni. Wtedy nawet Otylia Jędrzejczak nie straciłaby brata.

Chcąc, nie chcąc, drogi forumowiczu, ustosunkuję się do Twojej wypowiedzi,
chociaż mam już dość tłumaczenia wszystkim, ze to moja opinia i mam do niej prawo.

forumowicz_pospolity napisał:

> gdzie jest info o tym ze chcą uniewinnienia??

Wszędzie, kochany, niemal w każdym serwisie informacyjnym to słyszałam.

> czyli reprezentant POlski powinien odpowiadac surowiej niz zwykly obywatel za t
> o
> samo
>
> a gdzie równosc obywateli wobec prawa?

Nie napisałam, że ma odpowiadać surowiej, nie przeinaczaj. To jest
reprezentantka Polski i mamy prawo od niej wymagać nienagannego zachowania i
przestrzegania zasad ruchu drogowego.
Pomyśl tylko, co stałoby się, gdyby Otylia Jędrzejczak zabiłą kogoś z Twojej
rodziny- czego nie życzę.
Czy wtedy też byłbyś tak tolerancyjny?
Wątpię.

> a to obciążenie to mało twoim zdaniem??

A Twoim zdaniem to obciążenie psychiczne to wystarczająca kara za popełniony
czyn, tak?
To w takim razie każdy sprawca wypadku ze skutkiem śmiertelnym czy sprawca
nieumyślnego zabójstwa powinien być z automatu zwolniony z procesu, bo ma
obciążenie psychiczne, tak?

Moim zdaniem Otylia powinna dostać wyrok w zawieszeniu, żadne uniewinnienie.
Podkreślam- MOIM ZDANIEM.

> jak zobaczyłem jak wyglądal po wypadku Chrysler Otyli to starciłem resztki
> sympatii do amerykańskich samochodów.
> Samochód Jędrzejczak wyglądał jak po zderzeniu czołowym z TIRen ,a nie z
> drzewem.

Wyglądał właśnie jak po zderzeniu z drzewem. Drzewa powodują najwięcej ofiar
śmiertelnych na drogach. Gdyby uderzył czołowo w TIRa zniszczenia byłyby
mniejsze, a pasażerowie mieliby większe szanse przeżycia.
Dlaczego tak jest - odrobina fizyki:
1) drzewo nie odkształca się przy uderzeniu i jest walcem - siła uderzenia
koncentruje się na małej powierzchni i rozcinaja samochód (TIR ma płaski
odkształcalny zderzak na wysokości zderzaków samochodu osobowego)
2) przy uderzeniu bocznym - drzwiamy w drzewo samochód łamie się (lekcja fizyki
o maszynach prostych ze szczególnym uwzględnieniem dzwigni)

PS. Polecam zdejęcia crashtestów EuroNCAP przy zderzeń czołowych z prędkością
64km/h i bocznych w "drzewo" z 29km/h. Energia 9 razy mniejsza, a szkody
nieporównywalnie większe.

czy mozna kogos,kto w niewiele ponad rok po zdobyciu prawa jazdy jedzie z
szybkoscia 180 km/h nazwac odpowiedzialnym czlowiekiem
bardzo wspolczuje Otylii i jej rodzicom z powodu smierci brata i syna,ale to co
sie stalo stalo sie wylacznie z jej winy
ja moge ostatecznie(!) zrozumiec,ze z taka szybkoscia pomyka po drodze ktos kto
przejechal setki tysiecy kilometrow,kto w ciagu tych przejechanych tysiecy
kilometrow przezyl i wyszedl bez szwanku z sytuacji zagrozenia wypadkiem,kto
wie co robic w przypadku zagrozenia,bo doswiadczenie to zdobywal przez wiele
lat i przy mniejszych szybkosciach(albo przy wiekszych,ale mial
szczescie).Kierowca z poltorarocznym stazem nie ma prawa jechac z taka
szybkoscia ,poniewaz nie jest w stanie w przeciagu ulamka sekundy uchronic sie
przed wypadkiem dzieki nabytym odruchom,bo ich jeszcze sobie nie wyrobil.
Pare razy juz na tym forum byly dyskusje dotyczace idiotow ,ktorze zabili
siebie lub innych przekraczajac szybkosc w miejscach ku temu absolutnie
niedostosowanych.
Przykro mi to napisac,ale dla mnie Jedrzejczak w tej chwili niczym nie rozni
sie od tzw dawcow na motocyklach.

Msza w intencji Otylii Jędrzejczak w kościele p...
Msza w intencji przestępcy?
Kodeks Karny:
Art. 177.§ 2. Jeżeli następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki
uszczerbek na jej zdrowiu, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6
miesięcy do lat 8.

Biegły sądowy: Otylia Jedrzejczak jechała 110 k..
>jechała z prędkością 130-150 km/h. Przyznał, że mogło to być około 110 km/h,

Czyli za szybko, tak czy owak.

>a tuż przed uderzeniem w drzewo - około 70 km/h.

A jaka droga hamowania?

>Według niego, zjechanie przez Jędrzejczak z drogi na pobocze było prawidłową
>reakcją ratunkową, która mogła doprowadzić do uniknięcia wypadku.

Czyli nie wrabala dodatkowo w samochod jadacy z naprzeciwka.

>W opinii Gryglewskiego, ukształtowanie drogi mogło znacznie ograniczać
>Jędrzejczak widoczność drogi. "Uważam, że oskarżoną mogło zaskoczyć
>pojawienie się na drodze samochodu jadącego z przeciwka ze względu
> na pewną nierówność terenu" -dodał biegły.

Czy nie nalezy jezdzic tak, aby byc przygotowanym na tego typu sytuacje?
Zwlaszcza, gdy sie jedzie za szybko?

>Potwierdził, że o zmianie ukształtowania drogi w miejscu, gdzie doszło
> do wypadku, nie informują żadne znaki.

KIedys przed samochodem biegl sluzacy z czerwona choragiewka i glosno krzyczal
albo trabil. A tu nawet tego nie bylo.

Potrąciłam śmiertelnie pieszego po alkoholu...
Ostatecznie całkowitą winę za spowodowanie tego wypadku poniosła jego ofiara.
Jednak po koszmarze, który przeżyłam, wiem co spotkałoby mnie, gdybym jechała
tak jak Otylia Jędrzejczak - gniłabym w więzieniu! Dlaczego ona ma być
potraktowana przez prawo inaczej niż miałoby to miejsce w moim przypadku??? Ja
w swojej profesji też jestem mistrzynią (choć gazety piszą o mnie rzadziej niż
o OJ!

Kłopot z tym, że reprezentant nie może być karany
hanka992 napisała:

Chyba stąd ta odmowa poddania się karze i lansady biegłych, żeby nie
wyeliminować zawodniczki z występów międzynarodowych

> Ostatecznie całkowitą winę za spowodowanie tego wypadku poniosła jego ofiara.
> Jednak po koszmarze, który przeżyłam, wiem co spotkałoby mnie, gdybym jechała
> tak jak Otylia Jędrzejczak - gniłabym w więzieniu! Dlaczego ona ma być
> potraktowana przez prawo inaczej niż miałoby to miejsce w moim przypadku???
Ja
> w swojej profesji też jestem mistrzynią (choć gazety piszą o mnie rzadziej
niż
> o OJ!

Nie pisalem o Otylce tylko o przedmowczyni,czytaj uwaznie. A na miejscu Pani
Jedrzejczak bym wyprzedzal wtedy kiedy mozna,a nie akurat wtedy kiedy z
naprzeciwka jedzie Uno czy co tam bylo;-) Coz Otylia miala prawko pol roku, czy
niewiele dluzej,a przy tym zero fantazji na drodze.Mimo to nie zadam zadnej
kary dla niej,bo kara wg mnie wystraczajaca jest to,ze zyje ze swiadomoscia,ze
ona siedziala za kolkiem.Jednak to ona spowodowala wypadek (przeciez nie duch)
w ktorym przez jej blad zginal czlowiek. Trzymajmy sie faktow tyle. Sad jest od
wymierzania kary...

Kiedyś w Anglii zrobiono badania ruchu drogowego na zlecenie ichnich firm
ubezpieczeniowych. Wyniki można podsumować tak: młodzi wiekiem i stażem kierowcy
prowadzą stosunkowo bezpiecznie jadąc sami. Natomiast mając w kabinie
rówieśników zaczynają popisywać się umiejętnościami i prowadzą bardzo
niebezpiecznie. Kierowcy w średnim wieku nie poddają się wpływowi obecności
pasażerów w kabinie i prowadzą auta na ogół bezpiecznie choć szybko i
agresywnie. Starsi wiekiem mają zaś skłonności do szarżowania w pojedynkę
podczas gdy jeżdżą bezpiecznie z pasażerami na pokładzie.
Otylia ma prawo jazdy od niedawna. Może jej się wydawać, że jest już dobrym
kierowcą. Niestety rzeczywistość boleśnie zweryfikowała jej przekonania. Może
jej brat podpuszczał ją do szybszej jazdy? Może gadała przez telefon? Może była
przekonana, że zdąży wyprzedzić, że jadące z przeciwka Uno odsunie się na
pobocze? A może kierowca uno jechał bez świateł i, wszak nie było jeszcze ciemno
gdy doszło do tego wypadku, był dla jadącej szybko Otylii słabo widoczny? Może,
może, może...
Zastanowić by się trzeba co, tak naprawdę, jest przyczyną tego wypadku. Mnie się
wydaje że szybkość i brak doświadzczenia. I psychika nawykłej do bycia pierwszą
Otylii. Auta bym nie winił...
Jeszcze słów parę o samarytanizmie Otylii i o tym, że nie chciała zabić jadących
Uno. Otóż w takich sytuacjach działa podświadomość i instynkt, nie rozum. Otylia
nie myślała o ludziach w Uno, nie analizowała gdzie ma uciec, co zrobić. Ona
chciała po prostu uciec ze śmiertelnej pułapki w której się znalazła.
Podświadomie wiedziała, że w prawo nie może uciekać, jechać prosto też nie może
bo Uno-w tych kierunkach czyhało na nią niebezpieczeństwo. Szarpnęła więc
kierownicą w lewo i wyjechała w pole. Potem auto było już najprawdopodobniej
niesterowne, a nawet gdyby można było nim kierować- było za mało czasu na
zrobienie czegokolwiek.
Jedno jest pewne. Otylia musi ponieść karę za spowodowanie wypadku ze skutkiem
śmiertelnym. Otylia Jędrzejczak, nie mistrzyni świata, mistrzyni olimpijska,
Motylia, podziwiana przez nas wszystkich i szanowana pływaczka.

Moim zdaniem wina leży tutaj:
Ja zauważam problem gdzie indziej nieco niż moi przedmówcy (czy przedpiszacy
raczej). Dla mnie najważniejszą rzeczą jest fakt, iż wypadki i cały ten horror
na drogach spowodowany jest przez brak dróg z prawdziwego zdarzenia. Owszem,
można pisać o piratach drogowych, debilach bez wyobraźni, wyprzedzaniu na
trzeciego. Ale zauważcie moi drodzy, że wiele takich sytuacji powoduje
narastająca frustracja kierujących. Przykład: przedstawiciel handlowy ma do
obskoczenia w obszarze 1000km kwadratowych 30 punktów sprzedaży detalicznej w
różnych wiochach. Przez wiele wioch takich wiodą drogi tranzytowe i jest duże
natężenie ruchu. Jak myślicie? Ile trwałoby wykonanie limitu punktów przy
jednoczesnym zachowaniu przepisów? Kolejny przykład: istnieje coś takiego jak
dostawy "just in time". Tir odbiera podzespoły produkowane w Gliwicach, które
należy natychmiast zawieść do portu w Szczecinie, bo statek odpłynie i po
ptokach. Wyobraźcie sobie drogę 600km do pokonania przez Tir w ciągu 8 godzin
po naszych drogach. Zero odcinków drogi dwupasmowej. Za to same wiochy, koleiny
i dziurawe drogi. Ludzie po prostu tracą cierpliwość, zaczynają świrować i
powodować wypadki. Można wysuwać tutaj zarzuty, że pracodawca to bezduszny
ćwok, że należy mu się postawić, że należy słać skargi do PIP-u, że kierowcy
nie mają wyobraźni itd. A moim zdaniem to oznacza, że jesteście za tym, aby
gospodarkę dostsosowywać do stanu infrastruktury, a powinno być na odwrót.
Przecież gospodarka się kręci, trzeba jeździc, załatwiać, dostarczać, odbierać.
Bo czas to pieniądz i ludzi się nie zmieni. To co należy robić, to nagłaśniać
dlaczego np. Otylia Jędrzejczak przeżyła tragedię swojego życia. Dlatego, że na
kursie prawa jazdy 90% czasu spędziła na placu manewrowym? Dlatego, że
wyprzedzała jak wariat? Moim zdaniem dlatego, że musiała jechać kilkaset
kilometrów po zatłoczonych pseudodrogach, gdzie jak masz niesczęście jechania
za jakimś ciągnikiem, to możesz za nim jechać godzinami bez możliwości
wyprzedzenia. Ludzi się nie zmieni. Zawsze będą nerwowi. A jeżeli ktoś woli
zmieniać ludzi niż drogi, to cóż... Lenin też chciał zmieniać ludzi...

Dużo słów, szkoda tylko, że nie na temat.
Człowek jadący na takiej drodze 180 km/h i łamiący przepisy prawa o ruchu drogowym i zabijający w spowodowanym przez siebie wypadku człowieka to zwykły przestępca.
Otylia Jędrzejczak jest więc zwykłym przestępcą.

Mniej więcej albo dokładnie mi o to chodzi.Pierwsze zdanie ,jest nazwisko
Jędrzejczak -przynajmniej ludzie przeczytają.Choć wszystko akurat z tezą tego
artykułu ma niewiele wspólnego.
Z wyników na olimpiadzie swoich zawodników cieszą się na całym świecie.W
skrajnych wypadkach stawiając pomniki czy ofiarując zawodnikom np taką ilość
złota ,ile ważą(vide kiedyś Turcja)W każdym kraju medalista staje sie osobą
medialną ,wykorzystywaną potem do różnych celów.Tutaj Smolorz juz ja wykorzystał
w dwa dni po sukcesie -dla swoich brudnych wojenek w sprawie prawdziwej śląskości.
Co do ojców sukcesu-oczywiście ,że tak jest-że piersi do orderów będzie wiele.
Zcznie sie to od władz RŚl poprzez władze wojewódzkie,itd itp
Ale tej zwykłej radości zwykłym ludziom ,którzy moga teraz powiedzieć,że
przecież oni Otylie znają-odbierać nie wolno a kpienie i szydzenie z tego jest
wredotą i tyle.
Co do basenu i RŚl-obawiam się, w36 ,a nawet zaryzykowałbym głowę,że gdyby te 16
lat temu istniał basen po drugiej stronie ulicy-nie byłoby nie tylko medali ale
Jędrzejczak nie byłaby pływaczką.Po prostu pochodziłaby na gimnastyke korekcyjną
,popluskała w wodzie i na tym by się skończyło.A dzięki temu,że zaangażowani
byli rodzice,że dojazdy na basen kosztowały i czas ,i pieniądze i wiele
wyrzeczeń ,że z biegiem czasu było trudniej zrezygnować- efekt jest taki jaki jest.
I naturalną rzeczą jest też ,aby uprawiać sport ,zwłaszcza pływacki trzeba
wyjeżdżać -i tu Śląsk nie ma nic do rzeczy.Najlepsi jeżdżą do USA i tam
trenuja.I robi tak cały świat,może oprócz Australijczyków.To że u Otylli był
Kraków,jest Warszawa a był epizod w Niemczech(jakoś nikt o nim teraz nie
wspomina-nawet Otylia) -i udało sie jej to w Polsce-czesć i chwała.A nie
ględzenie i wywątrobianie ,o niemożności sukcesu gdy sie nie wyjedzie z Śląska
.

Otylia Jedrzejczak - co dalej?
Witam!
W zwiazku z ostatnimi wiadomosciami nt. Otylii Jedrzejczak chcialbym sie
dowiedziec na jakim etapie jest postepowanie prokuratorskie w sprawie
spowodowania wypadku drogowehgo ze skutkiem smiertelnym?

Co chcesz - sa rowni i rowniejsi - Otylia Jedrzejczak zabila brata w wypadku i
dalej plywa, Jakubowska stuknela rowerzyste i pojdzie siedziec, chocby
Kaczynski z Giertychem osobiscie mieli wystepowac w roli prokuratorow...

Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzienia?..
Czy też jest "równiejsza" i nie poniosła kary za spowodowanie wypadku z
ofiarą śmiertelną?...

www.interia.pl zamieściła ostatnio galerię zdjęć z Otylią Jędrzejczak,
dokumentującą jej udział w teledysku zespołu Variux Manx.
Nie poinformowano jednak, czy miało to miejsce przed, czy po wypadku.
Nie wiecie może, kiedy odbyło się to nagranie?

dobrze ujete: "akcje promocyjne jak np. Orange w wypadku Otyli Jędrzejczak"

the_dzidka napisała:

> > Otylia procz tego ze jest swietna plywaczka i sympatyczna dziewczyna byla
> tez
> > piratem drogowym. Spowodowala zagrozenie na szosie i za to powinna
> odpowiadac.
> > Jesli sie wybroni to ok, ale jak kazdy czlowiek powinna odpowiadac. I nik
> t
> nie mowi o wtracaniu jej do wiezienia ale o tym ze powinna podlegac karze tak
> jak normalny inny czlowiek na jej miejscu. Inaczej pialibyscie na tym forum
> gdyby jadac z taka szybkoscia wpadla nie na drzewo ale na kogos z Waszej
> rodziny - ukochana narzeczona, tate, mame lub Wasze dziecko.
>

ale to przecież byłaby inna sytuacja, inna kwalifikacja, spowodowanie
smierci obcej osoby, to by zupelnie zmienialo postać rzeczy

> Niestety, co by sie tu na ten temat tutaj napisało, to do obrońców pani
> Jędrzejczak to nie dotrze. Jedyna ich odpowiedź na wszystko: ale ona już
> została wystarczająco ukarana. No to ja zapytam: dlaczego zwykły Kowalski,
> który tez spowodował na skutek brawury wypadek, zabił np. siostrę, i żyje z
> wyrzutami sumienia, nie wywinie się od procesu i kary?

a skąd wiesz że się nie wywinie?
miałby szanse się wywinąć

(Nie żeby go wsadzili na
>
> resztę zycia do więzienia, ale skoro było przestępstwo, jest tez proces i
> jakaś, choćby symboliczna, kara.) Po co mu proces, wystarczą mu jego wyrzuty
> sumienia. Dlaczego tak nie jest? Bo nie zdobył paru złotych medali?
> I w tym własnie rzecz - że za łatwo się wybacza niektórym ludziom. Tak jak
pani
>
> Jędrzejczak, bo zdobyła kilka złotych medali. No cóż, dla zakompleksionych
> sportowo i nie tylko, Polaków, to może być wystarczający powód.

nie wrzucaj tak wszystkich do jednego wora pt "kompleksy" bo to przytępia
ostrze twojej argumentacji

zastanów się lepiej nad całoscią tej sytuacji i nad celowoscia odbywania
kary więzienia w tym przypadku

a jeszcze lepiej zapoznaj się co mówi prawo w takich przypadkach a w
szczególności jakie dopuszcza środki łagodzące

Może kiedyś do
> was dotrze, jacy jesteście smieszni.
>

taaa, onet.pl

jak rowniez moglby nie zginac nikt, bo zdaje sie koleiny na trasie maja wplyw
na kierunek, gdzie cie wyrzuca w przypadku poslizgu. Wiec owszem, sprawca
wypadku ze skutkiem smiertelnym a nie morderca. Czy Otylia Jedrzejczak jest tez
morderczynia?

zagadka : kim jest Otylia J. ?
"Prokuratura Rejonowa w Płońsku (Mazowieckie) postawiła mistrzyni
olimpijskiej w pływaniu Otylii J. zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku
drogowego, w którym zginął jej brat, Szymon Jędrzejczak."

kubusala napisała:

> Nie ma najmniejszego znaczenia czy przed wyprzedzaniem jechała 20km/h czy 80,
> ważne jest to,że w trakcie wyprzedzania rozpędziła się do prawie 180km/h a
> mogła tylko do 90km/h. Spowodowała wypadek ze skutkiem smiertenym i bedzie
> miała za to sprawę. Na pewno dostanie wyrok w zawieszeniu, bo nie jechała po
> pijaku, bo to Jej pierwszy wypadek itd i myślę,że nie ma dla niej
najmniejszego
>
> znaczenia czy dostanie 10 czy 20 lat w zawiasach. Prawda jest taka,ze przez
> swoją jazdę zabiła brata i będzie musiała z tym żyć. A to największa kara
jaka
> mogła Ją spotkać.

Kubusala jak się zgadzam z Tobą. Drazni mnie tylko szukanie usprawiedliwienia
dla niej. Nie wierzę w tych świadków co ją widzieli jak jechała niby 70, nie
wierzę i tyle. I mam wrażenie że Ci świadkowie sa tylko dlatego że o Otylia J a
nie Anna Kowalska.

> Natomiast czy to prawda,że gdyby to był szary człowiek a nie Otylia
Jędrzejczak
>
> to na pewno poniósłby surową karę to nie do końca jest pewne. W zeszłym roku
w
> moim miescie facet na kacu zabił dziewczynke na przejsciu dla pieszych. Nie
> wiem jak to zrobił, jakich adwokatów wynajął, komu zapłacił, ale jest na
> wolności i nawet jeździ autem. Nawet chyba moralniaka za bardzo nie ma, bo
> kazdy normalny człowiek po czyms takim nie wsiadłby za kółko przez długi
okres
> czasu.

Widać to również nie był szary człowiek. Chodziło mi o ludzi bez pieniędzy,
znajomości, kontaktów, sławy.

Więc dajmy Otyli spokój, Ona uwierzcie mi zapłaci za swoje najsurowszą
> cene.
> Może dlatego,że ja tez mam brata, może dlatego,że jakos potrafię sobie
> wyobrazic, co ona czuje, jak bardzo teraz żałuje, może dlatego jakos nie jest
> mi do śmiechu, no a wy widze bawicie sie dobrze.Obyście nigdy nie popełniły
> błędu zyciowego za który trzeba taką cenę zapłacić.

Jeden błąd mi już odpada z góry. Ja nigdy nie rozpędzam się do 180 jak wiozę
kogoś.

"Z nadejściem jesieni – i tak szybka rzeczywistość – nabiera coraz większego
tempa. Dzień goni dzień, bo coraz krótszy, wydarzenie – wydarzenie, a śmierć –
człowieka. Ta zebrała w ostatnim tygodniu tragiczne żniwo. Najpierw zginęli
uczniowie, którzy wyruszyli z pielgrzymką do Częstochowy, potem brat Otylii
Jędrzejczak. Znani czy nie, zabrali ze sobą pokładane w nich nadzieje i
niespełnione marzenia, zostawiając doświadczenie największego żalu i przemożne
pragnienie odwrócenia biegu wypadków. Jednak, co się zdarzyło, tego nikt nie
cofnie. Świat – niczym rakieta kosmiczna - znajduje się w stadium nabierania
prędkości. Przed nami nowy rok wysiłków i zmagań, z którymi – bez względu na
to, co się zdarzy - będziemy musieli sobie poradzić. Znów codziennie usłyszymy
o ludziach, którzy nie dojechali do celu z powodu nadmiernej prędkości, zginęli
w zamachach terrorystycznych albo w wyniku katastrofy czy tornada. Spojrzymy na
te wiadomości z dala, przez ekrany telewizorów lub przeczytamy na martwej
karcie papieru i powiemy: „To jakaś czarna seria” czy „Znów kolejna tragedia”
albo w bezsilności krzykniemy „Jezus Maria”. Krzykniemy i po chwili – jakby
nigdy nic – znów wrócimy do swoich obowiązków, bez których już nie potrafimy.
Co z tego, że tracimy zdrowie lub najbliższych? Nie mamy czasu o tym pomyśleć.
Gonią nas terminy, spotkania, umowy. Nawet w szpitalach rzadkością są pacjenci,
którzy leżą dłużej niż kilka dni. Robi się im badania albo jakiś zabieg i
szybciutko wypisuje do domów. A jak tam nie ma się kto zająć chorym, to do
hospicjum. Dopiero tam tempo opada, a człowiek ma czas, by zastanowić się nad
tym, co minęło. Za dużo czasu."

z mojej lokalnej gazety i na czasie:
bo listopad za pasem,
bo takie jest tempo naszego życia, że nie mamy czasu na zatrzymanie lub choćby
zwolnienie,
bo kiedy za miesiąc wrócimy z cmentarzy, ze sklepów znikną znicze, a pojawią
się ozdoby choinkowe,
bo te ozdoby znów nakręcą nam tempo, a my odfajkujemy jedynie kolejny obowiązek
wobec tych, którzy odeszli
bo ........
bo .........

Prokuratura ujawnia przyczynę wypadku Otylii
A może jechała 40 km/h co??? Widać stąd że wszyscy chcą uchronić Jędrzejczak
przed zła opinią prasy !!!

Pod koniec listopada zeszłego roku płońska prokuratura rejonowa postawiła Otylii
Jędrzejczak zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem
śmiertelnym. Grozi za to kara od pół roku do 8 lat pozbawienia wolności.

Nie wiem, ilu z Was przeszło w jednym kawałku pieszo 300 km. Po niektórych
wypowiedziach wnoszę, że niewielu. Ja przeszedłem w o niebo lepszych warunkach
niż polarne i wiem, że jakkolwiek nie jest to jakiś heroiczny wyczyn dla osoby
pełnosprawnej, to nie jest też to bułka z masłem. Myślę, że 300 km w
Arktyce/Antarktyce bez nogi i ręki, nawet z pomocą doświadczonego polarnika to
jednak wyczyn godny uwagi.

Argument typu "jak ma się wyczyn Meli do wyczynów innych polarników" jest
niesamowity. Czy to, że komuś udało się wdrapać na Everest zimą niweluje
dokonania tych, którzy poszli tam latem w lepszych warunkach? Czy to, że
mężczyźni biegają na 100 m szybciej, jest argumentem za nieodnotowywaniem
rekordów kobiecych? No nie. To po prostu dokonania z innych kategorii. Wyprawa
na dwóch nogach to po prostu inna konkurencja niż wyprawa na jednej nodze i
protezie. Jeszcze jedno porównanie: Otylia Jędrzejczak nie miałaby szans
ścigając się z mężczyznami. Czy jej złoty medal krzywdzi faceta, który w swojej
konkurencji, płynąc szybciej niż ona, nie znalazł się na podium?

Problem, o którym pisze Kornel, że jedni mają szczęście w postaci dojść do
sponsorów i znanych podróżników (z tego, co wiem, to Kamiński jest jakimś
znajomym znajomych rodziców Janka), a inni nie, oczywiście istnieje, ale trudno
robić z niego zarzut. Taki jest świat - szczęśliwe zbiegi okoliczności nie są
dane wszystkim, co nie zmienia faktu, że niekorzystanie z nich jest według mnie
grzechem (zwłaszcza jeśli stanowią one pewnego rodzaju rekompensatę od losu za
wcześniejsze nieszczęścia).

Rodzice Meli stanęli na głowie, aby po wypadku dać synowi jakiś powód do życia.
Moim zdaniem nie wykazali się postawą roszczeniową (polega ona na biernym
oczekiwaniu na mannę z nieba), ale postawą aktywną. Jeśli tyko nie będzie
przedstawiać się historii Janka Meli jako czegoś, co spadło mu z sufitu, ale
będzie to przykład, w jaki sposób należy mądrze pomagać szczęściu, to nie widzę
niebezpieczeństwa podsycania postaw roszczeniowych.

no tak, komentatorzy wspominaja czasem w odniesieniu do Jedrzejczak o Motylii,
Motylce... Mnie z kolei rzucił się w oczy wpis w internecie (zwiazany rzecz
jasna z wypadkiem, ktory spowodowała) w ktorym Otylię przerobiono na Mortylię.
To juz nie brzmi tak wdziecznie

Postawiono zarzut !!!
Mistrzyni olimpijskiej w plywaniu Otylii Jedrzejczak postawiono zarzut
nieumyslnego spowodowania wypadku drogowego, w ktorym zginal jej brat.

Jakaś czarna seria wśród sportowców. Najpierw wypadek siatkarza- tragiczny
niestety, teraz Otylia Jędrzejczak w cieżkim stanie po wypadku ( jej brat
zginął na miejscu ).

A moze i jednych i drugich krytykuje się slusznie? dziecku trzeba
poswiecac czas, to oczywiste, ale za duzo czasu i za malo czasu to
niedobre rozwiązania. Chocby dlatego, ze w tym drugim wypadku
rozwijamy w dziecku wlasne pasje, nie dajac mu dostatecznie duzo
czasu na to, by robil to , co chce - nie to, czego my chcemy. Może
wyrośnie z niego intelektualista, znajacy 5 językow, ale czy
wyrosnie czlowiek szczęśliwy.
Mnie czytania uczyły w ramach zabawy w szkołę dwie o rok starsze
sasiadki. Po dwoch miesiacach czytałam jako 6-latka "W pustyni i w
puszczy". Synowi pokazałam litery, czytał jako 4 latek, a jako 9
latek już także grube ksiażki. Tyle, ze takie, ktore miał szanse
zrozumieć. Sa dzieci, ktore po prostu wczesnie dorastaja do
czytania - niezaleznie od stosowanych metod. Sa tez takie, jak moj
drugi syn i corka - ktore nauczyly się czytać majac o zgrozo 6 lat,
a teraz czytaja bezustannnie. Czy cos stracily, nie czytajac
wczesniej - bardzo watpię. Dziecko nie czyta przed szkołą, w szkole
(pod lawka) i do północy w swietle latarki dlatego, ze nauczyło sie
czytać w wieku lat trzech, tylko dlatego, że albo rodzice zarazili
je pasja czytania(chocby czytajac na glos) , albo po prostu samo
lubi czytać.
Zyskały natomiast czas, na stworzenie wlasnych pasji, nie moich.
Moze, gdyby Otylia Jedrzejczak nie musiala być najlepsza,
najszybsza, doskonala, moglaby spóźnić się pare minut do domu i nie
zabilaby wlasnego brata. Dziękuje, wole dziecko, ktore nie jest
mistrzem sportu, ale wyrasta na osobe odpowiedzialną - a na taka
Otylia nie wyrosla.
Nie jest też prawdą Pani zdanie o rodzicach sławnych ludzi.
Przyklad - Maria Sklodowska nauczyła się biegle czytać majac trzy
lata, przypatrując się, jak siostra męczy się z elementarzem. Gdy
rodzice to zauwazyli, ile razy widzieli ja z książką, zabierali i
proponowali lalkę, spacer, bieganie po dworze. I co? Nie
poskutkowalo?

popirna napisała:

> Nie, bo są dwie wizje (przynajmniej) Europy, jedna to Europa silna
>scentralizoana, zarządzana więszkościowo,

Tjaaa, rozumiem ze ta centralizacja i zarzadzanie Europa ma sie
odbywac nad Wisla...

> No ale kobito, chyba nie wierzysz, że uczciwa posłanka została na
>złą drogę zwiedziona przez agenta CBA. To się kłóci z moim
>elementarnym doświadczeniem życiowym, z którego wynika, że skoro
>nie można u mnie czegoś załatwić przy pomocy łapówki, a nie można,
>to niezaleznie od tego, kto przyjdzie i jak będzie naciskał
> to i tak nic nie załatwi.

A mnie to przypomina dywagacje roznych madrali na forach
internetowych po wypadku samochodowym Otylii Jedrzejczak i jej
brata. Oni tez uparcie twierdzili, ze im sie cos takiego nigdy nie
przydarzy, bo oni jezdza kulturalnie i odpowiedzialnie (i mowili to
Polacy, najgorsi i najbardziej chamscy kierowcy Europy). A poza tym
ewidentna wina Sawickiej nie zaprzecza kwestii popelnienia
przestepstwa przez CBA. I na koniec: mysle, ze w PiS-ie tez by sie
znalazla poslanka (lub nawet dwie) tego pokroju...

>możesz to najwyżej okreslić mianem machiwelizmu, czyli
>przekonania, że dobry cel użwięca środki.

Czyli Twoj gust, poczucie smaku lub tez, jak piszesz, hierarchia
wartosci, nie pozwala Ci zaakceptowac zwiazku dwoch kobiet, ale
popycha Cie do popierania czyichs machiawellicznych posuniec? I nie
bez pewnego radzaju dumy tu oswiadczasz, ze wolisz zeby Twoje
poglady nazywano machiawellizmem niz relatywizmem, bo popierasz, w
Twoich oczach, "dobry" cel? Wiesz, nie bede Cie wysylac na stos, ale
wlasnie stracilam ochote do dalszej dyskusji, bo poczulam w ustach
jakis taki NIEsmak...

Przykład otyli jędrzejczak jest bardzo wymowny-> CO Z TEGO ŻE JECHAŁA NA
WŁĄCZONYCH ŚWIATŁACH???? JAK JECHAŁA 120KM/H ?.
Jak to co z tego?, była widoczna lepiej niż gdyby jechała bez świateł a
wypadek?, pryszcz.

I każdego w takim przypadku postawiono by przed sądem za spowodowanie wypadku.
Tak było nawet z Otylią Jędrzejczak.

Profesor Geremek będzie miał to oszczędzone...
I w sumie nie ma co już rozdrapywać sprawy.

Oby tylko jadący Fiatem odzyskali zdrowie.

19-latka skazana za wypadek, w którym zginęły j...
Gdyby ta dziewczyna nazywała się Otylia Jędrzejczak to oskarżyliby maszynistę
o najechanie na samochód.

ewosia napisała:

> (...) mnie nadal nie satysfakcjonuje to, że Otylię Jędrzejczak
> puścili wolno, że prokurator się zbłaźnił. Zabiła brata,
> przecierpiała swoje, na pewno więcej nie zrobi czegoś takiego. Ale
> kara powinna ją spotkać.

Czy wiesz, ze KAZDY z nas, jezdzac po naszych duktach wiecej niz z domu do przedszkola dziecka, ma przeogromna szanse znalesc sie na miejscu Otylii? Za duzo okazji/koniecznosci wyprzedzania, ktore z natury swojej sa kolizyjne.

Np. moi rodzice... Moj ojciec SKUTECZNIE wpoil mi, szczeniakowi wtedy, zasady bezpiecznej jazdy (od prawie 20 lat bez kraksy z mojej winy i z jedna nie z mojej). Nigdy nie spowodowal wypadku, mimo, ze bardzo duzo jezdzil (teraz mniej - ma ponad 70 lat).

Do czasu. Otoz kiedys wyszedl na wyprzedzanie wolno sunacego Zuka (pewnie niedaleko jechal...). Standard - przeciez nikt nie bedzie jechal z punktu A do odleglego punktu B z predkoscia najwolniejszego w danym momencie uczestnika ruchu!!!

Jak juz byl dokladnie na wysokosci Zuka, zza niego, z polnego duktu ukrytego w krzakach z prawej wytoczyl sie Maluch. Dokladnie na czolowe. Moj stary przykleil sie do bariery energochlonnej po lewej i patrzyl jak Maluch rosnie mu w oczach, a jego kierowca nie robi NIC, zeby uniknac wypadku. Zderzenie bylo na szczescie tylko powazna obcierka. WYLACZNIE dzieki mojemu staremu! Gdyby zbaranial jak kierowca Malucha, bylbym chyba sierota.

Sek w tym, ze zgodnie z przepisami, bez zadnych problemow moznaby go wsadzic do wiezienia jezeli bylyby ofiary (w Maluchu bylo cos, od czego w Polsce dostaje sie sr.czki - DZIECKO). Bo nie zachowal, bo przekroczyl, bo cos tam, bo sr... w banie. Bo w chwili zderzenia Maluch bylby juz na pasie, a nie w trakcie NIEPRAWIDLOWEGO, NIEODPOWIEDZIALNEGO i KRETYNSKIEGO wlaczania sie do ruchu! Kierowca Zuka i JEDYNY swiadek zniknal. Na miejscu zdarzenia bylyby dwa wraki - Malucha na swoim pasie i auta mojego ojca w trakcie wyprzedzania...

Wszystkim tym, ktorzy optuja za zaostrzaniem kar polecam przypomnienie sobie biblijnego (ciekawe - jestem niewierzacy...) "kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem"!!! Zadnemu z Was, orlow Temidy, nie zdarzylo sie na drodze cos nieprzewidzianego, za co zgodnie ze zdrowym rozsadkiem nie bardzo moznaby Was winic, a co w swietle SLEPEGO i OSTEGO prawa mogloby Was wsadzic do twierdzy na dlugie lata?

Jezeli nie, to gratuluje! Nie wiem tylko czego...

> zaprojektowano lub zbudowano,
> tak samo jak drzewa stojace przy drogach nie sa przyczynami
> wypadkow,
> tak samo zle zbudowane drogi nie sa!!
Po pierwsze, jesli mozna bylo zbudowac droge ktora bylaby bardziej
bezpieczna - to trzeba ja bylo taka zbudowac. Tylko raz wjezdzalem
od strony Grobli, i uwazam, ze to tragedia - zbyt pozno widze, co
sie dzieje, wiec naprawde ryzyko jest ogromne.

> ksiadz nie zabil dwoch osob nieumyslnie zetkaf,
> umyslnie jechal 100 na godzine,
> i zabil tych ludzi z premedytacja,
Z premedytacja, to jakby celowo jechal po to, zeby ich zabic. To jak
z bronia palna - umyslne jest, gdy zaczajam sie na czlowieka, gdy
trzymam go na celowniku, i pociagam za spust. Nieumyslne - gdy
trzymam bron w domu, gdy ja wyciagam - i przez przypadek
niezabezpieczona bron strzela komus w serce. To razace zaniedbanie -
ale NIEUMYSLNE spowodowanie smierci. Zaden sad nie osmieszy sie w
tym przypadku orzeczeniem o UMYSLNYM spowodowaniu smierci. On jechal
szybko (za szybko), zeby szybciej dojechac, a nie zeby kogos zabic.
Nie wsiadal do auta z mysla: dzisiaj sobie kogos zabije...

> zdecydowana racje ma ryszard11,
> o tym ze zginelo dwoje ludzi zdecydowala za wysoka
> predkosc ksiedza!!!!
O tym, ze zabil dwoch ludzi zadecydowalo to, ze zajechal im droge.
GDYBY JECHAL PROSTO, nawet 150 kmph, ci ludzie by zyli. Gdyby
obydwaj jechali 50 kmph i by im zajechal droge - marne szanse, zeby
wszyscy wyszli calo z wypadku.

> tu sad nie ma czego wyjasniac
> sad wyda tylko skazujacy wyrok,
> bo wina ksiedza , mordercy drogowego,
> nie podlega zadnej dyskusji!!!
Owszem, wyda - ale pytanie, jak wysoka? Jak za UMYSLNE spowodowanie
smierci, czy NIEUMYSLNE? Bo to roznica ogromna - Otylia Jedrzejczak
tez ma w papierach nieumyslne spowodowanie smierci, a w wiazieniu
nie siedziala...

> tyle tylko , ze gdyby jechal 60 na godzine,
> ci umyslnie zabici by zyli!!!!
Jakby jechal 60, a oni 50... to razem daje 110. Predkosci sie
sumuja... Jakie szanse ma ktos, kto z predkoscia 110 uderzy w sciane?
50 wystarczy, zeby zabic.